mala200333
26.12.20, 22:22
Komnatę w 1701 roku zamówił Fryderyk I Hohenzollern, dla którego sala wyłożona "złotem Bałtyku" była czymś więcej, niż tylko błyskotką. Umieszczona w podberlińskim zamku Charlottenburg owszem, dodawała splendoru, ale zarazem podkreślała mocarstwowe aspiracje rosnącej w siłę, nadbałtyckiej potęgi Prus.
Syn Fryderyka, Fryderyk Wilhelm, miał do skarbu bardziej pragmatyczne podejście. Gdy odwiedzający go rosyjski car, Piotr I, zachwycił się Komnatą, dostał ją w geście przyjaźni razem z mocno zdewastowanym jachtem. Gest został doceniony – Piotr zrewanżował się podarunkiem w postaci barki, oddziału 55 wysokich grenadierów i tokarki, dorzucając własnoręcznie wykonany puchar z kości słoniowej.