mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 30.01.19, 20:32 Gwyneth Paltrow pozwana na ponad 3 mln dol. Uciekła z miejsca wypadku - Wjechała mu w plecy, przewróciła i odjechała. W dodatku nic nie powiedziała - mówi świadek. Widział, jak Gwyneth Paltrow spowodowała wypadek na stoku i zostawiła poszkodowanego samemu sobie. Teraz ofiara domaga się odszkodowania. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 30.01.19, 20:35 "Daily Mail" cytuje też słowa naocznego świadka, który potwierdza wersję poszkodowanego. Twierdzi on dodatkowo, że podczas całego zdarzenia Gwyneth Paltrow nie odezwała się ani słowem. Co za potworna baba. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 30.01.19, 20:38 W ciągu roku zaprezentujemy kompletne lekarstwo na raka - poinformował Dan Aridor z firmy Accelerated Evolution Biotechnologies Ltd. (AEBi). Niewielki zespół naukowców w tej firmie pracuje nad terapią, która ma być skuteczna w walce z nowotworami - czytamy na stronach "Rzeczpospolitej". Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 30.01.19, 21:45 Nigdy nie uprawiali seksu. Biograf rzuca nowe światło na związek Adolfa Hitlera i Ewy Braun Choć miał żonę, nigdy nie uprawiał z nią seksu. Jego jedyną miłością i kochanką były Niemcy. - Idea kontaktu fizycznego oznaczała dla niego "skażenie" misji, której bezwarunkowo się oddał - miała zwierzać się Ewa Braun. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 30.01.19, 21:48 Wierna przyjaźń Thomas Lundmark dotarł też do wyznań osobistego lekarza Hitlera oraz jego dwóch sekretarek. Żadne z nich nie ma wątpliwości – nigdy nie istniały choćby najmniejsze przesłanki, że para uprawiała seks. - Nie ma żadnego dowodu - mówił, patrząc w obiektyw kamery zarządca Berghofu, Herbert Döhring. Biograf twierdzi też, że Ewa Braun nigdy wcześniej, ani nigdy potem nie miała kochanków, ani chłopaka. W żadnych dokumentach, wspomnieniach czy korespondencji nie ma po tym śladu. Testament Adolfa Hitlera też zdaje się potwierdzać teorię Lundmarka o platonicznym związku. Przywódca III Rzeszy dziękuje w nim Ewie za "wiele lat wiernej przyjaźni". Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 30.01.19, 21:50 W ostatnich latach w Europie odnotowano przypadki zarażenia groźnym pasożytem występującym głównie w rejonach tropikalnych. Eksperci winią za to globalne ocieplenie. Wzrost temperatury może stwarzać bowiem dobre warunki rozwoju chorób tropikalnych także na nowych obszarach. Mowa o przywrze z rodzaju Schistosoma, która powoduje groźną chorobę pasożytniczą, która może dawać przeróżne objawy. W zależności od tego, w którym narządzie zadomowił się pasożyt. Na schistosomatozę choruje około 200 mln ludzi na świecie. W 2014 roku odnotowano 2 przypadki zachorowania osób, które nigdy nie opuszczały Europy. Okazało się, że miejscem zarażenia była rzeka Cavu na Korsyce. Mieszkał w niej ślimak, który był pośrednim żywicielem pasożyta. Do tej pory zachorowało co najmniej 120 osób, a choroba rozprzestrzeniła się na całą wyspę. Badacze wykazali, że w Europie wystąpiła dużo groźniejsza hybryda dwóch gatunków przywry znana wcześniej z Senegalu. To bardzo niepokojące. Zdaniem ekspertów, hybrydy mają większe możliwości adaptacyjne, co oznacza że mogą przystosować się do nowych miejsc i szukać nowych nosicieli Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 30.01.19, 22:40 Bestialski zwyczaj w Hiszpanii. W cieniu tradycji ginie nawet 100 tys. psów rocznie Niegdyś były hodowane przez rodziny szlacheckie, dziś są "narzędziem" w rękach myśliwych. Charty hiszpańskie, można kupić już za 10 euro (ok. 43 zł), a gdy stają się niepotrzebne, poddawane są okrutnemu traktowaniu. Są okaleczane, mordowane, porzucane. Nawet 100 tys. zwierząt rocznie. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 30.01.19, 22:40 Charty hiszpańskie (galgos español) hodowane są na masową skalę. Polowania na zające oraz wyścigi psów uznawane są przez Hiszpanów za tradycję narodową. Aby osiągać jak najlepsze wyniki są faszerowane sterydami, hormonami, odżywkami i substancjami dopingującymi. Przy czym właściciele nie dbają o zwierzęta, nie leczą ich, nie zapewniają pożywienia. Głodne, agresywne psy łatwiej zmusić o rywalizację na torze wyścigowym. Tak myślą. Kupisz już za 10 euro – Zwierzęta te traktowane są w sposób przedmiotowy do celów tzw. rozrywkowych. Są łatwo dostępne, bardzo tanie. A ponieważ zwierzę można kupić już za 10 euro (ok. 43 zł), to dlatego się go nie szanuje i traktuje jak rzecz. Po wykonaniu pracy taki chart staje się bezużyteczny – mówi w rozmowie z WP Anna Zielińska z fundacji VIVA! – Psy te pochodzą z tzw. pseudohodowli, w których suki są eksploatowane ponad miarę, a czworonogi sprzedawane za grosze, bardzo często w złym stanie – ujawnia fakty. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 30.01.19, 22:41 Przedstawicielka fundacji troszcząca się o dobro zwierząt zauważa, że cały proceder hodowania na masową skalę chartów hiszpańskich napędzany jest przez tradycję polowań. – Tylko czy te polowania są potrzebne? – zastanawia się pani Anna. – Myślę, że wręcz przeciwnie. Zwierzęta te wykorzystywane są tylko przez jeden sezon. "Gdy są takie tanie, łatwo kupić nowe. W sezonie łowieckim, który trwa od listopada do lutego, myśliwi mają po 10, a nawet więcej, niektórzy nawet 70" – czytamy na stronie Podróże z pazurem. – Byłam świadkiem jednego z takich polowań na zające w Teide na Wyspach Kanaryjskich. Odbywa się ono według podobnego schematu jak w całej Hiszpanii. Widziałam na własne oczy, jak traktowane są galgos. Jeśli pies po polowaniu na dźwięk gwizdka nie wróci do samochodu myśliwego – jest porzucany, zostaje na tych zboczach i po prostu umiera z głodu, bo nie jest w stanie samodzielnie wyżywić się na wyspie – opowiada Zielińska. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 30.01.19, 22:42 Autorzy bloga Iza i Piotr Podróże z pazurem, dzielą się bardziej drastycznymi opisami znęcania się nad wyeksploatowanymi zwierzętami. "Jeśli polują słabo, są torturowane jako kara za wstyd, jaki przyniosły swoim właścicielom. Tradycyjne wytłumaczenie okrucieństwa wobec nich polega na tym, że jeśli psy skompromitują swego pana, nie spełniając jego oczekiwań, to zniesławienie musi zostać "zmyte" przez tortury i zabicie zwierzęcia. (…) Psy polewane są kwasem, przeciągane za samochodem, obdzierane ze skóry, grzebane żywcem, wrzucane do głębokich studzien, kanionów, no i postrzelane (jak mają szczęście i myśliwemu nie szkoda naboju). Ale jest jeszcze jedna – najgorsza tortura. 'Taniec fortepianowy'. Polega on na przywiązaniu psa za szyję i przymocowaniu go w taki sposób, że tylko lekko dotyka opuszkami tylnich łap ziemi. W ten sposób pies walczy o każdy oddech i powoli dusi się od tych ruchów. Trwać to może nawet 3 dni. Czemu fortepianowy? Bo pies wydaje przy tym charakterystyczne dźwięki" – czytamy na stronie blogerów. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 30.01.19, 22:42 Niepotrzebne zwierzęta są również oddawane do "perreras", czyli państwowych schronisk. Po 10 dniach czworonogi mogą zostać poddane eutanazji. Inni porzucają swoje psy na pustkowiach, często łamiąc im nogi bądź przywiązując, by nie mogły wrócić. Co bardziej okrutni, chcąc zatrzeć po sobie ślady, wycinają tatuaże i chipy, przyspieszając tym bardziej ich agonię. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 30.01.19, 22:44 Niepotrzebne zwierzęta są również oddawane do "perreras", czyli państwowych schronisk. Po 10 dniach czworonogi mogą zostać poddane eutanazji. Inni porzucają swoje psy na pustkowiach, często łamiąc im nogi bądź przywiązując, by nie mogły wrócić. Co bardziej okrutni, chcąc zatrzeć po sobie ślady, wycinają tatuaże i chipy, przyspieszając tym bardziej ich agonię. Gdy coraz więcej osób pochyla się nad losem wykorzystywanych zwierząt i powstają kolejne organizacje troszczące się o ich prawa, władze Hiszpanii przedstawiają polowania z chartami jako tysiącletni skarb kulturowy, praktykowany z pokolenia na pokolenie. Ponadto galgos uważane są za psy myśliwskie, czyli "pracujące", więc nie dotyczą ich przepisy zakazujące okrucieństwa wobec zwierząt domowych. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 30.01.19, 22:46 Wiele procederów, które są absolutnie nieetyczne, tłumaczonych jest tradycją. Podobnie jak corrida czy, jak w przypadku Polski, przewozy nad Morskie Oko. To słowo, które bardzo często zasłania cierpienie i przedmiotowe traktowanie zwierząt. Myślę, że człowiek usprawiedliwia się, a tak naprawdę się znieczula, bo jeżeli jakiś zwyczaj trwa i jest on cały czas kontynuowany, to w pewien sposób następuje zobojętnienie na to, że to zwierzę może cierpieć, że dzieje mu się krzywda, że to, co człowiek mu robi, jest złe. To samo możemy powiedzieć o "łamaniu" słoni, żeby godziły się nosić turystów na grzbiecie, o delfinariach czy innych sytuacjach, gdy zwierzęta mają być źródłem rozrywki. O chartach też tak można powiedzieć, że w tym celu są wykorzystywane, bo nie sądzę, żeby komuś były potrzebne polowania – zauważa Anna Zielińska z fundacji VIVA! Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 30.01.19, 22:46 Europosłowie i miłośnicy zwierząt nie chcą milczeć. Podczas wydarzenia pt. "Broken spirit – The galgo’s last run", które zorganizowała Anja Hazekamp, holenderska poseł, wiceprzewodnicząca Intergrupy Parlamentu Europejskiego ds. Opieki nad Zwierzętami, zaprezentowano film dokumentalny. Nakręciła go Karen Soeters, założycielka Animals Today. Możecie również wyrazić swój sprzeciw, podpisując petycję Zwierzę to nie pluszak Anna Zielińska z fundacji VIVA! zwraca uwagę na inne działania dotyczące troski o naszych mniejszych braci, które może na pierwszy rzut oka nie wydają się spektakularne, to jednak mają sens. – Przy Unii Europejskiej działa Eurogroup for Animals, która stara się m.in. przeciwdziałać sprzedaży żywych zwierząt przez internet. Jeżeli wprowadzony zostanie większy nadzór nad miejscami hodowli i zwierzęta przestaną być tak łatwo dostępne jak pluszak, który można włożyć w karton i wysłać, jest duża szansa, że świadomość w pewnym momencie zacznie się zmieniać. Zdaję sobie sprawę, że to bardzo długi proces. Mam nadzieję, że tego typu działania przyniosą efekt, podobnie jak aktywność hiszpańskich organizacji ratowania chartów czy zakładania dla nich azyli. Wierzę, że wszystko to wywrze nacisk na pewne grupy społeczne i sprawi, że świadomość zacznie się zmieniać – podkreśla przedstawicielka fundacji. Ważna troska na co dzień Przedmiotowe traktowanie naszych czworonożnych przyjaciół wkrada się tam, gdzie pojawia się kwestia użytkowania jakiegoś zwierzęcia, nieważne czy to chart biorący udział w polowaniu, zwierzę w cyrku czy koń wiozący turystów nad Morskie Oko. – Często zapominamy, że "pracujące" dla nas zwierzę, to wciąż żywa istota, której musimy zapewnić dobrostan i opiekę. Takie warunki zostały zawarte w Ustawie o Ochronie Zwierząt. To nie jest rzecz. Ale niestety im bliżej wykorzystywanie zwierzęcia jest powiązane z dostarczaniem rozrywki człowiekowi, tym w mniejszym stopniu okazujemy mu empatię i troskę. Oczekujemy od niego wykonanego zadania, a gdy tak się nie stanie, nie zapewniamy mu podstawowej opieki. To się musi zmienić – podkreśla. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 31.01.19, 20:49 Duża tolerancja na ból podwyższa ryzyko cichego zawału serca Według najnowszego badania, u ludzi, którzy są mniej wrażliwi na ból, może występować zwiększone ryzyko wystąpienia cichego zawału serca. Objawy są dość nietypowe i obejmują ból górnej części pleców, ból szczęki, duszności i nudności. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 31.01.19, 20:49 Ból w klatce piersiowej jest jednym z najbardziej charalterystycznych objawów zawału serca. Ale wiele osób ma tak zwane ciche ataki serca, które nie wywołują żadnych wyraźnych objawów. "Niemal każdy wie, czym jest zawał serca. Najbardziej kojarzy nam się z intensywnym bólem w klatce piersiowej i potrzebą szybkiej interwecji lekarza" - powiedziała dr Andrea Ohrn, główny autor nowego badania, pracownik naukowy na Uniwersytecie w Tromso w Norwegii. "Ale zjawiskiem, które jest mniej znane w społeczeństwie, jest doświadczenie ataku serca, nie wiedząc o tym" - powiedziała Ohrn. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 31.01.19, 20:50 Nikt nie wie, dlaczego tak się dzieje. Ale nowe odkrycia sugerują, że tolerancja bólu może być czynnikiem podwyższającym ryzyko tego rodzaju ataku. Za pomocą standardowego testu wrażliwości na ból, zespół Ohrn odkrył, że ludzie, którzy mieli cichy atak serca w przeszłości zwykle wykazywali wyższą tolerancję na ból. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 31.01.19, 20:50 Okazało się, że zależność ta wydaje się być silniejsza u kobiet niż u mężczyzn. "Jest to ciekawe stwierdzenie, ale nie wiadomo, co zrobić z nim w tym momencie" - powiedziała dr Nieca Goldberg, dyrektor medyczny programu dotyczącego serca kobiet w Centrum Medycznym Nowego Jorku. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 31.01.19, 20:50 Naukowcy uważają, że ludzie powinni znać rodzaje nietypowych objawów zawału serca. A są to między innymi bóle w górnej części pleców, bóle żuchwy, nudności, duszności czy też zgaga. "Musimy kłaść duży nacisk w kształceniu ludzi, ponieważ ból w klatce piersiowej nie jest jedynym objawem zawału serca" - powiedział Goldberg. ZOBACZ TAKŻE Sprawdź, czy nie przeoczyłeś własnego zawału serca Odkrycia, opublikowane w czasopiśmie "Journal of American Heart Association" pochodziły z badań mieszkańców Norwegii. Test wrażliwości na ból polegał na włożeniu ręki do zimnej wody i trzymaniu jej tam tak długo, ile mogli to wytrzymać. Następnym etapem badania było EKG uczestników, które miało wykryć ślady zawału serca w przeszłości. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 31.01.19, 20:51 Spośród ponad 4800 dorosłych, okazało się, że 8 proc. - wcześniej miało cichy atak serca. U około 5 proc. uczestników, kiedykolwiek rozpoznano zawał serca. Kiedy naukowcy porównali dwie grupy okazało się, że osoby, które miały cichy atak odznaczały się większą tolerancją na ból. "Jest możliwe, że ludzie, którzy tolerują ból są mniej wrażliwi na ból spowodowany przez zmniejszenie przepływu krwi do serca" – twierdzi Ohrn. Ale Goldberg dodaje, że nie jest do końca jasne, czy objawy cichego zawału rzeczywiście nie powodowały bólu czy też osoby nie zdawały sobie sprawy z powagi tego typu dolegliwości. Ogólnie rzecz biorąc, średnio o 12 proc. więcej mężczyzn dotyka zawał serca w porównaniu do kobiet. Ale ciche ataki stanowiły trzy czwarte wszystkich ataków serca u kobiet, w porównaniu do 58 proc. wśród mężczyzn. W tym badaniu, kobiety na ogół miały mniejszą tolerancję na ból niż mężczyźni. Jednak połączenie pomiędzy większą tolerancją na ból i bezobjawowym atakiem serca było silniejsze u kobiet w porównaniu z mężczyznami. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 31.01.19, 22:00 Atmosfera wokół księżnej Meghan od dłuższego czasu jest mocno napięta. Plotki o jej rzekomo paskudnym charakterze, interesowności czy konfliktach z księżną Kate nie cichną. Teraz pojawiła się informacja, jakoby królowa Elżbieta… nalegała na rozwód. Brytyjskie media podają, że jest nawet gotowa zapłacić Meghan, żeby ta zostawiła jej wnuka. I to całkiem pokaźną sumkę! Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 31.01.19, 22:01 Podobno królowa Elżbieta II jest przekonana, że żona jej wnuka Harry’ego jest niesamowicie łasa na pieniądze, dlatego gotowa jest zapłacić jej nawet 37 mln dolarów. Brytyjski „Globe” powołując się na źródła w Pałacu, podaje, że królowa jest bardzo niezadowolona z poczynań księżnej Meghan. Ma mieć dość jej wpadek i celowego jej zdaniem łamania królewskiego protokołu. Uważa, że Markle zachowuje się jak gwiazda, a nie jak członkini rodziny królewskiej. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 31.01.19, 22:01 Zdaniem dziennikarzy „Globe” Elżbiecie II zależy na tym, by Meghan czym prędzej wróciła do USA, rozwód ma być szybki, jeszcze przed narodzinami pierwszego dziecka Meghan i Harry’ego. Co ciekawe, dziecko musiałoby zostać na królewskim dworze pod opieką Harry’ego i jego rodziny. Meghan ma nie mieć do niego żadnych praw. Trzeba przyznać, że brzmi to okropnie. Jednak prawa rodzicielskie w rodzinie królewskiej to temat, który ma długoletnią historię. Prawo ustanowił w 1717 r. król Jerzy I. Zgodnie z nim formalną władzę nad dziećmi rodzącymi się w rodzinie królewskiej (do pewnego stopnia pokrewieństwa) ma królowa Elżbieta II. Tak będzie w przypadku dzieci Harry’ego i Meghan, ale również nad potomkami księcia Williama: Georgem, Louisem i Charlotte. Królowa skorzystała z tego prawa, kiedy doszło do rozwodu Karola i Diany, kiedy Diana chciała zabrać synów do Australii. Czy tym razem skorzysta z królewskiego prawa i rozdzieli matkę i dzieci? I czy w ogóle dojdzie do rozwodu, czy też po raz kolejny okaże się, że to informacje wyssane z palca – czas pokaże. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 31.01.19, 22:03 Sylwia Juszczak-Krawczyk jest w ciąży. Aktorka po raz pierwszy pochwaliła się na Instagramie brzuszkiem. Po zdjęciu widać, że czeka ją poród lada dzień. Gwiazda wzbudziła zachwyt wśród internautów. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 01.02.19, 18:35 Żółtodzioby zaczynające udział w bitwie o Anglię bardzo szybko orientowały się, dlaczego doświadczeni lotnicy zakładają na szyje jedwabne szaliki. Natomiast piloci RAF lecieli do boju w przepisowych kołnierzykach i krawatach, które boleśnie ocierały im szyje, ponieważ wypatrując wroga, stale kręcili głowami. Polacy zaś ponieśli mniejsze straty niż reszta RAF m.in. dlatego, że mieli szaliki i nieustannie się rozglądali. Odpowiedz Link
seremine Re: .... TAK SOBIE ....... 02.02.19, 14:42 Europejskiej mieszkańcy Europy Zachodniej mają dużo większą szansę na otrzymanie opieki paliatywnej niż ci, którzy żyją na wschodzie Starego Kontynentu. W istocie linia oddzielająca kraje, które rutynowo oferują ulgę w bólu i wsparcie emocjonalne pacjentom chorym na raka, od tych, które oczekują, że będą oni mężnie znosić swoje cierpnie, przecina Europę na pół. Weźmy morfinę. Dostępność tego uśmierzającego ból opioidu jest, ogólnie rzecz ujmując, dobrym wyznacznikiem dostępności opieki paliatywnej. Badanie z 2010 roku, przeprowadzone przez Europejskie Stowarzyszenie Medycyny Onkologicznej (ESMO) oraz Europejskie Stowarzyszenie Opieki Paliatywnej (EAPC) wykazało „głębokie różnice” pomiędzy Wschodem a Zachodem. Wszystkie dziewięć krajów z najwyższym wskaźnikiem stosowania morfiny znajdowało się w Europie Zachodniej, a najgorsza dziewiątka w całości w Europie Wschodniej. Zanim ruch opieki paliatywnej przybrał na sile w latach 60-tych, nie było większych różnic w spożyciu morfiny. Jednak już w 2006 roku średnie spożycie morfiny na osobę było w Europie Zachodniej blisko 12-krotnie wyższe niż w Europie Wschodniej. W opublikowanej w 2015 roku analizie zatytułowanej "Jakość śmierci”, w której tygodnik Economist i Lien Foundation przebadały 80 krajów, na pierwszym miejscu znalazła się Wielka Brytania, z indeksem 93,9/100 (indeks pokazuje jak spełniane są wymagania dla pięciu kategorii istotnych dla opieki nad umierającymi, które w sumie mogą maksymalnie dać 100 procent). Pięć z 10 najwyżej sklasyfikowanych krajów znajdowało się w Europie Zachodniej. Najwyżej sklasyfikowanym krajem Europy Wschodniej była Polska, na 26 miejscu, ze wskaźnikiem 58.7/100. Dane zebrane przez Pain & Policy Studies Group przy amerykańskim University of Wisconsin pokazują, że od 2010 roku nastąpiła pewna poprawa. Generalnie jednak rozdźwięk pomiędzy Wschodem a Zachodem jest wciąż uderzający. Odpowiedz Link
seremine Re: .... TAK SOBIE ....... 02.02.19, 14:52 Dziwne zachowanie ryb zwiastuje kataklizm. Japończycy obserwują w strachu W japońskim nazywa się je "posłańcami z pałacu morskich bogów". W krótkich odstępach czasu kilka z nich złowili rybacy, a jedną sztukę znaleziono na plaży. Japończycy nie mają wątpliwości - gdy to się dzieje, nadchodzi kataklizm. Odpowiedz Link
seremine Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 04:08 TECHNOLOGIA Dziwny obiekt krąży po naszej orbicie Jego oficjalna nazwa to A10bMLz. Jest duży i bardzo lekki. Naukowcy szacują, że waży mniej niż 1 kg. Ze względu na dużą powierzchnię i małą masę, astronomowie nazywają taki typ obiektu pustym workiem na śmieci. Orbita A10bMLz ma kształt elipsy. W tej chwili obiekt znajduje się w odległości około 600 km od Ziemi. Orbita nie jest jednak stabilna. Trajektorię zmienia promieniowanie słoneczne, czasami nawet codziennie. Dlatego nie sposób przewidzieć, gdzie znajdzie się A10bMLz za jakiś czas, ani ustalić skąd przyleciał. Najprawdopodobniej tajemniczy obiekt jest pozostałością po rakiecie, czyli tzw. kosmicznym śmieciem. Może być to na przykład metaliczna folia. Nie wiadomo jednak z jakiej rakiety pochodzi. Obiekt został wykryty przez ATLAS, system wczesnego ostrzegania przed zbliżającymi się do ziemi asteroidami. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 16:55 Beresteczko1651: Polskojęzyczni idioci myślą, że są w stanie odegrać na ukrainie jakąkolwiek rolę, tymczasem wszystkie ich wysiłki będą miały taki sam efekt jak ta żałosna propagandowa próba z filmem o Dywizjonie 303 – ukraińcy każdą cząsteczkę polskości natychmiast zabrudzą swoją banderowską interpretacją. Przecież nikt rozsądny nie mógł liczyć, że będą skakać z radości patrząc jak polscy lotnicy walczą z ich najlepszym sojusznikiem nazistowskimi Niemcami. Ten film jest de facto splunięciem w twarz ukraińskim kolaborantom Hitlera i przypomnieniem ukraińcom ich haniebnej roli najbardziej zezwierzęconych morderców II wojny światowej. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 17:03 Do groźnie wyglądającego wypadku doszło w sobotę rano w centrum Wrocławia. Samochód kierowany przez pijanego Ukraińca zjechał na chodnik i uderzył w wejście do restauracji. – donoszą wrocławskie media. Do zdarzenia doszło około godziny 6. rano na skrzyżowaniu ulic Nowy Świat i św. Mikołaja. Osobowy opel wypadł z jezdni i uderzył w róg biurowca Nicolas Business Center, prosto w wejście do restauracji Korba. W wyniku wypadku ucierpiał jedynie kierowca pojazdu, który uderzył głową w przednią szybę. Na szczęście z powodu wczesnej pory restauracja była zamknięta i na chodniku nie było osób postronnych. Pasażer samochodu wyszedł z wypadku cało. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 17:36 Sekowski: Mieszkam we Francji od lat 90-tych ubiegłego stulecia. We Francji mieszka ok. 1 000 000 Polaków i Francuzi nie wpadli na pomysł, aby j. polski był drugim językiem urzędowym po j. francuskim. W autobusach, w pociągach, samolotach, informacje są podawane w j. angielskim…a my musimy być lepsi od papieża…Kraków wyjątkowo jest „zaprzyjaźniony z Ukrainą”…Jest to droga, która wiedzie w „ślepy zaułek…bez wyjścia”. Według informacji „GW” w Krakowie zameldowanych było 7,9 tys. Ukraińców. Co to za liczba…? Śmiechu warte! Za chwilę Ukraińcy będą decydowali o tym, czy Polacy mogą w Polsce rozmawiać w j. polskim…Ukraińcy przyjeżdżając do Polski niech wpierw nauczą się j. polskiego…niech zaczną się myć, bo śmierdzi od nich…jak od …Proszę w tym celu wybrać na Dworzec PKP w Przemyślu. Ich najpierw trzeba nauczyć kultury…Powinni na Ukrainie przechodzić szkolenie, nie wszyscy oczywiście, jak należy zachowywać się w kraju innej cywilizacji niż ich…A Pani Radnej Ninie Gabryś proponuję poczytać trochę więcej o historii Polski przedwojennej, tj. o latach 1918-1939, kiedy to Ukraińcy robili różnego rodzaju akcje dywersyjne, to mogę z nią umówić się na rozmowę. Pozdrawiam Czytelników portalu „Kresy.pl” Redaktor Piotr Sekowski Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 18:04 Według badań przeprowadzonych przez NASA, pusta przestrzeń została wytworzona przez nowo odkryte pokłady ciepłej wody, wpływającej do szczelin w lodowcu. Woda ta następnie przedostaje się między lód i skały, niszcząc lodowiec powyżej. Proces ten jest już właściwie nieodwracalny, ponieważ im większe staje się wgłębienie, tym więcej lodu jest wystawione na dalsze topnienie. Takich pustych przestrzeni pod lodowcem Thwaites może być zresztą więcej. Rodzi to obawy, że masy lodu mogą się wkrótce odłączyć od lądolodu i zsunąć do Morza Amundsena. Całkowite stopnienie lodowca Thwaites spowoduje wzrost poziomu morza aż o 65 centymetrów. Gdyby do niego dołączyły inne masy lodu z zachodniej Antarktydy, poziom mórz wzrośnie kilkukrotnie bardziej, nawet do 2,5 metra w porównaniu do stanu obecnego. W tym momencie lodowiec Thwaites blokuje taki stan rzeczy, ale jeśli zniknie lub odpłynie jako gigantyczna góra lodowa, to pobliskie lodowce zaczną się przesuwać w kierunku oceanu i prawdopodobnie podzielą wtedy jego los. Naukowcy twierdzą, że ten scenariusz jest niestety obecnie najbardziej prawdopodobny. Czytaj więcej na nt.interia.pl/technauka/news-pod-antarktycznym-lodowcem-odkryto-ogromna-pustke,nId,2818480#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 19:35 Lalki bez oczu, dziecięce krzesełka. Podziemia tego budynku skrywają wiele tajemnic Położona przy urokliwym parku Sieleckim na Mokotowie opustoszała nieruchomość od lat rozbudza wyobraźnię miejskich eksploratorów. Wstęp za bramę mają tu tylko osoby z rosyjskim paszportem. Polacy już raz zdobyli dach tego budynku. Teraz przyszedł czas na podziemia. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 19:37 Urbex Polska, czyli grupa miłośników tajemniczych, opuszczonych i ukrytych obiektów, zbadała ten budynek od podstaw. Ale jej członkowie w najśmielszych snach nie spodziewali się odkrycia sekretnego szybu, ciągnącego się pod betonowym kompleksem. Przypadek sprawił, że zainteresowano się mijaną do tej pory niepozorną deską. Okazało się, że zakrywa wejście do mrocznych podziemi, w których nikt nie bywał przez lata... Dokładnie 10 lat temu przygodę z miejską eksploracją rozpoczął Marek Słodkowski, operator kamery pracujący na co dzień w telewizji. Prowadzi kanał YouTube, w którym publikowane są nagrania z wypraw grupy Urbex Polska. Marek chroni prywatność pozostałych członków, ponieważ wielu z nich mogłoby mieć kłopoty z prawem po ujawnieniu tożsamości. Do opuszczonych, ale wciąż chronionych przed dostępem niepowołanych osób, miejscy eksploratorzy wchodzą na własną rękę. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 19:40 Równie silna plotka, tudzież legenda, dotyczy powiązania tego obiektu z mafią rosyjską, a nie Federacją Rosyjską. A kto by chciał rozgrzebywać ten wątek… Wiadomo na pewno, że obiekt należał do Sowietów. Teraz Sobieskiego 100 znajduje się raczej w niepewnych rękach, może nawet jakaś grupa przestępcza celowo blokuje oddanie albo przekazanie go z różnych względów. Internet lubi takie rzeczy. A naprawdę faktów jest niewiele. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 21:20 Partnerka seksualna za 15 tys. zł. Seks-roboty zapewnią związek idealny Uśmiechają się, reagują na dotyk i mają swoją osobowość. Szacuje się, że kupiło je już 12 mln osób. Zdominowały życie azjatyckich mężczyzn i branżę pornograficzną. Seks-roboty to już nie odległa przyszłość. To teraźniejszość. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 21:21 Era seks-robotów rozpoczęła się w Japonii, będącej kolebką większości nowinek technologicznych. To właśnie zapracowani azjatyccy biznesmeni rozpoczęli modę na silikonowe kochanki. Co nimi kierowało? Przede wszystkim dostępność czasowa. Lalki nie trzeba przecież zabrać na drinka czy na kolację. Jest gotowa do "zabawy" w każdej chwili dnia i nocy. 2050 rokiem robotów Jednak czy maszyny mają szansę zastąpić nam związek z żywą istotą? Ankietę na ten temat przeprowadził portal "Metro". Zdaniem 36 proc. Brytyjczyków już w 2050 roku będziemy częściej wchodzić w relację z robotem niż z realnym partnerem. Mało tego, 40 proc. z nich twierdzi, że seks z maszyną to nie zdrada, a 21 proc. nie widzi niczego etycznie niepoprawnego w relacjach seksualnych z robotami. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 21:21 Ekspert zajmujący się sztuczną inteligencją, David Levy, na łamach "Vanity Fair" przekonuje, że około 2050 roku roboty zaoferują coś więcej – prawdziwe uczucie. W takim przypadku przewidywania Anglików mogą okazać się całkiem trafne. Co na ten temat sądzą Polacy? Jakiś czas temu postanowiliśmy zapytać naszych czytelników o ich stosunek do seks-robotów. W ankiecie na stronie WP Kobieta wzięło udział ponad 139 tys. osób. Aż 41 proc. z nich uważa, że roboty to przyszłość naszych związków. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 21:22 Użytkowników tego typu "zabawek" trzeba podzielić na trzy grupy – mówi w rozmowie z WP Kobieta seksuolog, prof. Zbigniew Lew-Starowicz. - Pierwszą z nich są osoby, które nie mogą znaleźć sobie prawdziwego partnera, więc wybierają zastępczego. Należą do nich osoby chore, niepełnosprawne, które mają problem z nawiązywaniem relacji seksualnych. W tym przypadku jest to rzecz zrozumiała i nie ma czym się martwić – tłumaczy ekspert. - Drugą, dość nieszkodliwą grupą są osoby, które eksperymentują i chcą tylko zaspokoić swoją ciekawość. Dla nich seks z maszyną do tylko dodatek do życia erotycznego. Nie zamiennik - dodaje profesor. - Najbardziej niebezpieczne jest podejście grupy trzeciej, czyli tej, która chce udoskonalić masturbację do tego poziomu, że partner nie będzie im potrzebny. Dla nich seks z robotem będzie znacznie bardziej wygodny i zrezygnują z relacji z żywym człowiekiem. Pozwoli im to pozbyć się lęku dotyczącego sprostania oczekiwaniom drugiej osoby i zająć się tylko sobą – wyjaśnia seksuolog. Wygląda więc na to, że użytkowanie seks-robota to skrajny egoizm. W końcu związek z lalką na pewno jest dużo prostszy niż ten z drugim człowiekiem. Właśnie taką tezę stawiają internauci, którzy w komentarzach pod informacjami dotyczącymi seks-robotów piszą: "Wolę taką lalkę, niż kwokę, która zrzędzi", "Przynajmniej jej głowa nie boli", "Dzisiejsze kobiety to i tak sam silikon. A lalka przynajmniej nie robi awantur", "Tutaj chociaż mam pewność, że po…am ją tylko ja". Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 21:22 Skoro seks-robot może wyglądać i zachowywać się jak żywa kobieta, to czy w takim razie współżycie z robotem możemy uznać za zdradę? W tym przypadku zdania są podzielone. 40 proc. osób biorących udział w ankiecie "Metro" uznało, że seks z robotem nie jest zdradą. W końcu lalka erotyczna, nawet najbardziej zaawansowana technologicznie, to dalej gadżet, który ma urozmaicać nasze pożycie, a nie zastępować żywych partnerów. Idąc tym tropem, masturbację również można by uznać za niewierność. Zdaniem wielu internautów problemem jest to, że seks-roboty na tyle przypominają prawdziwe kobiety, że ich użytkownicy czują do nich fizyczny pociąg taki sam, jaki do "prawdziwych partnerów" i traktują je na równi z żywymi. Kiedy ta granica zostanie przekroczona, można pokusić się o twierdzenie, że seks z robotem to zdrada. Co na ten temat sądzi ekspert? Prof. Lew-Starowicz uważa, że wszystko zależy od naszego podejścia. – Jeśli zaczynamy przerzucać nasze uczucia i emocje na seks-robota i uważamy, że jest dla nas ważniejszy niż nasza partnerka lub partner, wtedy można mówić o zdradzie. Jeśli jednak robot jest tylko urozmaiceniem naszego pożycia, a nie zastępstwem dla zbliżeń w naszym związku, wtedy uważam, że nie możemy tego nazwać niewiernością – mówi ekspert. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 21:23 Jak grzyby po deszczu wyrastają coraz to nowe firmy, których celem jest stworzenie jak najbardziej realistycznego seks-robota. Jedną z nich jest DS Robotics. Już w tej chwili nie nadąża ona z produkcją, by zaspokoić zapotrzebowanie. Większość seks-lalek produkowana jest w Chinach. Również największy rynek zbytu tych erotycznych "gadżetów" jest w Azji. Szacuje się, że w Japonii, co 10 mężczyzna korzystał z seks-robota. Praktyczni Japończycy coraz częściej zamiast szukać prawdziwej miłości, zastępują ją plastikową. Zawierają nawet związki małżeńskie ze sztucznymi kobietami. Historię jednego z nich, Senjiego, który od kilku lat mieszka z seks-robotem o imieniu Saoli, opowiedziała Martyna Wojciechowska. Podróżniczka azjatyckim lalkom-partnerkom poświęciła odcinek swojego programu "Kobieta na krańcu świata". Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 21:24 Senji jest szczerze zakochany w Saoli. Zabiera ją na narty, na wakacje, uczy grać na skrzypcach i flecie. Traktuje lalkę jak żywego człowieka. – Kocham ją nie tylko za jej wygląd, ale za osobowość. Cieszę się, że jest taka uczciwa – mówił mężczyzna w rozmowie z dziennikarką. Brzmiało to jak zwierzenie szaleńca, który stworzył postać kobiety idealnej. Porozmawia o pogodzie i opowie dzieciom żart Czy w takim razie lalki naprawdę mogą zastąpić żywą kobietę i stać się partnerką idealną? Arran Squire ma 36 lat i pochodzi z północnej Walii. Kilka lat temu stwierdził, że w jego życiu czegoś brakuje. Tak właśnie stworzył Samanthę, hiperrealistycznego seks-robota wartego 3,5 tys. funtów (17 tys. zł). Lalkę traktuje jak członka rodziny i może nie byłoby w tym niczego skrajnie szokującego, gdyby nie fakt, że Arran ma dwójkę dzieci i żonę. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 21:24 Samantha w ich domu traktowana jest jak pełnoprawny członek rodziny. Siada ze wszystkimi do stołu, śpi w sypialni z Arranem i jego żoną, a popołudniami bawi się z dwójką dzieci. Jest w stanie odpowiadać na proste pytania, opowiadać dowcipy i rozmawiać o pogodzie. Żeby móc cieszyć się tak zaawansowanymi funkcjami musimy jednak słono zapłacić. Rynek wart 80 miliardów Seks-robot dobrej jakości to wydatek rzędu 4 tysięcy dolarów (15 tys. zł). Przeciętnie jednak ceny oscylują najczęściej w okolicach 60 tys. złotych. Wielbiciele tych "gadżetów" mogą jednak odetchnąć, bo ceny lalek spadają. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 21:25 Głównym dystrybutorem seks-robotów jest firma Abyss Creations, która specjalizuje się w produkcji luksusowych seks-lalek czy seks-robotów z serii RealDoll. Ogromną częścią rynku jest także firma True Companion, która zajmuje się produkcją seks robotów na szeroką skalę. Ich lalka, Roxxxy, może mieć kilka osobowości. W ich ofercie znajdziemy także jedynego na rynku męskiego seks-robota. Szacuje się, że rynek lalek i robotów erotycznych jest wart już ok. 80 mld dolarów. Na rynku Polskim nie ma przedsiębiorcy, który zajmowałby się produkcją seks-robotów "na miejscu". Chcąc zakupić lalkę erotyczną, musimy zdecydować się na produkty importowane z Azji lub USA. Mimo to istnieją polskie strony, które umożliwiają wynajem realistycznych seks-lalek. Jedną z nich jest Truedoll.pl, na której możemy na 5 dni stać się "właścicielem" Tanyi. Koszt takiego najmu wynosi 3 tys. złotych. W tym czasie możemy użytkować lalkę według własnych upodobań. Kupowanie krok po kroku Jak wygląda kupowanie takiego robota? Żeby to sprawdzić, weszliśmy na stronę RealDoll.com, na której można zakupić gotową, inteligentną lalkę erotyczną. Do wyboru mamy kilkanaście rodzajów, różniących się stopniem zaawansowania technologicznego i "realnością". Wybieramy najnowszy dostępny model o imieniu Solana. Wersja podstawowa kosztuje 4 tys. dolarów (15 tys. zł). Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 04.02.19, 21:25 Jeśli jednak chcemy bardziej spersonalizować naszą robotyczną kochankę, możemy za dodatkową opłatą wybrać opcje ekstra. I tak za 350 dolarów nasz robot będzie miał ręcznie malowane, superrealistyczne gałki oczne. Za kolejne 450 dolarów możemy wybrać mu makijaż. Jeśli chcemy, żeby nasz robot miał piersi większe niż standardowe, dopłacamy 99 dolarów za jeden rozmiar w górę. Możemy również dobrać mu rozmiar i kolor sutków. Czy robota można dopasować pod względem preferencji seksualnych? Oczywiście. Solana w wersji podstawowej ma wyjmowaną pochwę, którą wygodniej jest czyścić. Jeśli jednak zależy nam na maksymalnie "naturalnych" doznaniach, za 150 dolarów robot będzie miał pochwę wbudowaną na stałe. Może być także partnerem transpłciowym. Wystarczy w miejsce sztucznej pochwy włożyć dołączony sztuczny członek. 3 tysiące filmów pornograficznych Popularność robotów erotycznych zdaje się potwierdzać także branża pornograficzna. Na serwisach PornHub i RedTube, czyli największych stronach z filmami dla dorosłych w sieci, można obejrzeć w sumie 3 tys. video z udziałem inteligentnych seks-robotów. Każdy z nich może pochwalić się milionowymi wyświetleniami. Czyżbyśmy nie tylko woleli uprawiać seks z maszyną, ale także wolimy oglądać maszyny w akcji, zamiast aktorek pornograficznych? Seks z robotem przestaje pozostawać tylko w sferze futurystycznych fantazji. Maszyny coraz częściej lądują w naszych sypialniach i to nie w formie sprzętu AGD czy RTV, ale jako nasi partnerzy seksualni. Automatyczne partnerki i partnerzy zyskują coraz większą popularność. Co stało się z seksem będącym wynikiem miłości i czułości między dwojgiem ludzi? Najwyraźniej potrzeby fizyczne ludzkość zaczyna przedkładać nad uczucia i emocje. Dopóki seks robot nie zadaje pytań i nie wymaga wysiłku, stanowi idealnego partnera do łóżka. I chociaż nie jest to optymistyczna opinia, to niestety coraz częściej okazuje się prawdziwa. Odpowiedz Link