Miałam problem na styku rezydentka/przybysz. Pisałam o tym w wątku https://forum.gazeta.pl/forum/w,10264,140683451,,Amurka_to_nie_aniolek_.html?v=2 Amurka to nie aniołek . Możesz poczytać. Obecnie nie ma żadnych zatargów.
://forum.gazeta.pl/forum/w,10264,140683451,,Amurka_to_nie_aniolek_.html?v=2 Amurka to nie aniołek
Każda z moich trzech ma inną metodę. Fraszka w ogóle sypia osobno i mnie nie budzi. Duszka sypia jak aniołek u mnie pod kołdrą. Nawet jak wyjdzie i czuje ogromną potrzebę głasków, to wystarczy ją przytulić i zaraz zasypiamy. Natomiast Amurka nie uznaje głasków w pozycji statycznej. Ją się
Potwierdzam i nie czuje sie z tym dobrze. Pi, wyslalam Ci maila. Nie bij. -- http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=121219 Kicia.Yoda 4 lata z nami
Na wszelki wypadek uprzedzam - on jest dosyć szorstki i stanowczy w obyciu, (studenci nazywają go House), osoby subtelne mogą odnieść nieprzyjemne wrażenie ;) Nie należy się tym zrażać. Ja go podbiłam uporem i konsekwencją w leczeniu bardzo trudnej choroby skóry u psa, tym, że nie zrezygnowałam
To znaczy nie ja zaczynam szaleć, tylko moja Amurka, dwumiesięczne kocię o słodkim charakterze. Noce przesypia jak aniołek, na moim łóżku, wyciągnięta na kołdrze. Ale dzisiaj nad ranem wyciągnęła z jakichś zakamarków piłeczkę z dzwoneczkiem w środku i zaczęła ją turlać akuratnie pod moim łóżkiem