Dodaj do ulubionych

18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkiewicz

16.09.22, 11:48
18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkiewicz — Witkacy, autor "Nienasycenia", "Szewców" i setek obrazów, jeden z największych indywidualistów XX-lecia międzywojennego popełnił samobójstwo w małej kresowej wiosce. Miejsce jego pochówku pozostaje nieznane
Obserwuj wątek
    • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 11:50
      Witkacy w okresie XX-lecia międzywojennego mieszkał w Zakopanem, uczestnicząc w życiu artystycznym
      Malował pejzaże, martwe natury i portrety w duchu młodopolskim; następnie do abstrakcyjnego ekspresjonizmu. W roku 1925 wycofał się z twórczości malarskiej i założył zarobkową, jednoosobową "Firmę Portretową Stanisława Ignacego Witkiewicza"
      Ożenił się z "intrygująco piękną" Jadwigą. Za obopólną zgodą małżonkowie zostali przyjaciółmi i zamieszkali osobno. Ich małżeństwo trwało prawie 17 lat, aż do jego śmierci w 1939 r.
      W ostatniej drodze towarzyszyła mu kochanka — Czesława. Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski postanowili wspólnie popełnić samobójstwo. Wybrali miejsce pod rozłożystym dębem
      Zasypiając, widziała jeszcze, że Witkacy podcina sobie żyletką żyły — najpierw na przegubach rąk i nogach, a potem też tętnicę na szyi. Ona przeżyła, zaś miejsce pochówku artysty do dziś pozostaje zagadką
      • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 11:53
        19 marca 1939 r. Witkacy pisał do przyjaciela, niemieckiego filozofa Hansa Corneliusa:

        Moje nerwy już są stargane i czuję starość. Życie miałem za bardzo intensywne i nigdy się nie oszczędzałem. Muszę to teraz odpokutować (...) Katastrofa światowa przybliża się coraz bardziej. Czy się po niej jeszcze odnajdziemy – jest wątpliwe.

        Myśli samobójcze Witkacy miał od bardzo dawna, na pewno od samobójczej śmierci narzeczonej Jadwigi Janczewskiej w 1914 r. W 1912 r. przyjechała do Zakopanego dla poratowania zdrowia i zamieszkała w pensjonacie prowadzonym przez matkę Witkacego. Ten chciał się z nią żenić, ale równocześnie zadręczał dziewczynę swoimi obawami, że nie udźwignie odpowiedzialności za rodzinę, a stały związek oznacza dla niego śmierć artystyczną. Wciąż się kłócili, rozstawali i wracali do siebie.

        W lutym 1914 r., po kolejnej kłótni, być może scenie zazdrości o Karola Szymanowskiego, którą Witkacy urządził narzeczonej, Janczewska wynajęła dorożkę, pojechała do Doliny Kościeliskiej i tam odebrała sobie życie strzałem z pistoletu. Sekcja zwłok wykazała, że młoda kobieta spodziewała się dziecka. Witkacy był zdruzgotany jej samobójstwem i do końca życia nie otrząsnął się z poczucia winy.
    • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 11:55
      W ostatnich latach zmartwień dostarczała mu kochanka — Czesława Oknińska — Korzeniowska, raz po raz zrywająca ich, trwający od roku 1929, związek. Rok wcześniej zażył po raz pierwszy peyotl — doznał niebywale mocnego wstrząsu, niezwykłego przeżycia. Skrupulatnie notował wszystkie wizje, wspomnienia, przeżycia, skojarzenia.

      W tym czasie Witkacy był żonaty — przyszłą żonę poznał jako niespełna 40-latek. Ona — pochodząca z arystokratycznej, choć biednej, rodziny Unrungów — dobiegała 30-stki i uchodziła już za starą pannę.

      Była kobietą w jego typie: zgrabna i wysoka (180 cm), o pięknych oczach, dużych zmysłowych ustach i – co dla niego szczególnie ważne – rudowłosa

      — pisał o niej prof. Janusz Degler, biograf Witkacego.
    • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 11:56
      Oświadczył się jej przy drugim spotkaniu. Pisał do swojego przyjaciela, że choć nie jest piękna i majętna, rozumie "czym jest fantastyczność w życiu". Jadwiga, zwana Niną, piękna, inteligentna i wrażliwa, znała biegle cztery języki, była pierwsza czytelniczką jego tekstów. On sam twierdził, że ukształtował jej osobowość jak Pigmalion Galateę.

      Jesteś moim tworem – nie istniałaś w ogóle (im allgemeinen), Koteczko, dopóki nie spotkałaś mnie, mnie, mnie

      – pisał do niej, dodając: "wychowałem Cię na wspaniałą, panie, kobitę".

