Tak sobie

    • mala200333 Re: Tak sobie 21.01.17, 04:53
      Wokalistka znana z hitu "Lambada" nie żyje. Przyczynę śmierci bada policja
      Nie żyje Loalwa Braz, wokalistka grupy Kaoma, znanej z hitu "Lambada". Piosenkarka została znaleziona martwa w samochodzie niedaleko swojego miejsca zamieszkania. Miała 63 lata.
      • mala200333 Re: Tak sobie 21.01.17, 05:02
        American & Hire American” (ang. kupuj amerykańskie, zatrudniaj Amerykanów) – tak brzmi w skrócie hasło przewodnie prezydentury Donalda Trumpa, zaprzysiężonego w piątek na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych.


        Efektem ma być, jak zapisano w programowych dokumentach na stronie internetowej Białego Domu, „wykreowanie nowych 25 mln miejsc pracy w następnej dekadzie oraz powrót do 4-proc. wzrostu gospodarczego rocznie”. A sposobem dojścia do tego celu – walka z niekorzystnymi umowami o wolnym handlu.

        REKLAMA

        Na pierwszy ogień idzie NAFTA, czyli porozumienie o wolnym handlu z Meksykiem i Kanadą. „Prezydent Trump jest zobowiązany, by renegocjować umowę NAFTA. Jeżeli nasi partnerzy (Meksyk i Kanada) nie zgodzą się na renegocjację, na uczciwych warunkach dla amerykańskich pracowników, to prezydent ogłosi, iż Stany Zjednoczone zamierzają wycofać się z NAFTA" – podkreślono na stronie internetowej Białego Domu.

        - Republikanie uważają, że umowa NAFTA jest dramatycznie niekorzystna dla Stanów Zjednoczonych, ponieważ pozwala na przeniesienie wielu miejsc pracy do Meksyku – tłumaczy w rozmowie z Onetem Roman Rewald, członek zarządu Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce. Jego zdaniem niewiele z tych deklaracji jednak wyniknie.

        - Zapowiedź wycofania z NAFTA jest tak samo realna jak inne zapowiedzi, wybudowania muru na granicy z Meksykiem czy obietnicy uczynienia Ameryki "great again" (ang. ponownie wielką) – uważa ekspert. Jak dodaje, do tej pory Trump nie powiedział nic, co by dało przekonanie, że jakakolwiek z jego obietnic będzie spełniona.

        Na dodatek, zdaniem członka zarządu AIH, nieprawdą jest, że NAFTA jest niekorzystna dla Stanów Zjednoczonych. - Logicznie rzecz biorąc otwarcie handlu dla takiego kraju jak USA, który ma znakomite produkty, o wysokiej jakości, świetnie zorganizowaną produkcję, musi być pozytywne – dodaje Rewald. - Znacznie więcej etatów niż Meksyk zabiera w USA robotyzacja – podkreśla.
    • seremine Re: Tak sobie 21.01.17, 11:06
      Mogą być groźne
      Meteor zamienił w Arizonie noc w dzień i oślepił kamery - 03-06-2016
      Meteor zamienił w Arizonie noc w dzień i oślepił kamery
      Jednak roje meteorów nie tylko skutkują malowniczymi zjawiskami na niebie, ale mogą być też niebezpieczne. Polscy naukowcy odkryli, że w 2019 roku rój Taurydów, który zbliży się do Ziemi, może stanowić zagrożenie dla naszej planety. Gdyby jedno z większych ciał, które się w nim znajdują, uderzyło w Ziemię, doszłoby do katastrofy na skalę całego kontynentu.
      Niebezpieczny strumień
      Rój Taurydów jest dość szeroki i rozproszony, jednak wewnątrz niego znajduje się bardziej skupiony strumień kosmicznych ciał, który jest utrzymywany dzięki oddziaływaniu grawitacyjnemu największej planety naszego Układu Słonecznego - Jowisza.
      - Grupa ciał pod wpływem oddziaływania Jowisza jest utrzymywana w zwartym strumieniu, tzw. strumieniu rezonansowym - wyjaśnia Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika.
    • jutta_t Re: Tak sobie 21.01.17, 18:08
      Na uroczystościach związanych z inauguracją prezydentury Donalda Trumpa, Melania Trump zaprezentowała się w pięknym stylu. Z pozytywnym odbiorem stylistów i redaktorów mody spotkały się zarówno jej dzienna stylizacja autorstwa Ralpha Laurena, jak i wieczorowa kreacja, którą stworzył Hervé Pierre we współpracy z nową pierwszą damą. Pod względem stylu nie odbiegała od niej również córka nowego prezydenta – Ivanka Trump.
      • jutta_t Re: Tak sobie 21.01.17, 18:09
        kobieta.wp.pl/ivanka-trump-na-balu-inauguracyjnym-prezydenta-usa-6082521272857217g/2
    • black_jotka Re: Tak sobie 21.01.17, 18:43
      Młodszy Affleck jest już tylko o krok od gwiazdorstwa z najwyższej półki. Po tym jak długie lata harował w cieniu swojego wielkiego brata Bena i przyjaciela z dzieciństwa Matta Damona, teraz to Casey jest typowany do tytułu najlepszego aktora tego sezonu za rolę w dramacie "Manchester by the Sea" (w kinach w Polsce od 20 stycznia – przyp. Onet). Krytycy uznali stworzoną przez Afflecka postać rozwodnika o złamanym sercu za aktorski majstersztyk. "Casey Affleck dołączył do grona gigantów", zapiał na jego temat magazyn "Time Out".

      Jeśli Hollywood lubi coś bardziej od "powrotów", to tym czymś będzie "przełom", a dla napędzanego celebrytami przemysłu Affleck jest szczególnie wdzięcznym tematem: to przecież narwaniec z Bostonu z niedocenianym talentem i duszą artysty, zbyt długo marniejący gdzieś na obrzeżach świata filmu, który wreszcie doczekał się swojego miejsca w blasku fleszy.

      Casey Affleck, zwykle nieśmiały w kontaktach z prasą, tym razem przyjął nagrodowy zgiełk ze spokojem. W przemówieniu na gali Nowojorskiego Koła Krytyków Filmowych (gdzie odebrał nagrodę dla najlepszego aktora – przyp. Onet), ceremonii będącej prawdopodobnie wstępem do Złotych Globów (także wygrana Afflecka w kategorii Najlepszy aktor w dramacie – przyp. Onet) i Oscarów, odczytał jadowite recenzje dotyczące jego wcześniejszych występów, jakie wyszły kiedyś spod pióra gospodarza tej imprezy, Davida Edelsteina (Przykład: "Affleck, choć da się lubić, nie ma w sobie dosyć różnorodności i nie mając pomysłu na swojego bohatera, każe mu żuć gumę").
    • black_jotka Re: Tak sobie 21.01.17, 18:45
      Jak to się dzieje, że ktoś radzi sobie z taką zjadliwą i często trafną krytyką? – pytał Affleck. – Prawda jest taka, że wśród tych okropnych rzeczy, jakie o mnie mówiono, nigdy tak naprawdę nie było czegoś, czego sam o sobie pomyślałem albo nie powiedziałem – zauważył. [Jego wystąpienie] było zabawne, wzruszające, autoironiczne, więc krytycy to kupili. Młodszy brat Batmana wreszcie został należycie doceniony.

      W tej pokornej narracji artysty jest jednakże jeden słaby punkt. Dwie koleżanki, które pracowały przy "Joaquin Phoenix. Jestem, jaki jestem", pseudodokumencie z 2010 roku, który Affleck wyreżyserował, oskarżyły go później o seksualne molestowanie. Operatorka kamery Magdalena Górka i producentka Amanda White zeznały, że za kulisami Affleck nękał je fizycznie i słownie, chełpiąc się swoimi seksualnymi wyczynami, robiąc niedwuznaczne propozycje, chwytając mocno White, wślizgując się Górce do łóżka, nieproszony, i tworząc wrogie warunki pracy - m.in. kazał komuś z ekipy pokazać [White] swojego penisa. Obie kobiety domagały się za to po dwa mln dolarów odszkodowania.

      Affleck nie przyznał się do stawianych mu zarzutów, a roszczenia kobiet uregulował w 2010 roku. Szczegóły ugody, jaką z nimi zawarł, pozostają tajemnicą, jednakże oskarżenia Górki i White nadal można znaleźć w internecie, gdzie mają do nich dostęp wszyscy. I oto potencjalny problem dla promocji filmu "Manchester by the Sea", ponieważ dawna sprawa może pokrzyżować szyki nie tylko Affleckowi, lecz także całej wytwórni Amazon Studios, liczącej na to, że nagrody umocnią jej pozycję jako ważnego hollywoodzkiego gracza.

      Przecież Nate Parker, też już gotowy do przełomu w karierze dzięki roli w "Narodzinach narodu" przepadł z kretesem, a szum medialny wokół tego filmu wyciszono. Wszystko to z powodu doniesień, że aktor był już raz oskarżony (a potem oczyszczony z zarzutów) o gwałt w 1999 roku. Parker nie przyznał się do winy, podając, że uprawiał seks za obopólną zgodą.
    • rawik-is-me Re: Tak sobie 21.01.17, 19:56


      haszysz.com pół godziny temu

      Ludzie mają chciwość zakodowaną w DNA. Trzeba gromadzić zapasy na czarną godzine, jak najwięcej, kosztem innych. To zostało po przodkach prowadzących koczowniczo-zbieracki tryb życia. A może po jeszcze wczesniejszych którzy byli wiewiórkami.
    • jane_doe_hej Re: Tak sobie 21.01.17, 21:58
      Brak aktywności fizycznej powoduje obumieranie komórek

      Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego, którzy obserwowali 1 481 kobiet w wieku powyżej 64 lat, stwierdzili silny związek między siedzącym trybem życia i przedwczesnym starzeniem się komórek w organizmie. Proces ten jest związany ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka, cukrzycę i choroby serca.
    • seremine Re: Tak sobie 22.01.17, 13:31
      Nie ma większej żyjącej hollywoodzkiej gwiazdy niż Jack Nicholson. Notoryczny kobieciarz i zdobywca trzech Oscarów od ponad sześciu lat nie zagrał w żadnym filmie. Wszystko wskazuje, że 79-latek definitywnie uda się na emeryturę. Obawy fanów potwierdził właśnie przyjaciel aktora, Peter Fonda.
    • seremine Re: Tak sobie 22.01.17, 15:39
      https://scontent-atl3-1.xx.fbcdn.net/v/t31.0-8/15799939_566892023518097_4573326640272310364_o.jpg?oh=8fd287306457ea8835b390a7c9621369&oe=592009B0
      • seremine Re: Tak sobie 22.01.17, 15:39
        I oto młode pokolenie
    • mala200333 Re: Tak sobie 22.01.17, 21:32
      Kurczak jest szczególnie niebezpieczny, jeśli spożywa się go dzień po przygotowaniu. Może wywołać problemy trawienne, ponieważ po ponownej obróbce termicznej dochodzi do zmiany struktury białka. Jest to powód do zmartwień, gdyż kurczak zawiera znacznie więcej protein niż czerwone mięso. Zamiast go podgrzewać, lepiej zjeść go na zimno albo podgrzewać w niskiej temperaturze przez dłuższy czas.
    • jutta_t Re: Tak sobie 23.01.17, 15:11
      ZAMKNIJ X
      NEWS+67h temu
      Mikołaj Krawczyk i Sylwia Juszczak zdradzili swój przepis na udany związek
      Zakochani już od roku są parą. Sylwia Juszczak i Mikołaj Krawczyk chcą, by ich uczucie okazało się trwałe, dlatego stosują tajemnicze zalecenia kabały. O co chodzi...
      Mikołaj Krawczyk i Sylwia Juszczak zdradzili swój przepis na udany związek
      (AKPA)
      Aktor nigdy nie rozstaje się z pewnym osobistym drobiazgiem - czerwoną, wełnianą nitką zawiązaną wokół nadgarstka.
      - Mikołaj zainteresował się ostatnio kabałą, żydowską filozofią mistyczną, zakładającą, że cały wszechświat połączony jest energią, a czerwona nić, zwana też nicią Racheli, chronić ma przed złem, symbolizowanym przez tzw. "złe oko" - wyjaśnił "Na żywo" znajomy aktora.
      Tygodnik informuje, że taki sam amulet nosi partnerka Mikołaja, Sylwia Juszczak. Podobno ukochana gwiazdora jako pierwsza zainteresowała się tą techniką i przekazała swoją wiedzę chłopakowi.
      - Czerwona nitka ma pomagać w wielu kwestiach np. w utrzymaniu duchowej harmonii. Oboje uznali, że na tym najbardziej im dziś zależy. By ocalić miłość i harmonię w życiu gotowi są chwytać się nawet niekonwencjonalnych sposobów. Wierzą, że praktykowanie kabały z pewnością im w tym nie zaszkodzi - ujawnił informator gazety.
    • jerzy_55 Re: Tak sobie 23.01.17, 17:08
      A pogoda dzisiaj fatalna
    • jane_doe_hej Re: Tak sobie 23.01.17, 17:13
      Pogoda dzis fatalna...
    • seremine Re: Tak sobie 24.01.17, 16:41

      1z8
      Krystyna Feldman: prawdę znała tylko jej matka
      Gwiazda? To nie ten adres
      Zmarła dokładnie 10 lat temu. I choć widzowie kojarzą ją głównie z roli niezapomnianej babki z serialu "Świat według Kiepskich", to Feldman miała na swoim koncie wiele artystycznych sukcesów. Przez lata zachwycała publiczność i krytyków występami w teatrze. Jednak ukoronowaniem jej kariery na stare lata była dopiero rola w "Moim Nikiforze". Filmie, który na szeroką skalę pokazał jej wybitne umiejętności aktorskie. W tym roku obchodziłaby 101. urodziny.
      W życiu prywatnym była zupełnie inną osobą. Spokojną, cichą, trzymającą się na uboczu i co najważniejsze - nie obnoszącą się ze swoimi sukcesami. Nigdy nie zabiegała o uwagę mediów i stanowczo protestowała, gdy ktoś nazywał ją "gwiazdą".


      W wywiadach Feldman z pasją opowiadała o swojej pracy, niechętnie schodząc na tematy osobiste. Dopiero po latach okazało się, że skrywała wiele tajemnic.

      Ukrywała prawdziwą datę urodzenia, swój talent literacki, a także fakt, że żyła z pewnym starszym od siebie żonatym mężczyzną na „kocią łapę”. Ten sekret wyjawiła światu dopiero tuż przed śmiercią.
      • seremine Re: Tak sobie 24.01.17, 16:42
        Urodziła się 1 marca 1916 roku we Lwowie. Albo, wedle innej wersji, dokładnie cztery lata później. Feldman miała dwie metryki, którymi posługiwała się w zależności od potrzeby sytuacji. Nigdy nie wyjawiła, która jest prawdziwa.


        - Ten wielki sekret zabrała ze sobą do grobu - mówił w „Na Żywo” jej kolega z teatru, Michał Grudziński.

        Jej ojciec, Ferdynand Feldman, był znanym aktorem teatralnym. Niestety zmarł na cukrzycę, gdy Krystyna była malutka. Matka, śpiewaczka operowa, aby zarobić na utrzymanie, musiała udzielać lekcji śpiewu i gry na pianinie. Dopiero 10 lat później zdecydowała się ponownie wyjść za mąż.
        • seremine Re: Tak sobie 24.01.17, 16:45

          Feldman wyznawała, że nie miała najlepszych stosunków ze swoim ojczymem, emerytowanym żołnierzem, Mayerem.
          - Ojczym był zaprzysięgłym kawalerem i jeszcze w dodatku wojskowym. I chciał koszary w domu wprowadzić. To nie było ani dla Jurka, ani dla mnie. Spuśćmy na to zasłonę milczenia – ucinała ten temat w "Arte".
          To właśnie Mayer zadecydował, aby nastoletnią Krystynę, wbrew jej woli, wysłać do szkoły handlowej. - Miałam 14 czy ileś lat i w ogóle nic w tej szkole nie rozumiałam – opowiadała w "Przekroju".
          Nie chcąc zostać w tej placówce ani chwili dłużej uciekła i wróciła do domu rodzinnego.
    • seremine Re: Tak sobie 24.01.17, 16:50
      Feldman...O tym, że zostanie aktorką, postanowiła, gdy przekroczyła próg teatru, w którym występował jej ojciec.


      Ubłagała rodziców, aby opłacili jej lekcje aktorstwa, choć początkowo prowadzący, profesor Janusz Strachocki, uważał, że Feldman nie ma żadnego talentu i stanowczo odradzał jej taką ścieżkę kariery. Ona jednak się uparła. I sprawiła, że profesor szybko zmienił zdanie.

      Zdała egzamin eksternistyczny, otrzymała angaż w lwowskim teatrze. Jej karierę przerwał na jakiś czas wybuch wojny. Feldman wstąpiła do AK. Bywało niebezpiecznie, ale po latach wspominała jedną sytuację: gdy szła ulicą i z torby wypadł jej pistolet. Podniosła go w ostatniej chwili, zaraz potem obok przeszedł niemiecki patrol. Była tak przerażona, że weszła do baru i zamówiła kieliszek wódki, choć zawsze była abstynentką.

      - Dopiero wtedy dotarło do mnie, że tuż obok przeszła kostucha – wspominała.
      • seremine Re: Tak sobie 24.01.17, 16:52
        5z8
        Na kocią łapę
        Na kocią łapę
        East News
        Podziel się
        - Nie byłam śliczną dziewczyną pszennowłosą z niebieskimi rozmarzonymi oczami. Przeciwnie, byłam czarnowłosa i nic mi się w oczach nie marzyło - twierdziła w "Polityce". Mimo to faceci za nią szaleli.

        REKLAMA

        Od zawsze interesowali ją starsi faceci. Być może dlatego straciła głowę dla starszego o 30 lat reżysera Stanisława Brylińskiego. Matka aktorki była przerażona tym związkiem – również dlatego, że reżyser wciąż był żonaty. Feldman jednak nie zamierzała słuchać jej przestróg. Nie przeszkadzało jej, że ukochany ma żonę.

        - Ten związek już znacznie wcześniej się rozpadł – zaznaczała Feldman. - W tym czasie, kiedy się poznaliśmy, Stanisław był już z inną kobietą. Od kiedy mnie zobaczył, latał za mną. A ja na początku bardzo go nie lubiłam, stroniłam od niego. Jednak dużo rozmawialiśmy i w końcu mnie do siebie przekonał. Zamieszkaliśmy razem, żyliśmy na kocią łapę, bo on ciągle nie miał rozwodu.

        Wszyscy znajomi byli przekonani, że Feldman i Bryliński są małżeństwem. A oni nikogo nie wyprowadzali z błędu. Prawdę przez długi czas znała tylko matka aktorki.
        • seremine Re: Tak sobie 24.01.17, 16:53

          "Nie widziałam świata poza nim"
          "Nie widziałam świata poza nim....
          Brylińskiego poślubiła w 1947 roku. Niestety, niedługo dane im było cieszyć się wspólnym życiem. W 1953 roku mężczyzna zachorował.


          - Zdążył jeszcze radośnie przeżyć śmierć Stalina. Zabroniłam mu wtedy wychodzić z domu, bo powiedział, że będzie szedł po Piotrkowskiej, głównej ulicy w Łodzi, i śpiewał. Wkrótce dostał zapalenia opon mózgowych. Robiłam wszystko, aby go uratować. Na czarnym rynku kupowałam neomycynę, bo wtedy inaczej nie można jej było zdobyć – wspominała aktorka. - Najpiękniejsze było to, że do końca byliśmy w sobie cudownie zakochani. Nie widziałam świata poza nim.

          Od tamtej pory Feldman z nikim się nie związała. Przeprowadziła się do Warszawy, gdzie wiodła spokojne i skromne życie.
    • seremine Re: Tak sobie 24.01.17, 16:59
      Feldman...Niestety, niedługo potem wykryto u niej raka płuc. Feldman zrezygnowała z chemioterapii. Wiedziała, że śmierć jest blisko. Poprosiła tylko o jedno, by pochowano ją w kostiumie z ostatniego monodramu "I to mi zostało". Zmarła 24 stycznia 2007 roku. Po jej śmierci okazało się, że skrywała jeszcze jeden sekret.

      - Pod koniec ubiegłego roku spadkobiercy aktorki skontaktowali się z naszym teatrem, poinformowali o odnalezieniu rękopisu przy porządkowaniu pamiątek po Krystynie Feldman - powiedział Michał Pabian.

      Książka "Światła, które nie gasną" autorstwa Krystyny Feldman ukazała się 1 marca 2016 roku - w dniu setnej rocznicy jej urodzin.
    • seremine Re: Tak sobie 24.01.17, 17:33
      Najlepiej ironicznie opisał sytuację portal Jezebel.com.

