mala200333
26.07.20, 18:45
Udokumentowana wiedza historyczna o początkach państwa polskiego sięga X wieku. Znamy imiona pierwszych władców i wiemy, jakie plemiona zostały przez nich zjednoczone. Ale co było przedtem? W mrokach przeszłości nadal kryje się wiele faktów. To, co działo się wcześniej, da się z trudem zrekonstruować na podstawie relacji greckich i rzymskich kronikarzy, znalezisk archeologicznych oraz bezcennej wiedzy, jakiej dostarczają nam badania językowe.
Dzięki temu udało się pewne rzeczy określić z dużą dozą prawdopodobieństwa. Zarówno dla historyków, jak i lingwistów nie ulega dzisiaj żadnej wątpliwości, że kiedyś wszyscy Słowianie mówili tym samym językiem - zwanym prasłowiańskim - i stanowili jedną wspólnotę kulturową. Zakłada się, że trwało to od XV wieku p.n.e. do VII wieku n.e. - czyli ponad dwa tysiące lat.
W latach 40. XX wieku polski językoznawca Tadeusz Lehr-Spławiński postawił hipotezę, że kolebką Słowiańszczyzny są ziemie położone między Odrą a Wisłą, czyli dzisiejsze terytorium Polski. Zgadzałoby się to z legendą o Lechu, Czechu i Rusie - oznaczałoby, że Lechici pozostali w swoich rodzinnych stronach, podczas gdy ich pobratymcy wyruszyli na wędrówkę, osiedlając się na wschodzie i południu. Swoją drogą, nie najlepiej świadczyłoby to o nas, jako o narodzie niezbyt skorym do podejmowania wyzwań i poznawania świata.
Teoria ta ciągle jeszcze znajduje wśród naszych rodaków swoich zwolenników, lecz nie da się jej obronić w świetle odkryć i ustaleń innych badaczy. Znacznie bardziej prawdopodobne wydaje się umiejscowienie praojczyzny Słowian o wiele dalej na wschodzie, w pobliżu ujścia Wołgi do Morza Kaspijskiego. To stamtąd rozpoczęli swoją ekspansję na zachód, stopniowo zajmując obszary dzisiejszej Ukrainy oraz Polski.
Dalszą wędrówkę powstrzymały germańskie plemiona Wandalów i Burgundów w dorzeczu Odry. Przy ustalaniu prasłowiańskiego "obszaru 0" szczególnie owocna okazała się współpraca językoznawców i... biologów. Przeprowadzili oni coś w rodzaju drobiazgowego śledztwa. W jego trakcie sporządzili listę nazw roślin i zwierząt, które funkcjonują (choć w różnej postaci fonetycznej) we wszystkich językach słowiańskich. Oznacza to, że są bardzo stare - jeszcze z czasów prasłowiańskich - i pozwalają na odtworzenie środowiska naturalnego, w jakim żyli nasi przodkowie.
Czytaj więcej na menway.interia.pl/historia/news-slowianie-burzliwa-historia-najwiekszego-ludu-europy,nId,4623532#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other