Dodaj do ulubionych

Powstanie Warszawskie

01.08.20, 16:18
https://bi.im-g.pl/im/27/28/15/z22185511IH,Kolorowe-zdjecia-z-Powstania-Warszawskiego.jpg
Obserwuj wątek
    • jutta_t Re: Powstanie Warszawskie 01.08.20, 16:28
      Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 roku. Wśród powstańców nie brakowało osób, które po wojnie zrobiły karierę
      Alina Janowska ps. "Alina" była łączniczką batalionu "Kiliński". Za swoją bohaterską postawę została odznaczona Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski
      Danuta Szaflarska ps. "Młynarzówna" występowała dla walczących i ludności cywilnej w polowym teatrze u boku m.in. Ireny Kwiatkowskiej, Mieczysława Fogga i Miry Zimińskiej
      Leon Niemczyk zajmował się przeprowadzaniem ludności kanałami. Po upadku powstania uciekł z transportu do obozu w Pruszkowie. Przedostał się do strefy opanowanej już przez aliantów i wstąpił do 444. batalionu przeciwlotniczego 97. Dywizji Piechoty 3. Armii generała Pattona
      Zobacz także
      Kinga Rusin doprowadziła fanów do łez. "Wolność nie jest dana raz na zawsze"

      Celebryci upamiętniają Powstanie Warszawskie. "Chwała bohaterom!"

      Filip Chajzer wykazał się niezwykłym gestem. Pomógł powstańcom warszawskim

      Dosyć często mówi się, że najlepsze scenariusze pisze życie. I bez wątpienia losy naszych bohaterów są doskonałym materiałem na powieść czy film. Współcześnie żyjących w czasach pokoju, przerazić jednak może fakt, że musieli walczyć z bronią w ręku za wolność i godność. Widzieli, jak na ich oczach giną ich przyjaciele, a ukochane miasto obraca się pył... Nic więc dziwnego, że powstańców warszawskich darzymy szacunkiem i podziwem.
    • jutta_t Re: Powstanie Warszawskie 01.08.20, 16:30
      Józef Szczepański, ps. Ziutek, był nie tylko żołnierzem, ale i "bardem" batalionu Parasol
      Utwory Ziutka – m.in. "Pałacyk Michla", "Dziś idę walczyć – Mamo!" czy "Czerwona zaraza" – pozostają przejmującymi twórczymi świadectwami okupacji i powstania warszawskiego
      Szczepański zginął w powstaniu – podobnie jak m.in. Tadeusz Gajcy (jego rówieśnik) czy Krzysztof Kamil Baczyński
      W powojennej Polsce, jako autor antysowieckiego wiersza "Czerwona zaraza", Szczepański był twórcą oficjalnie skazanym na zapomnienie
      • jutta_t Re: Powstanie Warszawskie 01.08.20, 16:33

        „My, uczestniczki powstania warszawskiego, protestujemy, bo pamiętamy. Najpierw był różowy trójkąt (tak w obozach koncentracyjnych oznaczano więźniów homoseksualnych), potem gwiazda (oznaczenie Żydów), a na końcu my, powstańcy. Tamten faszyzm pochłonął miliony istnień, a teraz, gdy się mówi, że osoby LGBT to nie ludzie, otwiera się równie przerażającą perspektywę wykluczenia. W czasie powstania walczyliśmy o szacunek i godność dla wszystkich ludzi. Dla wszystkich! Nie bądź obojętny
    • mala200333 Re: Powstanie Warszawskie 01.08.20, 17:28
      Gdy mówi się, że osoby LGBT to nie ludzie, otwiera się przerażającą perspektywę"
      - My, uczestniczki powstania warszawskiego, protestujemy, bo pamiętamy. Najpierw był różowy trójkąt, potem gwiazda, a na końcu my, powstańcy. Tamten faszyzm pochłonął miliony istnień, a teraz, gdy mówi się, że osoby LGBT to nie ludzie, otwiera się równie przerażającą perspektywę wykluczenia. W czasie powstania walczyliśmy o szacunek i godność dla wszystkich ludzi, dla wszystkich. Nie bądź obojętny - mówią w krótkim wideo Wanda Traczyk-Stawska, ps. "Pączek" i Anna Przedpełska-Trzeciakowska, ps. "Grodzka". Różowym trójkątem, który pojawia się w nagraniu, w obozach koncentracyjnych oznaczano homoseksualnych mężczyzn.
      Uczestniczki powstania odnoszą się m.in. do homofobicznej wypowiedzi Andrzeja Dudy z kampanii wyborczej. - Jak dzisiaj silny jest ten prąd, to pokazuje wczorajsza sytuacja, kiedy z jednej z polskich telewizji wyrzucono posła, który powiedział, że to jest ideologia. Nazwał to po prostu ideologią. Próbuje się nam wmówić, że to ludzie, a to jest po prostu ideologia. Jeżeli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości, czy to jest ideologia, czy nie, to niech sobie zajrzy w karty historii i zobaczy, jak wyglądało na świecie budowanie ruchu LGBT, niech zobaczy, jak wyglądało budowanie tej ideologii i jakie poglądy głosili ci, którzy ją budowali - powiedział w czerwcu prezydent.
      "Gazeta Wyborcza" przypomina, że Przedpełska-Trzeciakowska zabierała wcześniej głos ws. nagonki na uchodźców. - Chcę tutaj podkreślić ten fakt określeniem tego, kogo uważamy za uchodźcę. Sięgam tutaj do najważniejszej definicji wygłoszonej na sali sejmowej przez przewodniczącego największej, sprawującej dzisiaj władzę partii. Otóż są to osoby, które roznoszą pasożyty, pierwotniaki, dyzenterię, a nawet cholerę. Mogę jako świadek powiedzieć, że my, może z wyjątkiem cholery, to wszystko nieśliśmy. Więcej, mieliśmy wszelkiego rodzaju swojskie, a więc przystosowane do polskiej rzeczywistości robactwo i brud. Doświadczenia są nieprzekazywalne, ale liczby są: przeszło pół miliona ludzi, przeszło pół miliona uchodźców znalazło schronienie. Warszawa, warszawiacy zaciągnęli dług - powiedziała, gdy podczas uroczystości w ratuszu odbierała tytuł Honorowego Obywatela Warszawy. - Byliśmy oczywiście Polakami, byliśmy katolikami, nie muzułmanami. Byliśmy swoimi, a nie obcymi. Ale długi się spłaca - podkreśliła.
      1 sierpnia 2020 roku przypada 76. rocznica Powstania Warszawskiego. Uroczystości upamiętniające będą organizowane w całym kraju. W Warszawie obchody zaplanowano m.in. przed pomnikiem Armii Krajowej, pomnikiem Gen. S. Roweckiego „Grota” oraz przed Pomnikiem Gloria Victis na Cmentarzu Wojskowym przy ul. Powązkowskiej.
    • mala200333 Re: Powstanie Warszawskie 01.08.20, 17:42
      Kiedys...
      Wywołanie powstania jest karygodną zbrodnią – stwierdziło warszawskie środowisko Młodzieży Wszechpolskiej w wydanym w listopadzie 1944 r. oświadczeniu ws. powstania warszawskiego.

      W imieniu polskiej młodzieży narodowej pragniemy zająć stanowisko wobec tragicznych wydarzeń ostatniego okresu. Uważamy za pożyteczne, by społeczeństwo w dzisiejszym okresie dezorientacji i przygnębienia poznało naszą postawę. Poza tym musimy się rozprawić z pewnymi tchórzliwymi a naiwnymi próbami obarczania młodzieży odpowiedzialnością za powstanie. Powstanie warszawskie przyniosło Polsce niepowetowane straty, prawie żadnych natomiast korzyści – napisali narodowcy.
    • mala200333 Re: Powstanie Warszawskie 01.08.20, 18:19
      Krzysztof Kamil Baczyński her­bu Sas, ps. Jan Bu­gaj, uro­dził się 22 stycz­nia 1921 roku w War­sza­wie w ka­mie­ni­cy przy uli­cy Ba­ga­te­la 10 (dziś znaj­du­je się tam ta­bli­ca pa­miąt­ko­wa). W za­sa­dzie ni­g­dy nie cie­szył się do­brym zdro­wiem. Czesław Miłosz wspo­mi­na, że pi­sał le­żąc w łóż­ku, wiel­kim za­sko­cze­niem było wstą­pie­nie do woj­ska. Sta­le cier­piał na ast­mę, miał pro­ble­my kar­dio­lo­gicz­ne, a oprócz tego gro­zi­ła mu gruź­li­ca.

