black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 14.08.19, 21:32 Ks. Tadeusz Rydzyk zebrał miliony na ratowanie Stoczni Gdańskiej. Ani złotówka nie trafiła do stoczniowców, choć prosili o pieniądze wielokrotnie. Nikomu nie powiodły się też próby wpłynięcia na księdza przy pomocy kościelnych zwierzchników bądź prokuratury. W końcu gdańszczanie zdecydowali się ujawnić prawdę Gazecie Wyborczej Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu Ojciec Rydzyk powiedział, że nie da nam pieniędzy "na przeżarcie" - zdradza Jerzy Borowczak, jeden z organizatorów strajku w sierpniu 1980 r. - Rydzyk omamił ludzi ideą wykupu Stoczni, która od początku była chybiona, bo wszystko miało tylko jeden cel: żeby ludzie kochający Stocznię, "Solidarność" i Gdańsk wpłacili mu pieniądze, których potrzebował - dodaje Bronisław Jachym, współpracownik Lecha Wałęsy. Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 14.08.19, 21:46 Pieniądze na ratowanie podupadającej i zwalniającej ludzi Stoczni związkowcy z "Solidarności" zaczęli zbierać wiosną 1997 roku. Powstało wtedy stowarzyszenie Solidarni ze Stocznią Gdańską firmowane przez Mariana Krzaklewskiego. Pozwolenie na publiczną zbiórkę stowarzyszenie dostało od ówczesnego szefa MSWiA Leszka Millera. W tym samym czasie na antenie Radia Maryja ks. Rydzyk powołał "swój" Społeczny Komitet Ratowania Stoczni Gdańskiej, który też miał zbierać pieniądze, a do tego świadectwa udziałowe Narodowych Funduszy Inwestycyjnych, które rok wcześniej rząd rozdawał wszystkim Polakom po 20 złotych, a które wiosną 1997 r. osiągnęły cenę 160 zł. Ojciec dyrektor uzasadnił swą akcję wielkim wrażeniem, jakie zrobiły na nim wiadomości o kłopotach finansowych Stoczni. Wołał do słuchaczy: - Upadłość kolebki "Solidarności" to jest nowoczesny rozbiór Polski! Ratujmy ojczyznę! Wykupmy Stocznię! Rydzyk nigdy nie miał pozwolenia na ogólnokrajową zbiórkę, ale posłużył się fortelem. Jerzy Borowczak wspomina: - Wracaliśmy z Warszawy z pozwoleniem od Millera. Pod Gdańskiem około pierwszej w nocy dodzwonił się do naszego samochodu ojciec Rydzyk. Poprosił, żebyśmy przyjechali do Torunia do studia. Pojechaliśmy jeszcze tej nocy. Na antenie - około trzeciej w nocy, gdy z powodu różnicy czasu audycji słucha głównie Polonia amerykańska - związkowcy ze stowarzyszenia zaczęli opowiadać o planowanej zbiórce: mówili o potrzebach Stoczni, która z braku możliwości kredytowania budowy kolejnych statków musi zwalniać ludzi. I o tym, że kolebkę "Solidarności" mogą uratować już tylko pieniądze. - Kiedy poinformowaliśmy, że mamy oficjalne pozwolenie na zbiórkę w całym kraju, ojciec Rydzyk zabrał nam mikrofon - wspomina Borowczak. - Zaczął mówić, żeby na "Solidarność" nie wpłacać, bo nie wiadomo, co się z tymi pieniędzmi stanie. Borowczaka najbardziej oburzyły słowa Rydzyka o tym, żeby "Solidarności" nie ufać: - Chwilę po tym ojciec Rydzyk zaapelował do słuchaczy, by wpłacać na subkonto Radia Maryja. A nas zapewnił, że będziemy zbierać razem, na wspólną sprawę. Tylko że informacji o akcji naszego stowarzyszenia na antenie radia już więcej nie było. I w radiu, i w "Naszym Dzienniku" podawano tylko konto w Toruniu. Stowarzyszenie - 5 mln, radiokomitet - więcej, ale ile? Stowarzyszenie pod patronatem Krzaklewskiego zbierało pieniądze, rozprowadzając "cegiełki wartościowe" warte kilkadziesiąt złotych za sztukę. Kupowali je głównie członkowie "Solidarności". Związek przez rok uzbierał 5 mln złotych. Ile w tym samym czasie uzbierał komitet przy radiu? Dotarliśmy do Feliksa Pieczki, obecnego szefa komitetu, który formalnie istnieje, choć nie prowadzi już zbiórki. Pieczka, 70-letni, lecz dobrze się trzymający emerytowany pracownik Instytutu Geologicznego w Gdańsku, twierdzi, że nie zna dokładnej kwoty, ale było to na pewno dużo więcej, niż zebrało stowarzyszenie Krzaklewskiego. To samo pytanie zadaliśmy Andrzejowi Wiercińskiemu, ówczesnemu syndykowi Stoczni. Wierciński spotykał się z przedstawicielami komitetu, rozmawiali o zbiórce. - Ale nigdy nie powiedziano mi, jaką sumę zebrano - twierdzi syndyk. - Nigdy też nie padła konkretna propozycja: kupujemy Stocznię, mamy tyle i tyle pieniędzy. Według naszych informacji jakąś wiedzę o kwotach zebranych przez komitet miała gdańska "Solidarność". Ale i tu trudno o cyfry. - Nie chcę się wypowiadać o pieniądzach ojca Rydzyka - mówi Karol Guzikiewicz, wiceszef stoczniowej "S". - Jestem katolikiem, nie będę jątrzył. Jerzy Borowczak: - Po Stoczni krążyła informacja, że w Toruniu zebrali około 60 mln zł i 1,6 mln świadectw. Świadectwa warte były wtedy ponad 100 złotych. To by dawało przeszło 200 milionów. Pieniądze płynęły do Radia Maryja szerokim strumieniem nie tylko na subkonto podawane przez o. Rydzyka na antenie, ale też na konto podawane w miesięczniku "Rodzina Radia Maryja", a potem w "Naszym Dzienniku". Już miesiąc po rozpoczęciu zbiórki - w kwietniu 1997 roku - Feliks Pieczka zapowiedział, że komitet chce przejąć należące do państwa 60 proc. akcji Stoczni (pozostałe 40 proc. rozdano w latach 1991-93 obecnym i byłym stoczniowcom). Pieczka obiecywał Ministerstwu Skarbu Państwa, że po tej operacji zaciągnięty zostanie kredyt na rozpoczęcie produkcji w wysokości 100-150 mln złotych. Pół roku później propozycja była jeszcze bardziej konkretna. - Jeśli przekazanie akcji nastąpi za symboliczną złotówkę, zobowiążemy się do spłaty zasadniczej części długów podatkowych Stoczni - mówił Pieczka. Ile musiałby mieć komitet, by zrealizować obietnicę? Zobowiązania, o których mówił Pieczka, wynosiły wtedy ponad 80 mln złotych. A zbiórka dopiero się rozkręcała. Stocznia sprzedana, kasa leży w Toruniu Co się stało z zebranymi pieniędzmi i kwitami NFI? - Subkonto, na które ludzie wpłacali, jest nadal w toruńskim oddziale PKO BP - mówi Edward Roeding, stoczniowy inżynier, obecnie wiceprzewodniczący komitetu. - Świadectwa udziałowe trafiły bezpośrednio do Radia Maryja - ludzie przysyłali je pocztą. - Ile ich jest? Czy tam jeszcze są? - To już tajemnica handlowa. We wrześniu 1998 roku syndyk sprzedał majątek Stoczni - ale nie stowarzyszeniu Krzaklewskiego ani komitetowi Rydzyka, lecz spółce kontrolowanej przez Stocznię z Gdyni. Spółka pokonała innych chętnych, np. twórcę Polsatu Zygmunta Solorza, który wcześniej finansował budowę jednego statku. Zamówienie Solorza pomogło Stoczni utrzymać zatrudnienie w najtrudniejszym dla niej roku 1997. "Solidarność" była Solorzowi wdzięczna. Stowarzyszenie Krzaklewskiego gotowe było połączyć się z Solorzem oraz radiowym komitetem, by kupić Stocznię. Nigdy jednak nie doszło do złożenia formalnej oferty - trzy podmioty nie dogadały się ostatecznie. I tak syndykowi został tylko jeden oferent: należąca do Stoczni Gdyńskiej Trójmiejska Korporacja Stoczniowa. Po przejęciu przez nią majątku Stoczni Gdańskiej powstał nowy twór: Stocznia Gdańska Grupa Stoczni Gdynia. Jednocześnie - choć pozbawiony majątku - istniał ciągle drugi podmiot: Stocznia Gdańska w Upadłości. To o niego rozegrać się ma wkrótce batalia. Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 14.08.19, 21:47 Stowarzyszenie firmowane przez Krzaklewskiego postanowiło spożytkować zebrane 5 mln najlepiej, jak się dało. Rozliczenie zakończonej zbiórki zostało opublikowane w 1998 r. w gdańskim wydaniu dziennika "Życie". Wynika zeń, że część pieniędzy pomogła sfinansować powstanie statku - stowarzyszenie gwarantowało zebranym majątkiem kredyt na budowę - reszta przeznaczona została na indywidualną pomoc stoczniowcom: wypłacenie pożyczek, zapomóg itd. Komitet przy Radiu Maryja żadnego rozliczenia nie ogłosił. - Ojciec Rydzyk powiedział, że można teraz przeznaczyć te pieniądze na inny cel - wspomina Pieczka. - Ale obiecał, że odda gotówkę i świadectwa każdemu, kto się z tym nie zgodzi i się zgłosi. Pieczka nie potrafi powiedzieć, czy ktoś się zgłosił. Roeding też nie jest w stanie wskazać żadnej konkretnej osoby ani sumy. Sam o. Rydzyk również nigdy publicznie nie przyznał, by oddawał komukolwiek zebrane fundusze, przeciwnie. Na antenie kilka razy dał do zrozumienia, że nie zamierza rozliczyć się ze zbiórki. Jeszcze kilka tygodni temu pytany o Stocznię, stwierdził: - Trudno się usprawiedliwiać, bo usprawiedliwia się winny. Ludzie widzą. Jeżeli jest coś nie na miejscu - zamknijcie mnie. Dlaczego mi nie wytoczycie procesu, tylko ciągłe pomówienia? Jak nie jakiś helikopter, to maybach, jak nie maybach, to dom wypoczynkowy gdzieś w Tatrach. Dlaczego mi nie wytoczą procesu? Ja bardzo proszę o proces! ...ale prokuratura już nie chce go nękać... Ksiądz wie, że procesu nie będzie, bo prokuratura w Toruniu konsekwentnie odmawia wszczęcia postępowania przygotowawczego - nie mówiąc o śledztwie - w sprawie pieniędzy na Stocznię. Jako jeden z pierwszych dochodzenia domagał się Bronisław Jachym, współpracownik Lecha Wałęsy. Pisał: "Spełniam społeczny obowiązek, zawiadamiając o przestępstwie polegającym na niekorzystnym rozdysponowaniu, niezgodnie z przeznaczeniem, ogromnych sum pieniędzy zdeponowanych na subkoncie Radia Maryja dla Stoczni. Zebrane pieniądze zostały użyte na zupełnie inne cele, publicznie nieznane. Dlatego proszę o wyjaśnienie losu tych społecznie zbieranych pieniędzy, gdyż stały się one przyczyną powszechnego rozczarowania i wzrostu bezrobocia". Toruńska prokuratura odpowiedziała: nie znaleziono przesłanek, by sądzić, że doszło do przestępstwa w trakcie zbiórki. Kolejną osobą żądającą zajęcia się stoczniowym subkontem radia był Czesław Wójcik, działacz prawicowego Stronnictwa Narodowego, lider Ogólnopolskiego Związku Akcjonariatu Pracowniczego - organizacji walczącej m.in. o "powszechne uwłaszczenie" Polaków. Od 1998 do 2001 Wójcik regularnie wysyłał do toruńskiej prokuratury listy. - Domagał się od nas m.in. wyjaśnienia, co dzieje się z odsetkami na "stoczniowym" subkoncie Radia Maryja, sugerował ich przywłaszczenie - mówi Tadeusz Zyman, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Toruniu. Prokuratura potrzebowała dwóch lat, by zająć się doniesieniem Wójcika. Gdy toruński prokurator postanowił go wreszcie przesłuchać - okazało się, że mężczyzna właśnie zmarł. Prokuratura więc znowu odmówiła wszczęcia dochodzenia. - Prokurator doszedł do przekonania, że w tej sytuacji nie ma możliwości rozszerzenia czynności sprawdzających - twierdzi Zyman. Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 14.08.19, 21:48 Trudno się dziwić niechęci toruńskich oskarżycieli do zaczepiania o. Rydzyka. Zrobili to już raz, po tym gdy w 1996 roku na antenie radia ksiądz powiedział o posłach, którzy głosowali nad zliberalizowaniem ustawy antyaborcyjnej: "Powinno się ogolić głowy, jak golono kobietom współżyjącym z hitlerowcami w czasie wojny". Toruńska prokuratura postanowiła wtedy postawić redemptoryście zarzut "lżenia naczelnych organów państwa". Aby to zrobić, należało podejrzanego przesłuchać i zapoznać z zarzutem. Ksiądz dostał sześć wezwań, wszystkie zlekceważył. Policjantów wysłanych do radia i do klasztoru nie wpuścił. Pod prokuraturą stanęli za to radiomaryjni manifestanci - panie w moherowych beretach, aktywiści z toruńskiej LPR i młodzieńcy wszechpolscy. Domagali się powieszenia prokuratorki, która prowadziła sprawę. Kobieta dostawała pogróżki, głównie listy wysyłane na adres domowy. Nadawcy, często podpisani, nie przebierali w słowach: "Ty k..., szargasz świętego człowieka" - napisał jeden z nich - ten akurat anonimowy. Prokuratura umorzyła sprawę "golenia posłów" ze względu na "znikomość społecznego niebezpieczeństwa" czynu. To nie wystarczyło Radiu Maryja. Kilka lat później Roman Giertych i szef LPR Marek Kotlinowski złożyli do prokuratora generalnego żądanie "wyjaśnienia, kto był inicjatorem politycznym" toruńskiego śledztwa i "wymierzenia sprawiedliwości" tym, którzy porwali się na "świętego człowieka". - Rozumiem, że w takiej atmosferze grzebanie w finansach Radia Maryja jest już ponad siły prokuratury - mówi z żalem Bronisław Jachym. Nie odważył się Toruń ani Gdańsk, ani Warszawa Wszczęcia śledztwa w sprawie stoczniowej zbiórki domagał się też inny emerytowany stoczniowiec Stanisław Mazur. Mazur nie pisał już jednak do toruńskich prokuratorów - zwrócił się do wyższej rangą prokuratury w Gdańsku. W doniesieniu wymienił zebraną przez o. Rydzyka kwotę - 160 milionów, ale dolarów! - O takiej kwocie mówili mi sami członkowie Społecznego Komitetu Ratowania Stoczni - wyjaśnia Mazur w rozmowie z "Gazetą". - Komitet dostawał pieniądze z całego świata, waluty było więcej niż złotówek. Zażądałem, by prokuratura wyjaśniła, co się z tym stało. Gdańska prokuratura okręgowa w październiku 2002 sporządziła dla Mazura "odmowę wszczęcia dochodzenia". Po pierwsze dlatego, że poprzednio w identycznej sprawie dochodzenia odmówiła już prokuratura w Toruniu i tamta odmowa się uprawomocniła. Po drugie dlatego, że "nikt z organizatorów zbiórki nie zakwestionował sposobu zbierania pieniędzy". Mazur musiał się zgodzić z orzeczeniem - faktycznie nie należał do radiowego komitetu. Próbę zainteresowania zbiórką organów ścigania podjął jeszcze Cezary Stryjak - poseł SLD. W 1999 r. zapytał AWS-owskiego ministra spraw wewnętrznych, dlaczego ministerstwo (wydające zgody na ogólnopolskie kwesty) tolerowało zbiórkę bez zezwolenia prowadzoną przez o. Rydzyka. - Dlaczego ministerstwo pozwala na łamanie prawa i doprowadza do tego, że osoby odpowiedzialne za ten stan rzeczy pozostają bezkarne? - pytał poseł. Odpowiedział mu podsekretarz stanu w ministerstwie Piotr Stachańczyk. Obszerną odpowiedź można sprowadzić do dwóch argumentów: radiowy komitet po-zwolenia nie miał, ale miało je solidarnościowe stowarzyszenie Borowczaka i Krzaklewskiego. Prawo pozwala, by "zbiórki były prowadzone nie tylko przez członków instytucji, która pozwolenie otrzymała, ale też przez członków instytucji mających cele pokrewne". Według podsekretarza komitet i stowarzyszenie spełniają te kryteria - razem zbierają na Stocznię. Argument drugi: kwesta bez zezwolenia w ogóle nie jest przestępstwem, ale tylko wykroczeniem, "którego karalność ustaje, gdy od czasu popełnienia wykroczenia upłynął rok". A więc sprawy już nie ma - tak czy siak. Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 14.08.19, 21:48 Ustaliliśmy, że jedyną osobą spoza kierownictwa Radia Maryja, która mogła wiedzieć, jaki jest stan "stoczniowego" subkonta w toruńskim PKO BP, był gdańszczanin Bolesław Hutyra, emerytowany kapitan żeglugi wielkiej, pierwszy przewodniczący radiowego komitetu. Prócz niego - i ojca dyrektora - zasiadali w nim m.in.: biskup sandomierski Edward Frankowski, ówczesna senator Jadwiga Stokarska i obecny senator LPR Adam Biela, prof. Jacek Trznadel, były rektor KUL ks. prof. Mieczysław Krąpiec, prof. Piotr Jaroszyński i Zbigniew Sulatycki, wiceminister transportu w rządach Olszewskiego i Suchockiej. Sulatycki jest teraz polskim przedstawicielem Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej, którą kieruje Jan Kobylański - jeden z większych darczyńców Radia Maryja oskarżany przez IPN o wojenną współpracę z gestapo. W trakcie mszy inaugurującej powstanie komitetu - w gdańskim kościele św. Brygidy - Hutyra mówił: - Będę odpowiadał swoim honorem za pieniądze, które wpłacacie. Musiał ciężko pracować, by uratować honor. Nawet on bowiem nie był przez o. Rydzyka dopuszczony do liczenia spływających pieniędzy, choć domagał się tego głośno. Wielokrotnie żądał od redemptorysty informacji o stanie konta. Jeździł do Torunia, ale dyrektor radia nie miał dla niego czasu. Wysyłał więc do księdza listy, pojechał na skargę do biskupa Frankowskiego i do zakonnego przełożonego dyrektora radia o. Edwarda Nocunia. W rozmowie z członkami komitetu stwierdził, że starania przyniosły pewien efekt: pokazano mu listę ofiarodawców. Było na niej 960 tys. nazwisk. Efekt drugi: Hutyra coraz bardziej popadał w niełaskę o. Rydzyka. Wincenty Koman, gdańszczanin, przyjaciel Hutyry, przypomina sobie, że w tym czasie, gdy przewodniczący próbował dojść do wiedzy o pieniądzach - czyli latem 1998 r. - niektórzy członkowie komitetu zaczęli mówić o współpracy Hutyry z WSI. - Dzięki rozpuszczanym plotkom o współpracy ze służbami Hutyra szybko stracił zaufanie otoczenia i w tej sytuacji sam odszedł z kierownictwa komitetu - twierdzi Koman. - Mój ojciec odszedł pod presją fałszywych pomówień. Wytoczył proces tym, którzy go określali agentem, ale sprawa nie doszła do finału - mówi Tomasz Hutyra, syn Bolesława. - Kiedy powstał IPN, sąd zawiesił postępowanie w oczekiwaniu na teczkę ojca. A potem tato zginął. Śmierć na prostej w biały dzień Pod koniec 1998 roku kolebka "Solidarności" była już własnością spółki Stoczni Gdynia. Produkcja statków została skoncentrowana na wyspie Ostrów, tereny na stałym lądzie - gdzie ma powstać nowe gdańskie City - trafiły do spółki Synergia 99, również związanej ze Stocznią Gdynia. Hutyra chciał jednak walczyć dalej. Założył ze stoczniowcami emerytami - m.in. ze Stanisławem Mazurem - Stowarzyszenie Akcjonariuszy Obrońców Stoczni Gdańskiej "Arka". Postawił sobie nowe zadanie - unieważnienie upadłości Stoczni. W tym celu Arka zebrała pełnomocnictwa od kilku tysięcy stoczniowców - akcjonariuszy 40 proc. zakładu Stocznia Gdańska w Upadłości. Hutyra i emeryci z Arki chcieli za pomocą swoich akcji opanować na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy radę nadzorczą i powołać własny zarząd upadłej Stoczni. Potem - planowali - zarząd wystąpi do sądu o unieważnienie upadłości. A jeszcze później - po wygranej - odbierze spółkom Stoczni Gdynia sprzedany przez syndyka majątek. Wszak ziemia, którą przejęła Synergia 99, to potencjalna żyła złota - 70 hektarów uzbrojonej ziemi między gdańską Starówką a morzem! A gdyby upadłość Stoczni była nieważna - to i sprzedaż majątku przez syndyka stałaby się nielegalna. 15 września 2000 roku, w piątek, Hutyra oraz dwóch działaczy Arki - Marian Moćko i Andrzej Bugajski - wyjechali o szóstej rano z Gdańska do Warszawy. Miał im towarzyszyć Jan Koziatek, były stoczniowiec, potem - w 2005 roku - kandydat LPR do Senatu z okręgu gdańskiego. Chcieli przekonać ministra skarbu państwa w rządzie AWS Andrzeja Chronowskiego, by poparł ich plan. Walne zgromadzenie wspólników Stoczni Gdańskiej w upadłości miało się odbyć nazajutrz. Gdyby Arka i ministerstwo połączyły na nim siły, to Hutyra decydowałby o składzie władz spółki. Samochód - opel calibra - do którego Koziatek ostatecznie nie wsiadł, bo nie zdążył, prowadził 63-letni Bugajski. Koło Ostródy w biały dzień, na prostym odcinku szosy, auto wbiło się w zaparkowaną maszynę drogową - frezarkę zbierającą z pobocza resztki asfaltu. Zginęli wszyscy w oplu. Przeżył podpity kierowca frezarki. Edward Roeding, wiceprzewodniczący radiowego komitetu, nie ma dziś wątpliwości, że do wypadku przyczynił się ktoś z zewnątrz: - Już wcześniej, w trakcie zbiórki pieniędzy, dwa razy, kiedy jechałem samochodem z Hutyrą, mieliśmy podobne sytuacje. Drogę zajeżdżała nam ciężarówka. Im pewnie się przydarzyło to samo. Ktoś ich zepchnął na tę frezarkę. Przyjaciel Hutyry Wincenty Koman twierdzi, że szef Arki tuż przed śmiercią dostawał anonimowe telefony z pogróżkami. Obaj współpracownicy Hutyry sądzą, że za wypadkiem mogło stać WSI. Pytani dlaczego - opowiadają skomplikowaną i mało wiarygodną historię. Byli wysocy oficerowie WSI mieli skorzystać na sprzedaży stoczniowych terenów przez syndyka i bali się unieważnienia tej decyzji. Śledztwo w sprawie wypadku - wszczęte przez prokuraturę w Ostródzie - zostało umorzone po dwóch latach. Prokuratura nie stwierdziła, by ktoś poza kierowcą przyczynił się do tragedii, choć badano kilka wątków. - Nawet taki o podłożeniu bomby - mówi Mieczysław Orzechowski, prokurator nadzorujący śledztwo. - Sprawa była szczególnej wagi, na pewnym etapie interesował się nią sam minister sprawiedliwości Lech Kaczyński. Dostawaliśmy różne informacje, w tym o prowokacji służb specjalnych, WSI czy byłej SB, ale ostatecznie nic nie potwierdziło działalności osób trzecich. Samochód rozebraliśmy na czynniki pierwsze - do śrubek. Był sprawny. Znaleźliśmy natomiast świadków mówiących, że pędził znacznie powyżej dozwolonej prędkości. Kierowca prawdopodobnie jechał tak szybko, bo panowie w aucie byli spóźnieni na spotkanie w ministerstwie. - To była bezsensowna śmierć - mówi Bronisław Jachym, jeden z tych, którzy domagali się od toruńskiej prokuratury śledztwa w sprawie stoczniowego konta. - Hutyra i jego współpracownicy zostali omamieni przez ojca Rydzyka ideą wykupu Stoczni, która od początku była chybiona. Po co w ogóle było wykupywać Stocznię? Aby Radio Maryja budowało statki? Nikt się nad tym nie zastanowił. Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 14.08.19, 21:49 Nazajutrz po śmierci Hutyry walne zgromadzenie akcjonariuszy Stoczni Gdańskiej w Upadłości odbyło się - zgodnie z planem - w sali gimnastycznej na gdańskim Przymorzu. Minister Chronowski nie przysłał swych przedstawicieli. Arkę i akcjonariuszy emerytów reprezentował Koziatek. Wybrano nową radę nadzorczą złożoną z Romana Giertycha i Witolda Hatki - dziś posła LPR - oraz samego Koziatka. Po co była politykom LPR władza nad Stocznią Gdańską w Upadłości? Witold Hatka był przewodniczącym rady nadzorczej Wielkopolskiego Banku Rolniczego SA w Kaliszu, Giertych zasiadał w tej radzie. Działalność Hatki w banku zakończyła się postawieniem mu przez prokuraturę zarzutu "narażenia WBR na stratę 2,6 mln zł". Pieniądze trafiły na konto własnej spółki Hatki o nazwie Hat-Rol. Potem - przechodząc przez łańcuszek spółek-córek - zniknęły. Część tych pieniędzy udało się nam wyśledzić - trafiły do wydawnictwa, które drukowało ulotki i plakaty LPR. Proces w sprawie zaginionych pieniędzy WBR jeszcze się nie zaczął. Hatka ma już jednak uchylony immunitet. Jak ustaliliśmy, jeszcze przed sprzedażą Stoczni przez syndyka Hatka zaproponował władzom kaliskiego WBR wejście banku do komitetu przy Radiu Maryja. Komitet miał przejąć Stocznię, a bank - kredytować produkcję statków. Nic z tego nie wyszło. Władze WBR nie zgodziły się na pomysł Hatki. Nowa rada nadzorcza upadłej Stoczni przez pięć lat nie zdołała ani unieważnić upadłości, ani - tym bardziej - przejąć jej majątku. Rozpadła się także Arka. Społeczny Komitet Ratowania Stoczni Gdańskiej przy Radiu Maryja przeszedł w stan uśpienia. Rozkwitło natomiast imperium redemptorysty. Do 1997 roku o. Rydzyk miał w Toruniu tylko swe studia i nadajnik radia. Wszystko zajmowało jedną parcelę na przedmieściu. Jeszcze w czasie trwania stoczniowej kwesty współpracownicy redemptorysty zaczęli wydawać "Nasz Dziennik" (pierwszy numer ukazał się w styczniu 1998 r). Miesiąc później przyjaciel o. Rydzyka - o. Jan Golec, redemptorysta z Wrocławia - kupił drukowaną w Bydgoszczy regionalną gazetę "Ilustrowany Kurier Polski". Gazeta poszła za gotówkę przyniesioną przez o. Jana Króla - najbardziej zaufanego współpracownika ks. Rydzyka - w reklamówkach. Po 1999 roku zaczęła się eksplozja toruńskiego imperium. Zaczęły wyrastać studia Telewizji Trwam (jedne z największych w Polsce) i budynki kompleksu akademickiego - Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej - o powierzchni 15 tys. metrów kw. Szkoła i telewizja już działają, ojciec Rydzyk planuje kolejne przedsięwzięcie: w Toruniu, nad brzegiem Wisły, ma stanąć gigantyczne Muzeum Osiągnięć Narodu Polskiego połączone z Przystankiem do Nieba - ekskluzywnym domem spokojnej starości dla Polonusów, którzy przyjeżdżają do kraju, by tu dokończyć żywota. Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 14.08.19, 22:06 z netu...Zerknęłam wczoraj na koncert odbywający się w Operze Leśnej.Hm.Ujrzałam Anitę Lipnicką w otoczeniu wijących się baletów, chórki śpiewały, ale nie było nic słychać,dymy dymiły zasłaniając wokalistów,Markowski brzmiał jakby wsadził głowę do garnka, co zawsze zwiastuje głuchość obsługi dźwięku ,gitary cienko brzmiące popiskiwały z oddali, gwiazda otwierała koncert, a przecież regułą jest, że gwiazdy śpiewają na końcu itp, idt. Okraszone to było zapowiedziami przydługimi, aby technika zdołała podpiąć kable.Panie Reżyserze Perzyno! A róbta dla potrzeb wizji pełne playbacki, bo tak ani widać, ani słychać Szkoda poświęconego czasu.Zaproszeni artyści nie potrzebują takiej promocji, bo i tak świetnie sobie radzą.Generalnie jak zwykle.Po co wozy transmisyjne za miliony, kiedy i tak za gałkami przesiadują głusi akustycy.Więc po raz kolejny stwierdzam, że "komuna"nie padła.Padnie jak ujrzę dobrze wyprodukowany koncert, gdzie słychać, widać ciekawie,artyści śpiewają dobrze zaaranżowane hity.Do tego nie potrzeba ściągać sznurka gwiazd z tzw,zachodu, o których już nikt nie myśli.Mamy wystarczająco wielu fantastycznych artystów własnych.Jednym słowem "Dwója!Siadaj!".Miałam wrażenie, że TVN postanowił zacząć oszczędzać i ktoś wykonał telefon do Zdziśka swojego kolegi, aby sobie zarobił kilka groszy.Koszmar! Tak samo żal mi Szkła Kontaktowego, bo po śmierci Pana Miecugowa, którego byłam fanką program stał się przeciętny.Gdyby nie pojawiający się p.Daukszewicz, to przesta łabym czasem oglądać.Zniknęła moja ulubiona muzyczka zwiastująca program, a pojawił się, przepraszam Karim z całym szacunkiem dla Ciebie, gniot od którego skręcają mi się jelita.Pewnie takie coś zamówiła stacją, z czego wnioskuję, że pracują tam ludzie głusi.Dość z poprawnością polityczną.Od tego też skręcają mi się jelita.Nie uprawiam krytykanctwa, ale do cholery płacę abonament co miesiąc.Może moje gusta są mało kompatibilne z gustami macherów od pieniędzy i jak stwierdził Mietek - masz pilota, ale jednak przestańcie ludziom mącić w głowach, bo to jest szkodliwe po prostu!Kto się przejmie tym co piszę?Nikt.Karuzela kręci się dalej.Ja ze swojej strony oddalam się do Media Marktu zakupić odtwarzacz blue ray i zasiądę oglądać koncert Joe Bonamassy z Royal Albert Hall, bo własnie go sobie zakupiłam.Co prawda jeden ze znanych mi muzyków bluesowych powiedział mi przedwczoraj, że Joe jest cienki, to ja i tak nie zmienię chwilowo poglądu, że jest boski.Wyjdźmy z grajdoła, bo to wstyd do diabła. to wszystko.Dzisiaj nie oglądam.O sukience Maryli Rodowicz poinformuje mnie sieć.Tyle na dzisiaj, jeśli chodzi o kazanie poranne. Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 15.08.19, 17:47 Pełzająca dekoncentracja mediów. "To straszak na dziennikarzy" - Ustawy są przygotowane - mówi wicepremier Gliński. Niecałe dwa miesiące temu o dekoncentracji mediów mówił też inny wicepremier, Jarosław Gowin. Konkretnych założeń jednak jak nie było, tak nie ma. A eksperci mają podejrzenie, że nie o dekoncentrację tu chodzi, a raczej o mówienie o dekoncentracji. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 15.08.19, 18:57 Tadeusz Rydzyk, najpotężniejszy politycznie polski duchowny, czerpie głęboko z państwowej kasy na budowę instalacji geotermalnej, a opozycja grzmi, że ta gra jest nieczysta – pisze dla POLITICO niezależny dziennikarz Jo Harper. Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 15.08.19, 19:48 Polityk SPD Markus Meckel w artykule opublikowanym na łamach dziennika "Tagesspiegel" krytykuje niemiecki parlament za niezdolność do uzgodnienia przed przerwą wakacyjną tekstu rezolucji z okazji 80. rocznicy napaści na Polskę 1 września 1939 roku, od której rozpoczęła się II wojna światowa. Reklama Meckel zwraca uwagę, że dla Polski początek wojny wiąże się nierozerwalnie z dniem 23 sierpnia 1939 r. - paktem Ribbentrop-Mołotow. Na mocy tego porozumienia 17 września 1939 r. do Polski wkroczyła Armia Czerwona. "W Niemczech nie ma tradycji upamiętniania tamtego dnia, a w Rosji (pakt) bywa wręcz usprawiedliwiany" - pisze socjaldemokrata. Czytaj więcej na fakty.interia.pl/deutsche-welle/news-niemiecki-polityk-osrodek-dokumentacji-w-berlinie-a-nie-pomn,nId,3150437#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Odpowiedz Link
mala200333 Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 15.08.19, 23:45 FACEBOOK | 256 TWITTER KOPIUJ LINK Europejska Sieć Rad Sądownictwa (ENCJ), zrzeszająca kilkadziesiąt rad sądowniczych z całej Europy w pilnym apelu wezwała polski Sejm do natychmiastowego opublikowania list poparcia kandydatów do KRS - co nakazał prawomocny wyrok NSA. "Wykonanie obowiązku wynikającego z wyroku jest sprawą wielkiej wagi i powinno nastąpić w najkrótszym możliwym terminie, do czego was wzywamy" - piszą przedstawiciele ENCJ Odpowiedz Link
mala200333 Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 02:06 Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński ogłosił listę organizacji pozarządowych, które otrzymały wsparcie finansowe z resortu. Wśród nich są grupy ekstremistyczne promujące nacjonalizm, homofobię i antykomunizm. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 02:11 W Niemczech coraz więcej wykwalifikowanych absolwentów uczelni wyższych pochodzi z zagranicy. Najwięcej z Polski Odpowiedz Link
mala200333 Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 02:27 Lekceważenie, ignorowanie, a w końcu rezygnacja z codziennych prac w Komisji Europejskiej spowodowały, że Polska z własnego wyboru straciła wpływ na losy Unii. Znalazła się na peryferiach Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 16:16 Musicie zrobić wszystko, żeby odstraszyć tych niebezpiecznych ludzi. Tak, aby nie szkodzili Polsce. Gdybym był młodszy sam bym walczył, ale mogę tylko apelować - powiedział Lech Wałęsa przed historyczną bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej. Dodał, że podczas odbudowy Polski po czasach komunizmu zdarzają się "nieszczęścia". - Dziś ojczyzna naprawdę jest w potrzebie i konieczna jest kartka wyborcza - mówił były przywódca opozycji antykomunistycznej. - Do władzy doszli okropni ludzie, nieodpowiedzialni, łamiący prawo i konstytucję. Jeśli chcecie Polskę uratować, to bierzmy się do roboty. Musimy ich rozliczyć i odstawić - dodał. - A jeśli nie… To się skończy wojną domową. Ja się na tym znam - ostrzegał. - Zagłosujcie i odstawcie tych oszustów i bezczelnych ludzi, którzy niszczą Polskę - mówił Lech Wałęsa. Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 16:22 Duda dudni! Głos jak w studni, mózg wyprany, a barany wciąż słuchają, olewają, i nie wiedzą na czym siedzą... Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 16:43 Są daty i fakty, które musi znać na pamięć każde polskie dziecko. Natomiast Andrzej Duda, jako prezydent państwa, powinien je znać najlepiej. W końcu ma być reprezentantem wszystkich Polaków. Najwyraźniej jednak nie zna, co pokazało wczorajsze przemówienie w czasie święta Wojska Polskiego. Prezydent „wpadka” Duda w przemówieniu odnosił się do instytucji, których nie było w 1918 roku. „25 października 1918 roku pamiętne wystąpienie Wojciecha Korfantego w niemieckim Bundestagu” – mówił Duda. Jednak Korfanty nawet gdyby bardzo chciał, to by nie mógł wygłosić tam przemówienia. Pierwsza kadencja Bundestagu rozpoczęła się 7 września 1949 roku. „To, że Duda pomylił Reichstag z Bundestagiem, nie powinno dziwić, skoro myli także prawo z bezprawiem, ułaskawiając skazanego kolegę z partii przed wyrokiem, nie przyjmując przysięgi od sędziów, podpisując niekonstytucyjne ustawy, instalując w systemie dublerów. Pan Pomyłka.” – skomentował to jeden z internautów. Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 17:02 forsal.pl/artykuly/1406817,zasilki-szkodza-pokoleniom-milton-friedman-z-ubostwa-wychodzi-sie-praca.html?fbclid=IwAR13rwktPxegyI9-dexJq-vj2EMnKO0aI194IB99ADQn8gHvqabifglUmYo Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 17:06 Milton Friedman wypowiedział jedną ze swoich najczęściej cytowanych myśli: „Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie”. Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 17:07 "Wiara, że naród za sprawą podatków może wybić się na dobrobyt, to tak jak człowiek stojący w wiadrze, wierzący, że podniesie się jeśli mocno pociągnie za ucho." W. Churchill Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 17:31 kurtynaaa(2019-04-07 15:27) Zgłoś naruszenie 10536 500+ to patologia a kto twierdzi inaczej jest ignorantem i osobą z niskim IQ, trzeba zwolnić 2 miliony urzędników którzy nie pracują, wręcz przeciwnie to jest antypraca bo płacą na nich wszyscy a potem ci urzędnicy chcą korzystać z tego co wytworzyli ludzie którzy naprawdę pracują, tak samo 500 plusowcy, sory ale perpetum mobile nie istnieje i ktoś za to wszystko musi zapłacić, zawsze zagłosuje na tego który nic mi nie da ale też nic nie zabierze, ale jak Polacy chcą płacić na przekręty kaczorka lub na pseudoprezesów z pensjami 100k na miesiąc to proszę bardzo przecież zarabiacie średnią krajową która wynosi 5k... co? jednak nie? ciekawe dlaczego... Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 17:33 Przemek(2019-04-07 09:32) Zgłoś naruszenie 9275 Moi znajomi uwielbili szkołę z jednego powodu,mieli tam codziennie jeden posiłek,mogli się najeść i o tym pomyślałem kiedy przeczytałem ten artykuł,niech autor podejdzie do tych dzieci i im to wytłumaczy,kiedy burczy im w brzuchu,socjal jest konieczny,żeby ochronić dzieci i ludzi niezdolnych do pracy,ale jak ze wszystkim wiadomo,co za dużo to niezdrowo,nie można iść ze skrajności w skrajność i wybierać między albo brakiem socjalu całkowitym,albo rozdawaniem każdemu kasy jak leci,oba rozwiązania są szkodliwe,brak socjalu oznacza głodne dzieci a to popchnie je do patologicznego życia i do przestępstw,za to zbyt duży socjal rozleniwi ludzi,więc trzeba to zrównoważyć Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 17:35 W...(2019-04-07 12:54) Zgłoś naruszenie 3413 "W Polsce socjal do okolo 21% PKB". Ale w tym socjalu sa m.in. : naklady publiczne na zdrowie, na emerytury, na niepelnosprawnych, na bezrobotnych , polityke prorodzinna. Srednio w UE na te wszystkie podsystemy polityki socjalnej przeznacza sie okolo 30% PKB. Polska bardzo odstaje od srednich unijnychszczegolnie in minus w nakladach na zdrowie i in plus na polityke prorodzinna. Te dwa podsystemy nalezy zreformowac, nie mowiac o systemie emerytalnym, ktory tez nalezy wyprowadzic na prosta Odpowiedz Link
black_jotka Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 17:37 anonim(2019-04-07 17:06) Zgłoś naruszenie 2856 koalicja PO-PSL przez 8 lat nie zrobiła nic .Jeżeli chodzi o program gospodarczy dzisiejszego rządu to jest to totalna katastrofa od grackiego scenariusza uratuje nas tylko złoty i jego ewentualna dewaluacja.Jeszcze żaden kraj nie wzbogacił się na socjalu ani na eksportowaniu jabłek i malin.Wszyscy zapłacimy za te obietnice wyborcze i to ogromną cenę. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 21:32 Włodzierz Czarzasty: wszyscy będziemy w więzieniu. Radosław Fogiel odpowiada "Arogancja PiS będzie tak wielka, że wszyscy będziemy w więzieniu" - oznajmił lider SLD Włodzimierz Czarzasty. Co na to Prawo i Sprawiedliwość? Odpowiedzi w programie WP "Tłit" udzielił wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. - Trudno komentować jakieś co najmniej specyficzne marzenia pana Czarzastego. Chyba że wie o czymś, czego nie wiedzą śledczy - stwierdził. Ironicznie zaapelował do lidera SLD, by sam zgłosił się do prokuratury i "wyznał swoje grzechy". - Może na łagodne potraktowanie prokurator się zgodzi - dodał. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 21:33 Beata Szydło oburzona publikacją tabloidu. "Żądam sprostowania" "'Fakt' po raz kolejny atakuje mnie bezwzględnie i bezzasadnie" - napisała w sieci europoseł PiS Beata Szydło. To odpowiedź na publikację ws. lotów byłej premier rządowymi samolotami. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 16.08.19, 21:34 "Nie dożyjesz przyszłego roku". Posłanka PO Agnieszka Pomaska zawiadamia prokuraturę Agnieszka Pomaska złożyła zawiadomienie do prokuratury w związku z groźbami, które otrzymała. Posłanka PO twierdzi, że otrzymała wiadomość o treści "nie dożyjesz przyszłego roku". Pomaska padła już ofiarą hejtu m.in. ze strony radnej PiS. Odpowiedz Link
mala200333 Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 17.08.19, 00:39 Kurs franka to nic. Stopy procentowe przemeblują portfele Polaków, gdy inflacja przyśpieszy Inflacja ostatnio rośnie i rośnie. Jeśli tak dalej pójdzie, to NBP może nie mieć innego wyjścia i przeprowadzi interwencję. Grozi nam podwyżka stóp procentowych, co byłoby dla kredytobiorców złotowych równie złą wiadomością, jak ostatni wzrost kursu franka dla frankowiczów. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 17.08.19, 18:36 Proszę przekazać Mariuszowi Kamińskiemu pozdrowienia. Chodzi o spotkanie w hotelu. On będzie wiedział, o co chodzi - powiedział Maciej M. w rozmowie telefonicznej z "Gazetą Wyborczą". Mężczyzna jest dobrym znajomym Dawida Kosteckiego, który 2 sierpnia miał popełnić samobójstwo. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 17.08.19, 18:45 Sławomir Nitras zdradził, że jego ojciec to "pisowiec", ale w wyborach głosuje na syna. Odniósł się także do czasów, gdy Platformą rządził Donald Tusk. - Za dużo zajmował się państwem i nie przypilnował morale w partii - powiedział o byłym premierze. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: ~~~~~P O L S K A ~~~~~~~~~~ 17.08.19, 19:43 Cała prawda o pielgrzymkach. Co się dzieje po zachodzie słońca? Sprawdzamy mity Czas rozpusty? Wokół pielgrzymek krążą mity. O tym, co się dzieje po zachodzie słońca ich uczestnicy mówią niechętnie. Ci, którzy się zdecydowali, opowiadają o alkoholu, narkotykach, czy miłosnych schadzkach - nawet takich kończących się ciążą. O regulaminie, który mimo dozoru organizatorów bywa łamany. Odpowiedz Link