Rocznica Pomstania Warszawskiego...

31.07.17, 15:51
Prezydent Andrzej Duda, prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz i licznie przybyli powstańcy biorą udział w uroczystościach w parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego. - Dziękuję za możliwość spotkania z uczestnikami powstania warszawskiego - bohaterami naszej ojczyzny, także mojego życia; tamte wydarzenia i postawa młodych Polaków kształtują postawę gotowości do służby ojczyźnie - powiedział podczas wystąpienia prezydent Duda.
    • rawik-is-me Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 31.07.17, 15:52
      Prezes Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich Zbigniew Ścibor-Rylski zwrócił się podczas przemówienia do młodych: "Doceniajcie to, że żyjecie w tak wspaniałym kraju, żegnam Was, na pewno jest to moje ostatnie spotkanie z Wami" - powiedział.
    • rawik-is-me Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 31.07.17, 15:59
      Ścibor-Rylski zwracał się też do obecnych na obchodach harcerzy i młodzieży, że "Polska ukochana ojczyzna musi istnieć wolna, wspaniała". Podkreślał, że Polacy muszą mieć szacunek do wszystkich, niezależnie od poglądów, narodowości czy wyznania. - Pamiętajcie młodzi szacunek dla wszystkich jednakowy - powiedział.
      • rawik-is-me Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 31.07.17, 16:00
        https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/RexktkqTURBXy8zN2M3NjJhZmRlYzlmNTI1YmE5ZjE5MjU4MzJlNWJkMS5qcGVnkpUCzQPAAMLDlQIAzQPAwsM
        • rawik-is-me Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 31.07.17, 16:00


          Powstanie warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 roku do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.
          • rawik-is-me Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 31.07.17, 16:02
            WarszawiAK : Ciszej i poważniej nad tą tragedią Warszawy! Nad tą tragedią Warszawiaków.... Nie chodzę na żadne podobne hucpy rocznicowe - zazwyczaj śmierdzące kruchtą, cynizmem obłudą i fałszem politycznych organizatorów.... Tego dnia idę o godzinie W na cmentarz i pochylam się nad grobem zabitych członków mojej rodziny... zapalam świeczkę i trwam w zadumie.... Jeśli nie widzę wyjców narodowo katolickich na ulicach Warszawy... podchodzę pod pomnik Powstańców Warszawy i zapalam ostatni znicz - ku pamięci bohaterów-Ku pamięci ofiar Powstania Warszawskiego... ~~
            • rawik-is-me Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 31.07.17, 16:03
              zbych : To że Powstańcy Warszawscy zasługują na miano bohaterów to sprawa nie budząca żadnych wątpliwości.To że skazano ich na śmierć to haniebna strona rządu na uchodźstwie.Wybili Niemcy kwiat młodzieży , tych którzy stanowili by trzon władzy po wojnie a i zbrojne jej ramię .Rozkaz wybuch powstanie był na rękę tylko Stalinowi a pośrednio jego koalicjantom.Hańba tym co ten rozkaz wydali a cześć i chwała naszym bohaterskim powstańcom.Zawsze będziecie w moim sercu i naszej pamięci i tak długo będziecie żyć póki tej pamięci starczy.
              czuwaj.
              • rawik-is-me Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 31.07.17, 16:03
                zbych : To że Powstańcy Warszawscy zasługują na miano bohaterów to sprawa nie budząca żadnych wątpliwości.To że skazano ich na śmierć to haniebna strona rządu na uchodźstwie.Wybili Niemcy kwiat młodzieży , tych którzy stanowili by trzon władzy po wojnie a i zbrojne jej ramię .Rozkaz wybuch powstanie był na rękę tylko Stalinowi a pośrednio jego koalicjantom.Hańba tym co ten rozkaz wydali a cześć i chwała naszym bohaterskim powstańcom.Zawsze będziecie w moim sercu i naszej pamięci i tak długo będziecie żyć póki tej pamięci starczy.
                czuwaj.

                Piekne slowa!
    • rawik-is-me Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 31.07.17, 16:36
      Wydaje się, że żołnierze i cała masa niższych oficerów [armii gen. Zygmunta Berlinga], prawdopodobnie także sam Berling, chcieli pomóc powstaniu. Uczucia patriotyczne pojawiały się w kontekście walki ludności stolicy. Na to nakładały się jednak okoliczności polityczne i postawa samego Stalina, który dopiero we wrześniu 1944 r. stwierdził, że konieczne jest wykonanie jakiegoś działania dla powstania. Było to jednak zachowanie cyniczne, chciał bowiem pokazać państwom zachodnim, światowej opinii publicznej, że coś zrobił dla powstania. W rzeczywistości nie była to realna pomoc. (…) Jest nieprawdziwe przeświadczenie budowane w okresie PRL, jakoby Armia Czerwona nie mogła pomóc powstaniu, ponieważ dokonała wielkiego skoku z Białorusi pod Warszawę, a tym samym jej drogi zaopatrzenia były wydłużone i napotkała silny opór Niemców na przedpolach miasta. Są to twierdzenia propagandowe. Oczywiście Niemcy mogli taktycznie przez pewien czas powstrzymywać Armię Czerwoną na przedpolach Warszawy, ale gdyby Stalinowi zależało na zajęciu Warszawy, rzuciłby wszystkie dostępne siły i przeprowadził skuteczną ofensywę – mówi PAP dr Jarosław Pałka z Domu Spotkań z Historią
      • mala200333 Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 03.08.20, 02:12
        No tak..
    • rawik-is-me Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 31.07.17, 16:38


      black flag
      Odpowiedz

      30 lipca 2017 w 15:01

      ,,,pomoc Warszawie ? przeciez kacapy nie mialy zadnego interesu w pomocy cywilom czy zolnierzom podziemia , ruskie juz namierzali zolnierzy AK na Kresach i szykowali lagry i lopaty do kopania grobow,,
    • rawik-is-me Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 31.07.17, 16:39