      Jego oj­cem był Sta­ni­sław Ba­czyń­ski (zmarł w wie­ku 49 lat 27 lip­ca 1939 roku w War­sza­wie), pi­sarz pu­bli­cy­sta i kry­tyk li­te­rac­ki. Po­cząt­ko­wo zwo­len­nik ar­ty­stycz­nej nie­za­leż­no­ści li­te­ra­tu­ry, z cza­sem skła­niał się ku mark­si­stow­skiej teo­rii kul­tu­ry (roz­pra­wy w pi­śmie Lewy Tor). W domu sil­ne były tra­dy­cje tak le­wi­co­we, jak i pa­trio­tycz­ne, gdyż oj­ciec był dzia­ła­czem Pol­skiej Par­tii So­cja­li­stycz­nej, na­stęp­nie wal­czył w Le­gio­nach oraz słu­żył w wy­wia­dzie Woj­ska Pol­skie­go. Mat­ka, Ste­fa­nia de domo Zie­leń­czyk, była uzdol­nio­na li­te­rac­ko i hu­ma­ni­stycz­nie. Pra­co­wa­ła jako na­uczy­ciel­ka w jed­nym z pry­wat­nych li­ce­ów Sto­li­cy, pi­sy­wa­ła do Płomyczka, wy­da­ła rów­nież kil­ka ksią­żek z wierszykami dla dzieci. Po­cho­dzi­ła ze za­sy­mi­lo­wa­nej ro­dzi­ny ży­dow­skiej, wy­zna­ją­cej ka­to­li­cyzm. Świa­do­mość po­cho­dze­nia ży­dow­skie­go zna­la­zła wy­raz w twór­czo­ści Po­ety, zwłasz­cza wo­bec de­cy­zji po­zo­sta­nia po za­mknię­ciu get­ta war­szaw­skie­go po „stro­nie aryj­skiej”, a tym sa­mym sta­nia się świad­kiem ko­lej­nych eta­pów „roz­wią­za­nia kwe­stii ży­dow­skiej”. Ste­fa­nia Ba­czyń­ska była, od­mien­nie niż Sta­ni­sław Ba­czyń­ski, moc­no re­li­gij­na. Krzysz­tof miał znacz­nie in­ten­syw­niej­sze kon­tak­ty z mat­ką, zwłasz­cza że oj­ciec czę­sto był nie­obec­ny w domu, mię­dzy in­ny­mi z po­wo­du se­pa­ra­cji mał­żon­ków. Dwo­istość po­staw ro­dzi­ców po­wo­do­wa­ła u mło­de­go Twór­cy pe­wien dy­so­nans, któ­ry pró­bo­wał po­ko­nać m.in. we wła­snej in­ter­pre­ta­cji do­gma­tów Ko­ścio­ła.

      Ba­czyń­ski był je­dy­na­kiem, dru­gim dziec­kiem uro­dzo­nym przez Ste­fa­nię. Pierw­szym była Ka­mi­la, zmar­ła w wie­ku dzie­cię­cym. To wła­śnie po niej swo­je dru­gie imię otrzy­mał Krzysz­tof. Dla mat­ki syn był oczkiem w gło­wie, ze wzglę­du na swój stan zdro­wia, nie­ustan­nie roz­piesz­cza­nym. Jak wspo­mi­na Fe­li­cja Sar­na, przy­ja­ciół­ka żony Ba­czyń­skie­go: „Była taką klasyczną mamusią żydowską, lwio nadopiekuńczą, potwornie zaborczą”. Bar­ba­ra skar­ży­ła się tak­że „Krzyś to neurotyczny, rozpieszczony jedynak”, za­ko­cha­ła się w nim jed­nak bez pa­mię­ci od pierw­sze­go wej­rze­nia.
      • mala200333 Re: Powstanie Warszawskie 01.08.20, 18:21
        W roku 1931 roz­po­czął na­ukę w I. Gim­na­zjum Pań­stwo­wym imie­nia Ste­fa­na Ba­to­re­go, zaś od roku 1937 uczęsz­czał do po­wo­ła­ne­go w tej­że szko­le li­ceum ogól­no­kształ­cą­ce­go, do kla­sy hu­ma­ni­stycz­nej. Na pro­gram na­ucza­nia wpływ mia­ła tzw. re­for­ma ję­drze­je­wi­czow­ska. Eg­za­min ma­tu­ral­ny zdał w maju roku 1939. Na­le­żał do dzia­ła­ją­cej przy szko­le 23 War­szaw­skiej Dru­ży­ny Har­cer­skiej „Po­ma­rań­czar­nia”. Jego ko­le­ga­mi z kla­sy byli póź­niej­si żoł­nie­rze war­szaw­skich Grup Sztur­mo­wych Sza­rych Sze­re­gów, mię­dzy in­ny­mi Ta­de­usz Za­wadz­ki ps. „Zoś­ka”, Jan Byt­nar ps. „Rudy” oraz Ma­ciej Alek­sy Da­wi­dow­ski ps. „Alek”.

        Jesz­cze jako gim­na­zja­li­sta Ba­czyń­ski wy­róż­niał się bar­dzo do­brą orien­ta­cją, czy wręcz znaw­stwem, li­te­ra­tu­ry współ­cze­snej. Był za­fa­scy­no­wa­ny Ferdydurke Wi­tol­da Gom­bro­wi­cza, pod jej wpły­wem na­pi­sał po­dob­ny utwór pt. Gimnazjum imienia Boobalka I, w któ­rym za­warł na­śla­du­ją­cy nie­co Gom­bro­wi­cza ob­raz swej szko­ły. Zwra­ca­ła uwa­gę współ­cze­snych rów­nież jego zna­jo­mość li­te­ra­tu­ry fran­cu­skiej, pi­sał też wier­sze w tym ję­zy­ku.

        Był też za­an­ga­żo­wa­ny w dzia­łal­ność po­li­tycz­no-ide­olo­gicz­ną, nie­co po­dob­ną do dzi­siej­szych mło­dzie­żó­wek par­tyj­nych – jako gim­na­zja­li­sta wstą­pił do ma­ją­ce­go orien­ta­cję le­wi­co­wą Związ­ku Nie­za­leż­nej Mło­dzie­ży So­cja­li­stycz­nej „Spar­ta­kus”, dzia­ła­ją­cej w praw­nej „sza­rej stre­fie” or­ga­ni­za­cji pod egi­dą PPS. Od roku 1937 był człon­kiem jego ko­mi­te­tu wy­ko­naw­cze­go. Nie­ja­ko szedł w śla­dy ojca, któ­ry w po­dob­nym wie­ku wstą­pił do or­ga­ni­za­cji so­cja­li­stycz­nej „Pro­mień”. Ra­dy­ka­li­za­cja w śro­do­wi­sku mło­dzie­ży o naj­więk­szym po­ten­cja­le in­te­lek­tu­al­nym prze­ja­wi­ła się w mło­dzień­czych fa­scy­na­cjach dok­try­ną bol­sze­wi­zmu troc­ki­stow­skie­go, któ­rą Ba­czyń­ski dzie­lił ze swym przy­ja­cie­lem Kon­stan­tym Je­leń­skim. We­dług wspo­mnień Ba­czyń­ski, po­słu­gu­ją­cy się w la­tach szkol­nej kon­te­sta­cji pseu­do­ni­mem „Emil” do gim­na­zjum i li­ceum uczęsz­czał nie­chęt­nie, był rzad­kim go­ściem na lek­cjach, z cze­go bra­ły się sła­be stop­nie.



