nie musiałabym tak cierpieć wy > słuchując przekrzykujących sie balkonach sąsiadów ( pełnoletnich mocno dorosłyc > h, lubią sobie pogadać przy papierosku) ryków silników ( to nie dzieci piłują s > ilniki i tuninguja auta)i umcy umcy na osiedlu ( nie, to nie dzieci mają w nosi > e
mizoginii ( bo zawsze jest madka i bombelek. Tata nie istnieje w tym dyskursie)? Bo gdyby faktycznie ludziom chodziło o hałas, to nie musiałabym tak cierpieć wysłuchując przekrzykujących sie balkonach sąsiadów ( pełnoletnich mocno dorosłych, lubią sobie pogadać przy papierosku) ryków silników ( to nie
no co ty, bedzie ryk ze szkola ma zapewnic i kko kupi i za czyje pieniadze i bedzie pilnowal czy zalozyly xD
Niestety ten egzemplarz jest wybitnie niechustowy i nienosidlowy oraz niesmoczkowy. I w 10centylu wagowo. Próbujemy od początku ale jest ryk po kilku minutach mimo, ze generalnie młodsza jest bardzo pogodna osobą. Ze starszą to było super pod tym względem. No nic basen uskuteczniam od tego
ogrodzenie osiedla kilka metrów ale, tuż za płotem, mamy swój chodnik. Z czasem ten kawałek chodnika stał się mocno uzytkowany przez wszystkich mieszkańców tej części osiedla bo jest to wygodne (krótsze) przejście do niedalekiej szkoły, przedszkola, basenu, sklepików czy w końcu do koscioła. Ale kiedy w
Ale weźcie poprawkę, że ja nie w kolejności chronologicznej opisałam te akcje, tylko po kolei jak mi się przypominały. Zresztą nie ciągnęłam go na siłę do głębokiego, tylko zdążyliśmy wejść na schodki i już był ryk. Nie zamierzam go zmuszać, zastanawiam się tylko, czy nie przydałoby się zapisać na
, następnie się poślizgnął, a na koniec wzięłam go na rękach do głębszego basenu. Jednym słowem- woda fuj. Nawet w wannie ostatnio nie chce się kąpać i jest ryk, bo woda mu nie odpowiada. Martwi mnie to, bo choć nie jesteśmy rodziną bardzo pływającą ( ja uwielbiam wodę i świetnie pływam, mąż niespecjalnie
. Pojechaliśmy z roczniakiem na wakacje, własnie zaczął chodzić i tak mu się to spodobało, że nie dał się wcisnąć do wózka. Biegał w kółko głębokiego basenu, my za nim, na wycieczkach jak padł ze zmęczenia, trzeba było go nieść, bo w wózku był ryk. jedyne chwile wytchnienia to popołudniowe drzemka i na szczęście
sobotę o 13, by na spokojnie dojechać na wieczór, pobyć z rodziną (czyli nie tylko z gospodarzami), skoczyć na basen, saunę, zabrać chrześnicę na jakieś atrakcje i w niedzielę wieczorem wyruszyć. ty robisz inaczej i wolna ci wola, ale widać nasza rodzina jest przygotowana na to by nie wprowadzać nas w
Byłam na urlopie. Duży, żeby nie powiedzieć ogromny, hotel, ludzi pełno. Bardzo dużo rodzin z dziećmi, takimi do 8-9 lat (bo już szkoła). Towarzystwo oczywiście międzynarodowe. I ogólnie cisza, żadnych ryków, płaczów, otrzymałam,hałas przy basenie, nie wiekszy niż muzyka z głośników. Rodzice
ć, bo uwaga! jej dzieci świetnie bawią się w basenie z inn > ymi dziećmi, czyli z rodzeństwem😝😝😝 No wlasnie jeziorowa tylko zapomniałaś napisać co to ta „ zabawa” .....wlasnie jesteśmy na wakacjach w hotelu i zabawy rodzeństwa to głównie tłuczenie sie miedzy soba - zapasy sumo i matka
Jestem na urlopie. Kompleks hotelowy jest ogromny. Jest w sumie 5 basenów, z czego jeden, autentycznie jeden jest nazwany "silent pool" i wg. tego co mówili w recepcji jest to basen dla ludzi powyżej 16 roku życia. 3 dzień i nad tym basenem jest stado bachorów. Wszechmogący ryk bo lodzik nie taki
czasu ryk i tatus krokiem samczym nadchodzil ratowac vel udzielac repremendy;) ostatniego dnia spedzilismy tam sporo czasu, czekajac na transport na lotnisko i ci sami ludzie, to samo, przez kilka godzin... dla mnie lekki horror. Ale nocleg w tym samym hotelu nie zobowiazuje przeciez do takiego samego