      Spośród wielu, wielu szczęśliwych zgromadzonych nikt nie cieszył się bardziej niż jego kochająca żona, Melania Knauss Trump, która zdecydowanie go nie nienawidzi. Tylko spójrzcie, jak się śmieje z mężem. Tak świetnie się bawi ta nasza nowa pierwsza para! Spójrzcie, jak jej twarz ciemnieje, kiedy tylko on się odwraca. Spójrzcie, jak bardzo jej oczy pokrywają się mrokiem, jakby myślała o tym, że wszystkich nas czeka śmierć. To dlatego, że za nim tęskni. Ona go kocha - czytamy.
      Nie trzeba chyba mówić, że wideo wznieciło plotki, że małżeństwo Trumpów jest fikcją, a pierwsza dama nie jest szczęśliwa ani z powodu pełnienia nowej roli, ani z trwania w związku.
      • seremine Re: Tak sobie 24.01.17, 17:38
        Hartman: Wzywam prezydenta Dudę do napisania dwóch prostych słów: "Stonoga kłamie"
    • dunant Re: Tak sobie 25.01.17, 02:53
      W zeszłym roku piwo Imperium Prunum - porter bałtycki Browaru Kormoran - odniosło duży sukces. Zebrało wiele pozytywnych recenzji, a także zostało uznane za jedno z najlepszych piw świata. Tuż przed weekendem trafiło do sklepów, ale dziś już go pewnie nie dostaniecie.

      Data premiery kolejnej edycji piwa Imperium Prunum została wybrana nieprzypadkowo. Zagościło bowiem w sklepach piwnych 21 stycznia, w dzień święta porteru bałtyckiego. Jeśli wierzyć doniesieniom pasjonatów, w wielu sklepach pojawiło się ono na dzień lub dwa przed premierą. W większości od razu się wyprzedało, choć jego cenę część piwoszy ocenia jako "absurdalnie" wysoką.

      Ile konkretnie trzeba było zapłacić za tegoroczną edycję piwa? To zależy od sklepu, ale - jak czytamy na blogu Chmielnik Jakubowy - wahała się ona w granicach od 30-40 do nawet ponad 100 złotych za butelkę.
    • jutta_t Re: Tak sobie 27.01.17, 00:27
      taki sobie…

      nic już nie zwróci chwil straconych
      na swary kłótnie bez znaczenia
      werdyktu racją trudno chronić
      gdy dystans opcje ocen zamienia

      podsumowania drogi chce
      zaszłości działań pod rozwagę
      czy bilans trudu wart coś jest
      czy pustej hucpy tkwi przykładem

      ref
      nadchodzi czas spojrzenia wstecz
      do pieśni instrumenty stroją
      młyn mieli znaczeń sensu treść
      w dali jak echo brzmi tremolo.

      tłumaczeń żadnych nie zna tło
      umysłu nisza nic nie schowa
      co owczym pędem kiedyś szło
      lecz dzisiaj tylko miesza w głowach

      tak z racji wieku w ocen treść
      brnie przedstawieniem maskarada
      zmusza by ciężar grzechów wlec
      a co dnia nowych zwój dokłada
    • black_jotka Re: Tak sobie 27.01.17, 01:48


      O tym, że pleśń jest bardzo szkodliwa dla zdrowia, nie trzeba nikomu mówić. Należy jednak zaznaczyć, że pleśń to nie tylko to, co widać gołym okiem, dlatego też, jeśli widzimy choć odrobinę pleśni na chlebie, powinniśmy od razu go wyrzucić, a nie jedynie odkrajać popsutą część! Jedzenie spleśniałych rzeczy może być bowiem bardzo niebezpieczne.

      Odkrojenie pleśni nie jest żadnym rozwiązaniem:nawet jeśli na bochenku chleba widzisz jedynie trochę pleśni, natychmiast go wyrzuć. Pleśń ma bowiem długie nitkowate korzenie, które atakują całość żywości – także wtedy, gdy nie widać tego gołym okiem. Długotrwałe jedzenie pleśni może bowiem doprowadzić do bardzo poważnych komplikacji zdrowotnych.
      • black_jotka Re: Tak sobie 27.01.17, 01:50


        Niepokojące informacje na temat Henryka Gołębiewskiego. Aktor, doskonale znany m.in. z filmu „Cześć Tereska” czy popularnych w PRL-u serialach „Podróż za jeden uśmiech” czy „Stawiam na Tolka Banana”, podobno znów wrócił do nałogu. Jak podaje tygodnik „Na Żywo” artysta zniknął z obsady spektaklu „Goło i wesoło”, w którym grał jedną ze znaczących ról.

        Jakiś czas temu znajomy Henryka Gołębiewskiego opowiadał, że aktor znów wrócił do picia. – Problemem jest alkohol, to że Heniek pije. Przez 11 lat próbowałem mu pomagać, wydawało mi się, że się udaje. Ale jeżeli druga strona nie chce, to ręce opadają. Żal mi go. Dopóki człowiek nie zachłyśnie się wódką, jak tonący wodą, to nie zrozumie, że nałóg jest straszny i można utonąć – mówił Roman Szczeblewski w jednym z listopadowych numerów magazynu „Dobry Tydzień”.
    • black_jotka Re: Tak sobie 27.01.17, 23:22
      tłoczony na zimno i wykorzystuje się go przede wszystkim w kuchni śródziemnomorskiej. Zawiera cenne nienasycone kwasy tłuszczowe, skwalen uważany za eliksir młodości oraz lecytynę ułatwiającą zapamiętywanie, poprawiającą koncentrację i samopoczucie w stanach depresyjnych.

      Olej konopny. Ma lekko gorzki smak, dlatego będzie się świetnie komponował w sałatkach z dodatkiem naturalnie słodkich owoców. Jest pełen witaminy K odpowiadającej za prawidłowe krzepnięcie krwi. Wspomaga pracę serca i obniża ciśnienie oraz poziom cholesterolu.

      Olej arachidowy. Jest doskonały dla osób odchudzających się, ponieważ utrzymuje uczucie sytości na znacznie dłużej. Resweratrol w nim zawarty ma działanie przeciwnowotworowe. Dodatkowo poprawia kondycję i wygląd skóry.
    • dunant Re: Tak sobie 27.01.17, 23:48

      - Chcąc nie chcąc ocieplam wizerunek prezesa, choć intencją było jakoś dokuczyć - przyznał na antenie RMF FM Robert Górski, twórca serialu satyrycznego "Ucho prezesa". - Co by się nie powiedziało o nim, to się go Ociepla,...taki ma zły wizerunek.
    • dunant Re: Tak sobie 28.01.17, 00:24
      ... Tak w eseju „O wiernym przyjacielu” pisała Virginia Woolf: „Wykazujemy się pewną bezczelnością, ale i ryzykanctwem, kiedy płacąc złotem i srebrem, kupujemy sobie zwierzęta i mówimy, że do nas należą. Trudno powstrzymać się przed myślą, co też sądzi o tych dziwnych konwenansach nasz milczący krytyk, wylegujący się na dywaniku przed kominkiem – mistyczna perska kotka, której przodkowie czczeni byli jako bóstwa w czasach, kiedy my, obecnie ich panie i panowie, pełzaliśmy jeszcze po jaskiniach i malowaliśmy sobie ciała na niebiesko” (przeł. Magda Heydel).
    • dunant Re: Tak sobie 28.01.17, 01:25
      https://scontent-iad3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/16298359_218182021976427_3031716364340093983_n.jpg?oh=3d29ece94e0d3b3ec8a525c483ccca0b&oe=591D264Ahttps://scontent-iad3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/16298359_218182021976427_3031716364340093983_n.jpg?oh=3d29ece94e0d3b3ec8a525c483ccca0b&oe=591D264A
      • dunant Re: Tak sobie 28.01.17, 01:26
        https://scontent-iad3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/12642649_812733095537577_8248603395642252275_n.jpg?oh=f6ed4d31fdec560a8ab2026a7035f6d0&oe=5913EA8B
    • dunant Re: Tak sobie 28.01.17, 02:18
      We Wrocławiu na moście Grunwaldzkim doszło do niespodziewanego zdarzenia. Na pasie prowadzącym do centrum stanął łabędź. Ptak był wyraźnie przestraszony i nie chciał - lub nie mógł - ruszyć się z miejsca.


      Policja ustawiła wokół niego pachołki, żeby do minimum ograniczyć ryzyko, że zostanie przejechany. - Policjanci zabezpieczyli miejsce. Ponieważ ruch na moście był utrudniony, funkcjonariusze postanowili przenieść ptaka w bezpieczne miejsce - powiedział portalowi Gazeta.pl nadkom. Krzysztof Zaporowski z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Blokada pasa spowodowała spory zator na rondzie Reagana. Policjant zapewnił jednak, że ruch na moście jest już drożny, a ptak bezpieczny. W tej chwili nie wiadomo, jak się tam znalazł i czy jest zdrowy.
Pełna wersja