        Jako li­ce­ali­sta współ­re­da­go­wał pi­smo or­ga­ni­za­cji „Spar­ta­kus” Strzały, na któ­re­go ła­mach za­de­biu­to­wał mło­dzień­czym wier­szem Wypadek przy pracy. Tam też uka­zał się po­emat o sta­ro­żyt­nym po­wsta­niu nie­wol­ni­ków pt. Bunt. Nie­ste­ty, o ile wie­my, nie za­cho­wał się ża­den eg­zem­plarz tego cza­so­pi­sma. Po roku 1939 Ba­czyń­ski kon­tak­tu ze „Spar­ta­ku­sem”, któ­ry dzia­łał jako kon­spi­ra­cyj­na or­ga­ni­za­cja ko­mu­ni­stycz­na (za­tem po­wią­za­na albo in­fil­tro­wa­na przez wy­wiad ra­dziec­ki), nie pod­jął.

        Baczyński jako poeta, mąż i żołnierz
        Wrze­sień 1939 spra­wił, że Ba­czyń­ski nie mógł pod­jąć pla­no­wa­nych stu­diów na Aka­de­mii Sztuk Pięk­nych w War­sza­wie. W okre­sie oku­pa­cji miesz­kał przy ul. Ho­łów­ki 3, co upa­mięt­nia rzeź­bio­na ta­bli­ca od­sło­nię­ta w roku 1989. W ra­zie do­no­su lub skru­pu­lat­nej kon­tro­li po­li­cji nie­miec­kiej ry­zy­ko­wał wraz z mat­ką śmierć na miej­scu jako Żyd. Pierw­szy rok woj­ny jest od stro­ny bio­gra­ficz­nej mało zna­ny. Twór­czość po­zwa­la wnio­sko­wać o pra­cy nad sobą i szu­ka­niu dro­gi. Wier­sze po­wsta­łe od wrze­śnia 1939 do je­sie­ni 1940 Po­eta od­rzu­cił.

        W roku aka­de­mic­kim 1942/​1943 stu­dio­wał po­lo­ni­sty­kę na taj­nym Uni­wer­sy­te­cie War­szaw­skim. Utrzy­my­wał się z roz­ma­itych prac do­ryw­czych: szkle­nia szyb, ma­lo­wa­nia szyl­dów, te­le­fo­nicz­nej ob­słu­gi zle­ceń w Za­kła­dach Sa­ni­tar­nych w War­sza­wie. Uczęsz­czał rów­nież do Szko­ły Sztuk Zdob­ni­czych i ma­lar­stwa. Trze­cie­go czerw­ca 1942 za­warł zwią­zek mał­żeń­ski w ko­ście­le św. Trój­cy na Sol­cu z Bar­ba­rą Sta­ni­sła­wą Drap­czyń­ską, rów­nież stu­dent­ką po­lo­ni­sty­ki, pi­su­ją­cą do Drogi pod pseu­do­ni­mem Agniesz­ka Dem­bo­wa. We­dług Ja­ro­sła­wa Iwasz­kie­wi­cza(link), przy­ja­cie­la Po­ety, Mama Ba­czyń­skie­go, sam uro­czy­stość przy­po­mi­na­ła bar­dziej nie­wiel­ką ko­mu­nię niż ślub. Ste­fa­nia, po­dob­no nie była za­chwy­co­na tym wy­bo­rem: „Cóż to za dru­ka­rzów­nę so­bie wy­bra­łeś”. Obie pa­nie mia­ły nie­zwy­kle sil­ne cha­rak­te­ry, po­cząt­ko­wo na Ho­łów­ki miesz­ka­li we trój­kę, po na­si­le­niu się ata­ków ast­my u Krzysz­to­fa, wy­pro­wa­dzi­ła się żona, Bar­ba­ra. „Krzy­sio­wi” uda­ło się ją jed­nak prze­bła­gać do po­wro­tu – wa­ru­nek był je­den, mu­sia­ła odejść mat­ka. W miesz­ka­niu mło­de­go mał­żeń­stwa od­by­wa­ło się czy­ta­nie pol­skich ksią­żek oraz spo­tka­nia żoł­nie­rzy Ar­mii Kra­jo­wej. W roku 1943 pod­jął też współ­pra­cę z na­kie­ro­wa­nym na hu­ma­nizm so­cja­li­stycz­ny pi­smem Płomienie..



        W lip­cu 1943 roku zo­stał sek­cyj­nym w II plu­to­nie „Alek” 2 kom­pa­nii „Rudy” ba­ta­lio­nu AK „Zoś­ka”. Otrzy­mał sto­pień star­sze­go strzel­ca. Wte­dy też po­rzu­cił stu­dio­wa­nie fi­lo­lo­gii pol­skiej na rzecz wal­ki kon­spi­ra­cyj­nej i twór­czo­ści po­etyc­kiej. W ra­mach re­ali­za­cji za­dań woj­sko­wych, w jego miesz­ka­niu znaj­do­wa­ła się skryt­ka, gdzie prze­cho­wy­wa­no pi­sto­le­ty ma­szy­no­we: nie­miec­ki MP 40, ame­ry­kań­ski Thomp­son i dwa bry­tyj­skie Ste­ny. Przy ul. Ho­łów­ki 3 od­by­wa­ły się też za­ję­cia szko­ły pod­cho­rą­żych. Był uczest­ni­kiem ak­cji wy­ko­le­je­nia nie­miec­kie­go po­cią­gu woj­sko­we­go kie­ru­ją­ce­go się z fron­tu wschod­nie­go do Ber­li­na 27 kwiet­nia 1944 roku. Atak ten, prze­pro­wa­dzo­ny na od­cin­ku Tłuszcz-Urle spo­wo­do­wał po­nad do­bo­wą prze­rwę w ru­chu ko­le­jo­wym. 25 maja 1944 zo­stał na mocy roz­ka­zu oso­bo­we­go ko­men­dan­ta Szko­ły Pod­cho­rą­żych Re­zer­wy Pie­cho­ty „Agri­co­la” awan­so­wa­ny na sto­pień star­sze­go strzel­ca pod­cho­rą­że­go re­zer­wy pie­cho­ty.

        Krzysz­tof Ka­mil Ba­czyń­ski peł­nił rów­nież funk­cję kie­row­ni­ka dzia­łu po­ezji mie­sięcz­ni­ka spo­łecz­no-li­te­rac­kie­go Droga, któ­ry uka­zy­wał się od grud­nia 1943 do kwiet­nia 1944 roku. 1 lip­ca 1944 roz­ka­zem do­wód­cy 2. kom­pa­nii ba­ta­lio­nu „Zoś­ka” pchor. An­drze­ja Ro­moc­kie­go, Ba­czyń­skie­go zwol­nio­no z funk­cji ze wzglę­du na małą przy­dat­ność w wa­run­kach po­lo­wych, co łą­czy­ło się z proś­bą o przy­dzie­le­nie mu nie­ofi­cjal­ne­go sta­no­wi­ska sze­fa pra­so­we­go kom­pa­nii. Wkrót­ce jed­nak Ba­czyń­skie­go prze­nie­sio­no do ba­ta­lio­nu har­cer­skie­go „Pa­ra­sol”, gdzie otrzy­mał sta­no­wi­sko za­stęp­cy do­wód­cy plu­to­nu w 3. kom­pa­nii. W ba­ta­lio­nie „Pa­ra­sol” po­słu­gi­wał się pseu­do­ni­mem „Krzyś”.

        Go­dzi­na W, 1 sierp­nia 1944 roku, za­sko­czy­ła Po­etę na uli­cy Fo­cha, w oko­li­cach Pla­cu Te­atral­ne­go. Był tam wy­sła­ny po od­biór obu­wia dla od­dzia­łu. Nie był w sta­nie prze­do­stać się do miej­sca kon­cen­tra­cji swej jed­nost­ki, któ­re znaj­do­wa­ło się w Domu Star­ców na Woli przy ul. Ka­rol­ko­wej, za­tem przy­łą­czył się do skła­da­ją­cej się z ochot­ni­ków jed­nost­ki do­wo­dzo­nej przez ppor. Le­sła­wa Kos­sow­skie­go ps. Le­szek. Już wkrót­ce, bo czwar­te­go sierp­nia, Ba­czyń­ski zgi­nął na po­ste­run­ku w Pa­ła­cu Blan­ka, ok. go­dzi­ny 16. O ile wia­do­mo, zo­stał za­bi­ty przez strzel­ca wy­bo­ro­we­go ulo­ko­wa­ne­go naj­pew­niej w gma­chu Te­atru Wiel­kie­go. „Kule, które przelatywały przez otwory okienne, odbijały się od ściany. Uniemożliwiały swobodne poruszanie się. Z największą ostrożnością doczołgałam się do rannego powstańca. Z lewej strony głowy miał ranę wielkości pięciozłotówki, lekko wydłużoną, w której prześwitywał mózg. Rana nie krwawiła, twarz była śmiertelnie blada. Ranny to drobny blondyn, którego z trudem ułożyłyśmy na noszach będąc w pozycji półleżącej. (…) Potem dowiedziałam się, że był to młody poeta lat okupacji, Krzysztof Kamil Baczyński” wspo­mi­na sa­ni­ta­riusz­ka, Kry­sty­na Syp­niew­ska-Kieł­czyń­ska-Pre­kier ps. Stel­la we wspo­mnie­niach „Powstanie Warszawskie i Medycyna tom I”. Po­grze­ba­no go pro­wi­zo­rycz­nie na
        • mala200333 Re: Powstanie Warszawskie 01.08.20, 18:22
          Pogrze­ba­no go pro­wi­zo­rycz­nie na ty­łach Pa­ła­cu Blan­ka. Po za­koń­cze­niu dzia­łań wo­jen­nych zo­stał eks­hu­mo­wa­ny i po­cho­wa­ny na Cmen­ta­rzu Woj­sko­wym na Po­wąz­kach. Zwło­ki zi­den­ty­fi­ko­wa­no po me­da­li­ku na szyi opa­trzo­nym ini­cja­ła­mi K.K.B. i sze­ściu pal­cach u nogi. Kil­ka ty­go­dni póź­niej, bo 1 wrze­śnia 1944, zmar­ła w szpi­ta­lu po­wstań­czym ra­nio­na 24 sierp­nia odłam­kiem szkła żona Po­ety. Po­dob­no była w cią­ży. Ba­czyń­scy spo­czy­wa­ją we wspól­nym gro­bie, w miej­scu spo­czyn­ku stoi po­mnik Nike.
          • mala200333 Re: Powstanie Warszawskie 01.08.20, 18:24
            Śpiew końcowy
            Ciała, które przechodzą, czym są?
            czym to przemijanie, nie wiesz.
            Ziemia podobna kataklicznym snom,
            odbita przezroczyście w niebie.
            Ani w tym strumieniu przeminie,
            ani w ludach, które przejdą w czas
            jak piasek w starożytnych klepsydrach.
            Ani wiatr, ani cień tak ogarnie
            ich wianie nieustannych płaszczyzn.
            Pozostanie, zawsze pozostanie
            odbicie w niebie, czy chmurze,
            a chmury spadając – powrócą,
            a niebo wznosząc się – spadnie
            choćby deszczem, a w każdej kropli
            pozostanie maleńki obraz.
    • mala200333 Re: Powstanie Warszawskie 02.08.20, 17:19
      Marsz Powstania Warszawskiego organizowany przez środowiska narodowe przeszedł z Ronda Dmowskiego pod pomnik na placu Krasińskich. Pochód odbył się w eskorcie policji i miał spokojny przebieg, chociaż na jego trasie doszło do kilku incydentów. Sobotnie wydarzenia na konferencji prasowej podsumowała stołeczna policja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka