mala200333
23.06.20, 06:21
Nacjonaliści z Ruchu Narodowego chowają się w nowopowstałej Konfederacji z Korwinem i Braunem. „Nie ma w Polsce faszyzmu. To fikcja kreowana przez TVN i »Gazetę Wyborczą«” – twierdzi wiceprezes Ruchu Krzysztof Bosak. Jednak związki narodowców z faszystami są silne. Przemysław Witkowski* analizuje dla OKO.press kto i co pisze w faszystowskim pisemku „Szturm”
Tylko 1 na 300 czytających ten artykuł wspiera OKO finansowo. Wyobraź sobie co moglibyśmy osiągnąć, gdyby było nas 10 x więcej... WESPRZYJ OKO >>
W faszystowskim „Szturmie” publikuje cała rzesza wszechpolaków i oenerowców. I to nie ich drugi szereg, ale głowni ideolodzy i liderzy tych formacji – kierownicy generalni, szefowie sekcji i lokalnych oddziałów, redaktorzy oficjalnych organów prasowych. Dziś nacjonaliści chowają się w nowo powstałej Konfederacji. Jeszcze wczoraj wychwalali Mussoliniego, segregację rasową i nazistowskich kolaborantów.
Czy w Polsce są faszyści?
Ponad rok temu, w styczniu 2018 roku głośna stała się afera wokół świętowania urodzin Hitlera. Palenie swastyki, nazistowskie mundury, tort ozdobiony flagą III Rzeszy – to składało się na imprezę organizowaną przez współpracowników Ruchu Narodowego ze stowarzyszenie Duma i Nowoczesność (należy do niego między innymi asystent posła Roberta Winnickiego – Jacek Lanuszny).
Liderzy Ruchu Narodowego zaprzeczali jednak jakimkolwiek związkom – swoim czy swoich ludzi – z faszyzmem czy nazizmem. „Nie ma w Polsce faszyzmu. To fikcja kreowana przez TVN i »Gazetę Wyborczą«” – twierdził wiceprezes Ruchu Krzysztof Bosak.
„Całkowicie potępiamy i zawsze potępialiśmy wszelkie odwołania do ruchów totalitarnych” – mówił prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki. „Jesteśmy w szoku widząc te nagrania. Myślę, że to materiał nie tylko dla prokuratury, ale i dla psychiatry” – zapewniał w rozmowie z DoRzeczy.pl Winnicki.
A kiedy Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” pisał o nacjonalistach: „spadkobiercy faszyzmu”, „brunatna fala” – Winnicki zapowiadał pozew o zniesławienie.
Poseł zaproponował również projekt zmian w Kodeksie karnym. Jego artykuł 256 miałby zostać rozszerzony i brzmieć: „Kto propaguje, oddaje cześć lub w inny sposób tworzy kult przywódców totalitarnych państw i formacji, w szczególności Adolfa Hitlera, Józefa Stalina, Włodzimierza Lenina, Stepana Bandery, podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch”.