zachwycasz się "Babcią Kasią" wulgarną SB-eczką ,która nigdy babcią nie była,która do SB doniosła nawet na własną siostrę ,z którą rodzina nie chce mieć nic wspólnego ,która z łapami startowała nie tylko do policjantów i policjantek ,która ma kilka wyroków ,to w/g jebacpisow jest KOBIETA!!! iryska2604
napisałaś, to o lekach i opiekunce. Tyle że u ciebie zawsze te historie są bardzo rozwojowe, żeby pasowało do tezy. Najpierw tylko mama była chora, potem doszła ciocia i babcia, w końcu teściu. Jakaś strasznie pechowa rodzina, swoją droga. Najpierw opiekowałaś się mamą sama, potem się okazało, że i brat
Cóż, moja matka również. Ale zaburzona była od kiedy pamiętam. Tylko ona, tylko dla niej, ona,ona, ona. I zdziwiona, że cały świat nie pochyla się, żeby ją zawieź, przywieź, załatwić, no bo " ona nie lubi". A później zdziwiona, że dzieci czy wnuki sąsiadów bywają u nich co niedziela, wnuki na
Nie wiem co to jest prawdziwe wsparcie. Od maleńkości opiekowałam się wnukiem, tak żeby rodzice mieli trochę czasu dla siebie, wymyślałam różne atrakcje, czytałam do snu, malowałam kredkami, grałam w planszówki, obkupywałam go w ciuchy buty co tam popadło. Zabierałam ze sobą na wakacyjną część
>"Prawdziwe wsparcie w imię rodziny" brzmi jak jakiś ni pies ni wydra. No nie wiem. Dla mnie oznacza ze babcia pomaga- opiekuje sie wnukami gdy rodzice maja np wieczorem randke czy cos innego. -- Zauważyliście, że piękni ludzie dają komplementy, bogaci wspierają, sportowcy trenują Cię
żyje i czy mu czegoś na szybko nie trzeba (opiekuje się teściową chorą na Alzheimera, i jest mu naprawdę ciężko), syn dzwoni co dzień, bo ma autyzm i stworzył sobie rytuał, córka odwiedza co tydzień, ja w zasadzie też (ostatnio nie bo rozwaliłam kolano, ale wcześniej byłam co tydzień i sprzątałam
> wczyni i babcia mieszkająca daleko) oraz Ty? A może to ta dziewczyna sama nie widziała się w roli opiekunki, ani zawodowej ani opiekunki brata? Po prostu czuła wstręt, a brata zwyczajnie nie lubiła i nie zamierzała i nie chciała się nim opiekować całe życie. Więcej, nawet nie chciała go w swoim życiu
przedszkole, szkołę i nacisk środowiska w którym żyjesz wbijają ci do niedojrzałego mózgu że Bóg to twój ojciec, dobry, on cię kocha i opiekuje się tobą, a jedynie ty, zły, nieposłuszny grześżnik odmawiasz Jego opieki. Za dziecka, klękalem wieczorem na dywaniku przed łóżeczkiem i mówiłem paciorek do Ojca
napisać głupiego SMS? Nie rozumiem wogóle o co tu chodzi, czy próbujecie mi wyjaśnić, że kłamię bo tak naprawdę ojciec nie chce widywać się z dzieckiem? Nigdy nie opiekował się dzieckiem? Ona nigdy nie zdradzała? Że nie poprosiła młodego o sfotografowanie mieszkania? To jest ok wciąganie dziecka w
No właśnie. To są często naprawdę mocno skomplikowane układy. Nie każda rodzina jest "bez serca". Moja babcia dwa lata przed śmiercią bywała systematycznie w ZOLu. Po to by dać wytchnienie opiekującej się nią mojej mamie. Wszystkie święta (i nie tylko ten czas) spędzała w domu. Ale... babcia
Przecież ten nastolatek nie opiekuje się babcią 24/7, nie jest osobą, która wzięła na siebie pełną odpowiedzialność, a towarzyszy babci od czasu do czasu. -- http://www.youtube.com/watch?v=-bBVdpeeUBM&feature=related P http://www.suwaczek.pl/cache/dd8f2d9284.png awe http
> Musiałaś, naprawdę? Napisać, że gdy czytam o nastolatku opiekujemy się babcią z Altzheimerem (nie mylić z niepełnosprawnością ruchową czy innymi chorobami) to włącza mi się wielka czerwona syrena? > Jej syn, którego nazywasz dzieckiem, już dzieckiem nie jest Poczytaj sobie o