Dodaj do ulubionych

Mann o Hitlerze: ułomny mózg

08.06.20, 01:02

Mann o Hitlerze: ułomny mózg

Choć początkowo Thomas Mann był raczej konserwatystą, później zmienił kierunek swojej myśli politycznej i stał się liberałem. W latach 30. zdobył się na nie lada wyczyn – mocno skrytykował Adolfa Hitlera. Gdy w 1933 r. naziści przejęli władzę w Niemczech, pisarz zdecydował się na wyjazd z kraju. Jego głos odbił się szerokim echem – Mann w 1929 r. otrzymał Literacką Nagrodę Nobla, więc zdążył zdobyć w kraju określoną pozycję.

Pisarz wyprowadził się najpierw do Szwajcarii, gdzie spędził parę lat, a następnie do Stanów Zjednoczonych. W USA mieszkał od 1939 r.; już w 1940 zaczął pisać przemówienia radiowe, wygłaszane do Niemców zza oceanu. W swoich antynazistowskich przemówieniach nie przebierał w słowach. Hitlera nazwał "ułomnym mózgiem", którego braki tuszuje propaganda i ślepi wyznawcy, uznający go za geniusza. Führera określał też jako "siejącego zamęt błazna". Nie koncentrował się tylko na Hitlerze – mówił też wiele o zagrożeniach, które niesie nacjonalizm. Podkreślał, że Europa będzie silna tylko, jeśli zdecyduje się na porzucenie idei państw narodowych, a skupi się raczej na rządach opierających się na prawach człowieka.

Zaangażowanie polityczne odbijało się też w jego twórczości. W powieści "Doktor Faustus", opublikowanej w 1947 r. za historią muzyka, który sprzedaje diabłu duszę w zamian za wielkość i mistrzostwo, ukrył opowieść o swoim rodzinnym kraju, który oddał się we władanie nazistów – i zapłacił za to wielką cenę.

W 1952 r. Mann z powrotem przeniósł swoją rodzinę do Szwajcarii. Tam zmarł trzy lata później.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka