Dodaj do ulubionych

Jakie tajemnice miała Anna Walentynowicz?

29.02.20, 23:39
Jakie tajemnice miała Anna Walentynowicz?

Całe życie ukrywała swoje ukraińskie pochodzenie. W jednym z ostatnich wywiadów opowiada Cezaremu Gmyzowi wymyśloną historię o śmierci ojca - wielkiego patrioty, Polaka, który zginął w czasie kampanii wrześniowej.

A jaka była prawda?

Jej ojciec walczył w Armii Czerwonej, został odznaczony przez Związek Radziecki. Zmarł dopiero w 1995 roku. Jej brat należał do UPA, został za to zesłany. Ona miała w Siennem pod Równem pięcioro rodzeństwa.

Jak Anna Walentynowicz została Polką?

W czasie wojny, gdy była dzieckiem, przygarnęła ją polska rodzina Teleśnickich. Oni wywieźli ją z Wołynia w czasie rzezi, najpierw pod Warszawę, a później do Gdańska.

Ona za życia nigdy nikomu tego nie opowiedziała?

Tylko najbliższym - synowi i wnukowi. Ale nawet im nie wytłumaczyła dokładnie rodzinnych koligacji. Zwierzyła się też Henryce Krzywonos, ale ta nikomu nie zdradziła.


--
Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
Obserwuj wątek
    • jutta_t Re: Jakie tajemnice miała Anna Walentynowicz? 29.02.20, 23:40
      Ukrywała nawet fakt, że w końcu jej ukraińska rodzina ją odnalazła?

      Nigdy nie przypuszczała, że to wyjdzie na jaw. Okrzepła w polskości. Nie spodziewała się, że rodzina z Ukrainy zacznie jej szukać i że w efekcie, po 55 latach, spotka swoje rodzeństwo w Równem. Ojciec już wtedy nie żył.

      Po wojnie wyrobiła sobie nową tożsamość?

      Wyrobiła sobie nowy akt urodzenia w urzędzie w Łodzi. Była przekonana, że wszyscy jej bliscy nie żyją, a ona musi odciąć przeszłość i zacząć życie od nowa. Tworzy więc nową tożsamość: jest odtąd Polką urodzoną w patriotycznej katolickiej rodzinie w Równem. A nie Ukrainką bez chrztu.

      Kojarzymy ją jako żarliwą katoliczkę, piszącą listy do papieża…

      Nie urodziła się katoliczką. Wychowywała się w rodzinie ukraińskich protestantów – sztundystów. Ochrzciła się w wieku 35 lat, tuż przed ślubem.

      --
      Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
      • jutta_t Re: Jakie tajemnice miała Anna Walentynowicz? 29.02.20, 23:43
        Jej problem z ustrojem zaczął się, gdy zachorowała na raka. Stocznia obniżyła jej wtedy pensję. Dotąd była spawaczką, miała ósmą grupę, zarabiała bardzo dobrze. A po chorobie została suwnicową – to była dużo gorzej płatna praca. Zaczęła się wtedy kłócić o swoje.

        Nakłada się na to konflikt personalny na wydziale, koleżanki nawet plują na nią z suwnicy, wyzywają. Dotarliśmy do dokumentów, które w szczegółach opisują te awantury. Ostatecznie Walentynowicz musi zmienić wydział.

        O co się pokłócili?

        Oskarżyła kolegów, że pieniądze przeznaczone na premie dla robotników wydawali pokątnie na grę w totolotka. Jej z kolei zarzucano, że jako przewodnicząca Ligi Kobiet na wydziale nie rozlicza się z wina i ciastek kupowanych na spotkania.

        Konflikt na wydziale stoczniowym trwał kilka lat. Pisała w tych sprawach pisma do Centralnej Rady Związków Zawodowych (CRZZ), do telewizji. Wtedy wyszedł jej upór, jej chęć postawienia na swoim za wszelką cenę.

        --
        Bywam w ... forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka