Nie wymagam. Protestuje na takie nadawania znaczenia. Jak nie mogę zajść w ciążę, to jest mi bardzo złe i przykro , kiedy widzę ciężarne. Zrozumiałe. Ale myślenie, że specjalnie afiszują się ze swoimi brzuchami, żeby mi coś udowodnić, to dodawanie sobie cierpienia. To jej nie pomoże układać się że
Spałam tak w ciąży, pomagało na bole pleców. Bez ciąży śpię głównie na brzuchu spłaszczajac sobie cycki i zmarszczajac twarz.
interesują. Dla nich ma on wartość, kiedy jest w brzuchu. Piszemy o konkretnej kobiecie i jej uczuciach, jej zdrowiu i życiu, to ona jest zmuszana do donoszenia ciąży i podjęcia ryzyka zdrowotnego wynikającego z porodu oraz przede wszystkim konsekwencji wieloletniej opieki nad upośledzonym dzieckiem, jak
– pocierał jajkiem brzuch przyszłej matki przez kilka minut, a następnie rozbijał jajko w misce. Obecność krwi w żółtku uznawana była za zapowiedź problemów z ciążą, porodem lub chorobę dziecka, a ilość żółtek odpowiadała ilości poczętych dzieci
– pocierał jajkiem brzuch przyszłej matki przez kilka minut, a następnie rozbijał jajko w misce. Obecność krwi w żółtku uznawana była za zapowiedź problemów z ciążą, porodem lub chorobę dziecka, a ilość żółtek odpowiadała ilości poczętych dzieci
yenna_m napisała: > Na pewno wizja degradacji w pracy z powodu ciąży i macierzyństwa zachęci kobie > ty do rodzenia Polsce nowych obywateli. > Z pewnością. > Juz się ustawia kolejka po brzuchy. Ty rodziłaś zdrgradowawszy się sama do roli żony przy mężu. -- Wiedza
powodu ciąży i macierzyństwa zachęci kobiety do rodzenia Polsce nowych obywateli. Z pewnością. Juz się ustawia kolejka po brzuchy.
bardziej bać zachodzenia w ciążę. Spokój i zwiedzanie świata vs śmierć albo rodzenie przed wejściem na porodówkę? Jakby żaden wybor. Nie dla współczesnych kobiet, które poczuły, że mają podmiotowość.
. Był rytuał cotygodniowego czytania co się dzieje w brzuchu, ze z wielkości ziarna grochu rób się wielkość pestki śliwki i tak dalej. Myśl, że chłopiec czekający na rodzeństwo byłby tak samo zainteresowany. Najmłodsza ma 4 lata teraz i temat jej w ogóle nie obchodzi bo nie istnieje w domu, -- Sami
siedemnastolatka z dzieckiem "nienapoczętym"w brzuchu (wtedy oczywiście "nie musi byc to tragedia i tralala blablabla wsparcie otoczenia") czy dziecko jest już całkiem urodzonym dwunastolatkiem w spektrum - wtedy już swiety dar życia jest kłopotem, z którym nikt poza matką nie ma obowiązku się użerać. O wsparciu
, zapewne głęboko zaburzoną, która ze 40 temu, jako kobieta w ciąży, biła się pięściami po brzuchu i dźwigała ciężary, aby poronić. Dziecko urodziło się martwe. Nie każda się nadaje matkę. Lepiej dać jej możliwość wycofania się na etapie, gdy płód jest na tyle niedojrzały, by można było to zrobić