Teraz kierunek Ukraina?

    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 19:00
      superputin
      15 minut temu


      > ale błąd, sztuczny twór niesłusznie wykrojony z historycznej Rosji w czasach ZSRR

      Bo i taka jest prawda. Dostrzegla to juz Roza Luksemburg. Nie bez powodu Donbas byl jednym z ognisk rewolucji lutowej i pazdziernikowej
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 19:05
      Ultimatum i groźby nie robią wrażenia na Rosji
      Szef rosyjskiego MSZ oświadczył z kolei, że stosunki brytyjsko-rosyjskie osiągnęły najniższy punkt od lat. - Ultimatum i groźby to ślepy zaułek, który nic nie da. Niestety nasi zachodni koledzy dają się ponieść w swoich publicznych wypowiedziach - oświadczył Ławrow.

      Ławrow w swoim komentarzu nietypowo określił rozmowy z brytyjską minister. Nadzwyczaj mało dyplomatycznie. - To było jak rozmowa między niemym a głuchym - powiedział
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 19:06
      jacek.placek.pl
      21 minut temu


      "Ukraińcy podkreślają przy tym, że porozumienie w 2015 roku podpisali pod presją, .... Rosji to nie interesuje. "

      W 1932 roku między Polską a ZSRR został podpisany pakt o nieagresji. Nie pod presją. I jak to się skończyło 17 września 1939 roku?
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 19:16
      pies.na.czarnych
      przed chwilą


      Niech odłożą na Dalszy, nieokreślony termin to rozszerzenie NATO na wschód i będzie po klopotach. Po co im jest potrzebna Ukraina w NATO? Nie wystarczy bandycka Turcja Erdogana gdzie są rakiety wycelowane w Moskwę?
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 19:19
      wlodzimierz.il
      przed chwilą


      "Wśród ekspertów i samych Ukraińców jest jednak obawa, że Zachód będzie się starał zmusić Zełeńskiego do ustępstw w celu przynajmniej chwilowego obniżenia rosyjskiej presji. "

      Kijów podpisuje, Kijów nie realizuje.
      Banderowcy przymusowo ukrainizują całe państwo.
      Mniejszości są wynaradawiane.
      Na Ukrainie prześladowani są nie tylko Rosjanie.
      Ukraińscy nacjonaliści-naziści represjonują również mniejszość polską i węgierską.
      Premier Węgier Orban stwierdził, że z powodu prześladowań etnicznych Węgrów nigdy się nie zgodzi na przyjęcie Ukrainy do NATO.
      To nic nowego, UPA mordowała już mniejszości etniczne w czasie wojny i po wojnie.
      Obecnie zabrania się używać języka rosyjskiego, polskiego i węgierskiego w szkole, na uczelniach w pracy i w urzędach.
      W jaki więc sposób nacjonalistyczny, totalitarny reżym w Kijowie ma się zgodzić na autonomię regionów rosyjskojęzycznych?
      Oni jasno mówią, że mają zamiar Rosjan prześladować!
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 19:20
      Szef NATO ostrzega, że zostało coraz mniej czasu do ewentualnej inwazji Rosji na Ukrainę i trzeba być przygotowanym na wszystko. Boris Johnson dodał, że "to bardzo niebezpieczny moment".

      Podczas czwartkowej konferencji, która odbyła się w siedzibie NATO w Brukseli, wystąpił szef Sojuszu - Jens Stoltenberg oraz Boris Johnson. Stoltenberg przewiduje, że coraz mniej czasu zostało do ewentualnego ataku Rosji na Ukrainę. Brytyjski premier dodał, że Zachód wciąż nie wie, czy Kreml podjął decyzję o inwazji, ale jednocześnie ostrzegł, że "stawka jest bardzo wysoka" i znajdujemy się w "bardzo niebezpiecznym momencie".
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 19:21
      gapcioczarny
      przed chwilą


      Warto przypomnieć, że Ukraina przegrała wtedy wojne. Mińsk drugi nie spadł z nieba. Jest konsekwencją przegranej...
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 19:23
      Ogromne manewry na Białorusi. Gen. Polko: Łukaszenka zdradził własny naród. Przekazał kraj Putinowi
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 19:27
      blski
      przed chwilą


      Rezultatem tego porozumienia bedzie federacyjna Ukraina z wladzami ktorych czesc bedzie prorosyjska. Dla tej czesci Rosja stanowi gwarancje ich bezpieczenstwa, tak wiec bezposrednio jest zalezna od Rosji. Takiego tworu NATO nie mogloby nawet rozwazac jako partnera.
      Dla Rosji jest to jedyne rozwiazanie konfliktu na jakie moga sie zgodzic, dla Ukraincow bedzie to zapewnieniem spokoju.Wydaje sie, ze jest to jedyne rozsadne rozwiazanie.
      Wschodnia czesc Ukraina jest zwiazana jezykiem, tradycjami i kultura bardziej z Rosja niz z Kijowem, mimo to wola oni byc czescia Ukrainy zarowno ze wzgledu na pewne roznice jak i to, ze zostaliby wchlonieci przez znacznie wieksza Rosje nie majac wiel do gadania. Rosja nie chce sobie ich brac na glowe, zarowno ze wzgledu, ze to jednak nie sa Rosjanie jak tez ze wzgledow ekonomicznych - po prostu te zgliszcza trzeba byloby zagospodarowac,
      Europejczycy powinni popierac to rozwiazanie, ale USA bedzie sie sprzeciwialo jako, ze wzmocni to pozycje Rosji, jak tez beda musieli znalezc jakies inne miejsce zeby wysylac tam swych zolnierzy i sprzet
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 20:27
      frankyy
      8 minut temu


      Makaron sprzeda Ukrainę Putinowi za tzw. święty spokój i wątpliwy polityczny sukces
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 20:31
      lolik52
      27 minut temu


      Kto pierwszy nie wytrzyma presji? Kto pójdzie na ustępstwa? Czy Putin nie będąc w stanie zrobić wyłomu w zachodniej jedności, w końcu wyda wojsku rozkaz rozpoczęcia jakichś działań przeciw Ukrainie?

      -dlaczego tylko Rosja jest postrzegana jako jedyny do rozpoczęcia działań zbrojnych?
      Nie zapominajmy że na granicy z Donbasem Ukraina skoncentrowała mniej więcej tyle wojska co Rosja na swoim terenie,oczywiście rusofoby zaatakują że ukraina w celu obrony te wojska tam zebrała ale wszyscy zapominają że to ukraina pierwsza zaczęła tam koncentrować swoje siły zbrojne,potem zaczęła robić to Rosja.Wewnątrz ukrainy władza i nacjonaliści otwarcie głoszą że Donbas i Krym trzeba odbic nawet siłą.Mamy taką sytuację jak w 2008 w Płd. Oseti.
      Każda próba odbicia Donbasu siła sprowokuje reakcję Rosji jak w 2008,Ukraina zdaje sobie z tego sprawę(i zachód również) a więc celowa akcja ukrainy uruchomi automatycznie sankcje zachodu przeciw Rosji i mało kto na zachodzie przytomnie oświadczy że sytuację sprowokowała sama ukraina,zapewne w ciasnej konsultacji zachodu,a zwłaszcza USA. Te okruchy uzbrojenia to dla chachłow fałszywa namiastka siły celowo pompowana przez USA aby prowokacja ukraińska miała miejsce,typu; jesteście mocni macie nowoczesne uzbrojenie(sic!) ,Rosja spęka.
      Jak wiemy,Gruzję też podpuszczano,dużo róznego kalibru(dosłownie)jakiejś broni,instruktorzy z Polski,Izraela,USA i czadzenie,macie najsilniejsza i najnowocześniejszą armię w regionie!no i cymbał SraaiKwilli uwierzył!ruszył dudę i dostał takiego kopa że mało ruski całej gruzji nie zajął.
      Co ciekawsze,oficjalnie zachód musiał przyznać że sytuację sprowokowała Gruzja.
      Jak bedzie teraz?USA na gwałt potrzebna zadyma,tyle nakłamali o agresji że jakoś z twarzą trzeba wyjść,a i zadyma w Europie w to graj.
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 20:34
      ozidar
      przed chwilą


      No i ktoś w końcu przyznał, że Ukraina nie realizuje postanowień mińskich.
      0 0
      Odpowiedz
      sympatyklewicy
      przed chwilą


      sytuacja Kijowa jest trudniejsza po francuskiej ofensywie dyplomatycznej w ostatnich dniach, niż była przed nią.
      ***************************
      Takich Ukraińcy chcieli negocjatorów - takich mają
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 20:46
      Historia, jako nauka akademicka, najwyraźniej, jest niezależnej Ukrainie niepotrzebna. Jednak, jako byt nienaukowy, rozchodzi się jak gorące bułeczki w mroźny dzień. Te zabawy i fajerwerki z historią w tle wydają się być koszmarnym snem, z którego nijak nie można się wybudzić. Coś jak pijatyka, po której nie nastaje kac, ani nie przychodzi otrzeźwienie – pisze ukraiński historyk dr Wasyl Rasewycz w „Kurierze Galicyjskim”.
      A otrzeźwienie powinno było przyjść już w czasie prezydentury Wiktora Juszczenki z jego dziwnymi próbami przepisania historii za pomocą ustaw. Nie przepisał, sam się nie utrzymał, a państwo naraził na liczne rozłamy wewnętrzne i protesty ze strony państw europejskich. Od tego czasu dzieje się tak: nacjonaliści na Zachodzie przepychają jeden radykalny wariant historii, inni – swój, antagonistyczny do poprzedniego. Historia na Ukrainie przepełnia wszystko , ale jest to historia zinstrumentalizowana pod interesy określonego polityka, partii czy rządzącej kliki.

      Ukraińscy politycy dobrze wyuczyli lekcję: jeżeli nie możesz zaproponować wyborcom czegoś konkretnego – mów o historii. Mów o niesprawiedliwości, której zaznali nasi przodkowie. Obiecaj naprawić tę niesprawiedliwość, wystawiając przynajmniej rachunek za poprzednie krzywdy obecnym potomkom dawnych ciemiężycieli. Obiecaj też brać za wzór najlepszych z naszych przodków, głoś swój monopol na głoszenie ich sławy. To tanio i skutecznie. Nie trzeba reformować państwa, walczyć z korupcją, pisać nowe ustawy. Niewymagający ukraiński elektorat na Wschodzie da się kupić na obronie swej sławetnej sowieckiej przeszłości, a na Zachodzie – stuprocentowy sukces zapewni nacjonalistyczna wersja historii. Tak i żyjemy.
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 20:47
      Niedawno pod obrady Rady Najwyższej trafił projekt ustawy „O obchodach państwowych 75-lecia początku deportacji ukraińskich autochtonów z Łemkowszczyzny, Nadsania, Chełmszczyzny, Podlasia, Ziemi Lubaczowskiej i Zachodniej Bukowiny w latach 1944–1951”. Podobny projekt nie jest niczym nadzwyczajnym dla ukraińskiego parlamentu. Bywały i gorsze. Najwyraźniej Rada Najwyższa po raz kolejny próbuje zastąpić instytut historii. Jedynie pensje ustala sobie na poziomie poselskim, a nie pracowników naukowych instytutów akademickich.

      Jest zupełnie oczywistym, że nie ma tu mowy o ustalaniu prawdy historycznej, czy o uczczeniu pamięci ofiar. Taka ustawa potrzebna jest deputowanym wyłącznie do mobilizacji elektoratu. Trzeba jednak przyznać, że gdyby do tej kwestii odnieść się z rozsądkiem, zbadać wydarzenia i przygotować argumentowany tekst, to ustawa mogłaby wspaniale ułożyć się w mądrą politykę dekomunizacji. Mogłaby zademonstrować na ile okrutne były reżimy: nazistowski i komunistyczny. Ale, niestety, nie o tym mowa.
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 20:49
      Analizując nazwiska autorów projektu ustawy, a szczególnie wyjaśnień do niej, można z dużą dozą pewności powiedzieć, że ten tekst, który pojawił się w przededniu wyborów prezydenckich, za którymi wkrótce nastaną i wybory parlamentarne, po to, aby deputowani mieli możliwość reklamowania się i żerowania na patriotycznych uczuciach obywateli. Jest też grupa zainteresowana tym, aby dać „godną odpowiedź” Polakom, obwiniając ich nawet o ludobójstwo Ukraińców.

      Tym razem wybitnymi historykami Rady Najwyższej okazało się aż 94 deputowanych z Julią Tymoszenko, Borysem Tarasiukiem, Dmytrem Dobrodomowym i Andrijem Antoniszczakiem na czele. Nie brakuje na liście podpisów takich postaci jak Biłozir, Rozenblat, Najem, Barna i Iryna Łucenko. Oznacza to, że temat ten będą wykorzystywać i Petro Poroszenko i Julia Tymoszenko.

