Dodaj do ulubionych

Krwawa Niedziela na Wołyniu

10.07.20, 17:56
Jak poinformowało stowarzyszenie Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego, organizacja wspólnie z lokalnymi samorządami i stowarzyszeniami zawiązała społeczne obchody 77. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu.

Stowarzyszenie Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego z siedzibą w Lublinie wspólnie z lokalnymi samorządami organizuje na Podkarpaciu cykl spotkań upamiętniających 77. rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu i 77-rocznicę banderowskiego ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Polakach, na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Wpisują się one w ogólnopolskie, społeczne obchody Krwawej Niedzieli na Wołyniu.
Obserwuj wątek
    • mala200333 Re: Krwawa Niedziela na Wołyniu 10.07.20, 18:04
      Polskę i Węgry czeka ciężka przeprawa w negocjacjach na temat unijnych funduszy, jakie kraje te mają otrzymać w ramach przyszłego wieloletniego budżetu UE oraz z funduszu na rzecz walki z koronawirusem. Zarówno liderzy Parlamentu Europejskiego, jak i szef Rady Europejskiej Charles Michel, zapowiadają "silne powiązanie między wypłatą funduszy UE a poszanowaniem rządów prawa", piszą Hans Von Der Burchard i Lili Bayer z POLITICO.
    • mala200333 Re: Krwawa Niedziela na Wołyniu 10.07.20, 19:26
      Krwawa niedziela na Wołyniu – 11 lipca 1943 roku, punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej, akcja masowej eksterminacji polskiej ludności cywilnej na Wołyniu przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery (OUN-B), Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) oraz ukraińską ludność cywilną. Tego dnia zaatakowano w 99 miejscowościach, głównie w powiatach włodzimierskim i horochowskim. W następnych dniach masakry były kontynuowane.
      • mala200333 Re: Krwawa Niedziela na Wołyniu 10.07.20, 19:27
        Od lutego 1943 roku OUN-B oraz jej zbrojne ramię – UPA przystąpiły do ataków na ludność polską na Wołyniu. Do lipca 1943 siły zbrojne nacjonalistów ukraińskich, znajdujące się w fazie tworzenia i konsolidacji, były zdolne do przeprowadzania akcji w ograniczonym zakresie, głównie na wschodzie Wołynia (szczególną aktywnością w wyniszczaniu Polaków wykazywali się tam dowódcy Iwan Łytwynczuk ps. „Dubowyj” i Petro Olijnyk ps. „Enej”). W maju-czerwcu 1943 roku w dowództwie UPA zaczął dojrzewać plan jednoczesnego uderzenia na polskie osady i masowej eksterminacji Polaków na Wołyniu. Sprzyjało temu przeprowadzone przez banderowców zjednoczenie ukraińskich oddziałów partyzanckich o różnej proweniencji (bulbowców, melnykowców), często siłą i okrzepnięcie oddziałów UPA[1][2].

        Jak twierdził dowódca okręgu „Turiw” Jurij Stelmaszczuk ps. „Rudyj” w zeznaniach złożonych po wojnie wobec NKWD po aresztowaniu, w czerwcu 1943 dowódca UPA Dmytro Klaczkiwski ps. „Kłym Sawur” wydał rozkaz eksterminacji Polaków na Wołyniu.
        • mala200333 Re: Krwawa Niedziela na Wołyniu 10.07.20, 19:28

          W czerwcu 1943 roku spotkałem się w lesie kołkowskim z Kłymem Sawurem oraz z zastępcą przedstawiciela sztabu głównego dowództwa, z Andruszczenką. Sawur dał mi rozkaz wymordowania wszystkich Polaków w okręgu kowelskim[3]

          Do tego czasu, tj. do końca czerwca 1943 r. oddziały ukraińskich nacjonalistów zabiły na Wołyniu 9[4]-15[5] tysięcy Polaków.
          • mala200333 Re: Krwawa Niedziela na Wołyniu 10.07.20, 19:29

            Przygotowania do „krwawej niedzieli” Edytuj
            Pierwszy lipcowy numer gazety UPA „Do zbroji” zapowiadał „haniebną śmierć” wszystkim Polakom, którzy zostaną na Ukrainie[6].

            Plany UPA zakładały objęcie akcją eksterminacyjną jak największej liczby miejscowości, by zaskoczyć Polaków i nie dopuścić do podjęcia przez nich obrony[7]. Akcję w powiecie włodzimierskim poprzedziła koncentracja oddziałów UPA w lasach zawidowskich. Na cztery dni przed rozpoczęciem akcji agitatorzy, którzy przybyli z Małopolski Wschodniej, odbyli we wsiach ukraińskich spotkania, na których przekonywali ludność o konieczności wymordowania Polaków. Aby Polacy nie nabrali podejrzeń, dwa dni przed masakrą rozprowadzono ulotki nawołujące Polaków do zjednoczenia się z Ukraińcami w walce z Niemcami i Sowietami[5].

            Na dzień rozpoczęcia akcji wybrano niedzielę, by móc zaskoczyć jak największą liczbę Polaków w kościołach. Było to popularne prawosławne święto Piotra i Pawła[2].

            Na początku lipca 1943 polskie podziemie podjęło próbę negocjacji z OUN-B w celu powstrzymania fali mordów. Wstępne rozmowy z lokalnym dowódcą SB OUN Szabaturą przeprowadzono w okolicach Świnarzyna 7 lipca 1943 roku. Na następne spotkanie w dniu 10 lipca 1943 udała się delegacja z pełnomocnikiem Okręgowej Delegatury Zygmuntem Rumlem ps. „Krzysztof Poręba” na czele oraz przedstawicielem Okręgu Wołyńskiego AK Krzysztofem Markiewiczem ps. „Czort” i woźnicą Witoldem Dobrowolskim. Markiewicz znał Szabaturę z czasów szkolnych; w geście dobrej woli Polacy zrezygnowali ze zbrojnej obstawy. Po przybyciu na miejsce spotkania (wieś Kustycze) wszyscy trzej zostali przez Ukraińców aresztowani i zabici, prawdopodobnie poprzez rozerwanie końmi[2][7].
            • mala200333 Re: Krwawa Niedziela na Wołyniu 10.07.20, 19:33
              Autor „Drugiej wojny polsko-ukraińskiej” za rzecz niesłychanie ważną uznaje ustalenie ponad wszelką wątpliwość, ile polskich wiosek zostało zmasakrowanych 11 lipca 1943 roku. Zgadzam się z nim w ocenie wagi tej kwestii, dlatego chętnie podpowiem mu, w jaki sposób może on udowodnić polskim historykom, jak bardzo są oni (w tym także i ja) nierzetelni i megalomańscy, upierając się przy podawanych przez siebie liczbach. W swoich książkach podaję nazwy co najmniej kilkudziesięciu miejscowości wymordowanych tego dnia (w pracy Siemaszków Wiatrowycz zapewne znajdzie przy odrobinie wysiłku pełen wykaz dziewięćdziesięciu dziewięciu napadniętych tego dnia osiedli). Wystarczy tylko udowodnić, że tych konkretnych wiosek nikt nigdy nie wymordował. Kto wie, może te osiedla dalej istnieją? […] Przepraszam, ale brak w dokumentach OUN i UPA szerokiej i pełnej informacji o napadach tego dnia nie jest dla mnie wystarczającym dowodem na to, że dziesiątki świadków cudem ocalałych z rzezi uległo zbiorowemu złudzeniu. Szczególnie, gdy biorę do ręki Litopys UPA i w sprawozdaniu „Z bojów zahonu Siczi” czytam: „11 VII 43 r. na Byskupczyn (Biskupcze) z bojówki nr 6 wyjechało 30 ludzi, żeby prowadzić likwidację seksotów [tajnych współpracowników – przyp. G.M.] rekrutowanych spośród ludności polskiej. Zniszczono około 2000 osób. Po naszej stronie ofiar nie było.”[16]
      • mala200333 Re: Krwawa Niedziela na Wołyniu 13.07.20, 08:34
        Dmytro Klaczkiwski (1911-1945)
        Urodził się w ukraińskiej rodzinie chłopskiej pod Zbarażem. Studiował prawo we Lwowie. Do OUN wstąpił w połowie lat 30. Nosił pseudonim Kłym Sawur. Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej został szefem OUN we Lwowie. Od 1942 r. organizował Ukraińską Armię Powstańczą na Wołyniu. Uważa się go za inicjatora rzezi wołyńskiej. Został zastrzelony przez Wojska Wewnętrzne NKWD 12 lutego 1945 r.

        Obecnie ma na Ukrainie kilka pomników, ulice jego imienia znajdują się w wielu miastach
        • mala200333 Re: Krwawa Niedziela na Wołyniu 13.07.20, 08:35
          Iwan Łytwynczuk ps. Dubowyj (1917-1952)
          Urodził się w ukraińskiej rodzinie księdza prawosławnego na Wołyniu. Działał w OUN już jako nastolatek. Za tę działalność odsiedział nawet tuż przed wojną krótki wyrok. Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej organizował, wraz z „Kłymem Sawurem”, partyzantkę Ukraińskiej Armii Powstańczej na Wołyniu. Jest uważany, obok Dmytra Klaczkiwskiego i Wasyla Iwachiwa, za inicjatora rzezi wołyńskiej. Osobiście dowodził atakiem m.in. na Janową Dolinę. W 1952 r. wysadził się w bunkrze, gdy otoczyli go żołnierze NKWD

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka