kolory trochę przekłamane, dekory są w rzaeczywistości trochę intensywniejsze wiem, ze teraz płytek nie kładzie się pod sufit ale my położyliśmy wysoko :) dodatków więcej nie będzie bo jest to łazienka dla gości (no do wymiany tylko mydło na jakiś srebrny dozownik :) oczywiście mi podoba się
magda-c napisała: > Nie podoba mi sie :P Wygląda jak toaleta na dworcu centralnym w W-wie. Jej :( podobnie mi się skojarzyło.Ja myślę,że "na żywo" jest lepiej.Nie widać całości,nie widać koloru,tylko fragmenty.Podoba mi się za to kibelek ,umywalka i bateria. -- Duże litery mi się
Jeżeli łazienka mialaby być TYLKO i WYŁĄCZNIE dla gości - to w mojej opini rzeczywiści szkoda zachodu i miejsca które możnaby zagospodarować do innych celów. Ale "wolnoć Tomku w swoim domku". Wydaje mi się też, że każdy ma swoje własne, i inne od pozostałych ludzi, potrzeby i pragnienia
Ludzie, po co w mieszkaniu 3 pok, 70pare metrow lazienka dla gosci? zeby nie siadali na twoim klopie? jaaaaaa, Ja bym tam zrobil extra garderobe, akurat przy wejsciu. Na bank w chacie jest za malo miejsca na ciuchy, jak zawsze.
Przedstawiam moją łazienkę dla gości. Kusi mnie, żeby powiesić coś na ścianie nad toaletą (jakaś grafika na przykład). Czy warto czy lepiej zostawić tak jak jest? Co ewentualnie jeszcze tutaj dodać, zmienić? Czy tak jest Ok?
Jeszcze jedno... Ja nie prowadzę pensjonatu... To jest jedna z łazienek w moim domu z przeznaczeniem głównie dla okazjonalnych gości, którzy nocują, a na co dzień rzadko używana.
Czym goście w Waszym domu wycierają ręce w łazience? Mają wspólny ręcznik, czy może stosujecie coś papierowego , jednorazowego ? a może suszarkę do rąk ? Problem pojawia się zwłaszcza , gdy mamy jakieś większe spotkanie towarzyskie. Przyznam, że nie odpowiada mi wspólny ręcznik , a jeszcze
Jeśli nie odpowieda Ci wspólny ręcznik to doskonałym rozwiązaniem będzie używanie ręcznika papierowego.
bez oporów rozkłada wszędzie swoje kosmetyki i bieliznę. Kiedy wchodzę po niej do łazienki zaczynam od sprzątania i wietrzenia, co nie dość że jest dla mnie uciążliwe, to jeszcze dość obrzydliwe. Pobyt pani u mnie dobiega końca i pewnie jakoś przetrzymam te ostatnie dwa dni, ale jak w postąpić w
i osadów. Do tego ona uż > ywa jakichś dziwnych balsamów (może leków - trudno mi pytać), które wydają dość > ostry i nieprzyjemny dla mnie zapach. Poza tym bez oporów rozkłada wszędzie s > woje kosmetyki i bieliznę. Kiedy wchodzę po niej do łazienki zaczynam od sprząt > ania i
To akurat jest chyba standardowym wyposazeniem dla gospodarzy tez .
Na co dzień nie używam, ale stoi w ubikacji, dla gości.
No właśnie. Mam zawsze w łazience powieszone dwa ręczniki duży i mały. Gości miewam, kilka razy w tygodniu ktoś wpadnie ale są to wyłącznie bliskie, zaprzyjaźnione osoby. Jednak zawsze wówczas wieszam w łazience dodatkowy, czysty ręcznik dla nich, nawet do wytarcia rąk. Oczywiście po wyjściu
Joanko ... łazienka dla gości ... jak sama nazwa wskazuje jest tylko "dla", czyyyli jest częścią składową beznadziejnego śmieciarskiego domu selmy gdzie króluje nadmiar wszystkiego :) szafki z kuchni są makabryczne może w selmie płynie krew cygańska.. bo wszystko jest takie romskie :/ te
Łazienka jest koszmarna, w mojej ocenie nadaje się do całowitego remontu. Półka swoim wymiarem tu nie pasuje, a zwłaszcza te szeroko rozstawione półki - na co? W końcu opakowania kosmetyków nie są takie wysokie. Poza tym przecierka na ścianie i położone kafle gryzą się, nie pasuje mi tutaj
Jak wpada koleżanka z kilkugodzinną wizytą to nie zawracam sobie głowy ręcznikami.W łazience zawsze jakiś jest.
W mojej łazience zawsze wiszą ręczniki,do rąk,kąpielowe.Nie zmieniam ich codziennie.Jak ktoś u mnie nocuje dostaje czysty ręcznik kąpielowy. Pewnie woli mieć świeży,niż taki w który już się moje dzieci wycierały.
Ja z kolei uważam, że właśnie to lustro jest fajnym akcentem przełamującym minimalizm łazienki. Koło czy kwadrat byłyby zbyt oczywiste.
turkusowa_mag napisała: > Ja z kolei uważam, że właśnie to lustro jest fajnym akcentem przełamującym > minimalizm łazienki. Koło czy kwadrat byłyby zbyt oczywiste. To lustro jest jednym z moich ulubionych 'dokonań'... jak się znudzi to zawsze można odkleić. Odejdzie razem z