mala200333
01.06.20, 06:48
W Stanach Zjednoczonych nie ustają protesty po śmierci Afroamerykanina George'a Floyda. W nocy z niedzieli na poniedziałek (z 31 maja na 1 czerwca) protestujący zgromadzili się tłumnie przed Białym Domem. Przed rezydencją prezydenta USA podpalano samochody, zdewastowany został pomnik Tadeusza Kościuszki, a w kościele św. Jana, naprzeciw Białego Domu, pojawił się ogień. Dochodzi do starć z policją. Funkcjonariusze używają gazu łzawiącego, nad kilkoma ulicami unosi się dym. Demonstracje odbywają się w ponad 40 miastach.
Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-usa-nie-ustaja-protesty-po-smierci-george-a-floyda,nId,4529385#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other