      Matrix
      Odpowiedz

      30 lipca 2017 w 15:02

      Po pierwsze : Powstanie wybuchło po to, by zapobiec zdobyciu Warszawy przez Rosjan. Po drugie: Stalin nie był idiotą. Jaki wódz zostawiłby sobie za plecami ok. 200 tys. uzbrojonej i wrogo nastawionej armii??? Przecież było lepiej ,żeby się wykrwawiła. Po trzecie: Dlaczego do diabła nikt nie ma pretensji do angoli, za niedopuszczenie na pomoc powstańcom brygady spadochronowej gen. Sosabowskiego???Ona w tym celu powstała i do tego była szkolona.
      Nie rozumiem skąd mit o zdradzie Rosji. Rosja w 1939 roku nie była naszym przyjacielem . A zdradza wyłącznie przyjaciel.Ktoś komu ufamy bezgranicznie. Polskę zdradzili Anglicy i Francuzi a potem jeszcze Amerykanie.I wyłącznie dzięki nim Polska znalazła się w strefie wpływów ZSRR.Czy to takie trudne???
      • mala200333 Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 03.08.20, 02:14
        Niestety tak.
    • rawik-is-me Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 31.07.17, 16:42


      Jarema
      Odpowiedz

      30 lipca 2017 w 15:08

      Jak to Rasija wyzwalała Polskę mężnie walcząc z faszystami? Najpierw z nimi współpracowała militarnie i gospodarczo atakując 17.9.1939 r. Polskę. Podczas ataku na Francję Związek Sowiecki wysyłał surowce i materiały do Niemiec. Rasija wymordowała polskich oficerów w Katyniu, Mednioje itp. Mordowała i prześladowała setki tysięcy Polaków po zajęciu polskich ziem w 1939 r. wysyłając ich do Łagrów na Sybir, stepy Kazachstanu itp. W 1944 r., gdy AK włączało się działania Armii Czerwonej przeciwko Niemcom, to po walkach Sowieci aresztowali oficerów i część żołnierzy a następnie ich mordowali lub zsyłali do Gułagów, a pozostałą część włączali do jednostek LWP lub sowieckich sił zbrojnych. Podczas Powstania Warszawskiego Stalin zatrzymał ofensywę i sprzeciwił się korzystaniu z sowieckich lotnisk przez Aliantów, skutkiem czego nie przemyślany zryw, który miałby manifestacją zbrojną przerodził się w straszliwą hetakombę miasta, jego mieszkańców i obrońców. Tu ponownie Stalin współdziałał z Hitlerem. To tytułem wstępu, jak Rasija zakłamuje historię.
    • rawik-is-me Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 31.07.17, 16:44


      Japa
      Odpowiedz

      31 lipca 2017 w 10:23

      Ja rozumiem Węgrów, faszystów, że 3miesiące bronili się w Belgradzie i miasto zmieniło się w ruinę. Poległo tysiące ludzi, ale to byli pierwsi faszyści Europy. Już w latach 20-tych wprowadzili faszyzm i walczyli u boku Hitlera nawet po jego unicestwieniu. Jeszcze w 44-tym gnali Żydów do Oświęcimia, gdy Niemcy tego nie chcieli. Potem gnali ich w tzw. marszach śmierci. Powstanie W-wskie, chylę czoła przed ofiarami, to był błąd taktyczny. Czy nie rozsądniej było mieć 200-tys. żywych, światłych patriotów, którzy współkreowali by historie? To samo tyczy się niektórych segmentów Akcji Burza, gdzie dzieci pognano pod lufy karabinów maszynowych. Jak np.”bitwa” pod Pielaszowem k. Sandomierza. Krytykiem uciekinierów zaleszczykowskich może służyć jako wzór, jedynie takim kretynom jak Kaczor, Macior i ich przyboczni. Część pamięci wysłany na zawracanie!
    • jerzy_55 Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 31.07.17, 20:30
      Uratowała życie Rajmundowi Kaczyńskiemu. Halina Wołłowicz: trudno mi to dzisiaj wytłumaczyć
      Myśmy się w politykę nie bawili. Oczywiście, że powstanie było potrzebne. To była droga, po której do nas szła wolność. I doszła - mówi w rozmowie z Ewą Koszowską Halina Wołłowicz, łączniczka i sanitariuszka "Rena" w kompanii K-1 pułku "Baszta", ciocia prezydenta Bronisława Komorowskiego. W czasie powstania jej pierwszym rannym był kolega z konspiracji Rajmund Kaczyński "Irka".
    • seremine Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 01.08.17, 09:10
      Naczelny wódz gen. Kazimierz Sosnkowski był przeciwny rozpoczynaniu powstania w Warszawie. W maju 1944 r. wysłał do kraju swego przedstawiciela gen. Leopolda Okulickiego, by ten hamował dowódców AK przed porywaniem się na zbyt ambitne cele. Wbrew dyrektywom Sosnkowskiego to Okulicki właśnie doprowadził do walki o oswobodzenie stolicy.
      176
      ‹ wróć
      Ja się nie mogę spóźnić, wszystko byle się nie spóźnić. Jak ja się spóźnię, to cała myśl powstania, to wyrwanie bolszewikom oswobodzenia Warszawy – to wszystko się zawali – płk Antoni Chruściel "Monter", dowódca okręgu warszawskiego AK do płk. Janusza Bokszczanina "Sępa"
      Nie znaleźliśmy dotąd w Polsce żadnych innych sił, które mogłyby stworzyć polska administrację. Tak zwane organizacje podziemne, kierowane przez Rząd Polski w Londynie, okazały się efemerydami pozbawionymi wpływów – informował 23 lipca 1944 r. Churchilla Stalin, tłumacząc mu dlaczego musiał nawiązać kontakt z powstałym dzień wcześniej Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego
      Wszystkie te poczynania w Warszawie wydają się nierealne. Byłoby inaczej, gdyby nasze wojska zbliżały się do Warszawy, ale na nieszczęście tak nie jest – usłyszał 9 sierpnia od Stalina przebywający w Moskwie polski premier Stanisław Mikołajczyk
    • seremine Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 01.08.17, 09:21
      ~ppp : Pewnie w komentarzach dostanie mi się za to, co napiszę, ale powiem tak Chwała bohaterom, młodym ludziom idącym na pewną śmierć, jednakże to co robili było głupie. Powstania nie można przygotowywać na kolanach i pod presją czasu. Ci co wydali rozkaz wybuchu powstania mają na sumieniu Warszawę, bohaterskich powstańców, oraz całą również bohaterską ludność ówczesnej Warszawy. Nie można ich czcić. Ich (pomysłodawców powstania) trzeba rozliczać.z każdej niepotrzebnej śmierci naszych rodaków, z każdej zniszczonej kamienicy..
      • seremine Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 01.08.17, 09:21

        ~milka : Wczoraj oglądałam film dokumentalny o akcjach odwetowych na ludności niemieckiej w Czechach w 1945r. Ocalali z pogromu niemcy opowiadali, jak bestialsko byli traktowani przez czechów. Z jednej strony było mi ich żal, ale z drugiej byłam wściekła, bo nie było w nich ani odrobiny empatii dla ich własnych ofiar. jeden z tych ocalonych zanosił się płaczem na wspomnienie jak jakiś partyzant czeski zlał pasem niemieckie dziecko, ale ani słowa nie powiedział i nie uronił ani jednej łezki na wspomnienie dzieci rozszarpywanych przez niemieckie psy, mordowanych na ulicach i w obozach zagłady... punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... albo mentalność kalego - jak kali zabić słonia, to dobrze, jak słoń zabić kalego, to źle...
    • seremine Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 01.08.17, 09:25
      ~xyz : Mówcie sobie co chcecie, ale dla mnie - przy całym szacunku dla Powstańców, ich odwagi, determinacji i bohaterstwa - wybuch Powstania był aktem nieodpowiedzialności i naiwności dowódców, w zasadzie skazali swoich żołnierzy, mieszkańców Warszawy i samo Miasto na ostateczną zagładę.
    • jutta_t Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 01.08.17, 14:41
      Jan Młynarski: nieuchronnie zmierzamy do katastrofy, której się bardzo boję
      Polacy nie pamiętają, co to znaczy się bać. Dopiero jak się solidnie przestraszą, jak dojdzie do rozlewu krwi, to wtedy może zrozumieją, że warto ze sobą rozmawiać. I różnić się, ale w cywilizowany sposób, bez burzenia fundamentów wolnego państwa w środku Europy - mówi Jan Młynarski w wywiadzie z Ewą Koszowską. Syn legendarnego Wojciecha Młynarskiego tłumaczy, dlaczego Powstanie Warszawskie było wielkim błędem i jednocześnie dlaczego jest dla niego tak ważne.
    • nefretete993 Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 02.08.17, 01:20
      Z Netu...Często słyszę, że na Pradze Powstania Warszawskiego nie było. Czasem ktoś słyszał o potyczkach na Brzeskiej, rzadziej o walkach w Parku Skaryszewskim i w rejonie Mostu Poniatowskiego. Czy to prawda, że nic tutaj więcej się nie działo 1 sierpnia 1944 roku?

      Otóż nie. W rejonie Bródna, Pelcowizny i Golędzinowa walczyło zgrupowanie 1 Rejonu AK wiążąc przez kilka dni spore siły Niemców, które mogły zostać skierowane na zbliżający się front lub na teren lewobrzeżnej Warszawy. To tutaj walki powstańców trwały najdłużej na prawym brzegu Wisły, bo aż do 8 sierpnia. Sławą okryli się młodzi z organizacji harcerskiej Orlęta, którym poświęcony jest głaz przy ul. Białostockiej 9. Nie wszyscy powstańcy zdążyli jednak dotrzeć na czas. Grupę 13 młodych ludzi idących 1 sierpnia na miejsce zbiórki Niemcy pochwycili i rozstrzelali na Golędzinowie (dzisiejsza ul. Witkiewicza 10).
      W 2 Rejonie AK na Targówku powstańcy otrzymali bardzo silne wsparcie ludności cywilnej. Było tak duże, że Niemcy dopuścili się pokazowej zbrodni by złamać opór. Do cywilnych nie bronionych domów strzelano z dział przeciwlotniczych i czołgów, rozstrzeliwano wziętych do niewoli powstańców, a na Cmentarzu Bródnowskim rozstrzelano wziętych z domów i łapanek ok 80 mężczyzn. Mimo to aż do wkroczenia Rosjan działał przy Tykocińskiej zakonspirowany szpital powstańczy.
      4 Rejon AK miał zgrupowanie na Michałowie. To okolice bazyliki przy ul Kawęczyńskiej, czesto mylnie nazywane Szmulkami (Szmulowizna kończy się na ul. Otwockiej). Na pół godziny przed godziną W na rogu Ząbkowskiej i Markowskiej doszło do potyczki idących na punkt zbiórki mieszczący się na Michałowie (4 Rejon AK) z patrolem schutzpolizei. Głównym celem powstańców zgrupowanych na Michałowie były koszary przy ul. 11 listopada. Zawiodło rozpoznanie. Atakujący nie wiedzieli, że licząca 1300 żołnierzy załoga została wzmocniona przez batalion grenadierów pancernych i ok. 20 czołgów i artylerię.
      5 Rejon AK obejmował centralną Pragę. Powstańcy mieli tutaj najwięcej zadań do wykonania, ale też najsilniejsze siły wroga. W zadaniach ujęto zajęcie przyczółków mostowych, opanowanie łącznicy telefonicznej przy Brzeskiej, dyrekcji kolei, dworców, rzeźni, wytwórni spirytusu, szkół etc. Dowodzący mieli do dyspozycji 1800 osób (stan ewidencyjny, a nie faktyczny). Na krótko zdobyto łącznicę telefoniczną, dyrekcję kolei, rzeźnię i 3 szkoły. Atak na Dworzec Wschodni zakończył się niepowodzeniem ponieważ chwilę wcześniej przyjechało z frontu ok. 300 żołnierzy Wehrmachtu wyposażonych w samochody pancerne. Walki trwały do rana. W Parku Skaryszewski doszło do boju żołnierzy Zgrupowania Saperów Praskich z żołnierzami jednostki Hermann Goering. Zadaniem żołnierzy było wysadzenie wiaduktu na Targowej. Zadania nie wykonali z powodu wysokich strat podczas dwugodzinnej bitwy. Niemcy rozlokowali się w parku pół godziny przed bitwą lecz wywiad AK nie odnotował tego faktu. Ranni trafili m.in. do konspiracyjnego szpitala przy ul. Kowelskiej 1 i Floriańskiej 12, gdzie w prywatnym mieszkaniu działał punkt medyczny. Grupę 17 powstańców Niemcy rozstrzelali przy ul. Cyryla i Metodego już 1 sierpnia.
      Walczył też Grochów.
      3 Rejon AK na Grochowie został pozbawiony dostępu do ukrytej broni. Budynki, gdzie ją trzymano zajęli rano wycofani z frontu Niemcy. Ok. 1100 powstańców zostało z niewielką ilością broni. W tym czasie siły niemieckie były tu 3-4 razy większe i doskonale uzbrojone. Przy pętli tramwajowej na Grochowskiej znajdowało się zgrupowanie czołgów. W szkole na Boremlowskiej 6/12 zakwaterowano ok. 300 esesmanów wyposażonych w samochód pancerny, 4 działka i ckm na dachu. W szkole przy ul. Kordeckiego 54 (do której później z resztą chodziłem) stacjonowało 250 żołnierzy jednostki Hermann Goering wyposazonych w 4 samochody pancerne, broń przeciwpancerną, a jakby tego było mało 31 lipca ustawiło się na ulicy 15 tygrysów. Mimo to do ataków na obie szkoły doszło. Podczas ataku na Kordeckiego poległo 3 powstańców. Na rogu al. Waszyngtona i Grochowskiej ustawiono baterię artylerii przeciwlotniczej, a dalej w głębi Waszyngtona kolejnych 8 dział przeciwlotniczych. Mimo ogromnej przewagi nieprzyjaciela komendant 3 Rejonu mjr. "Rakowski" wydał rozkaz ataku na placówki przy al. Waszyngtona. Przeżyła go tylko łączniczka. Atak powstańców poprowadzony z ul. Czeskiej na silnie broniony przyczółek mostu Poniatowskiego zakończył się niepowodzeniem. Wielkie straty powstańców. Rannych wycofano na Saską Kępę. Nie powiodły się też próby zdobycia PZO, "Dzwonkowej", "Perunu" i "Perkunu". Główne ulice patrolowały czołgi, a obsada stanowisk artylerii została wzmocniona.
      Atak na stację rozrządową pomiędzy Olszynką Grochowską, a Wiatraczną powstrzymał na kilka godzin użycie pociągu pancernego, który stacjonował w Rembertowie. Ściągnięte czołgi zmusiły powstańców do odwrotu.
      Po podsumowaniu w sztabie 3 Rejonu AK efektów akcji z 1 sierpnia zdecydowano o przemieszczeniu powstańców na centralną Pragę. W rejonie pl. Szembeka pozostało centrum łączności konspiracyjnej, które informowało Komendę Główną AK o tym co dzieje się na przedpolu stolicy. Kontynuowały pracę konspiracyjne fabryki broni na Grochowie. Ich organizatorem i szefem był płk Jan Szypowski "Leśnik". Jego rodzina nadal mieszka w willi na Grochowie. Mało kto wie, że jego potomkiem w czwartym pokoleniu jest Conrado Moreno. Z tego rejonu organizowano też przerzut przez Wisłę zaopatrzenia dla powstańców oraz oddziałów idących im na pomoc.

      Decyzję o zakończeniu działań powstańczych na Pradze podjęto 4 sierpnia jednak walki na prawym brzegu Warszawy trwały jeszcze do 8 sierpnia. W walkach na terenie prawobrzeżnej Warszawy zginęło ponad 300 powstańców. Potem nadszedł czas zemsty. Wywieziono z terenu Pragi do Niemiec ok. 10000 mężczyzn. Przed zajęciem Pragi przez czerwonoarmistów i wojsko Berlinga Niemcy spalili magazyny żywności na dworcach, w rzeźni i koszarach. Zapanował głód i terror nowego okupanta, ale to już inna opowieść. Babcia Waleria niechętnie wspominała tamten czas.
    • jerzy_55 Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 06.08.17, 19:59
      1 sierpnia 1944 r. wybuchło Powstanie Warszawskie, które trwało 63 dni. Była to powszechna, wyzwoleńcza walka zbrojna Armii Krajowej i ludności Warszawy z hitlerowskimi/niemieckimi okupantami. W tej nierównej walce, toczonej w warunkach druzgocącej przewagi niemieckiej i wobec odmowy udzielenia pomocy powstańcom przez Stalina i z braku pomocy militarnej i dyplomatycznej ze strony Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych Ameryki, zginęło ok. 18 tys. powstańców i ok. 150-200 tys. ludności cywilnej, a wielkie miasto – stolica Polski miało przestać istnieć. Po Powstaniu cała pozostała ludność została wysiedlona m.in. do obozów koncentracyjnych i zagłady oraz na roboty przymusowe do Niemiec. Opustoszała Warszawa stała się terenem działalności specjalnych oddziałów niemieckich i ukraińskich, które paląc i wysadzając, zniszczyły 80% miasta. Podczas Powstania wróg nie tylko dopuścił się zbrodni wojennych wobec ludności Warszawy, ale wręcz potwornej zbrodni ludobójstwa.
      • jerzy_55 Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 06.08.17, 20:00
        Podczas obchodów 60. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Warszawie 1 sierpnia 2004 r. kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder powiedział m.in.: „Pochylamy się w poczuciu wstydu pod ciężarem zbrodni popełnionych przez oddziały hitlerowskie. To one napadły na Polskę w 1939 roku. Po upadku powstania w 1944 roku obróciły dawną Warszawę w gruzy i zgliszcza. Niezliczone rzesze polskich kobiet, mężczyzn i dzieci zamordowano lub wywieziono do obozów i na roboty przymusowe. Tutaj w miejscu polskiej dumy i niemieckiej hańby mamy nadzieję na pojednanie i pokój” (PAP 2.8.2004).

        Z kolei Bronisław Wildstein w swoim artykule pt. „Waga historii”, opublikowanym w „Rzeczypospolitej” z 2 sierpnia 2004 r. napisał m.in.: Uroczystości 60 rocznicy Powstania Warszawskiego przypomniały, że bez uznania prawdy historii trudno budować przyszłość. „To uderzające, że tak elementarna prawda kwestionowana była tak długo w naszym kraju, a wielka uroczystość odbyła się nie w 50., a dopiero w 60. rocznicę Powstania”.

        Rzeczywiście, po raz pierwszy politycy polscy, a za nimi światowe media mówiły głośno w odniesieniu do Powstania nie tylko o hańbie niemieckiej, ale także o haniebnej roli Stalina/Związku Sowieckiego, jak również krytykowały Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone za brak udzielania pomocy powstańcom i w ogóle za zdradzenie sojusznika polskiego – za pozostawienie Polski jako łupu ZSRR pod koniec II wojny światowej („Washington Times” 1.8.2004). Premier Marek Belka powiedział, że rząd brytyjski powinien przeprosić Polaków za zdradę.
        • jerzy_55 Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 06.08.17, 20:00
          Niemcy, w osobie kanclerza Schroedera, przyznali się do napaści na Polskę w 1939 r. i do haniebnej zbrodni popełnionej na ludności Warszawy i mieście. Rosję, Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię ciągle nie stać na przeproszenie za to czego nie zrobili, a mogli zrobić według akurat co wydanej książki Normana Daviesa „Powstanie ‘44”, dla walczącej Warszawy.

          Ale czy tylko te narody zawiniły wobec Polski i Polaków podczas II wojny światowej oraz powstańczej Warszawy?

          Otóż literatura odnosząca się do Powstania Warszawskiego jest pełna dokumentów, informacji i relacji obciążających za tę zbrodnię także Ukraińców, walczących wtedy u boku Niemców. I to za wyjątkowo wyrafinowane barbarzyństwo i ludobójstwo. Dużo tych oskarżeń pod adresem Ukraińców jest w pracy prof. Zygmunta Wojciechowskiego „Zbrodnia niemiecka w Warszawie”, wydanej już w 1946 r., a więc kiedy jeszcze wszyscy wszystko dobrze pamiętali. Właściwie nie ma bodajże ani jednej publikacji o Powstaniu Warszawskim, w której nie ma mowy o barbarzyństwie ukraińskim podczas Powstania.

          Władysław Pobóg-Malinowski w swej „Najnowszej historii politycznej Polski 1864-1945. Tom Trzeci. Okres 1939-1945” (Londyn 1960) napisał, że „Udział Ukraińców w tłumieniu powstania i w bestwialstwach wobec ludności wymaga jeszcze badań”. Było to napisane 44 lata temu. Jednak, z przyczyn natury politycznej, ten temat leży ciągle odłogiem. Żąda się przeprosin od Niemców i Rosjan, a także od rządów Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych Ameryki, ale nie od Ukraińców, których wina jest wyjątkowo duża, na pewno – w odniesieniu do samego Powstania Warszawskiego – dużo większa od winy Churchilla i Roosevelta.
          • jerzy_55 Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 06.08.17, 20:01
            Nikt nie tylko nie mówi o konieczności przeproszenia Polaków przez Ukrainę/Ukraińców za tę zbrodnię, ale niektóre wpływowe czynniki polskie także świadomie przemilczają lub fałszują tę sprawę. Podobnie czynią Ukraińcy – i to nie od dzisiaj. Nie ma się temu co dziwić, gdyż nikt dobrowolnie nie przyznaje się do winy, a tym bardziej do potwornej zbrodni. Wkrótce po wojnie znani działacze emigracji ukraińskiej Łewyckyj i Ortynskyj dowodzili w paryskiej „Kulturze” (nr 56 i 61 1952), że ukraińska dywizja SS Galizien nie brała udziału w tłumieniu Powstania Warszawskiego, że dla Polaków wszyscy nie-Niemcy, którzy brali udział w dławieniu Powstania byli Ukraińcami. Potem w ich ślady poszli L. Szankowskyj, Taras Hunczak (który na łamach brytyjskiego „The Guardian Weekly” z 5 stycznia 1986 pisał, że żadne jednostki ukraińskiego wojska nie brały udziału w tłumieniu Powstania Warszawskiego!) i Wasyl Weryha, autor książki „Dorohami druhoj switowoj wijny. Lehendy pro uczast Ukrainciw w warszawśkomu powstanni 1944…”, wydanej w Toronto w 1980 r. Niebawem „niewinnych” Ukraińców zaczęli wspierać niektórzy proukraińsko nastawieni działacze „Solidarności” (np. Andrzej Zięba „72 rocznica powstania niepodległego państwa ukraińskiego. Ukraińcy i Powstanie Warszawskie” nakładem RKW NSZZ „S” Dolny Śląsk, Wrocław1990), miesięcznik „Znak” (nr 413-415) i michnikowska „Gazeta Wyborcza”. Jednak najdalej posunął się Kazimierz Podlaski (Bohdan Skaradziński) w swej książce „Białorusini, Litwini, Ukraińcy” (wyd. 3, Londyn 1985), który bandytów ukraińskich w służbie niemieckiej nie uważa za Ukraińców, gdyż: „ludzie ci bowiem realizowali swoje osobiste kariery i działali na rzecz… III Rzeszy, a nie – tak czy inaczej pojmowanej samoistnej Ukrainy… formacji ukraińskich nie było wtedy w Warszawie. Bóg ustrzegł, nas i ich, przed jeszcze jedną pozycją… na i tak długiej liście wzajemnych krzywd i zbrodni. Nie dopisujmy tej pozycji sami, hołdując bezkrytycznie mitom”.