      Wiem, że pod obrady wniesiono jeszcze jeden projekt ustawy: bardziej rozsądny i umiarkowany. Ale niestety sądzę, że nie ma on szans w konfrontacji z osobami, które podpisały pierwszy dokument.

      Należy tu podkreślić, że już w samej nazwie rzeczonej ustawy zauważalna jest manipulacja, poprzez używanie nazw terenów, które zamieszkiwały grupy etniczne, połączone wspólnym mianownikiem „autochtonicznych Ukraińców”. W krótkim wyjaśnieniu do ustawy słowo „autochtoniczny” użyte jest aż 19 razy. Prawdopodobnie tym razem autorzy projektu postanowili zastąpić termin „etniczne ziemie ukraińskie”, który wcześniej tak często używany był przez Wiktora Juszczenkę bardziej neutralnym terminem ziem zamieszkałych przez „autochtonów – Ukraińców”. Jednak użycie tego terminu w dokumencie prawnym, który ma przyjąć parlament Ukrainy, może zostać przyjęte jako próba rewanżu i chęć aneksji terenów innego niezależnego państwa. Oprócz tego prezentuje nas jako zwolenników teorii, według której narodowości stworzył Pan Bóg i dał im konkretne tereny.
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 20:51
      Zwolennikami tej teorii na Ukrainie (i nie tylko tu) są ludzie i ugrupowania o skrajnie nacjonalistycznych poglądach. Gotowi są przypisywać wszystkim Ukraińcom, którzy po II wojnie światowej mieszkali na terenach komunistycznej Polski, najwyższy poziom narodowej świadomości. Zaliczają ich wszystkich do zwolenników UPA. Wyciągając wniosek, że władza komunistyczna uciekła się do wysiedlenia Ukraińców po to, aby pozbawić UPA zaplecza socjalnego. Właściwie, co do ostatniej tezy, tak i było, ale działania te odbywały się w ramach o wiele szerszego projektu: likwidacji etnicznie mieszanych terenów i przekształcenia ich w narodowo jednolite, szczególnie na ziemiach przygranicznych.

      Stąd wskazana ustawa nie ma prawa wyrywać z kontekstu wyłącznie Ukraińców. Jeżeli już przyjmować taki dokument w parlamencie, to musi być w nim o deportacjach, wysiedleniach i przesiedleniach narodów, jako elemencie etnicznych czystek terenów przez autorytarny system komunistyczny.

      Mowa dokumentu jest na wskroś sowiecka (różni ją chyba akcent na „autochtoniczności” narodu). Poszczególne akapity wzięte są jakby z sowieckich podręczników, oparte na walce klasowej mas pracujących. Dla przykładu:

      „Przez wiele stuleci ukraińscy autochtoni na tych terenach doznawali stałego ucisku i prześladowań od kolonizatorów za swą wiarę, język, ziemię, licznych ludzkich ofiar, strat materialnych i duchowych, niejednorazowych przymusowych wysiedleń”.

      Inaczej mówiąc, obywatelom Ukrainy proponuje się uwierzyć w naiwny obraz, że kiedyś był „złoty wiek” ukraińskości, ale przyszli kolonizatorzy i raj podpalili. Zrozumiałe, że wyzyskiwaczami ludu pracującego mogli być jedynie „przybłędy” i do tego innej krwi. Z podobnego opisu można było by się uśmiać, gdyby nie dotyczył on tragicznych wydarzeń i nie był rozpatrywany przez najwyższy ustawodawczy organ państwa.

      Kolejnym nonsensem dokumentu jest to, że Ukraińcy, jako jednostka państwowa, figurują w nim na przestrzeni wieków. Nawet napotykamy w tekście słowo „tysiąclecie”. Jeżeli mówimy poważnie, a nie z punktu widzenia propagandy, to o pojawieniu się świadomości narodowej na tych terenach można mówić od końca XIX wieku. A co zrobić z masowym rusofilstwem z tegoż XIX wieku? Czy wszystkich zapiszemy jako świadomych Ukraińców? I nawet tych Rusinów-unitów, którzy bronili Lwowa i dwukrotnie wykupywali miasto od najazdu Bohdana Chmielnickiego, którzy nachodził Lwów raz z Tatrami, raz z bojarem Buturlinem?

      Jednym słowem, klasowe podejście zostało podmienione na narodowe i, jeżeli w okresie sowieckim normą było mówienie o eksploatacji chłopów przez szlachtę, to automatyczne przeniesienie podobnej kalki na grunt narodowy robi to stwierdzenie antynaukowym. Redukcja wszystkich Ukraińców jedynie do poziomu chłopstwa jest sprawą antyhistoryczną i szkodliwą.

      Na szczególną uwagę zasługuje terminologia ustawy. Znajdujemy tu tak interesujące sformułowania, jak „proces wysiedlenia określonych Ukraińców”. Ale kim są ci „określeni Ukraińcy”? Opis rujnacji tradycyjnego życia Ukraińców można byłoby zostawić, gdyby nie przenosić odpowiedzialności za jego zniszczenie na obecne państwo polskie, a zgodnie z prawdą historyczną oskarżać o to ówczesny polski reżim komunistyczny. Ale po co wówczas naszym „bojownikom” o sprawiedliwość historyczną ten dokument, jeżeli nie będzie on dolewał oliwy do ognia i tak już złożonych polsko-ukraińskich stosunków? Odnosi się wrażenie, że przyjęcie tej ustawy potrzebne jest właśnie do zaostrzenia i bez tego złożonych stosunków międzypaństwowych.

      Ile warte są takie określenia: „praktycznie wstrzymano tysiącletnie istnienie najbardziej na zachód wysuniętej gałęzi ukraińskości” czy „przymusowa deportacja z ziem ojczystych”. Pozostało jedynie zacytować jakąś żałosną piosenkę o ciężkiej doli chłopów, a na głosowanie ustawy zaprosić chór im. Weriowki. Jeżeli mówić poważnie, to używanie określeń lirycznych w dokumencie prawnym niweluje jego znaczenie i wskazuje na niski poziom tych, kto dokument przygotowywał.

      Obecnie można stwierdzić, że przyjęcie takiego dokumentu jeszcze bardziej utrudni międzypaństwowe stosunki pomiędzy Polską i Ukrainą. Zarówno przez użycie wyrazu „autochtoniczni Ukraińcy”, jak i przez próbę przełożenia całej odpowiedzialności za deportacje i przesiedlenia na współczesną Polskę. Ta ustawa może być rozpatrywana nie tylko jako próba ustalenia historycznej sprawiedliwości i forma uczczenia ofiar deportacji, ale jako odwet wobec współczesnej polskiej polityki historycznej. Ale nawet w tym przypadku czyni to pozycję ukraińską niezwykle słabą. Chociażby przez to, że w wyjaśnieniu mowa jest o autorytarnym Związku Sowieckim i prawie przemilczane jest, że przestępstw dokonywał komunistyczny rząd polski, a nie współczesna Polska.

      Autorzy zapominają, że podobne manipulacje mogą mieć efekt zwrotny. Współczesna Ukraina, jak by na to nie patrzeć, jest spadkobierczynią Ukraińskiej Sowieckiej Republiki Socjalistycznej. Nie jakiejś tam mitycznej Ukrainy, o którą walczyli ukraińscy nacjonaliści, a tej, po której nasze państwo przejęło teren we współczesnych granicach i zachowało wszystkie międzynarodowe umowy, podpisane w okresie sowieckim. Według logiki dokumentu, jeżeli we wszystkim obwiniać współczesne państwo Polskie, to wówczas całą odpowiedzialność za działania ZSRS należy przełożyć na współczesną Ukrainę, spadkobierczynię USRS.

      Wówczas należy mówić o setkach tysięcy Polaków, deportowanych z Ukrainy Zachodniej. A prowadząc mowę o stratach materialnych i duchowych deportowanych Ukraińców, należy pamiętać i o deportowanych Polakach i tych majątkach i kulturze materialnej, które pozostały w miastach i miasteczkach Zachodniej Ukrainy. Zawodowych historyków razi sformułowanie „świadczą liczne dokumenty archiwalne”, a nie konkretne monografie i badania historyków. Niedopuszczalnym jest dowolne wykorzystanie cytatów z nieopracowanych źródeł archiwalnych. Używanie wyrwanych z dokumentu cytatów, które świadczą o wręcz straszliwym stosunku Polaków do Ukraińców, poza naukowym kontekstem, jest niedopuszczalne.

      Najbardziej o manipulacyjnym charakterze ustawy świadczy świadome mieszanie pojęć „deportacji” i „wyniszczania”. Sprawa w tym, że przemieszczanie ludności, któremu towarzyszą nawet wielkie cierpienia, straty czy gwałty, nie dorównuje fizycznemu zabójstwu. Tak samo niedopuszczalne jest wrzucanie do jednego garnka zbrojnych akcji polskiego podziemia (które w Polsce nazywane są „odwetowymi”) przeciwko ukraińskiej ludności cywilnej i przesiedlenie Ukraińców na podstawie umowy pomiędzy dwoma komunistycznymi rządami. To niweluje jedno i podważa drugie.

      A już największe zdumienie wywołuje kwalifikacja wydarzeń, związanych z przesiedleniem, wysiedleniem i deportacją jako „ludobójstwo”. Powoływanie się na konwencję ONZ brzmi tu jako bluźnierstwo, ponieważ ludobójstwo przewiduje totalną fizyczną likwidację, a nie przemieszczanie. Bardzo dziwne, że ukraińscy ustawodawcy nie skonsultowali się z fachowymi prawnikami, aby nadać dokumentowi odpowiednią formę prawną.

      I co najbardziej tyczy się „sowieckości” danego dokumentu. Świadczą o tym wnioski z ustawy. Deputowani, z pewnością, zapomnieli o tym, że na Ukrainie nie ma telewizji państwowej i nie mogą oni narzucać mediom, jakie programy należy przygotowywać i jaka ma być ich treść. To samo dotyczy zaleceń dla ministerstwa kultury i oświaty. Zacofanie deputowanych pokazuje to, jakie imprezy publiczne proponują oni przeprowadzać. Jeżeli dopuścić, że „godziny wychowawcze” będą prowadzone według zaleceń ustawy, to czekają na nas ciężkie czasy. W pamięci mam czasy sowieckie, szkołę i uniwersytet z ich patriotycznymi „godzinami wychowawczymi”, po których dzieci i studenci wyśmiewali zaproponowane do naśladowania wzorce.
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 20:52
      Historia, nie jako dyscyplina naukowa, lecz jako środek i metoda wychowania społeczeństwa zawsze opiera się o wzorce. Stara się ideologicznie indoktrynować młodych ludzi, czym odbiera im zdolność do analizowania i krytycznego myślenia. Przytoczone tu przykłady po raz kolejny potwierdzają ich głębokie sowieckie korzenie. Czynią Ukrainę słabszą od wewnątrz i na zewnątrz.

      Ukraina stałaby się tylko silniejszą i bardziej racjonalną, gdybyśmy doczekali czasów, gdy Rada Najwyższa zajmie się w końcu nie przeszłością, a dniem dzisiejszym i przyszłością. Gdyby kierujący krajem nie spekulowali na przeszłości, lecz rozwiązywali aktualne problemy socjalne i ekonomiczne.

      A tak, cześć i chwała wszystkim tym, którzy ucierpieli od totalitarnych reżimów i ideologii. Nie są oni winni temu, że obecnie ktoś tańczy na ich kościach, udając powszechny smutek, a tak naprawdę banalnie boi się utraty władzy.

      Wasyl Rasewycz
      Tekst ukazał się w nr 17 (309) Kuriera Galicyjskiego 18-27 września 2018
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 20:54
      astratofik
      9 minut temu


      Macron typowa mentalność Francuza co nas to obchodzi ale lansować nie zaszkodzi
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 20:56
      "Ukraińcy nie zasłużyli na nic lepszego." Tak pisał Taras Bulba-Borowec" do Bandery: "Przez ciebie naród ukraiński będzie przeklęty i znienawidzony na wieki. Na ziemi, na której depcze się szczątki nieludzko mordowanych ludzi, a morderców uważa za bohaterów - nigdy nie będzie dobrze się żyło. Nierozliczona zbrodnia jest jak klątwa."
      A niżej list otwarty do UPA tego samego pana.
      www.wykop.pl/link/4983949/list-otwarty-do-upa-a-nizej-fragment-do-bandery/

      Myślę, że ta przepowiednia się spełniła. Szkoda, ze tak niewielu Ukraińców wie o tych listach.
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 23:00
      baby1
      19 minut temu


      Ukraina nie ma wyboru, albo zaakceptuje warunki porozumienia z Mińska, albo utraci na zawsze zbuntowane republiki. W końcu jakoś zachodowi nie przeszkadzało jak Kosowo zostało oderwane od Serbii przy wydatnej pomocy USA. Więc chyba to jest normalne, że jak ludność jakiej sporej części państwa nie chce w nim być, to trzeba się rozstać w sposób pokojowy lub też ustalić nowe warunki koegzystencji
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 23:02
      xegar
      pół godziny temu


      Gdy ustąpisz szantażyście raz, on będzie powracał z kolejnymi żądaniami tak długo, aż oskubie cię do zera. Nie przerwiesz tego. Niemożliwe aby Macron tego nie wiedział. Czy on ma nas za głupców?

      Co może zrobić Ukraina? Chyba tylko zmusić szantażystę, aby działał jawnie jako agresor. W Polsce wiemy, że fałszywy pokój jest gorszy od wojny
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 23:03
      prezes-ramzes
      godzinę temu


      Wszystko i tak zaelzy w duzej mierze od tzw.oligarchów, tych po obu stronach. Siedza na Cyprze, w Londynie i w Hiszpanii. I sie, mimo konfliktu, koleguja
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 23:20
      Z netu…
      Karta Mińska to Niemcy tak prowadzili ,żeby krym został przy rosji w Format Normandzki to zupełne bzdety nic nie znaczące bo zero efektów
    • black_jotka Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 23:28
      Minister Spraw Zagranicznych, Zbigniew Rau rozpoczął wizytę na Ukrainie. W planie ma nie tylko spotkania z najważniejszymi politykami, ale także wyjazd na linię frontu w okolice Doniecka lub Ługańska. W czwartek minister Rau będzie rozmawiał z prezydentem Zełenskim na temat działań mających na celu deeskalację i rozwiązanie trwającego wokół Ukrainy kryzysu
    • seremine Re: Teraz kierunek Ukraina? 10.02.22, 23:59
      Generał o kolejnym kroku prezydenta Rosji. "Putin nie jest szaleńcem”

      Bardzo dobrze, że Trójkąt Weimarski został ożywiony w tak trudnej sytuacji - mówi w programie "Newsroom" w WP gen. Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy strategicznego NATO. W ten sposób ocenił wtorkowe spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem. - Myślę, że ta pogłębiona dyplomacja wsparta rozlokowaniem wojsk na wschodniej flance i pomocą wojskową dla Ukrainy (...) pomoc szkoleniowa, zapewnienie o tym, że gdyby nastąpiła inwazja, to dotkliwe sankcje zostaną wprowadzone, łącznie z odcięciem systemu finansowego SWIFT, to wszystko skłoni prezydenta Rosji od odstąpienia od agresywnych zachowań. Putin nie jest szaleńcem, choć 22 lata władzy może odebrać rozsądek - dodaje. Przyznał, że zgrupowanie rosyjskich wojsk na granicach z Ukrainą jest niepokojące. - To zgrupowanie przy granicy z Białorusią, jest o tyle istotne, że te wojska przybliżają się również do granic Polski i do granic państw bałtyckich. Z drugiej strony, uważam, że Putin ma jakiś ukryty cel, by pogłębić integrację Rosji z Białorusią lub całkowicie podporządkować sobie Białoruś - stwierdził gość programu "Newsroom". Zdaniem gen. Bieńka, jeśli ktoś zamierza zaatakować jakiś kraj, to "robi to znienacka, z ukrycia". - Taka wielka koncentracja służy do wywierania nacisku. Putin dąży do destabilizacji ukraińskiego systemu gospodarczego, ale również politycznego. Putin nie przyjmuje do wiadomości, że Ukraina jest niezależnym państwem. Twierdzi, że to jest część Rosji, a Krym od zawsze był rosyjski. On to wyraził, wyartykułował na szczycie NATO w Bukareszcie, mówiąc, że Ukraina nigdy nie była państwem i państwem nie będzie - dodał. - Wysuwając w grudniu te dwie absurdalne propozycje, aby NATO się nie rozszerzało i aby te państwa, które zostały do Paktu przyjęte po 1997 r. nie przyjmowały na swoje terytorium infrastruktury natowskiej, to były bezczelne propozycje, ale on wiedział, że nie zostaną one spełnione. Przedstawił również inne propozycje, które powoli zostają jakby negocjowane - ocenił gen. Mieczysław Bieniek.
Pełna wersja