      O ile dumna byłam, że taki właśnie człowiek wybrał mnie na żonę, to nie nadążałam za tym piekielnie intensywnym życiem, jakie Staś prowadził i byłam nim zmęczona. Niestety, bardzo prędko zaczął mnie zdradzać, szukając u innych kobiet tego, czego nie znalazł u mnie"

      — pisała Jadwiga.
    • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 11:58
      Zdradził ją pierwszy raz trzy miesiące po ślubie. Przepraszał, obiecywał poprawę, ale nie był w stanie dotrzymać słowa. Potem podjął wieloletni trud przekonania żony do własnego modelu związku opartego na wolności. Pisał:

      Kiedy właśnie o to chodzi, że ja mogę ręczyć zupełnie za długowieczne moje przywiązanie do Ciebie istotne, a nie mogę tylko ręczyć za uczucie erotyczne. I to, że Cię kocham, jest zawsze prawdą, tylko nienawidzę Cię wtedy, jeśli stajesz się dla mnie symbolem wyrzeczenia się. Ja się mogę wyrzekać dla własnej doskonałości, ale nie mogę tego robić dla kogoś, bo go wtedy nienawidzę.

      Po trzech latach nieformalnej separacji i wzajemnych żalów i pretensji w końcu przyjęli zasadę, że mieszkają osobno (ona w Warszawie, on — w Zakopanem, choć często się odwiedzają, a przede wszystkim — kilka razy na tydzień wymieniają listy), dają sobie całkowitą swobodę, nie zrywając przyjaźni i zażyłości, która była dla nich najważniejsza.

      Ten model małżeństwa nie był w owych czasach czymś wyjątkowym. Wielką miłością Witkacego była żona Boya-Żeleńskiego — Zofia Pareńska, która miała z mężem podobny układ o wolności erotycznej. Nie tylko Witkacy romansuje — w życiu Jadwigi pojawiają się nowi mężczyźni — dyplomata Jan Michałowski (nazywany w listach Muniem) oraz Keko, czyli Franciszek Radziwiłł. Witkacy doradza żonie, jak postępować z kochankami, pociesza ją w trudnych chwilach kłótni między nimi.
    • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 12:00
      W ostatnich latach życia to — młodsza o 17 lat — Oknińska była najważniejszą kobietą w życiu Witkacego. Urzędniczka, drobna blondynka, o dość pospolitej urodzie, była pierwszą kobieta, która w pewnym sensie podporządkowała sobie Witkacego. Gdy ją zdradzał m.in. z młodszą o 34 lata manikiurzystką, którą odbił zakopiańskiemu fryzjerowi, bez wahania zerwała związek, odsyłając obrazy, podarunki, a nawet wyrwane z książek dedykacje. Witkacy szalał z rozpaczy tak bardzo, że nawet żona dała się namówić na telefon do kochanki z prośbą, aby wróciła do Witkacego i "nie niszczyła człowieka". Nina nie zgodziła się natomiast na pomysł Witkacego, aby wspólnie adoptowali Czesię.

      Biografowie Witkacego szacują, że kobiet, które kochał lub z którymi romansował, było ponad 80. Były wśród nich arystokratki, jak pierwsza narzeczona Ewa Tyszkiewicz, artystki, jak Irena Solska czy Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, ale też kobiety zupełnie przeciętne — służące, manikiurzystka. Fascynowały go duże oczy, duże usta, wyrazista twarz; deklarował, że woli o blondynki, choć pociągały go też kobiety o semickim typie urody. Żonę miał jedną i choć zdradzał ją nieustanie, pisał do niej:

      Ty jednak jesteś jedyna i na to nie ma rady. Wszystkie baby możliwe są niczym wobec Ciebie.
    • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 12:01
      I to właśnie w towarzystwie Czesławy Witkacy opuścił Warszawę we wtorek 5 września 1939 r. Wcześniej stawił się przed komisją poborową i wyraził chęć wstąpienia do wojska w randze szeregowca, uznano jednak, że 53-letni artysta jest za stary. Już miał na swoim koncie wojenny epizod — na wieść o wybuchu I wojny światowej wrócił z antypodów, gdzie przebywał z Bronisławem Malinowskim i wstąpił do armii rosyjskiej. "Nagle odnalazł sens życia: postanowił wstąpić do armii, by jak pisał »bronić Polski«. Ale przed kim? W jakiej armii? Polacy stali przed tragicznym wyborem: mogli wstąpić do którejś z zaborczych armii; armii polskiej nie było. Witkacy wstąpił do armii rosyjskiej" — mówił w rozmowie z PAP prof. Lech Sokół.
    • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 12:03
      W lecie 1916 r. trafił na front — jego jednostka wzięła udział w wielkiej bitwie z Niemcami nad rzeką Stochod, która wije się wśród bagien Wołynia. Była to jedna z największych i najkrwawszych bitew I wojny światowej. Dowódcą Rosjan był generał znany z alkoholizmu, a jedyne precyzyjne rozkazy, jakie wydawał, dotyczyły dostarczenia mu wódki. Tymczasem żołnierze wpadli w niemiecki kocioł i zostali zmasakrowani. Pułk Witkacego razem z innymi deptał po trupach, żeby wydostać się z bagien pod ogniem broni maszynowej. Został ranny, ale też odznaczony orderem św. Anny za odwagę. Bitwę nad Stochodem, jak wielu jej uczestników, wspominał jako największy koszmar swego życia. Nie wrócił już na front — w Petersburgu doczekał lutego 1917 r.

      W 1939 r. Oknińska i Witkacy uciekali przed wojskami hitlerowskimi na wschód i 14 września dotarli do wsi Jeziory na Polesiu, gdzie zatrzymali się u przyjaciela Witkacego, z czasów, gdy służył w elitarnym pułku carskiej lejbgwardii — Walentego Ziemiańskiego.
    • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 12:04
      Około południa 17 września radio podało wiadomość o wkroczeniu Armii Czerwonej na ziemie polskie. Oknińska opowiadała Mieczysławowi Choynowskiemu, że Witkacy zareagował na tę wiadomość stwierdzeniem "to koniec". Autor "Nienasycenia" przystąpił do palenia dokumentów, wciąż mówiąc o "okropnościach rewolucji bolszewickiej", którą 1918 r. widział w Petersburgu na własne oczy. Oknińska próbowała tłumaczyć, że:

      teraz jest co innego, że to nie rewolucja. Odpowiedział, że ona nic nie wie, że nie przeżyła tego, co on, nie powinna więc zabierać głosu. Wyobrażał sobie bolszewików strasznie – że będą bić i katować.

      W nocy zapadła decyzja, że razem popełnią samobójstwo.
    • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 12:05
      18 września oboje wstali wcześnie. Witkacy powiedział: "To dziś". Oknińska przypomniała mu, żeby się ogolił, co zrobił, ale, tak zawsze dokładny, nie sprzątnął tym razem przyborów toaletowych. Potem poszli na długi spacer, w trakcie którego Witkacy miał powiedzieć: "Ja nie mogę, nie mogę czekać ostatniej chwili – muszę jeszcze teraz, póki jest Polska. I trzeba spokojnie, z honorem". Znaleźli wreszcie piękny, olbrzymi dąb.
    • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 12:06
      Pod nim Witkacy rozpuścił w garnuszku z wodą tabletki luminalu, co wypiła Czesława, on zaś zażył pastylki efedryny na pobudzenie krążenia krwi. Oknińska, zasypiając, widziała jeszcze, że Witkacy podcina sobie żyletką żyły, najpierw na przegubach rąk, potem na nogach, ale ponieważ krew nie płynęła, przeciął sobie też tętnicę na szyi. Czesławę po pewnym czasie zbudziły torsje, potem znowu straciła przytomność. Znaleźli ich wysłany przez ojca na poszukiwanie przyjaciela gimnazjalista Włodzimierz Ziemlański i miejscowi chłopi.

      Ciało Witkacego leżało zakrwawione u stóp dębu, Oknińska leżała nieco dalej, nieprzytomna, ale żywa. Pogrzeb autora "Jedynego wyjścia" odbył się nazajutrz, 19 września 1939 r. na małym prawosławnym cmentarzyku nad jeziorem. Czesława nie mogła uczestniczyć w ceremonii, ale — gdy przyszła do siebie — poszła na grób, a opuszczając Jeziory 24 września, poleciła miejscowemu kowalowi, aby na krzyżu postawionym na mogile Witkacego umieścił miedzianą tabliczkę z jego imionami i nazwiskiem oraz datą urodzin i śmierci.
    • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 12:08
      Oknińska powróciła do Warszawy i zdała relację z tego, co się wydarzyło przyjacielowi Witkacego — Mieczysławowi Choynowskiemu, który w 1985 r. opublikował ją w paryskiej "Kulturze". Okupację spędziła w Warszawie, po powstaniu warszawskim przeszła przez obozy Ravensbrück i Mauthausen. Po wojnie pracowała w Instytucie Wydawniczym PAX, zmarła w grudniu 1975 r., a niedługo przed śmiercią spisała swe wspomnienia.

      Kto znajduje się grobie Witkacego?

      W 1946 r. zawiązał się komitet, który zamierzał pochować Witkacego na Pęksowym Brzyzku, starym cmentarzu w Zakopanem, gdzie są groby jego rodziców. Nie udało się do tego doprowadzić z powodów politycznych. W połowie lat 70. podobne starania podjął Włodzimierz Ziemiański, któremu ojciec zlecił to na łożu śmierci, ale jego starania spotykały się z milczeniem albo odmową.
    • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 12:09
      Ekshumacja, do której doszło w 1988 r., była rezultatem porozumienia generała Jaruzelskiego i Gorbaczowa, w myśl którego miano sprowadzić do Polski szczątki Witkacego, króla Stanisława Augusta Poniatowskiego oraz część zbiorów Ossolineum. Ekshumację, w obecności polskich i ukraińskich urzędników, przeprowadzono 11 kwietnia 1988 r. Gdy zaczęto kopać, natrafiono na zwłoki niemowlęcia, potem na szkielet w dość dobrym stanie. Profesor antropologii z Kijowa stwierdziła, co zostało odnotowane w protokole, że są to "szczątki szkieletu nieboszczyka płci męskiej, rasy europejskiej około 54-55 lat". Zwłoki włożono do trumien cynowej i dębowej, a następnie opieczętowano.
    • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 12:11
      Sukces ekshumacji obchodzono w Równem podczas kolacji, w której uczestniczył Maciej Witkiewicz — krewny Witkacego. Przekazano mu przedmioty znalezione w grobie — kilka białych guzików, pasek i pierścionek, a także kilkanaście zdjęć wykonanych podczas ekshumacji. Witkiewicz szybko zauważył, że czaszka na fotografiach ma dobrze zachowane zęby, choć wiadomo, że od połowy lat 30. Witkacy używał sztucznej szczęki. Poinformował urzędników o swoich wątpliwościach, ale nie chcieli go słuchać. Z ich punktu widzenia ważniejszy od faktów był domniemany sukces peerelowskich dyplomatów.

      14 kwietnia 1988 r. odbył się w Zakopanem wspaniały pogrzeb, na który przyjechało kilkaset osób z całej Polski. Mszę odprawił ksiądz Tischner. Trumnę złożono w grobie matki Witkacego. Już podczas pogrzebu plotkowano, że zamiast Witkacego pochowano kogoś innego. Niedługo napisał o tym Tomasz Burzyński we wrocławskim tygodniku "Sprawy i Ludzie".

      ...

      W wolnej Polsce postanowiono sprawę wyjaśnić. Minister kultury Kazimierz Dejmek powołał kolejną komisję ds. pochówku Witkacego z udziałem antropologów i witkacologów. Gdy 26 listopada 1994 r. w zakopiańskim prosektorium otwarto trumnę, naukowcy stwierdzili, że znajdują się w niej zwłoki kobiety w wieku 25-30 lat o wzroście ok. 164 cm, być może zmarłej w połogu, co tłumaczyłoby, dlaczego podczas ekshumacji najpierw odkopano zwłoki niemowlęcia.
    • seremine Re: 18 września 1939 r. — Stanisław Ignacy Witkie 16.09.22, 12:13
      Maciej Witkiewicz zadecydował, że ciało nieznanej kobiety może pozostać w rodzinnym grobie. Komisja uznała też, że nie powinno się prowadzić w Jeziorach dalszych poszukiwań szczątków Witkacego, uznając, że miejsce jego spoczynku ma wymowę symboliczną. "Takiego obrotu sprawy już chyba i sam Witkacy by nie wymyślił!" — napisała w 1997 r. jego biografka, Anna Micińska.

      Wydarzenia z roku 1988 wywołały falę fantastycznych plotek. Wedle jednej trumna ze zwłokami Witkacego została we wrześniu 1939 r. potajemnie nocą sprowadzona do Biblioteki Ossolineum we Lwowie i w niej ukryta. Druga mówi, że Witkacemu udało się wtedy przedostać do Rumunii, a stamtąd do Australii, gdzie oczekiwał na niego jego przyjaciel Bronisław Malinowski.

      Wątpliwości podsycał fakt, że w latach 50. zaczęły napływać do ludzi kartki pocztowe pisane przez Witkacego. Przyjaciele artysty twierdzą jednak, że miał on zwyczaj pisać kartki do znajomych i polecać ich doręczenie po kilku, lub nawet kilkunastu latach.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka