Dodaj do ulubionych

Bałkańska wieś Medjugorie to cel pielgrzymek ..

06.08.22, 12:30
Bałkańska wieś Medjugorie to cel pielgrzymek z całego świata. Kiedyś była to spokojna, nikomu nieznana wioska. Zmieniła się jednak w ogromne centrum pielgrzymkowe, a odwiedziło ją już ponad 30 mln ludzi. Mimo tego, że władze kościelne były bardzo sceptyczne, co do autentyczności objawień...
Obserwuj wątek
    • seremine Re: Bałkańska wieś Medjugorie to cel pielgrzymek 06.08.22, 12:32
      Objawienia trwały od dwóch minut do godziny. Madonna nie pokazywała się dzieciom stale w tym samym miejscu. Na pożegnanie mówiła: "Z Bogiem anioły moje".

      Z czasem zaczęli ją widzieć także dorośli. Lekarka poczuła dziwny dreszcz, gdy złapała ją za rękę. Proboszcz przerwał odmawianie różańca i zaczął śpiewać: "Piękna jesteś, piękna, Dziewico Maryjo".
    • seremine Re: Bałkańska wieś Medjugorie to cel pielgrzymek 06.08.22, 12:34
      Opowieści młodych ludzi o spotkaniach z Maryją wzbudziły w Kościele ferment. W styczniu 1982 r. biskup Mostaru Pavao Žanić powołał komisję, która zajęła się cudem. Wizjonerzy konsekwentnie powtarzali swoją wersję zdarzeń. Maryja najpierw zapowiedziała im, iż będzie się objawiać do 3 lipca. Potem zmieniła zdanie i zapowiedziała przekazanie "dziesięciu tajemnic". I znów nie dotrzymała słowa.

      Żadnych tajemnic nie ogłosiła, natomiast jej posłania zaczęły brzmieć zbyt ekumeniczne, nawet jak na Kościół posoborowy. Miała przekazać dzieciom, że "wszystkie religie są równe i można osiągnąć zbawienie w każdej z nich". Innym razem oświadczyła, iż "po śmierci ciało wzięte z ziemi ulega rozkładowi i nigdy nie odżyje".
    • seremine Re: Bałkańska wieś Medjugorie to cel pielgrzymek 06.08.22, 12:36
      Regularność widzeń, których uczestnicy mieli wówczas od 10 do 17 lat, od początku wzbudzała podejrzenia. "Madonna nigdy nie objawiła się w Medjugorje i ta cała blaga to dzieło demona" – oświadczył w lipcu 2008 r. biskup Andrea Gemma, sławny watykański egzorcysta. W wywiadzie zamieszczonym na portalu PapaNews.it wyraził przekonanie, że za całą sprawą stoi władca piekieł. który chce w ten sposób spowodować rozłam wśród wiernych.

      Na przekór dogmatom

      Zrównanie chrześcijaństwa z innymi wyznaniami i zaprzeczenie dogmatowi o "zmartwychwstaniu ciałem", to było zbyt wiele dla biskupa Žanića. Uznał objawienie za oszustwo i poinformował o tym prefekta Kongregacji Nauki i Wiary Josepha Ratzingera (późniejszego papieża Benedykta XIV).

      Cud jednak trwał. Badała go nowa komisja Konferencji Episkopatu Jugosławii. Orzekła ona w kwietniu 1991 r., że: "nie jest możliwe stwierdzić, że chodzi o zjawiska lub objawienia nadprzyrodzone". Pięć lat później Kongregacja zabroniła parafiom organizowania pielgrzymek do Medjugorje "rozumianego jako miejsca autentycznych objawień maryjnych". Dopóki w Bośni-Hercegowinie trwała wojna domowa zakaz jakoś, działał lecz gdy nastał pokój, Medjugorje rozkwitło.
    • seremine Re: Bałkańska wieś Medjugorie to cel pielgrzymek 06.08.22, 12:38
      Szóstka wizjonerów dorosła i założyła własne rodziny. Ivan Dragicewić z żoną i trójką dzieci przeniósł się do USA, a Marija Pawlowić (obecnie Lunetti) zamieszkała pod Mediolanem. Ta dwójka oraz Vicka Iwankowić twierdzi, że Maryja odwiedza ich codziennie. Z pozostałymi rozmawia raz do roku.

      Co miesiąc upubliczniane jest nowe orędzie. W porównaniu z pierwszymi nabrały one politycznej poprawności. Wzywają do walki z grzechem, modlitwy, postów, pojednania między ludźmi. Ich treść nie jest sprzeczna z nauką Kościoła katolickiego. To, oraz fakt, że Medjugorje odwiedzają miliony wiernych, skłoniło Watykan, by jeszcze raz przyjrzeć się sprawie. Papież Benedykt XVI powołał w 2010 r. nową komisję, pod przewodnictwem kardynała Camillo Ruini.

      Do dziś bardzo pilnuje się ona przed wydaniem jakiejkolwiek wiążącej opinii. Nic dziwnego — wioskę, która zmieniła się w ogromne centrum pielgrzymkowe, odwiedziło już ponad 30 mln ludzi. Wielu przeżyło autentyczne nawrócenie, odnotowano przypadki cudownych ozdrowień, panuje tam wspaniała atmosfera. Negowanie cudu, tak dobrze służącego Kościołowi, byłoby ze strony Watykanu głupotą. Ale jego uznanie, gdyby okazał się oszustwem, przyniosłoby nieobliczane konsekwencje. Komisji kardynała Ruini pozostaje więc pracować bezowocnie jak najdłużej. Nie wszyscy hierarchowie są tak cierpliwi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka