Mam aktualnie dwa złote i dwa srebrne kolczyki, w jednym uchu jeden złoty, w drugim jeden złoty i dwa srebrne. Tak wyszło ;p
To moze ladnie wygladac, ale sama nie stosuje, bo nie pasuje mi zolte zloto, wiec takiego wogole nie mam.
I dzieci nie bardzo mają się czym chwalić, bo rowery dostają co roku/dwa lata żeby były dopasowane wielkością, zegarki wszelakie noszą od zerówki, biżuteria kręci nielicznych, kładów w mojej bańce nie dostają, hulajnog też nie, bo jednak ludzie nieco rozsądku mają. Serio, nie ma przechwałek, ot
otrzymanych prezentach. W moich czasach dzieciaki często dostawały na komunię rower (na ogół składak Wigry 3), zegarek elektroniczny, złotą biżuterię. Teraz po prostu mamy więcej kasy i dużo łatwiejszy dostęp do różnych usług.
Podczas covidu zaczęłam kupować starą polską srebrną biżuterię, robioną przez spółdzielnie z lat powojennych, do końca PRL. W sumie nie mam żadnego "klucza", od początku kupowałam to, co mi się spodobało. Teraz już trochę tę kolekcje ograniczyłam, zostawiłam sobie to, co lubię najbardziej. Wszystko
Tu potrzeba by było mieszkania tej pani, u której biżuteria i gotówka wysypują się ze stolików na podłogę :D
Jak się ubrać na wernisaż? Dostałam zaproszenie, wernisaż jest o 19, czy np rozszerzane dżinsy, biała koszula + biżuteria i czółenka będą OK, czy może coś bardziej eleganckiego?
swoich kont bankowych i on nimi zarządza, gdzie mama trzyma biżuterię wiem od zawsze. Chyba nigdy nie było takich oficjalnych rozmów zaczynających się gdybym umarła.,,.
Znajoma moich teściów ma Alzheimera i syn tak szuka po domu oszczędności. Bo ona przez długi czas je chowała. Ostatnio odkrył biżuterię na szafie.
W sensie nie-jedzenie, bo chociaż domowe gotowanie robi się coraz mniej popularne, to jednak nadal jest powszechne. Szycie? Dzierganie? Ja za młodu robiłam biżuterię z zegarków i odpadów z fabryki silników czy czegoś takiego. Wszystko poszło w świat, a szkoda. W dzisiejszych czasach robię
przy tokarce, tylko pyta się: "Panie, umiesz pan obsłużyć tokarkę model XXX, bo taki mamy?". "Umiem" odpowiada kandydat. I bierze się tego kandydata do tokarki i każe się utoczyć kulę " Pięknie, tyle że nie każda praca to toczenie kul, wyrób biżuterii czy kopanie rowów i proces rekrutacyjny nie polega
. - Śliczną ma pani biżuterię, pewnie mąż kupił? - Nie to od innego kochanka. Zakonnica na chwilę zamilkła, ale widzi futro z tyłu na siedzeniu, więc mówi: - Śliczne futerko, pewnie mąż kupił? - Nie, to od trzeciego kochanka - odpowiada kobieta. Resztę drogi zakonnica już nic nie mówi, tylko rozmyśla
Załzaw mnie całą oddzielnie Ewentualnie zalej mnie łzami i całą biżuterią