Dodaj do ulubionych

Agnieszka Holland Ambasadorką Kultury plebiscyt...

06.03.21, 00:35

Agnieszka Holland Ambasadorką Kultury plebiscytu O!Lśnienia
Reżyserka, scenarzystka, producentka i aktorka, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Ambasadorka polskiego kina w Europie i na świecie, przewodnicząca Europejskiej Akademii Filmowej, w tym roku znowu staje do walki o Oscary. Jednocześnie cały czas głośno mówi o swoich poglądach, stając się ikoną ruchów obywatelskich, nawet za cenę sądowego pozwu, który przygotowało jej Ordo luris. Agnieszka Holland do długiej listy laurów może właśnie dołączyć kolejny — tytuł Ambasadorki Kultury plebiscytu O!Lśnienia.
Obserwuj wątek
      • jerzy_55 Re: Agnieszka Holland Ambasadorką Kultury plebisc 06.03.21, 00:38
        Jest nie tylko bohaterką rubryk filmowych, ale też życia społeczno-politycznego. Od lat uchodzi za jedną z najbardziej zaangażowanych twórczyń, która broni praw kobiet czy osób LGBT. Ruchy obywatelskie często biorą ją za swoją ikonę. Sama mówi o narastającej dyktaturze, "wojnie każdego z każdym", homofobii urzędującego prezydenta i "głęboko zakodowanej cywilizacji śmierci Jarosława Kaczyńskiego", a TVP ogląda tylko, by "zobaczyć, jak daleko można posunąć się w manipulacji".

        — Jako 38-milionowy naród jesteśmy zakładnikami człowieka, który nie jest zupełnie zrównoważony. Zgodziliśmy się na to, żeby oddać mu pełnię władzy i jesteśmy teraz tego ofiarami — komentowała na antenie Radia ZET. — To, co się dzieje i na co pozwoliliśmy wszyscy jako obywatele, to to, że jeden nieudolny — w sensie zarządzania państwem — autokrata, urządza nam ustrój, w którym nie ma wolności i który już niebawem nie będzie ustrojem demokratycznym — podkreślała z kolei w TVN24.

        Za zdecydowane sądy przychodzi jej zapłacić. Ultrakonserwatywna organizacja Ordo luris pozwała ją za stwierdzenie o "faszystowskich ustawach", o których mówiła w programie "Onet Rano". Holland w swojej wypowiedzi odwoływała się do Samorządowej Karty Praw Rodzin, przygotowanej przez Ordo Iuris.


        — Nie czuję się zastraszona, bo różne rzeczy już widziałam i przeżyłam, tego typu nagonki również. Jestem raczej smutna, bo nienawiść, szczucie i budowanie podziałów społecznych stały się czymś banalnym i, w dodatku, związanym z władzą. Efekty tego będą straszne, już to widzimy — podsumowywała w rozmowie z naszą dziennikarką, Joanną Barańską.

        Czy zamierza złagodzić swoje wypowiedzi lub w ogóle zamilknąć w sprawach, które nie dotyczą bezpośrednio jej filmów? Nie, ponieważ, jak powtarza, obowiązkiem artystów jest mówić i walczyć w imię wartości. Zamykając festiwal w Gdyni w 2019 r., podkreślała: — My, filmowcy, stanowimy wspólnotę. Łączą nas wartości i łączy nas solidarność.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka