seremine Re: .... TAK SOBIE ....... 06.04.19, 02:27 Dzisiaj smutna rocznica. Jego nazwisko kojarzy się z marką samochodów i chociaż każdy widział lub słyszał o filmie " Krzyżacy " niewielu wie, że twórcą był Aleksander Ford a w zasadzie Mosze Lifszyc który mimo , że urodzony w Kijowie to swoją karierę filmowca prowadził w Polsce.W latach 1948–1968 był wykładowcą w łódzkiej Szkole Filmowej – jego uczniami byli m.in. Andrzej Wajda i Roman Polański. Dzięki niemu powstały w Polsce Zespoły Filmowe kształcące polskich reżyserów i operatorów. W 1968 w wyniku antysemickiej nagonki, będącej następstwem wydarzeń marcowych, został pozbawiony prawa do pełnienia jakiejkolwiek funkcji w kinematografii. W 1969 wyemigrował z kraju. Miłość która za nic ma pochodzenie czy stan majątkowy jednych uskrzydla, a innych potrafi doprowadzić do śmierci. W przypadku pana Forda wybrała tą drugą opcję... 4 kwietnia 1980, po nagraniu pożegnalnej taśmy adresowanej do żony i córki, popełnił samobójstwo - powiesił się w motelu w miejscowości Naples na Florydzie po tym, jak jego żona wniosła pozew o rozwód. Wiem , że wiosna to niebezpieczna pora roku dlatego panowie apel do Was . Wszystko przemija więc nie warto .... Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 10.04.19, 15:43 Serial "Nasza Planeta"....To zdecydowanie najbardziej tragiczna scena z całego serialu. Kamera najeżdża na brzeg i pokazuje, że nieżyjących morsów jest całe mnóstwo. Zakrwawionych, ogłuszonych, umierających. O ile bardziej jest to smutne, gdy przypomnimy sobie, że coraz mniejsze części suchych lądów to nasza sprawka – nadwyrężyliśmy naturalną równowagę w przyrodzie. Czy twórcy pokazali za dużo? A może budzenie w ludziach ekologicznej świadomości musi boleć? Bo przecież chodzi o prawdę, a ta bywa brutalna. Na szczęście dla równowagi jest też mnóstwo scen (również z morsami i pingwinami), które bawią do łez Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 10.04.19, 15:53 „Najbardziej szokujący zabieg ostatnich dekad” – tak amerykańskie media pisały o przeprowadzonym po raz pierwszy w USA przeszczepie twarzy. Był grudzień, 2008 roku. Wtedy nazwisko profesor Marii Siemionow, Polki z Krotoszyna, mikrochirurżki i transplantolożki, doktorantki Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu (wtedy Akademia Medyczna), obiegło cały świat i na stałe wpisało się do historii transplantologii. Choć był to czwarty tego typu zabieg na świecie (poprzednie wykonano we Francji i Chinach), to właśnie Maria Siemionow jako pierwsza odtworzyła niemal całkowitą powierzchnię twarzy kobiety. Przeszczep obejmował ponad 80 proc. twarzy, polegał na jej znacznej rekonstrukcji, łącznie z ważnymi strukturami kostnymi, chrzęstnymi i naczyniowymi. Wybór padł na Connie Culp, 45-letnią Amerykankę, którą mąż próbował zabić strzałem z odległości około dwóch metrów. Przed zabiegiem kobieta nie mówiła, praktycznie nie miała podniebienia, oddychała przez rurkę tracheostomijną, była odżywiana przez tubę gastryczną. Trzeba było uzupełnić brakujące elementy twarzy – nos, policzki, powieki, wargi i przywrócić podstawowe funkcje ruchowe i mimiczne. Operacja trwała 22 godziny, zespół liczył blisko 50 osób. Przez kilka kolejnych miesięcy lekarze robili wszystko, aby organizm nie odrzucił przeszczepu. Udało się. – Każdy pacjent musi brać leki immunosupresyjne, aby organizm nie odrzucił przeszczepu. Zadaniem tych leków jest zabicie białych krwinek, które bronią organizmu przed ciałem obcym, czyli nowym organem. Dlatego pacjenci stają się podatni na infekcję, zaburzenia pracy nerek, a nawet nowotwory. Dlatego prof. Siemionow od lat pracuje nad alternatywą dla terapii immunosupresyjnej. Wraz z synem Krisem Siemionowem, ortopedą i chirurgiem kręgosłupa jako jedyni na świecie pracują nad tworzeniem i zastosowaniem komórek chimerycznych. Opracowali technologię DEC – Dystrophin Expressing Chimeric Cells, czyli terapię komórkową z zastosowaniem komórek chimerycznych. Amerykańskie badania nad komórkami chimerycznymi są finansowane przez AFIRM czyli Instytut Medycyny Regeneracji Amerykańskich Sił Zbrojnych. Prace w laboratoriach pochłonęły już 11 mln dolarów. Chimeryczne komórki są także wielką nadzieją w walce z chorobą Duchenne’a. Dystrofia mięśniowa Duchenne’a to choroba genetyczna, polegająca na postępującym i nieodwracalnym zaniku mięśni. Dotyka tylko chłopców, którzy rodzą się zdrowi, i rozwijają się prawidłowo do chwili ujawnienia się choroby. Wtedy następuje stopniowy zanik mięśni, uniemożliwiający najpierw poruszanie, potem oddychanie, a w końcu pracę serca. Szacuje się, że na świecie cierpi na tę chorobę blisko 400 tys. osób, w Polsce prawie cztery tysiące.Badania nad lekiem na chorobę Duchenna prowadzone są w Polsce. Maria i Kris Siemionow założyli w Poznaniu firmę Dystrogen Therapeutics, która specjalizuje się w genetycznych chorobach rzadkich. – Charakter firmy jest międzynarodowy. Ale właśnie w Polsce jest dużo pacjentów, którzy nie mają możliwości partycypowania w innych badaniach klinicznych. Mamy tu też siatkę lekarzy i instytutów, z którymi współpracujemy. Polscy lekarze i pracownicy mają wysokie kompetencje, są świetnie wykształceni i mają wyspecjalizowane umiejętności – dr. Kris Siemionow tłumaczy, dlaczego badania nad lekiem zdecydował się prowadzić właśnie w naszym kraju. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, lek będzie można wprowadzić do obiegu komercyjnego za trzy, cztery lata. – Badania kliniczne są podzielone na trzy fazy. Najpierw sprawdzamy, czy lek jest bezpieczny, w drugiej fazie, czy jest skuteczny. Trzecia ma udowodnić bezpieczeństwo i skuteczność na dużej grupie pacjentów. W drugiej połowie tego roku rozpoczynamy pierwszą fazę badań – ogłasza Kris Siemionow. Wstępnie scharakteryzowano wymagane kryteria dla pierwszych 10 pacjentów, chłopców w wieku od pięciu do 15 lat. Nie jest wykluczone, że na kolejnych etapach będą dołączać do projektu następnych chorych.Projekt finansują prywatni inwestorzy, głównie z branży farmaceutycznej. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 10.04.19, 16:00 Płonie hotel w Bangkoku. Turyści skaczą z okien W stolicy Tajlandii, Bangkoku, wybuchł ogromny pożar. Płonie hotel, który jest częścią centrum handlowego Central World. Turyści próbują ratować się, skacząc z okien swoich pokoi. Są ofiary. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 10.04.19, 16:03 O tym, że psy potrafią wyczuć niektóre rodzaje nowotworów, wiadomo od blisko 30 lat. Najnowsze badania pokazują jednak, że robią to z fenomenalną dokładnością. Wykrywalność sięga aż 97 proc. Co więcej, psy mogą odkryć chorobę o wiele wcześniej niż stosowane obecnie badania. Udowodniły to trzy specjalnie wyszkolone beagle. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 10.04.19, 16:59 "Jurassic Park" przestanie być fikcją? Naukowcy od dawna chcą sklonować mamuta. Jednak dziś wiele wskazuje na to, że pierwszym z nieistniejących już zwierząt, które powróci na Ziemię, stanie się właśnie koń. Wszystko za sprawą rozwoju nauki i źrebaka, który zginął tragicznie. Źrebak zginął 42 tys. lat temu. Wpadł do szczeliny w wieku ok. dwóch tygodni. Jak podkreślają naukowcy, jego ciało przetrwało w "perfekcyjnym" stanie do dziś. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 10.04.19, 17:00 To byłaby wielka sensacja. Po miesiącach intensywnych prac zespół badaczy z Rosji i Korei Południowej ogłosił, że jest w stanie pozyskać z ciała zwierzęcia niezbędny do klonowania materiał. Gdyby eksperyment się powiódł odporna na mróz rasa, która zniknęła z powierzchni planety 4 tys. lat temu, zostałaby przywrócona do życia. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 10.04.19, 17:00 Zaawansowane prace. Źródło twierdzi, że zmierzające do sklonowania zwierzęcia prace są tak zaawansowane, że naukowcy wybierają już klacz, która miałaby urodzić prehistoryczne zwierzę. Zespołem kieruje Koreańczyk. Jest nim ekspert w dziedzinie klonowania, profesor Hwang Woo-suk. W pracy wspiera go zespół siedmiu ekspertów. Jednym z nich jest doktor Lena Grigoryeva. Jak zdradza "każda osoba w zespole spodziewa się sukcesu przedsięwzięcia". Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 15.04.19, 17:02 Ekonomistka z wykształcenia przenosi nas w świat rekinów biznesu. Ich bogactwo, drogie ciuchy, luksusowe marki i marmurowe blaty w domach za miliony to bohaterowie powieści. Główną bohaterką jest eks-finansistka, Faye, zamknięta przez męża w tytułowej „Złotej klatce”. I choć tyle dobrego mówi się o skandynawskim społeczeństwie, to jednak w pracy, w domu i łóżku kobieta robi tu za służącą. W dodatku Faye, męczą wspomnienia… z rodzinnego Fjällbacki. REKLAMA Czas zemsty nadchodzi, na gustownym flakonie perfum, który trafił na okładkę najnowszej książki Läckberg, wypisano przecież słowo „zemsta”. Odpowiedz Link