Dodaj do ulubionych

Jak.. "wywołaliśmy" II Wojnę Światowa

18.06.20, 22:19


główne punkty Putina:

„Podstawowe przyczyny II wojny światowej wynikają głównie z decyzji podjętych po I wojnie światowej. Traktat wersalski stał się dla Niemiec symbolem poważnej niesprawiedliwości. Zasadniczo oznaczał on, że kraj ten miał zostać okradziony, zmuszony do wypłacenia ogromnych odszkodowań zachodnim sojusznikom, którzy wyssali jego gospodarkę.”
„Wersalski porządek świata wywołał wiele ukrytych kontrowersji i konfliktów. Obracały się one wokół granic nowych państw europejskich wyznaczonych losowo przez zwycięzców I wojny światowej. W ślad za tym niemal natychmiast pojawiły się spory terytorialne i wzajemne roszczenia, które przekształciły się w tykające bomby zegarowe.”
„W wyniku zdrady monachijskiej, w którą oprócz Hitlera i Mussoliniego zaangażowani byli przywódcy brytyjscy i francuscy, Czechosłowacja została rozebrana za pełną zgodą Ligi Narodów. Chciałbym przy tym zauważyć, że w przeciwieństwie do wielu innych przywódców europejskich w tym czasie, Stalin nie zhańbił się spotkaniem z Hitlerem, który był znany wśród narodów zachodnich jako dość szanowany polityk i który był mile widzianym gościem w stolicach europejskich.”
„Polska była również zaangażowana w rozbiór Czechosłowacji wraz z Niemcami. 20 września 1938 r. ambasador Polski w Niemczech Józef Lipski złożył ministrowi spraw zagranicznych Polski Józefowi Beckowi następujące zapewnienia Hitlera: >...w przypadku konfliktu między Polską a Czechosłowacją o nasze interesy w Cieszynie, Rzesza stanie przy Polsce<. Hitlerowski przywódca nawet podpowiedział i doradził, że Polska zaczęła działać >dopiero po zajęciu Sudetów przez Niemców<.”
„Polska była świadoma, że bez wsparcia Hitlera jej plany aneksji [części Czechosłowacji] są skazane na niepowodzenie. W tym kontekście chciałbym przytoczyć zapis rozmowy ambasadora Niemiec w Warszawie Hansa-Adolfa von Moltke z Józefem Beckiem, która odbyła się 1 października 1938 r. i dotyczyła stosunków polsko-czeskich oraz stanowiska Związku Radzieckiego w tej sprawie. Mówi on: >Pan Beck wyraził prawdziwą wdzięczność za lojalne traktowanie [polskich] interesów na konferencji w Monachium, a także za szczerość stosunków w czasie konfliktu w Czechach. Postawa Führera i kanclerza została w pełni doceniona przez rząd i społeczeństwo [Polski]<.”
„Dziś politycy europejscy, a w szczególności polscy przywódcy, chcą zamieść monachijską zdradę pod dywan. Dlaczego? Fakt, że ich kraje kiedyś złamały swoje zobowiązania i poparły zdradę monachijską, a niektórzy z nich nawet uczestniczyli w dzieleniu się [Czechosłowacją], nie jest jedynym powodem. Innym powodem jest to, że są zażenowani, gdy przypominają sobie, iż w tych dramatycznych dniach 1938 roku Związek Radziecki jako jedyny stanął w obronie Czechosłowacji.”
„Związek Radziecki, zgodnie ze swoimi międzynarodowymi zobowiązaniami, starał się zapobiec tej tragedii. Tymczasem Polska, dążąc do realizacji swoich interesów, robiła wszystko, co w jej mocy, aby utrudnić tworzenie systemu bezpieczeństwa zbiorowego w Europie. Polski minister spraw zagranicznych Józef Beck pisał o tym bezpośrednio w liście z 19 września 1938 r. do wspomnianego już ambasadora Józefa Lipskiego przed spotkaniem z Hitlerem: >...w minionym roku rząd polski czterokrotnie odrzucił propozycję przystąpienia do międzynarodowej interwencji w obronie Czechosłowacji<.”
„Związek Radziecki zrobił wszystko, co w jego mocy, by wykorzystać każdą szansę [w latach 30.] do stworzenia koalicji antyhitlerowskiej. Na przykład służby wywiadowcze przekazały przywódcom radzieckim latem 1939 r. szczegółowe informacje na temat zakulisowych kontaktów między Wielką Brytanią a Niemcami. Ważne jest to, że kontakty te były dość aktywne i praktycznie zbiegały się w czasie z trójstronnymi negocjacjami między Francją, Wielką Brytanią i ZSRR, które - przeciwnie - były celowo przedłużane przez partnerów zachodnich. Przytoczę tu dokument z brytyjskiego archiwum. Zawiera on instrukcje dla brytyjskiej misji wojskowej, która przybyła do Moskwy w sierpniu 1939 r. Bezpośrednio stwierdza się w nim, że delegacja miała prowadzić negocjacje bardzo powoli i że rząd Wielkiej Brytanii nie był gotowy do przyjęcia jakichkolwiek zobowiązań szczegółowo określonych i ograniczających swobodę działania w jakichkolwiek okolicznościach. Zwrócę również uwagę, że w odróżnieniu od delegacji brytyjskiej i francuskiej, na czele delegacji sowieckiej stanęli główni dowódcy Armii Czerwonej, którzy mieli niezbędne uprawnienia do >podpisania konwencji wojskowej o organizacji obrony wojskowej Anglii, Francji i ZSRR przed agresją w Europie<. Polska odegrała swoją rolę w niepowodzeniu tych negocjacji, ponieważ nie chciała mieć żadnych zobowiązań wobec strony sowieckiej. Nawet pod naciskiem zachodnich sojuszników, polskie władze odrzuciły ideę wspólnego działania z Armią Czerwoną w walce z Wehrmachtem. Dopiero gdy dowiedzieli się o przybyciu Ribbentropa do Moskwy, J. Beck niechętnie i nie bezpośrednio, za pośrednictwem francuskich dyplomatów, powiadomił stronę sowiecką: >...w przypadku wspólnego działania przeciwko niemieckiej agresji, współpraca między Polską a Związkiem Radzieckim nie jest wykluczona, w okolicznościach technicznych, które pozostają do uzgodnienia<. Jednocześnie wyjaśnił swoim kolegom: >Zgodziłem się na takie sformułowanie tylko ze względu na taktykę, a nasze główne stanowisko w stosunku do Związku Radzieckiego jest ostateczne i nie ulega zmianie<.”
„Naiwnością było wierzyć, że Hitler, po zakończeniu spraw z Czechosłowacją, nie będzie wysuwał nowych roszczeń terytorialnych. Tym razem roszczenia te dotyczyły jego ostatniego wspólnika w rozbiorze Czechosłowacji — Polski. Tutaj jako pretekst ponownie wykorzystano spuściznę Wersalu, a zwłaszcza losy tzw. korytarza gdańskiego. Winę za tragedię, jakiej doznała wówczas Polska, ponosi w całości polskie kierownictwo, które utrudniło zawiązanie sojuszu wojskowego między Wielką Brytanią, Francją i Związkiem Radzieckim i polegało na pomocy swoich zachodnich partnerów, wrzucając własny naród pod lokomotywę hitlerowskiej maszyny zniszczenia.”
„Niewielu wie dziś, że zaraz po ataku na Polskę, na początku września 1939 r. Berlin wielokrotnie i zdecydowanie wzywał Moskwę do przyłączenia się do akcji zbrojnej. Przywództwo radzieckie zignorowało jednak te wezwania i planowało jak najdłużej unikać angażowania się w dramatyczne wydarzenia. Dopiero gdy stało się całkowicie jasne, że Wielka Brytania i Francja nie zamierzają pomagać swojemu sojusznikowi, a Wehrmacht może szybko okupować całą Polskę i w ten sposób pojawić się na podjeździe do Mińska, Związek Radziecki postanowił rano 17 września wysłać oddziały Armii Czerwonej na tzw. Kresy Wschodnie, które obecnie wchodzą w skład Białorusi, Ukrainy i Litwy. Nie było żadnej alternatywy. W przeciwnym razie ZSRR stanąłby w obliczu poważnie zwiększonego ryzyka, ponieważ stara sowiecko-polska granica przebiegała tylko w odległości kilkudziesięciu kilometrów od Mińska.”
„Powiem tylko tyle — we wrześniu 1939 r. kierownictwo radzieckie miało możliwość przesunięcia zachodnich granic ZSRR jeszcze dalej na zachód, aż do Warszawy, ale nie zdecydowało się na to.”
„Stworzenie współczesnego systemu stosunków międzynarodowych jest jednym z głównych skutków II wojny światowej. Nawet najbardziej nie do pokonania sprzeczności - geopolityczne, ideologiczne, ekonomiczne - nie przeszkadzają nam w znalezieniu form pokojowego współistnienia i interakcji, jeśli jest wola ku temu. Naszym obowiązkiem - przede wszystkim przedstawicieli zwycięskich sił w II wojnie światowej - jest zagwarantowanie utrzymania i doskonalenia tego systemu. Dziś, podobnie jak w roku 1945, ważne jest, aby pokazać wolę polityczną i wspólnie dyskutować o przyszłości. Nasi koledzy - pan Xi Jinping, pan Macron, pan Trump i pan Johnson - poparli rosyjską inicjatywę zorganizowania spotkania przywódców pięciu państw posiadających broń jądrową, stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ. Dziękujemy im za to
Obserwuj wątek
    • mala200333 Re: Jak.. "wywołaliśmy" II Wojnę Światowa 19.06.20, 21:05
      W 1982 r. Michaił Heller i Aleksander Niekricz, rosyjscy historycy przebywający na emigracji, opublikowali swoje dzieło pt. "Utopia u władzy". Monografia Związku Radzieckiego szybko zdobyła wielką popularność i do dziś jest uważana za jedną z najważniejszych pozycji dotyczących historii ZSRR. W państwie Leonida Breżniewa książka szybko znalazła się na liście lektur zakazanych. Gdyby Niekricz i Heller żyli dzisiaj, znów byliby zmuszeni wydać swoje opus magnum poza granicami Rosji. Polityka historyczna Władimira Putina jest jasna - wczorajsza publikacja rosyjskiego przywódcy to niemal dekret, który zwalnia ZSRR z odpowiedzialności za współudział w rozpętaniu II wojny światowej, zrzucając to brzemię na Polskę.
      • mala200333 Re: Jak.. "wywołaliśmy" II Wojnę Światowa 19.06.20, 21:06
        Prezydent Rosji w swoim artykule stawia proste tezy - Polska sama doprowadziła do swojej tragedii w 1939 r., nie tylko zezwalając rok wcześniej wzorem państw zachodnich na rozbiór Czechosłowacji, ale także sama zajęła tereny Zaolzia, wbijając osamotnionemu sąsiadowi nóż w plecy, co wzmocniło III Rzeszę. Związek Radziecki, ostatni sprawiedliwy Europy Weimarskiej chciał uratować sytuację, jednak na przeszkodzie znów stanęła Polska, utrudniając wcześniejsze zawiązanie sojuszu sowiecko-francusko-angielskiego.

        Zobacz także
        Nie sztuka uciec. Ale co zrobić potem?
        Koniec walki na froncie to początek walki o pamięć
        Polityka historyczna - "inżynieria pamięci" dla bieżących potrzeb
        REKLAMA

        Nie ma wątpliwości, że publikacja Władimira Putina powstała przy udziale nadwornych historyków, którzy umiejętnie podpowiedzieli, że pewne wydarzenia należy uwypuklić, inne delikatnie zmienić, a niektóre taktownie przemilczeć. Posłużono się metodą pobieżnego przedstawiania faktów, wiedząc że opinia publiczna chętnie daje posłuch populistom, również w dziedzinie historii.

        "Stalin nie zhańbił się spotkaniem z Hitlerem", bo Hitler tego nie chciał

        Posługiwanie się pozornymi faktami to rosyjska specjalność w budowaniu narracji historycznej. Przeciętny odbiorca, który nie interesuje się zawiłościami historii, może zacząć się zastanawiać, czy choć odrobina słuszności nie leży po stronie Rosjan. Warto więc rozwinąć kilka tez opublikowanych przez Putina.
        • mala200333 Re: Jak.. "wywołaliśmy" II Wojnę Światowa 19.06.20, 21:08

          "Podstawowe przyczyny II wojny światowej wynikają głównie z decyzji podjętych po I wojnie światowej. Traktat wersalski stał się dla Niemiec symbolem poważnej niesprawiedliwości" - pisze przywódca. Nie dodaje jednak, że ten sam traktat wersalski stał się przyczyną zbliżenia Republiki Weimarskiej i Rosji Radzieckiej, które potwierdzał układ w Rapallo podpisany 16 kwietnia 1922 r. W sierpniu tego samego roku podpisano również tajne porozumienie o współpracy wojskowej, na mocy którego bolszewicy udostępniali Niemcom radzieckie poligony nad Wołgą i Kamą celem testowania przez nich broni, których posiadania zabraniał im traktat wersalski.

          Współpraca dwóch wykluczonych krajów trwała do momentu dojścia do władzy narodowych socjalistów w 1933 r. "Stalin nie zhańbił się spotkaniem z Hitlerem, który był znany wśród narodów zachodnich jako dość szanowany polityk i który był mile widzianym gościem w stolicach europejskich" - pisze Putin. Nie dodaje jednak, że do spotkania nie doszło, ponieważ niemiecki przywódca od początku swoich rządów przyjął antykomunistyczną postawę i zakończył współpracę na linii Berlin-Moskwa.

          Zobacz także
          "Polska nie godzi się na takie fałszowanie historii". Reakcje polityków na słowa Putina o Polsce
          Dlaczego polski ambasador mówił o stawianiu "pięknego pomnika Hitlerowi" w Warszawie?
          Polscy naukowcy komentują słowa Putina. "Chce uczyć historii, ale nie chce ujawnić źródeł"
          W tej sytuacji Stalin musiał szukać zbliżenia z Zachodem i dążyć do normalizacji stosunków z krajami europejskimi, które do tej pory w większości nie uznawały rządu komunistycznego. Zwieńczeniem tego procesu było przystąpienie ZSRR do Ligi Narodów 18 września 1934 r. Był to swoisty paradoks, bowiem międzynarodowa organizacja jeszcze kilka miesięcy wcześniej była obrzucana kalumniami przez propagandę bolszewicką, która określała Ligę Narodów jako "zbieraninę rozbójników".
          • mala200333 Re: Jak.. "wywołaliśmy" II Wojnę Światowa 19.06.20, 21:10

            "Towarzysz Stalin uważa bombardowanie niemieckich okrętów za rzecz niedopuszczalną"

            Jednocześnie radziecki przywódca konsekwentnie dążył do ocieplenia stosunków z Berlinem. Dokumenty niemieckiego MSZ dowodzą, że tajne pertraktacje między przedstawicielami Stalina, a rządem hitlerowskim rozpoczęły już 1933 r. "Dostrzegaliśmy u wielu sowieckich przywódców głęboką i niezmienną nostalgię za minionymi czasami niemiecko-sowieckiej współpracy" - pisał w swoich pamiętnikach jeden z pracowników ambasady niemieckiej w Moskwie.

            REKLAMA
            O tym, że Związek Sowiecki wciąż liczył na nawiązanie współpracy z III Rzeszą, świadczy postawa sowieckich żołnierzy w czasie wojny domowej w Hiszpanii. ZSRR formalnie zachował neutralność, jednak wysłał na Półwysep Iberyjski 3 tys. "doradców wojskowych". Oprócz tego biura międzynarodówki komunistycznej prowadziły werbunek do Czerwonych Brygad na terenie całej Europy, z wyjątkiem Związku Radzieckiego.

            Stalin stanowczo zakazał sowieckim lotnikom atakowania wojsk niemieckich i włoskich walczących po stronie gen. Franco. W 29 maja 1937 r. dwa samoloty pilotowane przez radzieckich "doradców" zbombardowały niemiecki pancernik kieszonkowy "Deutschland" stojący na kotwicy w pobliżu Ibizy. W wyniku nalotu zginęło 32 niemieckich marynarzy, a ponad 70 zostało rannych. Po tym wydarzeniu centrala GRU (rosyjskiego wywiadu wojskowego) skierowała do swoich ludzi telegram o treści: "Towarzysz Stalin uważa bombardowanie niemieckich okrętów za rzecz niedopuszczalną".
            • mala200333 Re: Jak.. "wywołaliśmy" II Wojnę Światowa 19.06.20, 21:11

              Nieudane negocjacje z Zachodem. Winna Polska, czy "prowokatorzy wojenni"?

              Sytuacja zmieniła się dopiero w 1938 r., kiedy Hitler zaczął spoglądać na ZSRR bardziej łaskawym okiem. 22 grudnia oba państwa podpisały układ kredytowo-towarowy, przewidujący przyznanie Związkowi Sowieckiemu przyznanie pożyczki w wysokości 200 mln. marek. Moskwa zobowiązała się dostarczać do Niemiec surowce strategiczne dla rozbudowy wojsk.

              "Związek Radziecki zrobił wszystko, co w jego mocy, by wykorzystać każdą szansę [w latach 30.] do stworzenia koalicji antyhitlerowskiej (...) Polska odegrała swoją rolę w niepowodzeniu tych negocjacji, ponieważ nie chciała mieć żadnych zobowiązań wobec strony sowieckie" - napisał Putin. To jawna manipulacja, którą zamaskować miały symboliczne gesty wykonane przez ZSRR, takie jak przystąpienie do znienawidzonej Ligi Narodów. Warto jednak pamiętać postawę Stalina wobec krajów Zachodu pod koniec lat 30. 10 marca 1939 r., przemawiając na 18. Zjeździe Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii Bolszewików, radziecki przywódca ostrzegał brytyjskie i francuskie elity polityczne, aby nie podejmowały próby wciągnięcia Związku Sowieckiego do wojny z Niemcami. Kraje Zachodu Stalin określał wówczas mianem "prowokatorów wojennych".

              Sowiecki dyktator wykonał kolejny gest zachęty w stronę Rzeszy, gdy 3 maja odwołał ze stanowiska Ludowego Komisarza Spraw Zagranicznych Maksima Litwinowa, którego probrytyjskie sympatie mogły być przeszkodą dla zawarcia sojuszu z nazistami. Wielu dyplomatów sądziło jednak, że najważniejszą przyczyną dymisji było żydowskie pochodzenie Litwinowa, które mogło utrudnić porozumienie z Hitlerem. Po tej zmianie führer polecił Josephowi Goebbelsowi, ministrowi propagandy, aby media w Niemczech zaprzestały swojej antyradzieckiej i antykomunistycznej retoryki.
              • mala200333 Re: Jak.. "wywołaliśmy" II Wojnę Światowa 19.06.20, 21:13

                REKLAMA
                "Dziś politycy europejscy, a w szczególności polscy przywódcy, chcą zamieść monachijską zdradę pod dywan. Dlaczego? Fakt, że ich kraje kiedyś złamały swoje zobowiązania i poparły zdradę monachijską, a niektórzy z nich nawet uczestniczyli w dzieleniu się [Czechosłowacją], nie jest jedynym powodem. Innym powodem jest to, że są zażenowani, gdy przypominają sobie, iż w tych dramatycznych dniach 1938 r. Związek Radziecki jako jedyny stanął w obronie Czechosłowacji" - dowodzi Putin. W polemice przytoczę fragment pamiętników sekretarza generalnego Kominternu, Gieorgija Dymitrowa. "Nie mamy nic przeciwko temu, by państwa kapitalistyczne pobiły się porządnie i osłabiły wzajemnie. Dobrze byłoby, aby rękoma Niemiec zostało zachwiane położenie bogatszych państw kapitalistycznych, zwłaszcza Anglii" - miał powiedzieć Stalin na wieść o traktacie monachijskim.

                Putin wspomniał również, że "nawet pod naciskiem zachodnich sojuszników, polskie władze odrzuciły ideę wspólnego działania z Armią Czerwoną w walce z Wehrmachtem". Jest to kolejna półprawda, którą warto wyjaśnić w kilku zdaniach. Moskwa domagała się bowiem możliwości przemarszu Armii Czerwonej przez terytorium wschodniej Polski w rejonie Wilna i Lwowa. Analogiczne żądania sformułowano w stosunku do Rumunii, wobec której Związek Sowiecki zawsze zgłaszał jawne roszczenia terytorialne. Stalin chciał również, aby wprowadzenie wojsk do Polski mogło nastąpić po "nawet pośrednim akcie agresji" niemieckiej. Innymi słowy na mocy takiego traktatu Armia Czerwona mogła w każdej chwili wkroczyć na ziemie polskie.

                Konsekwencją tych wydarzeń było oczywiście podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow, którego istnieniu Kreml konsekwentnie zaprzecza. Warto jednak zwrócić uwagę, że kilka dni przed zawarciem porozumienia podpisano umowę kompensacyjno-kredytową. ZSRR otrzymał kolejny kredyt na zakup w Rzeszy nowoczesnych technologii wojskowych. W zamian Moskwa miała zagwarantować transporty ropy naftowej i zboża do Niemiec. Dostawy były realizowane bardzo skrupulatnie. Ostatni pociąg do Rzeszy wyjechał kilka godzin przez rozpoczęciem ataku wojsk hitlerowskich na ZSRR w 1941 r. - Mogę zaręczyć słowem honoru, że Związek Radziecki nie zdradzi swojego sojusznika - miał powiedzieć Stalin do niemieckiego ministra spraw zagranicznych po podpisaniu porozumienia.
                • mala200333 Re: Jak.. "wywołaliśmy" II Wojnę Światowa 19.06.20, 21:15
                  Niewielu wie dziś, że zaraz po ataku na Polskę, na początku września 1939 r. Berlin wielokrotnie i zdecydowanie wzywał Moskwę do przyłączenia się do akcji zbrojnej. Przywództwo radzieckie zignorowało jednak te wezwania i planowało jak najdłużej unikać angażowania się w dramatyczne wydarzenia" - napisał prezydent Rosji. Dokumenty niemieckie dowodzą jednak, że już 1 września Ludowy Komisariat Telekomunikacji udostępnił Luftwaffe radiostację w Mińsku, co znacznie ułatwiło lotnictwu niemieckiemu bombardowanie polskich miast.

                  REKLAMA
                  "Związek Radziecki postanowił rano 17 września wysłać oddziały Armii Czerwonej na tzw. Kresy Wschodnie, które obecnie wchodzą w skład Białorusi, Ukrainy i Litwy. Nie było żadnej alternatywy" - uważa Putin. Alternatywą było wysłanie wojska na wschód Polski wcześniej, na co bardzo nalegał Hitler. Gdy 3 września Anglia i Francja wypowiedziały Niemcom wojnę, Stalin wolał czekać. Wiedział, że zgodnie z ustaleniami sojuszniczymi państwa zachodnie mają 14 dni na przyjście Polsce z pomocą. Termin mijał więc 17 września.

                  Warto, by nie tylko wąskie środowisko historyków obalało tezy rosyjskiego prezydenta. Zaprzeczanie oczywistym kłamstwom jest obowiązkiem każdego polityka, niezależnie od barw partyjnych. Puentą tego komentarza niech będzie lista traktatów międzynarodowych, jakie 17 września 1939 r. złamał Związek Sowiecki:

                  Traktat ryski z 1921 r.,
                  Polsko-sowiecki pakt o nieagresji z 1932 r.,
                  Pakt Ligi Narodów z 1919 r.,
                  Traktat o wyrzeczeniu się wojny jako narzędzia polityki międzynarodowej z 1928 r.,
                  Konwencja o określeniu napaści z 1933 r.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka