jak pisałam wyżej. "Koleżanka w tym to a tym uczestniczyła z mężem w terapiach, byłam nawet z koleżanką po zaświadczenie, ale nie mogła go uzyskać, ponieważ mąż na takie nie wyraził zgody. " Jest tak samo wiarygodne la oceny sądu - jak terapia, należy podważyć słowa pozwanego / powoda (w zależności
świadczy, że tak, na okoliczność która powołuje świadka, który zeznaje pod przysięgą; - po czym kolejno kierowany jest do sądu wniosek o ponowne złożenie wniosku do sądu o ponowne odebranie przysięgi od męża i uzupełnienie zeznań w kwestii terapii - a jeśli ta zagrywka się nie odbije (sąd wówczas
Tak jak w którymś poscie pisał Majkel, w przypadku porozumienia stron- potrzebny jest 1 swiadek na okolicznośc dziecka.czy kazda ze stron ma po 1- nym świadku?I na czym polegają zeznania?Bo przecież nie chodzi tu o wywlekanie brudów rodzinnych.czy świadek ma mówić o tym,że oboje rodzice dbali
To naprawde bez znaczenia kim bedzie ten swiadek. Jesli ma byc bez winy i dogadacie sie z mezem moze dogadacie sie tez co do osoby swiadka. Swiadek ma za zadanie odpowiadac na pytania sadu i stron wiec nie moze stawac po zadnej ze stron. Musi mowic jaka jest prawda i tyle. Co bedzie mowil
o co go pytają? i czy to normalna procedura, że tylko mężowi sąd nakazał takiego przyprowiedzić, a mnie nie?
Podobna sytuacja jak u Ciebie. Władza obydwojga, zamieszkanie dziecka u mnie. Sąd powołał kuratora, którego gościłam u siebie.Nie musiałam doprowadzać świadka.
Sad wezwał mnie na rozprawę razem ze świadkiem na okoliczność dziecka. Czy dobrze, żeby był to ktoś z mojej bliskiej rodziny? Czy takiem świadkiem może być np. moja wieloletnia przyjaciółka, która niestety mieszka w moim rodzinnym mieście, z którego wyprowadziłam sie 2 lata temu? Mamy stały
Hi, Sąd będzie próbował ustalić czy warunki, w których żyje dziecko nie Pogorszą się po rozwodzie. () Świadek. Powinien być to ktoś wiarygodny. Ktoś, kto zna Twoją sytuację. Sąd musi nabrać przekonania, że po rozwodzie Dziecko będzie miało właściwe warunki do życia i właściwą opiekę
W przypadku porozumienia stron-potrzebny jest 1 swiadek na okolicznośc dziecka.czy kazda ze stron ma po 1-nym świadku?I na czym polegają zeznania?Bo przecież nie chodzi tu o wywlekanie brudów rodzinnych.czy świadek ma mówić o tym,że oboje rodzice dbali o dziecko, ale między dorosłymi nie
Wkrotce mam pierwsza rozprawe.Zostalam zobowiązana przez sąd do doprowadzenia świadka na okolicznosc sytuacji maloletniego dziecka. Zdziwilomnie to troche, ustalilismy z mezem, ze corka mieszka u mnie. Czy to jest standartowa procedura, czy moze moj maz w miedzyczasie zmienil zdanie i stad
to standardowa procedura Chalsia -- Większość ludzi to ssaki.
nad dzieckiem może być mąż? Jutro mam sprawę rozwodową - właśnie dowiedziałam się że osoba, która miala być świadkiem nie może dojechać. Jakie konsekwencje jesli stawię się bez świadka?
Pamiętaj tylko, że sąd może nie dopuścić dowodu z zeznań świadka doprowadzonego. Zwłaszcza jeżeli druga strona będzie oponować. Druga strona powinna wcześniej wiedzieć o świadku, bo może zadawać mu pytania. Jeżeli świadek jest jednak tylko tak proforma to i sąd nie powinien robić problemów.
Napiszcie mi prosze o co jest pytany taki świadek. O wskazanie świadka (na okoliczność sytuacji małoletniego dziecka) zostaliśmy wezwani oboje z ojciem dziecka. Czy możemy mieć jednego świadka?
Naprawdę Aniu padło pytanie do świadka, z kim zdaniem świadka powinno mieszkać dziecko?! Myślałam, że pytają tylko o to, jakie jest dziecko, gdzie i z kim mieszka, gdzie się uczy, czy choruje przewlekle, jaki ma charakter, upodobania itp.
Świadek na okoliczność posiadania małoletnich dzieci? Witam. Czeka mnie sprawa rozwodowa za porozumieniem stron, wszystko jest między nami dogadane. Dostałem tylko pismo o powołanie świadka na okoliczność posiadania małoletnich dzieci. Jak to napisać a może macie jakiś wzór z góry dziękuję
zalamany76 napisał(a): > Świadek na okoliczność posiadania małoletnich dzieci? Witam. Czeka mnie sprawa > rozwodowa za porozumieniem stron, wszystko jest między nami dogadane. Dostałem > tylko pismo o powołanie świadka na okoliczność posiadania małoletnich dzieci. J > ak
jak w temacie. Jakie pytania padną? mama się denerwuje:-). Opiekę i kontakty mamy dogadane.
jak się ucza, czy nie ma z nimi klopotów wychowawczych, czy mają kontakt z tatą. -- "To moja pierwsza miłość. Taka istotka co leży pode mną. Wiem, że nie mogę za mocno nią sterować, bo to boli." by E.Staszulonek