Nie mają alibi i do tego zostali złapani na kłamstwach i nieścisłościach w zeznaniach. Patryk kłamał, że nie imprezował w Banana Beach. Kłamał, że o 1 w nocy był już w domu. Kłamał, że nie mieli wtedy samochodu. Ponadto w poszukiwania IW włączył się dopiero po dwóch dniach. To są poważne poszlaki