na spanie. Nawet jak im weekendową przerwa wypada na placu to robią sobie wycieczki (wożą ze soba rowery albo hulajnogi) ale na noc do auta. Zreszta kabina nowoczesnego auta jest tak wyposażona ze jak mialbym obok kibel i łazienkę to tez bym wolał u siebie spać a nie przenosić sie do motelu
za te same pieniadze lub nawet taniej. Podobny standard do hiszpanii na Canarach choc tam wiecej hoteli z bungalows i przestrzen, trzeba tez sprawdzac pogode bo tam w zaleznosci od pory roku wieje zimny wiatr od atlantyku lub goracy wiatr z pustyni a z tym piach, wiec drapie w gardle. Z zasady