Dodaj do ulubionych

Bernhard Schlink jest profesorem na Uniwersytecie

05.05.22, 08:55
Bernhard Schlink jest profesorem na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie oraz uznanym powieściopisarzem. Do tej pory jego najsławniejszą książką jest "Lektor" z 1995 r.
— Niezależnie od tego, czy piszę naukowo, eseistycznie czy literacko, staram się pisać tak, by nie trzeba było tego rozszyfrowywać, ale by można było to przeczytać i zrozumieć — powiedział pisarz w rozmowie z "Die Welt"
— Ani Rosja, ani Ukraina nie osiągną tego, co chcą osiągnąć. Minie trochę czasu, zanim się z tym pogodzą i zadowolą się mniejszymi kosztami: Ukraina straci coś, Rosja niewiele zyska. Sekretem pokoju jest wyczerpanie obu stron. A do tego jeszcze daleka droga — odniósł się do wydarzeń w Ukrainie
Obserwuj wątek
      • mala200333 Re: Bernhard Schlink jest profesorem na Uniwersyt 05.05.22, 17:16
        W ostatnich dniach zarówno w Niemczech, jak i w Polsce było głośno o apelu niemieckich intelektualistów, skierowanym do Olafa Scholza. Sygnatariusze prosili w niej kanclerza, aby "powstrzymać wybuch III wojny światowej", a co za tym idzie, powstrzymać dostawy ciężkiej broni do Ukrainy
        Elisa Hoven jest profesorem prawa karnego na Uniwersytecie w Lipsku oraz sędzią Trybunału Konstytucyjnego Saksonii. Na łamach "Die Welt" wyjaśniła, co skłoniło ją do podpisania listu otwartego zainicjowanego przez Alice Schwarzer
        — Rozsądnym celem musi być jak najszybsze zakończenie działań wojennych. Ci, którzy się tego domagają, nie kwestionują niesprawiedliwości popełnionej przez Rosję, nie są cyniczni i nie negują praw Ukraińców do wolności, ale zmuszają się do realistycznego spojrzenia — twierdzi prawniczka
    • mala200333 Re: Bernhard Schlink jest profesorem na Uniwersyt 05.05.22, 17:18
      List otwarty do kanclerza Olafa Scholza, zainicjowany przez wydawczynię dwumiesięcznika "EMMA" Alice Schwarzer, wywołał w ostatnich dniach oburzenie niemieckiej opinii publicznej. Często pojawiał się zarzut, że sygnatariusze wzywają Zachód do bezczynności, a Ukrainę do kapitulacji. Taka interpretacja jest tak daleka od przesłania apelu. Chciałabym tutaj pokazać, co skłoniło mnie do podpisania tego listu.

      Wojna w Ukrainie jest wielką niesprawiedliwością. Złamaniem zasad naszej cywilizacji, zbrodnią międzynarodowa, szaleństwem. Cierpienie narodu ukraińskiego dotyczy nas wszystkich. Sygnatariusze listu i ich krytycy są co do tego całkowicie zgodni, nawet jeśli nie zawsze to widać. Przerażenie i gniew nie zwalniają nas jednak z obowiązku spokojnego i racjonalnego przemyślenia kolejnych kroków politycznych, przede wszystkim militarnych. I tu właśnie pojawia się list.

      W orzecznictwie wiele mówi się o proporcjonalności. Za tym kryje się ważenie celów i środków. Procedurę tę można przenieść na decyzje polityczne. Żaden cel nie może być osiągnięty "za wszelką cenę". Zawsze należy zadać sobie pytanie, czy dany środek jest odpowiedni, konieczny i właściwy. W przypadku dostaw broni ciężkiej niełatwo jest określić dokładny cel.
      • mala200333 Re: Bernhard Schlink jest profesorem na Uniwersyt 05.05.22, 17:19
        Jedynym w miarę sprawiedliwym wynikiem tej wojny byłoby całkowite wycofanie się Rosji z Ukrainy, zapłacenie miliardowych reparacji i postawienie Putina przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym. To druzgocące, ale tak się nie stanie. Jak ujął to filozof Jürgen Habermas w swoim niedawnym artykule w "Süddeutsche Zeitung": "Nie da się »pokonać« mocarstwa jądrowego". Mimo wszystkich naszych wysiłków na rzecz silnego prawa międzynarodowego musimy zdać sobie sprawę, że nie możemy go w pełni egzekwować, jeśli potężny podmiot odmawia przyłączenia się do wspólnego projektu pokojowego. Dlatego rozsądnym celem musi być jak najszybsze zakończenie działań wojennych. Ci, którzy się tego domagają, nie kwestionują niesprawiedliwości popełnionej przez Rosję, nie są cyniczni i nie negują praw Ukraińców do wolności, ale zmuszają się do realistycznego spojrzenia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka