Dodaj do ulubionych

Polska opinia publiczna karmiona jest narracją ...

04.09.21, 07:30

Polska opinia publiczna karmiona jest narracją o klęsce Stanów Zjednoczonych w sytuacji, gdy Waszyngton przegrał jedynie w sensie propagandowym
Amerykańskie elity już 10 lat temu rozumiały, że w Afganistanie można wygrać wojnę, ale nie da się wygrać pokoju
Porozumienie z talibami oznacza przełom w polityce zagranicznej USA, a co za tym idzie także Zachodu
Wszystko wskazuje na to, że Waszyngton był zaskoczony tym, jak szybko dotychczasowe władze utraciły kontrolę, ale tylko to, a nie sam fakt przejęcia władzy przez talibów był niezgodny z planem
Prezydent Trump miał odwagę porozumieć się z nimi, a Biden dotrzymać warunków porozumienia. Można oczywiście krytykować Trumpa za zbyt daleko idące ustępstwa, a Bidena za sposób realizacji porozumienia, ale faktem jest, że USA udało się po wygranej wojnie i przegranym pokoju wygrać koniec wojny. I jednocześnie przegrać to, jak jest on odbierany
Polska powinna wyciągnąć istotne wnioski z tego, co wydarzyło się w Afganistanie
Obserwuj wątek
      • seremine Re: Polska opinia publiczna karmiona jest narracj 04.09.21, 08:03
        Pierwsza sprowadza się do tego, że tam, gdzie toczy się gra z mocarstwami los jednostek nigdy nie ma decydującego znaczenia. Niezależnie od tego, czy chodzi o lotnisko w Kabulu, czy o granicę Polski z Białorusią, czego najprostszym dowodem jest to, że polskie działania niezmiennie wspiera cała Unia Europejska.

        Druga lekcja uczy, że siła to zdolność do zawierania kompromisów z wrogami oraz gotowość do ignorowania PR w imię twardych interesów (interesem Stanów Zjednoczonych nie była wieczna wojna w Afganistanie, gdyż to nie tam są najważniejsze dla Waszyngtonu wyzwania).

        Siła to również umiejętność pogodzenia się z tymi, których ledwie się toleruje, choć dodajmy, że poprzedzone to było uświadomieniem im faktu, iż jeśli się nie dogadają, to mogą zginąć. USA w Afganistanie zrobiły wszystko to, na co Polska nigdy nie zdobyła się na Białorusi, gdzie nigdy ani nie zagroziliśmy Łukaszence, ani też na serio nie próbowaliśmy się z nim dogadać (a dziś, nawet gdybyśmy chcieli, to jest już za późno, bo Łukaszenko, zamiast stać się miłym talibem-Baradarem, zamienił się we wściekłego taliba – radykała).
    • seremine Re: Polska opinia publiczna karmiona jest narracj 04.09.21, 08:06
      Trzecia lekcja to ta, że wraz z porozumieniem z talibami ma miejsce kopernikański przełom w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych, a co za tym idzie również Zachodu. Oto bowiem tryumfalnie wraca Realpolitik, a do grobu składana jest idea promocji demokracji nawet tam, gdzie nikt tej demokracji nadmiernie nie chce. Promocja demokracji dla USA oznaczała bowiem jedynie klęski. Tak samo skądinąd, jak i dla Polski promocja demokracji na Białorusi.

      Czwarta lekcja pokazuje, że nie PR, a twarde interesy rządzą polityką, czego nie rozumieją ani ci w Polsce, którzy nie dostrzegają różnic interesów, ani ci, którzy nie rozumieją, że dobry PR pomaga realizować twarde interesy.

      I wreszcie piąta lekcja. Gdy w grę wchodzą interesy mocarstwa, od którego się zależy to trzeba te interesy brać pod uwagę, a nie je ignorować. Nie rozumiał tego prezydent Afganistanu i dlatego przegrał wszystko. Nie rozumie tego również rządzące Polską Prawo i Sprawiedliwość, które interesy USA nie tylko ignoruje, ale jeszcze czyni to ostentacyjnie. I dlatego również przyjdzie mu pewnego dnia zmierzyć się z realiami. Zderzenie będzie nieprzyjemne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka