mala200333
03.09.19, 04:05
Tuwim wstydził się „myszki” na policzku i uwielbiał szczury, Lechoń
miał kompleks związany ze zbyt niskim wzrostem i wciąż mówił o samobójstwie, Iwaszkiewicz żył w miłosnym „trójkącie”, Wierzyński uwielbiał alkoholowe libacje, a Słonimski był zagorzałym pacyfistą i bezlitosnym prowokatorem. Taka była „piątka” Skamandrytów. Poetów, wielkich artystów, którzy wierzyli, że świat można zmieniać nie karabinem, lecz słowem… Za niespełna trzy tygodnie obchodzić będziemy 65. rocznicę śmierci Juliana Tuwima