mala200333
06.05.16, 19:15
Ich związkiem żyła cała polska prasa
To była miłość od pierwszego wejrzenia. Agnieszka Fitkau bez żadnego problemu uwiodła największego przystojniaka PRL-u. Ich związkiem żyła cała prasa.
Byli praktycznie nierozłączni, mimo że ich małżeństwo okazało się nader burzliwe. Dla niej Marek Perepeczko zrezygnował z kariery i wyemigrował na jakiś czas z Polski, choć później miał tej decyzji gorzko żałować.
Potem miłość przerodziła się w przyjaźń i przywiązanie. Małżonkowie wiedli osobne życia, mieszkali w różnych miastach, ale wiedzieli, że zawsze mogą na siebie liczyć. Po śmierci Perepeczki na wdowę po nim spadła fala krytyki. Ale Agnieszka Fitkau-Perepeczko mężnie stawiła jej czoła i zapewnia, że nie zamierza się zmieniać – żyje tak, jak się jej podoba.