jutta_t Re: .... TAK SOBIE ....... 13.06.19, 22:47 "Mamy twarde dowody naukowe na to, że ssaki i ptaki mają świadomość, emocje i cierpią – przypomniał w rozmowie z PAP zoolog i bioetyk z Uniwersytetu Warszawskiego. Na obecnym etapie rozwoju nauki nie ma najmniejszej wątpliwości, że właśnie te zwierzęta, których w praktyce dotyczy ustawa - czyli ssaki i ptaki - są świadome zdarzeń w otaczającym świecie i stanu własnego ciała. Ich podstawowe doznania są takie same jak u ludzi – powiedział prof. Andrzej Elżanowski z Uniwersytetu Warszawskiego." Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 15.06.19, 03:21 Cuba Gooding Jr. trafił do aresztu w związku z oskarżeniem o napaść na tle seksualnym. Miał dotknąć ciała nieznajomej kobiety bez jej zgody przed jednym z nowojorskich klubów na Manhattanie. Aktor nie przyznaje się do winy. - Nie ma dowodów, że jest winny - podkreśla jego prawnik Odpowiedz Link
jutta_t Re: .... TAK SOBIE ....... 15.06.19, 17:45 uż jako dziecko nieustannie konfabulował. Nikt nie był pewien, kiedy mówił prawdę, a kiedy grał. "To ślad po ranie odniesionej podczas walki w partyzantce'' - mówi dziewczynie, która na plaży przygląda się jego bliźnie. W żadnych walkach nie brał udziału - gdy wojna się skończyła, miał 11 lat. Parę lat później w ankiecie Związku Literatów Polskich napisał, że jego matka jest praczką, a ojciec strażakiem. Naprawdę to urzędniczka i adwokat. 50 lat po śmierci Marek Hłasko nie przestaje fascynować. Mieszkanie na warszawskim Żoliborzu przy ul. Mickiewicza 17/11 jest maleńkie. Są w nim pokój, kuchnia i wąski przedpokój. Co noc dorosły już Marek rozkładał w nim polowe łóżko. Niespełna 35 metrów kwadratowych zagracone niemal od podłogi po sufit piętrowo ułożonymi książkami i mnóstwem teczek z wycinkami z gazet, listami przysyłanymi z całego świata, dokumentami, rękopisami. Jedynym wolnym od nich miejscem jest szerokie łóżko, zajmujące sporą część pokoju. Na nocnym stoliku w srebrnej ramce zdjęcie roześmianego mężczyzny koło trzydziestki. Obok puste paczki po papierosach. W łóżku poleguje, raz po raz sięgając po papierosa, sędziwa pani. Gdy wstaje z wyraźnym wysiłkiem, żeby zrobić herbatę, pod podomką dojrzeć można niezwykle długie nogi, kontrastujące z przygarbioną sylwetką. Widząc mój wzrok utkwiony w stosy teczek, mówi: "W tych dokumentach mieści się całe życie mojego syna". (www.tvn24.pl) Odpowiedz Link
jutta_t Re: .... TAK SOBIE ....... 15.06.19, 17:48 Wpisz swoją odpowiedź"Ósmy dzień tygodnia" jest trzecim filmem według prozy Hłaski, który powstaje w 1958 roku. Początkowo miał go kręcić Andrzej Wajda, ale gdy musiał przesunąć terminy, niecierpliwy Hłasko dał scenariusz Aleksandrowi Fordowi, wówczas szarej eminencji polskiego kina. Do końca życia będzie pluł sobie z tego powodu w brodę, bo Ford kompletnie nie czuł klimatu opowieści. Film był niewypałem, choć główną rolę zagrała piękna niemiecka aktorka, wówczas ciesząca się międzynarodowym uznaniem Sonja Ziemann. Dekadę po wojnie powstał obraz w koprodukcji polsko-niemieckiej, co było ewenementem. "W tym opowiadaniu, (...) chodziło mi o jedną sprawę: dziewczyna, która widzi brud i ohydę wszystkiego, pragnie dla siebie i dla kochanego chłopaka jednej tylko rzeczy: pięknego początku ich miłości. Ford zrobił film o tym, że ludzie się nie mają gdzie rżnąć, co oczywiście nie jest prawdą; rżnąć się można wszędzie" - ocenia Hłasko w "Pięknych dwudziostetnich". Ale film nie podoba się nie tylko jemu. Gomułka krytykuje go "za ten pesymizm". Obraz wchodzi na polskie ekrany po 23 latach od realizacji. (www.tvn24.pl) Odpowiedz Link
jutta_t Re: .... TAK SOBIE ....... 15.06.19, 17:50 Sonja jest w szoku. Zastanawia się, czy on kiedyś uwolni się od koszmaru wspomnień. A Marek przecież wszystko wymyślił, by zrobić na niej wrażenie! Gdy mówi, że bardzo mu się podoba, słyszy, że on jej także: "Powiedz, że chciałbym ją dobrze wyp..." - rzuca tłumaczącemu rozmowę koledze. Ten, czerwony ze wstydu, powtarza ...komplementy, nie wiedząc, co robić. W końcu Marek zniecierpliwiony bierze Sonję za rękę, mówiąc jedyne słowo, jakie zna po niemiecku: "Kommen" (przyjść). Gdy zdjęcia się kończą, ona jest zakochana po uszy. Jego zaś ten romans zaczyna nużyć. Wkrótce Hłasko wyjeżdża do Paryża na zaproszenie Jerzego Giedroycia i ani myśli jej szukać. Zwłaszcza że właśnie spotyka się z Agnieszką Osiecką, którą jest oczarowany. Maria Hłasko przyznaje, że była Osiecką zachwycona i widziała w niej przyszłą żonę Marka."Taka dziewczyna z polskiego dworku. Wspaniała" - wspomina. "Czuliśmy czułość" - powie Osiecka, gdy spytam ją o Marka Hłaskę. Jest jednak zdania, że wbrew jego zapewnieniom, nie odegrała w jego życiu wielkiej roli. (www.tvn24.pl) Odpowiedz Link
jutta_t Re: .... TAK SOBIE ....... 15.06.19, 17:51 Marek planuje ściągnąć Agnieszkę do Paryżą, ale wcześniej znajduje go tam Sonja. W filmie Jana Sosińskiego "Z nimi żyłem, z nimi piłem, ich kochałem" Zofia Hertz wspomina, że gdy otworzyła drzwi, Sonja stała w progu i jaśniała ze szczęścia. On zaś rzucił po polsku: "A po cóż ta gestapówa przyjechała tu za mną?". Ziemann, gdy wymawia w filmie imię Marka, nawet 30 lat po jego śmierci, promienieje. Mówi, że miał piękne, wąskie ręce świętego, szlachetne rysy, długie nogi, że przypominał Jamesa Deana, ale był przystojniejszy i wyższy. Mówi to o mężczyźnie, który ją porzucił dla innej. Wyznaje też: "Przed jednym z przedstawień Marek się upił. Uderzył mnie w twarz. Pobił". Ale nie rozczula się nad sobą. "Kochałam także jego wady – mówi - kłamstwa i złe humory. Jego wybuchy chamstwa i tatuaż, ranę po rupturze, a nawet zapach pijaka w łóżku" - wyznaje. A może czuje intuicyjnie, że on tylko udaje brutala, że to wciąż gra? Osiecka powiedziałaby Sonji, że kochała go "potępieńczo". (www.tvn24.pl) Odpowiedz Link
jutta_t Re: .... TAK SOBIE ....... 15.06.19, 17:53 Krótko po odebraniu Nagrody Wydawców Marek Hłasko jedzie do Francji na zaproszenie Instytutu Literackiego. Mieszka w redakcji ''Kultury'' paryskiej w Maisons-Laffitte. Zaprzyjaźnia się z Jerzym Giedroyciem i Zofią Hertz. Wprowadza sporo zamętu w stabilne życie mieszkańców. W dokumencie Sosińskiego Zofia Hertz opowiada, że niechętnie spotykał się z dziennikarzami, którzy mogli mu pomóc w zagranicznej karierze, że chodził na czworakach pod stołem, by reporterzy nie zrobili mu zdjęcia. Giedroyc martwi się, że Hłasko traci na imprezy i wygłupy mnóstwo czasu, a przecież przyjechał tu w innym celu. Że zmarnuje swój talent. Oboje uznają go za niedojrzałego emocjonalnie, za dziecko, któremu woda sodowa uderzyła do głowy. Hłasko udziela prowokujących wywiadów. - Czemu pan tak pije? - To moja odpowiedź na stworzenie świata. - Dlaczego chce pan wracać do Polski? - Zostawiłem szczoteczkę do zębów u Osieckiej. Pieniądze z wydawanych książek wyrzuca w błoto, sprowadza tabuny panienek, imprezuje, podczas gdy matka liczy w Polsce na wsparcie. Gdy przyjeżdża do niego Sonja, schodzi na ziemię. Wkrótce Instytut Literacki publikuje "Cmentarze", opartą na faktach historię byłego partyzanta, któremu przypadkowe spotkanie demoluje życie. To utwór znacznie mocniejszy niż nagrodzony zbiór opowiadań - wymierzony w ustrój totalitarny, opowiedziany w duchu kafkowskim. (www.tvn24.pl) Odpowiedz Link
jutta_t Re: .... TAK SOBIE ....... 15.06.19, 17:54 W kraju wybucha awantura. W "Trybunie Ludu" ukazuje się potępiający Hłaskę artykuł zatytułowany "Primadonna jednego tygodnia". Jest początkiem dyskredytującej pisarza kampanii prasowej, która doprowadzi do odmowy przedłużenia mu paszportu. Z pomocą Ziemann Hłasko występuje więc o azyl w Berlinie Zachodnim. Dostaje go. Ale niebawem i tak zaczyna się starać o powrót. Bezskutecznie. Nie wiedząc, co robić, wyjeżdża do Tel Awiwu. Wkrótce poznaje piękną Żydówkę Esther Steinbach, która stanie się jego kolejną wielką miłością. Chce ją poślubić, ale rodzice dziewczyny zakazują jej spotkań. Nie chcą dla córki wiecznie pijanego goja. Hłasko zbyt późno dowiaduje się, że dziewczyna jest w ciąży. Namówiona przez matkę, pozbywa się jej. On nie może tego przeboleć do końca życia. W Tel Awiwie ciężko pracuje fizycznie, nie zna języka. Ukazują się minipowieści izraelskie - znakomite "Brudne czyny" i "Nawrócony w Jaffie", które łączy postać oszusta matrymonialnego. Ale i tam znajduje go wkrótce Sonja. On ma dość samotności, więc ulega. Wraca do Europy. 20 lutego 1961 roku biorą ślub. (www.tvn24.pl) Odpowiedz Link
jutta_t Re: .... TAK SOBIE ....... 15.06.19, 17:55 Od 1961 roku Marek Hłasko mieszka z żoną w Niemczech. Nie jest szczęśliwy. Sonja kręci filmy z dala od kraju, on pisze. Gdy ona wraca do domu z planu, głównie się kłócą. Małżeństwo koło 1965 roku jest już fikcją, choć rozwód przeprowadzą dopiero w 1967. Wcześniej, w 1966 roku, w Instytucie Literackim w Paryżu ukazują się "Piękni dwudziestoletni", najbardziej niezwykła z książek Hłaski, która odnosząc wielki sukces, zamyka mu na dobre drogę powrotu do kraju. Sam Hłasko - polityczny emigrant - jest symbolem intelektualnego oporu przeciwko komunizmowi. Nowa książka staje się jego politycznym credo. - "I cóż można powiedzieć więcej o Polsce poza tym, iż przestała istnieć w dniu, w którym spiker Radia Moskiewskiego powiedział: Dzisiaj 17 stycznia 1945 roku nasze pełne chwały wojska oswobodziły miasto Warszawę. Wieczna sława bohaterom Armii Czerwonej poległym w dziele oswobodzenia ojczyzny. Śmierć niemieckim najeźdźcom. Towarzysz Stalin" - pisze w jednym z rozdziałow. Tylko tym fragmentem zapracuje na miano wroga ojczyzny, za którego władza ma go zresztą od lat. Długo krąży między Tel Awiwem, Paryżem a Ameryką. W 1967 roku pisze jeszcze "Sowę, córkę piekarza". Roman Polański ściąga go do Hollywood, żeby wspólnie zacząć prace nad scenariuszem do jego nowego filmu. Ale pomysł nie wypala. Polański odkrywa, że Hłasko nie potrafi pisać na zamówienie - wychodzi mu tylko wtedy, gdy pisze o tym, co mu w duszy gra. (www.tvn24.pl) Odpowiedz Link
jutta_t Re: .... TAK SOBIE ....... 15.06.19, 17:56 Ale nie tylko Polański chce z nim pracować. Spotyka się ze słynnym Nicholasem Rayem, twórcą kultowego "Buntownika bez powodu" z Jamesem Deanem, do którego pisarz jest porównywany. Tę szansę pogrzebie na własne życzenie. W trakcie trwania rozmów reżyser niespodziewanie przyłapie swoją żonę, aktorkę Betty Ray... w łóżku z Markiem. Nieistotny dla Marka romans doprowadza do rozpadu małżeństwa Rayów, a Hłasko może pożegnać się z Hollywood. Ma 35 lat i niczego się nie nauczył. Jest jednak w LA inny przyjaciel z Polski - genialny kompozytor Krzysztof Komeda, którego kariera rusza z kopyta. Jest końcówka 1968 roku. Któregoś wieczoru idą na długi spacer. Obaj nieco wstawieni. Droga wiedzie przez stromą skarpę. Hłasko potrąca Komedę niechcący, ten spada ze zbocza, raniąc się mocno w głowę. W szpitalu traktują ich jak pijanych. Lekarze bagatelizują stan Krzysztofa mimo niepokojących objawów - zawrotów i nudności. Na dobre do szpitala Komeda trafia dopiero po kilku miesiącach, gdy upada i traci przytomność. Ogromny krwiak uszkadza mózg. "Jeśli Krzysiu odejdzie, ja pójdę za nim" - mówi załamany Marek do jego żony. W końcu kwietnia 1969 roku, po przewiezieniu do Polski, Komeda umiera nie odzyskawszy przytomności. (www.tvn24.pl) Odpowiedz Link
jutta_t Re: .... TAK SOBIE ....... 15.06.19, 17:57 Marek Hłasko jest w tym czasie w Tel Awiwie. Szczęśliwy, bo Esther zgadza się na małżeństwo. Pisarz z opóźnieniem dowiaduje się o śmierci przyjaciela. Jest zdruzgotany i czuje się winny. Niespodziewanie dostaje z Wiesbaden propozycję realizacji filmu na podstawie swojego scenariusza. Leci więc do Niemiec na spotkanie z redaktorem tamtejszej telewizji - Hansem-Jürgenem Boberminem. Spędza miły wieczór w mieszkaniu Niemca, ustalają wszystkie szczegóły. W kieszeni kurtki ma bilet na poranny samolot, którym chce wrócić do Izraela. Nazajutrz nie opuszcza pokoju. Zaniepokojony gospodarz długo puka a w końcu wyważa drzwi. Znajduje martwego Hłaskę. Lekarze diagnozują zapaść podczas snu. We krwi pisarza znajdują leki nasenne, jakie brał od lat, zmieszane z alkoholem. "Żył, pił i nieźle pisał" - donoszą lakonicznie niemieckie media. "I kochał" - powie nad grobem eksmęża Sonja. Maria Hłasko mówi mi, że jej syn miał dość szczególną wadę serca, o której lekarze powiedzieli jej dawno temu - serce zbyt małe w stosunku do postury. Wbrew sugestiom nieprzychylnych mediów w Polsce, o żadnym samobójstwie nie może być mowy. Zaczynał się wspaniały okres w jego życiu. Planował ślub z Esther, miał zacząć film. Zrealizował też wielkie marzenie z dzieciństwa - ukończył szkołę pilotażu. Ale przecież obiecał, że pójdzie za Krzysztofem, jeśli stanie się najgorsze... (www.tvn24.pl) Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 15.06.19, 20:54 Miss z Rosji urodziła królowi dziecko. Pokazała maluszka Była miss z Rosji poślubiła króla Malezji w zeszłym roku. Teraz Rihana Oksana Petra (wcześniej Oksana Wojewodina) pochwaliła się na Instagramie pierwszym zdjęciem ze swoim nowo narodzonym synem. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 15.06.19, 21:08 Grenlandia się topi. W jeden dzień straciła 2 miliardy ton lodu Ponad 40 proc. obszaru Grenlandii doświadczyło w czwartek topnienia lodu. Naukowcy przyznają, że to nietypowe. Szacują, że w sumie jednego dnia stopniały ponad 2 miliardy ton lodu. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 17.06.19, 03:44 Sergio Ramos wziął ślub ze starszą od siebie o osiem lat prezenterką telewizyjną Pilar Rubio. Sakramentalne „tak” zakochani powiedzieli sobie w Katedrze Najświętszej Marii Panny w Sewilli. Jak donosi „The Sun” na weselu pojawiło się około 500 gości, wśród których nie zabrakło byłych i obecnych gwiazdy sportu. Zagrał legendarny zespół rockowy AC/DC. Goście mogli też korzystać też z... wesołego miasteczka. Młodej parze w tym szczególnym dniu towarzyszyli m. in. David Beckham, Roberto Carlos, Luka Modric oraz Alvaro Morata. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 17.06.19, 03:48 Aktor Alex Ferns, który w produkcji „Czarnobyl” wcielił się w Glukhova, twierdzi, że jego wujek zachorował na raka z powodu deszczu skażonego w wyniku katastrofy nuklearnej, pokazanej w serialu HBO. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 17.06.19, 03:48 W wywiadzie dla „Daily Record” Alex Ferns stwierdził, że jego wujek Robert Stephenson pracował dla Scottish Water Board w deszczu w rejonie Killearn w Szkocji, tuż po katastrofie. – Mój wuj poprosił, czy może wejść do środka, jednak mu odmówiono i kazano pozostać na zewnątrz oraz kontynuować pracę. Więc kontynuowali – opowiadał Ferns. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 17.06.19, 03:49 Po tym, jak wzrósł poziom promieniowania w 1986 roku, władze Szkocji radziły mieszkańcom, aby unikali picia wody deszczowej. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 17.06.19, 03:50 Aktor twierdzi, że wszyscy mężczyźni, którzy pracowali z jego wujkiem, zmarli na raka przed 50. rokiem życia. Ferns powiedział, że jego wujek powiedział rodzinie i przyjaciołom, że umiera przez Czarnobyl. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 17.06.19, 03:51 Ferns mówił też o samej produkcji serialu. – Wokół jest pełno polityki. Ale to, co pokazujemy to, że pod koniec dnia to pracownicy zostali wykiwani – stwierdził. Odpowiedz Link
mala200333 Re: .... TAK SOBIE ....... 18.06.19, 04:44 Lider zespołu Megadeth, były gitarzysta Metaliki Dave Mustaine choruje na raka gardła. Muzyk wydał oświadczenie, w którym poinformował o swoim stanie zdrowia i rozpoczętym leczeniu Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 19.06.19, 17:41 Naukowcy z australijskiego Uniwersytetu Słonecznego Wybrzeża przeanalizowali tysiące zdjęć rentgenowskich głowy osób w wieku od 18 do 86 lat. Odkryli, że u młodych ludzi z tyłu czaszki coraz częściej pojawia się kostny guzek. Fachowa nazwa tej cechy anatomicznej to nadmierna guzowatość potyliczna zewnętrzna. Jest to normalna, nie utrudniająca życia przypadłość. Dawniej jednak dużo rzadsza niż dziś. Zdaniem Dr Davida Shahara, tak nasz szkielet adaptuje się do używania smartfonów i tabletów. Choć wydaje się to niezwykłe, należy pamiętać, że nasze kości to żywa tkanka, która przez całe życie dopasowuje się do warunków, na jakie jest wystawiona. Jeśli wykonujemy ciężką, fizyczną pracę, kości z czasem będą grubsze. Gdy sobie to uświadomimy, obecność kostnego guzka z tyłu głowy nie jest już taka dziwna. Średnia waga naszej głowy to około 4,5 kg - tyle co spory arbuz. Gdy pochylamy się nad smartfonem, oglądając na przykład śmieszne koty, miejsce, gdzie mięśnie szyi łączą się z czaszką, jest bardzo obciążone. By sobie z tym poradzić i wzmocnić czaszkę, organizm nadbudowuje tkankę kostną, a ciężar głowy rozkłada się szerzej. Co ciekawe, to nie jedyna taka zmiana anatomiczna w czasach współczesnych. Niemieccy naukowcy odkryli, że szkielety dzieci w ciągu ostatnich 10 lat stały się cieńsze. Badacze sądzą, że to z powodu mniejszej ilości ruchu. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 19.06.19, 18:57 Wygłodzoną i wyczerpaną niedźwiedzicę polarną, chodzącą po mieście mogli obserwować mieszkańcy Norylska. Zwierzę, które pojawiło się w przemysłowym mieście 18 czerwca, było w kiepskiej kondycji. Przez parę godzin leżało na ziemi, od czasu do czasu unosząc głowę i węsząc za jedzeniem. To pierwszy raz od 40 lat, gdy w położonym na północy Syberii Norylsku pojawił się niedźwiedź polarny. Nie wiadomo, co dokładnie skłoniło do tego zwierzę. Do miasta mają przyjechać eksperci, by ocenić stan niedźwiedzicy. Policja nie dopuszcza, by ktoś się do niej zbliżył. Jak na razie nie wiadomo, jak potoczą się jej losy. Wygląda na to, że zwierzę jest zbyt słabe, by przetransportować je na północ, gdzie żyją niedźwiedzie. Być może trafi do zoo. Wzrastające temperatury i kryzys klimatyczny powodują, że niedźwiedziom polarnym jest coraz trudniej zdobyć pożywienie. Z każdym rokiem lodu w Arktyce ubywa, a od niego uzależnione jest ich przetrwanie. Niedźwiedzie polarne szukają więc pożywienia na lądzie, coraz bardziej zbliżając się do ludzkich siedzib. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 19.06.19, 19:02 Niszczą komórki czerniaka, oświetlając ręce pacjentów Zespół naukowców z University of Arkansas pracował nad technologią pozwalającą wykrywać wczesne stadium raka skóry. Niechcący stworzyli laser, który niszczy komórki nowotworowe we krwi pacjentów. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 20.06.19, 16:53 z netu...Homilia min. nauki i szkolnictwa z wyżej półki Gowina na Boże Ciało: "Szanujące się państwo i szanujący się naród nie może dopuścić do tego, żeby większość mediów znajdowała się w cudzych rękach. I to jest zadanie, które stoi przed naszym rządem, jeśli wygramy drugą kadencję". Świętojebliwy Gowin już zapowiada, że w następnej kadencji nastąpi repolonizacja mediów. Wzorem węgierskim nastąpi wrogie przejęcie mediów i cenzura. Będą tylko jedne media, media Kurskiego, Rydzyka i Gazety Polskiej Codziennie, które sławić będą sukcesy gospodarcze KC Polskiej Zjednoczonej Partii PiS Jarosława Kaczyńskiego. Wyborco, chcesz być w czarnej d* głosuj na PiS. Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 20.06.19, 16:55 45 lat temu, 20 czerwca 1974 roku, odbyła się światowa premiera filmu "Chinatown" w reżyserii Romana Polańskiego. "To jedno z arcydzieł kina. Myślę, że najlepszy film Polańskiego" - uważa dr Michał Oleszczyk, filmoznawca i krytyk. Czytaj więcej na film.interia.pl/wiadomosci/news-mija-45-lat-od-premiery-chinatown,nId,3054344#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 20.06.19, 16:57 "Czarny film jest konstrukcją mówienia o sprawach społecznych. Atrakcyjną z uwagi na wpisaną intrygę kryminalną" - wyjaśnił Zarębski. W latach 70. w kinie amerykańskim pojawiają się filmy będące powrotem do koncepcji kina noir w nowoczesnej odsłonie. Wymienić tu można takie dzieła, jak "Brudny Harry" (1971) reżyserii Dona Siegela, w którym w rolę detektywa Harry'ego Callahana wciela się rewelacyjny Clint Eastwood, czy "Taksówkarz" (1976) Martina Scorsese z Robertem De Niro. Na podstawie prozy Chandlera nakręcono film "Żegnaj, laleczko" (1975) Dicka Richardsa z Robertem Mitchumem jako detektywem Philipem Marlowe. Filmem w iście chandlerowskim stylu jest również "Chinatown" Polańskiego. Tutaj w rolę prywatnego detektywa Jake'a Gittesa, wplątanego w polityczno-biznesową intrygę, wciela się Jack Nicholson. Na ekranie partneruje mu Faye Dunaway, czyli femme fatale Evelyn Cross Mulwray. Co ciekawe i wymowne, Polański w roli obszarnika Noaha Crossa obsadził reżysera "Sokoła maltańskiego" Johna Hustona. Czytaj więcej na film.interia.pl/wiadomosci/news-mija-45-lat-od-premiery-chinatown,nId,3054344#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 20.06.19, 16:57 "Polański zaprezentował niezwykle nowoczesne podejście, ponieważ nakręcił film w kolorze, na szerokim ekranie, w bardzo nowoczesny sposób, z drugiej zaś strony zachował wszelkie elementy tego gatunku, prywatnego detektywa i zepsuty świat z powieści Raymonda Chandlera" - zwraca uwagę Oleszczyk. Filmoznawca pytany przez PAP, czy uważa kino amerykańskie lat 70. za najlepszy okres w historii kina, odpowiedział: "Najkrócej mówiąc, tak. Cały okres między 1967 a 1980 r., czyli między premierą 'Bonnie i Clyde' Arthura Penna i 'Wrót niebios' Michaela Cimino, to najlepszy okres w historii kina amerykańskiego". I rozwijając swoją wypowiedź dodaje: "Wtedy wielu młodych reżyserów dostało do ręki bardzo duże pieniądze, towarzyszyło im wielu mądrych, młodych producentów. Ale ten okres się już nie powtórzy, bo już nigdy tak wielkie pieniądze nie będą w rękach tak wielu eksperymentatorów naraz". Nieco inną optykę przedstawił Zarębski, który ocenił, że "każda dekada ma swoje niezwykłe dokonania". "Za złote lata Hollywood uważa się lata 30., wraz z momentem nadejścia dźwięku, kiedy to kino zaczęło pokazywać świat inaczej, pełniej. Nowe kino amerykańskie lat 70. to okres, który trwa do dzisiaj. Wówczas jednak powstawały kanony gatunkowe, począwszy od kina sensacyjnego, przez antywestern, który był rozwinięciem spaghetti westernu Sergio Leone i komedie erotyczne, zamieniające się w komedie romantyczne" - wskazał. Dodał, że "wtedy również rodziła się nowa fantastyka z 'Gwiezdnymi wojnami', a także film wojenny, który jest jednocześnie komentarzem historyczno-politycznym, a nie tylko przypominaniem bohaterstwa". Czytaj więcej na film.interia.pl/wiadomosci/news-mija-45-lat-od-premiery-chinatown,nId,3054344#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 20.06.19, 16:58 Zarębski porusza także kwestię tzw. Kodeksu Haysa. Spisany w USA doby lat 30. konserwatywny kodeks zabraniał pokazywania w filmach szeregu scen, począwszy od nagości, poprzez seks pozamałżeński czy homoseksualizm. W myśl zapisów kodeksowych promowana miała być rodzina i małżeństwo, a zdrada potępiana. Jednocześnie dopuszczał pokazywanie w filmach scen gwałtu mężczyzny na kobiecie. Wielu twórców stosowało się do tych obostrzeń aż do lat 60., kiedy to na skutek rewolucji społecznej w USA odrzucono taki rodzaj autocenzury. Krytyk zauważa jednak, że "gdyby nie Kodeks Haysa, to nie byłoby metafory, a bez metafory nie ma sztuki". "Chinatown" jest natomiast sztuką filmową najwyższej próby. Został nominowany do Oscara przez Amerykańską Akademię Filmową w aż w 11 kategoriach. Swoje nominacje dostali m.in Jacka Nicholson i Faye Dunaway, a także sam Polański. Zdobył jednak tylko jednego Oscara. Za najlepszy scenariusz statuetkę otrzymał Robert Towne. Warto jednak zauważyć, że Oscara za najlepszy film roku 1974 dostał w 1975 "Ojciec chrzestny II" z Alem Pacino w również nagrodzonej Oscarem roli Michaela Corleone. Oprócz wspomnianego Oscara za najlepszy scenariusz "Chinatown" zgarnął 4 Złote Globy i 3 nagrody BAFTA. Amerykański Instytut Filmowy umieścił w 1998 r. dzieło Polańskiego na 19. miejscu na "Liście 100 najlepszych amerykańskich filmów wszech czasów". Zaś w 2001 r. znalazł się na 16. miejscu na "Liście 100 najlepszych amerykańskich thrillerów wszech czasów". W 2008 r. film zajął 2. miejsce na "Liście 10 najlepszych filmów w 10 klasycznych gatunkach filmowych", w kategorii dreszczowiec. W roku 2011 Amerykańska Gildia Scenarzystów wyróżniła Roberta Towne'a 3. miejscem na "Liście 101 najlepszych scenariuszy wszech czasów". Film Romana Polańskiego jest więc nieustannie doceniany i jego wartość artystyczna nie traci na znaczeniu. Czytaj więcej na film.interia.pl/wiadomosci/news-mija-45-lat-od-premiery-chinatown,nId,3054344#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 20.06.19, 16:58 W Polsce film wszedł na ekrany 31 grudnia 1974 r. Jerzy Płażewski pisał w magazynie "Kino", że Polański "zrobił swój film dziś, nie w latach 30., nie podziela więc prostodusznego optymizmu poprzedników co do roli dzielnego indywidualisty. Ale zarazem cofnął akcję o lat czterdzieści, by wiarygodnie doprowadzić bohatera do samotnego starcia z potęgą odrażającego posiadacza. (...) Nicholson jest pod początku dwuznacznym protagonistą dwuznacznej walki o sprawiedliwość". Zarębski, pytany przez PAP o ocenę roli Nicholsona powiedział, że "'Chinatown' to świadomość tego, co mogę i świadomość tego, że mogę więcej". "Samo zaznaczenie, że mogę więcej, jest wystarczające. Nicholson najciekawszy był w swoich pierwszych filmach na początku lat 70. Mniej więcej od obrazu 'Pięć łatwych utworów' (1970), do 'Lotu nad kukułczym gniazdem' (1975). Wtedy to budował swoje emploi, niezwykłość i pozycję w świecie aktorskim" - zauważył krytyk. Tymczasem Oleszczyk w rozmowie z PAP mówi o odtwórcy głównej postaci: "Polański dał Nicholsonowi jedną Czytaj więcej na film.interia.pl/wiadomosci/news-mija-45-lat-od-premiery-chinatown,nId,3054344#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 20.06.19, 17:00 Zarębski wyznał, że w latach 70., kiedy wybuchł skandal obyczajowy z Polańskim, "można było usłyszeć głosy, jakoby sprawa została rozdmuchana, by przegnać Polańskiego z Hollywood, ponieważ okazując się zbyt amerykański, zbyt doskonały w realizacji swoich filmów, zagrażał nowemu Hollywood, które wówczas się rozwijało". Dodał, że "trudno jest powiedzieć, na ile te spekulacje są uzasadnione oraz czy sprawa ta była rzetelnie prowadzona". Z kolei Oleszczyk powiedział, że "Polański zdobył Hollywood i musiał je opuścić. Nie może tam fizycznie wrócić. Po latach dostał Oscara za reżyserię 'Pianisty', co było symbolicznym gestem". Czytaj więcej na film.interia.pl/wiadomosci/news-mija-45-lat-od-premiery-chinatown,nId,3054344#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 20.06.19, 17:03 Nie żyje najstarsza osoba w Europie. Giuseppina Robucci zmarła w wieku 116 lat - informuje Associated Press. Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-zmarla-najstarsza-osoba-w-europie,nId,3054308#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Odpowiedz Link
black_jotka Re: .... TAK SOBIE ....... 20.06.19, 22:42 Czy orzechy brazylijskie są promieniotwórcze? Okazuje się, że orzechy brazylijskie są jednym z najbardziej promieniotwórczych produktów spożywczych, jakie możemy kupić. Jak to możliwe? Korzenia drzewa, z którego są zbierane, są bardzo długie. Dlatego też bez problemu pochłaniają duże ilości radu i baru z gleby. Jedzenie orzechów brazylijskich w małych ilościach nie będzie groźne, ale należy pamiętać, że stężenie baru i radu w tym przysmaku może sięgać nawet 0,3 proc. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: .... TAK SOBIE ....... 21.06.19, 17:57 nteligentny, oczytany Wodnik o bardzo szerokich horyzontach może się wydawać wspaniałym kandydatem na długi związek. Niestety, często to tylko pozory. Po pierwsze, Wodnik ma absolutną obsesję na punkcie swojej wolności. Nie lubi umów, deklaracji, a przysięgi są dla niego przede wszystkim uciążliwym ograniczeniem. Wolność w związku jest więc dla niego oczywistą sprawą, co oznacza, że czasem przekracza jej granice i zbyt mocno ulega urokowi cudzej partnerki. Poza tym Wodniki, szczególnie płci męskiej, są zwykle bardzo skupione na sobie i własnych potrzebach. Jeśli nie są szczęśliwe z jedną kobietą, bez żalu porzucają ją dla innej. Czytaj więcej na kobieta.interia.pl/zycie-i-styl/news-mezczyzna-spod-tego-znaku-zodiaku-nie-bedzie-ci-wierny,nId,3052804,nPack,2#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: .... TAK SOBIE ....... 21.06.19, 18:07 scontent-atl3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/64571712_2785693241504282_7886389657238241280_n.jpg?_nc_cat=109&_nc_oc=AQmzHYX2ApN0aog5VE7vZ83tB3WTxF70q5D9k_mLxNuKzFuHWVrrkeldWwS-tyabNfQ&_nc_ht=scontent-atl3-1.xx&oh=649273f45f594d40d867381082ec9338&oe=5D7AE687 Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: .... TAK SOBIE ....... 21.06.19, 20:06 "Euforia" wywołała w Stanach spore zamieszanie: jedni twierdzą, że to w zasadzie soft porno, które udaje realizm, a inni, że to udany portret generacji Z, czyli tej, która nie zna rzeczywistości sprzed pojawienia się mediów społecznościowych i komórek. Pierwszy odcinek faktycznie sprawia wrażenie, że będziemy mieć do czynienia z serialem, w którym seks, narkotyki i muzyka pop stanowią esencję egzystencji pogubionych nastolatków niemających żadnych innych zainteresowań. I kiedy już buzia nam się otwiera do ziewania, okazuje się, że jednak "Euforia" to coś więcej. Kolejne odcinki wprowadzają nas w życie głównych bohaterów, dając nam wgląd w to, co tak naprawdę im w duszy gra. Główna bohaterka, 17-letnia Rue (w tej roli wspaniała Zendaya, była gwiazdka Disneya) jest narratorką nie tylko swojej historii, ale i wszystkich innych najważniejszych postaci. Rue urodziła się trzy dni przed 11 września i jej życie naznaczone jest tą katastrofą. Rue od dziecka towarzyszą różnego rodzaju lęki, które w swoim dorosłym już prawie życiu próbuje zagłuszyć narkotykami. Zaczęło się od przyjmowania opiatów, które podkradała ojcu stosującemu je w walce z bólem. Potem wystarczyło zaprzyjaźnić się z dilerem. Rue poznajemy, jak wraca z odwyku, który był dla niej sposobem na wyrobienie w sobie umiejętności zdobywania kolejnych działek w trudnych warunkach. Dziewczyna nie zamierza pozostać czysta, ale strach przed śmiercią sprawia, że jednak próbuje. Odpowiedz Link