jerzy_55
01.07.17, 18:37
1 lipca Kanada świętuje swoje 150 urodziny. Kraj od miesięcy przygotowuje się do wielkich uroczystości, jednak okrągła rocznica kanadyjskiej państwowości nie wszystkim kojarzy się z radością i dumą. Dla rdzennych mieszkańców Kanady 1 lipca to obchody 150 lat kolonizacji lub wręcz 150 lat kulturowego ludobójstwa Pierwszych Narodów. Głos ich przedstawicieli słychać w ostatnich latach coraz głośniej, a Kanadyjczycy - pod przewodnictwem premiera Justina Trudeau - mierzą się z tematem prawdy, pojednania i ciężkich warunków, w których żyją Pierwsze Narody Kanady.
174
‹ wróć
1 lipca 1867 roku ustanowiono Konfederację Kanady, a obchodzony co roku w rocznicę wydarzenia Canada Day powszechnie uważa się za urodziny Kanady. Tegoroczne huczne obchody okrągłego 150-lecia kosztować mają nawet pół miliarda dolarów, a do wielkiego świętowania zaprasza rząd, media i celebryci.
Tymczasem rdzenni mieszkańcy Kanady bulwersują się i przypominają, że ich przodkowie żyli w Ameryce Północnej nawet 15 tysięcy lat temu. Twierdzą, że 150 lat państwa stworzonego przez Europejczyków to w rzeczywistości 150 lat kolonializmu. - Co tu właściwie świętować? - pytają przedstawiciele Pierwszych Narodów, podkreślając tragiczne warunki, w których żyją ich społeczności.