            Podlaski tak kończy swój proukraiński wywód: „Ukraińcy stanowili 1,5% garnizonu (niemieckiego w Warszawie), więc o ich roli pacyfikatorów Powstania nie będzie można poważnie mówić”.
            • jerzy_55 Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 06.08.17, 20:02
              1,5% czegokolwiek odbieramy jako rzecz mało znaczącą. Jednak w wypadku Powstania Warszawskiego oznaczało to 270 zabitych i 75 ciężko rannych powstańców, 3000 zamordowanych cywilów i zniszczonych całkowicie 156 budynków („Encyklopedia Warszawy”, Warszawa 1994, s. 687). Czy doprawdy zabicie ok. 3500 ludzi i całkowite zniszczenie 156 budynków to niewielka zbrodnia?! Lub zbrodnia, o której, jak twierdzi Podlaski, „nie można poważnie mówić”?! A przecież Ukraińcy stanowili dużo, dużo większy odsetek żołnierzy garnizonu niemieckiego w Warszawie, liczącego 31 lipca 1944 ok. 20 000 ludzi (Władysław Bartoszewski „Dni walczącej stolicy. Kronika Powstania Warszawskiego” Londyn 1984), a później przeciętnie 25 000 ludzi. Jeśli było Ukraińców tylko 7,5% wśród żołnierzy garnizonu niemieckiego w Warszawie to wówczas ci żołdacy mają na swoim sumieniu 1350 zabitych i 375 ciężko rannych powstańców, 15 000 zamordowanych cywilów i zniszczonych całkowicie 780 budynków.

              Wasyl Weryha w książce „Dorohami druhoj switowoj wijny. Lehendy pro uczast Ukrainciw w warszawśkomu powstanni 1944…” (Toronto 1980) dowodzi, że ukraińska dywizja Waffen SS Galizien (Hałyczyna) nie brała udziała w dławieniu Powstania Warszawskiego. Jednak jest faktem, że 150-osobowa ukraińska kompania policyjna, stacjonująca przy alei Szucha, należała do SS Galizien, o czym pisze A. Borkiewicz w pracy „Powstanie Warszawskie” (Warszawa 1957), a przyjmuje za prawdopodobne nawet Kazimierz Podlaski (str. 97). Tak więc także i historia SS Galizien jest zbroczona krwią powstańców i ludności Warszawy. Dowodem koronnym na to, że żołnierze SS Galizien byli w Warszawie podczas Powstania Warszawskiego jest m.in. to że ci ukraińscy SS-mani mówili po polsku (Aleksander Kamiński „Zośka i Parasol”, wyd. 3, Warszawa 1979). Byli to więc Ukraińcy z Galicji (skąd pochodzili ochotnicy do SS Galizien), gdyż Ukraińcy z rosyjskiej Ukrainy nie mówili po polsku. Także historyk niemiecki Hans von Krannhals, autor książki „Der Warschauer Aufstand 1944…” (Frankfurt am Main 1962), dowodzi, że w Warszawie była kompania dywizji SS Galizien.
              • jerzy_55 Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 06.08.17, 20:03
                Pomimo tego, że wielu Ukraińców i Polaków starało się i stara przemilczeć lub pomniejszyć udział formacji ukraińskich w zdławieniu Powstania Warszawskiego, prawda wypływała co rusz z powodzeniem na światło dzienne i dlatego strona polska nie może jej w dalszym ciągu całkowicie ignorować. Jednak z uporem maniaka robi się wszystko, aby przemilczać zbrodnie Ukraińców. Np. Andrzej Zięba jest zmuszony przyznać, że Ukraińcy brali udział w tłumieniu Powstania Warszawskiego. Stwierdza, że w Warszawie były dwie ukraińskie kompanie policyjne, że ukraińska formacja była w straży Pawiaka, a grupy Ukraińców w oddziałach Hiwis oraz w zgrupowaniu Reinefartha i że we wrześniu 1944 r. do Warszawy przybył Legion Wołyński w sile 400 ludzi. Tych faktów Zięba nie mógł ukrywać, tak jak to próbowali czynić Ukraińcy. Jednak nie tylko, że nic nie pisze o zbrodniach popełnionych na ludności Warszawy przez te oddziały ukraińskie, ale wręcz stara się przekonać czytelników swojego elaboratu, że ci ludzie nie mieli rąk zbroczonych w polskiej krwi, pisząc, że byli tłumaczami, że nie brali udziału w zbrodniach, że Legion Ukraiński poruszał się po terenach dawno „spacyfikowanych przez brygadę Kamińskiego (RONA)”.

                Zięba po prostu kłamał, kiedy próbował wybielać rolę Ukraińców lub przemilczeć ich zbrodnie, a to kłamstwo obnażyła sama filoukraińska „Gazeta Wyborcza”. Maciej Kledzik w artykule „Kim byli sprawcy rzezi na Woli i Ochocie” (1.8.1990) tłumaczy fakt oskarżania przez ludność Warszawy Ukraińców za liczne i potworne zbrodnie popełnione na ludności cywilnej podczas Powstania Warszawskiego pisząc m.in.: „Do jednostki SS, zajmującej gmach wyższej Szkoły Nauk Politycznych przy ul. Wawelskiej, wcielona była kompania Ukraińców. Również w skład grupy bojowej Schutzpolizei (1700 żołnierzy) wchodziła kompania Ukraińców (150 żołnierzy) kwaterująca w alei Róż pod numerami 9 i 25. Po wybuchu Powstania, część z nich usiłowała przedrzeć się samochodami przez Śródmieście w kierunku Ogrodu Saskiego. Na Marszałkowskiej samochody rozbite zostały ogniem powstańców. Ukraińcy ukryli się w okolicznych domach, gdzie wymordowali wielu mieszkańców, w tym kobiety i dzieci, zanim nie zostali wybici przez zorganizowane grupki powstańców. Duży rozgłos tej zbrodni nadała powstańcza prasa i tak pojawiło się określenie oprawcy-Ukraińca, przypisywane później innym (nie-Niemcom walczącym u boku Niemców)…”.
                Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
                Pomogłeś już w tym miesiącu?
                Przekaż 10 zł

                Jeśli została udowodniona ponad wszelką wątpliwość obecność kompanii ukraińskich w gmachu wyższej Szkoły Nauk Politycznych przy ul. Wawelskiej i przy alei Róż i alei Szucha to, siłą rzeczy, wszelkie relacje polskie o walkach w tych rejonach z udziałem Ukraińców w pierwszej połowie sierpnia 1944 r. muszą być wiarygodne. Są one jednym wielkim oskarżeniem pod adresem Ukraińców. Np. Józef K. Wroniszewski w swej książce „Ochota 1939-1945” (Warszawa 1976) pisze: „Po raz pierwszy zaatakowali Niemcy redutę (powstańczą na Ochocie) 3 sierpnia… Tuż za tym przygotowaniem ruszyło od Wawelskiej natarcie kompanii SS „Galizien” przy wsparciu ogniowym działa czołgowego i cekaemów… 4 sierpnia… obrońcy Wawelskiej odpierali natomiast parokrotne ataki wspartej czołgami kompanii SS „Galizien”… Jakaś młoda dziewczyna rozpacza. To kilku Ukraińców ją zgwałciło: płacze, modli się, przeklina. Kto ją pomści?…W mordowaniu ludności cywilnej brali wybitny udział ukraińscy nacjonaliści”. Natomiast były minister rządu polskiego Stanisław Wachowiak pisał: „…Kiedy go żegnałem, nie myślałem, że już go nie zobaczę. Ukraińcy w drugi dzień Powstania wymordowali na ul. Wiejskiej całą rodzinę” („Wspomnienia” w: „Zeszyty historyczne” Nr 31, Paryż 1975). Z kolei głośny uczestnik Powstania Warszawskiego Aleksander Kamiński pisze: „…Z oznak na mundurach widać, że są to Ukraińcy, hitlerowcy z dywizji SS Galizien… Niektórzy (z nich) mówili po polsku… Ruszono… w stronę alei Szucha. Tam zatrzymano powstańców na dziedzińcu gestapo… Z rana przyszli do nich SS-mani Ukraińcy. Po południu rannych załadowano do samochodów. Następnie SS-mani oddzielili powstańczych chłopców od dziewcząt. Chłopców poprowadzono ulicą Wolską za miasto, w kierunku Pruszkowa, dziewczętom zaś kazano ustawić się pod murem (i je rozstrzelano) („Zośka i Parasol”, wyd. 3, Warszawa 1979).

                Także nieprawdą jest, że Legion Wołyński nie walczył z powstańcami; ze walczył z powstańcami na Czerniakowie piszą Jarosław Gdański, autor książki dotyczącej wschodnich formacji armii niemieckiej, i Hubert Kuberski, autor pracy „Sojusznicy Hitlera”, w artykule pt. „Legenda o własowcach”, opublikowanym w „Rzeczypospolitej” z 31 lipca 2004 r. Oddział ten walczył także z 9. Pułkiem Piechoty 3. DP im. Traugutta 1. Armii WP, który spieszył na pomoc powstańcom, a następnie brał udział w operacji „Sternschuppe” (27-30 września) przeciwko zgrupowaniu Armii Krajowej w Puszczy Kampinoskiej. Legionem Wołyńskim, którego żołnierze brali uprzednio udział w rzeziach Polaków na Wołyniu (1943-44), dowodził płk Petro Diaczenko, przedwojenny oficer kontraktowy Wojska Polskiego. Tak się odpłacił Polsce i Polakom za to, że po ucieczce z zajętej przez bolszewików Ukrainy w 1920 r. mógł nie tylko zamieszkać w Polsce, ale także został oficerem Wojska Polskiego!

                O Ukraińcach tłumiących Powstanie Warszawskie pisze także niemiecki historyk Guenther Deschner w pracy o powstaniu, wydanej w języku angielskim „Warsaw rising” (Londyn 1972). Niestety, ta dobra historia Powstania nie jest chyba w ogóle znana historykom polskim. Deschner pisze, że „Powstanie dało Ukraińcom idealną możliwość ujścia dla ich głęboko zakorzenionych antypolskich urazów”. Janina Popiel wspomina jak na krótko przed Powstaniem słyszała jak jeden z żołdaków ukraińskich mówił, że oddział ich przybył do Warszawy, aby „Lachiw rizaty” („Losy Polaków i Ukraińców” Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza, Londyn 19.9.1966). – I mordowali Polaków! I to w jak barbarzyński sposób. Marek Hłasko w swym opowiadaniu „Drugie zabicie psa” (Kultura Nr 1-2 1965, Paryż) pisze: „…I nie uwierzyłaby chyba również i w to, że widziałem w czterdziestym czwartym roku w Warszawie, jak sześciu Ukraińców zgwałciło jedną dziewczynę z naszego domu a potem wyjęli jej oczy łyżką do herbaty; i śmieli się przy tym i dowcipkowali…”. O tych zbrodniach ukraińskich mówiła cała powstańcza Warszawa i ludzie panicznie ich się bali. Zbigniew Zaniewski w książce „Powstanie i potem” (Londyn 1984) pisze: „…Nie lękała się śmierci, ani Niemców nawet, ale – o wstydzie! – przerażała ją możliwość dostania się w ręce „braci-Słowian” w niemieckich mundurach. Budziła siebie i innych po nocach, krzycząc że Ukraińcy… są już w bramie”. Dlatego, jak pisze Deschner, Polacy nie brali do niewoli Ukraińców (i SS-manów). Na plecach malowano im dużą literę „U” i rozstrzeliwano, albo, jak pisze Ukrainiec Lew Bykowskyj w swoich wspomnieniach z okresu Powstania „Polskie powstanie w Warszawie w roku 1944” („Zeszyty historyczne” Nr 5, Paryż 1964): „Do niebezpiecznych robót na pierwszej linii frontu powstańcy używali jeńców niemieckich, Volksdeutschów i Ukraińców”.

                O udziale Ukraińców w dławieniu Powstania piszą także inni Niemcy, przede wszystkim dowódca wojsk niemieckich dławiących Powstanie – gen. von dem Bach, który wykorzystywał Ukraińców, znających dobrze język polski, m.in. jako szpiegów, których wysyłał na stronę polską („Ostatni akt” w: „Drogi Cichociemnych” Londyn 1961) i niemiecki historyk Powstania Hans von Krannhals, autor książki „Der Warschauer Aufstand 1944…” (Frankfurt am Main 1962). Krannhals obwinia głównie nie-Niemców w niemieckich mundurach, w tym Ukraińców, za wszelkie potworności, które miały miejsce podczas Powstania. „Dzicz wschodnia” – mówił o nich gen. Reinefarth, a gen. Erich vom dem Bach wtórował mu: „Można uwierzyć w teorię Untermenscha” (Józef Mackiewicz „Nie trzeba głośno mówić” IL Paryż 1969).
                Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
                Pomogłeś już w tym miesiącu?
                Przekaż 10 zł

                Należy także pamiętać, że Ukraińc
    • mala200333 Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 05.08.20, 17:47
      Podczas gdy na Woli niemieccy okupanci rozpoczynali rzeź ludności cywilnej, około godziny 10.30 w dniu 5 sierpnia 1944 r. rozpoczął się atak Batalionu "Zośka" Zgrupowania "Radosław" na obiekty KL Warschau przy ul. Gęsiej. W znajdującym się na terenie getta obozie koncentracyjnym znajdowało się kilkuset więźniów, głównie żydowskiego pochodzenia, a także więźniowie polityczni. Z powstańczych raportów wynika, że w zdobytym obozie uwolniono 348 Żydów, w tym 24 kobiety. Tylko 89 więźniów było obywatelami polskimi, pozostali pochodzili z różnych krajów Europy (m.in. Węgier, Grecji, Francji, Holandii, Czechosłowacji, Litwy). Anna Borkiewicz-Celińska w swej monografii batalionu „Zośka” opisuje scenę uwolnienia Żydów. "Uwolnieni Żydzi zachowali się wzruszająco. Gdy por. „Wacek”, zmęczony i poobijany, poszedł na samotny spacer po bitwie, zastał na rozległym placu dwuszereg więźniów. Jeden z więźniów postawił oddział na baczność i zameldował por. „Wackowi”: „Panie Poruczniku, podchorąży Henryk Lederman z – tu wymienił nazwę pułku piechoty – melduje batalion żydowski gotowy do boju”...
    • mala200333 Re: Rocznica Pomstania Warszawskiego... 06.08.20, 00:11
      https://scontent-atl3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/116794369_380567206246048_9032381962152574871_n.jpg?_nc_cat=110&_nc_sid=8024bb&_nc_ohc=o9PmxtkcWbYAX_uhJB0&_nc_ht=scontent-atl3-1.xx&oh=e7a06c99fc86bd4ee8506d7d335b933b&oe=5F4FB2CDrawik-is-me napisał:

      > Prezydent Andrzej Duda, prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz i licznie prz
      > ybyli powstańcy biorą udział w uroczystościach w parku Wolności przy Muzeum Pow
      > stania Warszawskiego. - Dziękuję za możliwość spotkania z uczestnikami powstani
      > a warszawskiego - bohaterami naszej ojczyzny, także mojego życia; tamte wydarze
      > nia i postawa młodych Polaków kształtują postawę gotowości do służby ojczyźnie
      > - powiedział podczas wystąpienia prezydent Duda.
      >
      >
Pełna wersja