Witam, mam 45 i problem z miesiączka a raczej jej brak . Nagle nie dostałam okresu a jest już 16 dni po terminie czyli 41 dzień cyklu . Testy negatywne, Beata hcg <0,22 więc też negatywny.W 35 dniu cyklu byłam u ginekologa, powiedział , że nie widzi ciąży ale nie może potwierdzić na 100%( nie
Akurat nieprawda. Kobiety w trakcie menopause tyja bo maja nieodpowiednia diete i brak ruchu, zueplnie tak samo jak kobiety w kazdym innym okresie zycia
Tak, tylko co to znaczy łagodniej? Przecież to jest totalnie indywidualne, jak próg bólu. Ja nie twierdzę, że aktywność fizyczna nie ma wpływu. Ale nie jest remedium na wszystko. Owszem, bez aktywności może być gorzej, ale niestety nie oznacza to braku objawów. Wiem coś o tym. Poza tym, okres
52 nadal miesiączkuję ale zdarza mi się „zgubić” okres w jakimś miesiącu. W sumie w zeszłym roku miałam parę razy sytuację, że okres mi się spóźnił jakieś dwa tygodnie lub przepadł na miesiąc. Innych objawów brak.
No, nie całkiem bez objawów oczywiście, ale jedynym "widzialnym" objawem jest brak miesiączki. Przez ostatnie 3 lata zdarzały mi się nieregularności okresu, ale przez tego 3 lata może z 5-6 razy, na zasadzie, że jeden okres mi "wypadł" z grafiku. Od 4 miesięcy nie mam okresu wcale. Wczoraj
i zbadać sobie przy okazji hormony. Estradiol, progesteron i FSH. To może tak orientacyjnie pokazać czy jesteś w okresie przekwitania, choć statystycznie jesteś. Ale zanim skończysz całkiem miesiączkować może przejść jeszcze jakieś 4-8 lat. Menopauza rzadko spada jako grom z jasnego nieba, a
Może być, że u Europejek to ciut później i dotyczy to mniej więcej wieku 46-48, czyli na kilka lat przed menopauzą (w Europie średnio 50-53). U mnie był to ciężki okres, nomen est omen, bo od mniej więcej 48 roku życia krwawiłam pomimo różnych terapii jak zarzynana. Efektem była prawie anemia, brak
wielu kobiet na długo przed menopauzą, choć tak naprawdę hardcorowe są dopiero późniejsze spady estrogenu, bo ten hormon ma ogromny wpływ na organizm kobiety. Więc to, że primula ma przez 50 tką objawy perimenopauzy jest całkiem normalną sprawą i nie ma nic wspólnego ze zdrowym życiem lub jego brakiem
runny.babbit napisał(a): > To nawet nie chodzi o bunt czy jego brak, tylko niestabilność emocjonalną chara > kterystyczną dla tego okresu rozwojowego. To biologia po prostu. To tak jakby k > obiety które cierpią z powodu pms oskarżać, że zapewne jest to wina ich nieudan
Coś w tym jest. Polskie społeczeństwo ma braki w edukacji seksualnej. Nie rozmawiamy o tym, że seksualność to jeden z elementów naszego życia i nie da się jej wyeliminować. Rodzimy się i umieramy jako istoty seksualne, dlatego również w okresie menopauzy możemy cieszyć się ze wspólnej bliskości i
Moja koleżanka zaszła w ciążę w wieku 53 lat, myślała że brak okresu to początek menopauzy. Druga w wieku lat 49 zdecydowała się na ostatnie dziecko. Wszystko u nich dobrze, bez żadnych komplikacji i problemów, obie mają zdrowe i fajne córki. Ja w wieku 38 zdecydowałam się na podwiązanie jajowodów