rodzina, którzy u nas czują się w zasadzie jak u siebie w domu (a nikt przecież u siebie w domu nie chodzi w butach) to sami zdejmują buty. Powiem szczerze, że nawet tak wolę ponieważ mamy jasno-kremowe dywany… :) Ale ci goście nie mają problemu aby np. sami zrobili sobie kawę u nas w kuchni :) Nie
Mam podobne podejście, mieszkanie jest do mieszkania i zapraszam osoby, które znam i dla których zzucie butów nie stanowi problemu. Z pozostałymi spotkam się na mieście. -- https://forum.gazeta.pl/forum/f,11207,S_lon_Odrzuconych_O_.html W życiu wszystko jest pożyczone
temat kontrowersyjny zwykle;) ja zdejmuję, ale latem sandałków nie (jakoś głupio byłoby mi biegać komuś na boso spoconymi stopami), tak samo jeśli kreację mam wizytową. Również panom w garniturze i bez butów mowię NIE. -- https://tinyurl.com/agdvt9 Mówcie do mnie Ryso;)
zdejmuję, chyba że gospodarze wyraźnie powiedzą, żeby nie:) -- http://s13.zieloneimperium.pl/ogrod-pokazowy/index.php?mode=view&user=8212412 zerknij i oceń...
nie wiem czy często wracacie do tego tematu bo jestem tu nowy, ale chciałem zarządzić zmiany w podejściu do zdejmowania butów w gościach. taki przedwojenny zwyczaj że butów się nie zdejmowało, powstał wtedy gdy ludzie chodzili na codzień w garniturach, mieszkali w kamienicach z antyszambrami itp
Po to jest wycieraczka, żeby wytrzeć buty, a odkurzacz i ścierka - żeby wyczyścić dywan i podłogę po wyjściu gościa. Oczywiście, jeżeli wpada do mnie ktoś zaprzyjaźniony na dłuższe posiedzenie z wylegiwaniem się na kanapie i ma ochotę zdjąć buty, nie mam nic przeciwko. Albo gdy jest ulewa bądź
Witam!!Dzisiaj prawie pokłóciłam się z mężem o to czy ściągamy buty idąc w gosći.Ja uważam że jest to przejaw dobrego wychowania, a on wręcz przeciwnie,że ludzie w tej chwili tego nie robią.I co Wy na to?? (pomijam oczywiście sprawę zapachu skarpetek,skupmy się tylko na tym czy ściągać buty
A gdzie było??To sobie poczytam/.
lada moment możemy spodziewać się wysypu tekstów "dziecko raczkuje a ciocia w kozakach", "jakie skarpetki do garnituru żeby nie zepsuć ;) stylizacji" w zasadzie idąc do kogoś mam w torebusi (to z reguły taki wór, który pomieści wszystko + tygodniowe zakupy) buty na zmianę (z umytymi podeszwami :D
Masz niskie ciśnienie, a w docelowym miejscu są kamienne posadzki? tt-tka napisała: > Teraz rzeczywiscie wsadzilabym w kieszen ku > rtki swiateczne grube skarpety. >
"ściągnij buty",kiedy gospodarz pozostaje głuchy na prośby.Czy wyjść i powiedzieć,że jest nieobyty?Czy ściągnąć buty i udawać że jest wszystko ok i więcej do niego nie przyjść?Jak rozwiązać problem jeśli "osobą o innym zdaniu w tej kwesti" jest ktoś u kogo często musze bywać. Co jest większym
Pewnie dobrze daja jesc, albo maja sziszę. Nie sadze zeby sciaganie butow przyciagalo tylu klientow. pzdr
cały cykl tych reklam to w moim odczuciu przedstawienie koszmarnych rodziców dorosłego dziecka: najpierw skutecznie udupili syneczka "wychowaniem", a teraz im się odwidziało i stłamszony facet ma nagle się ogarnąć, przeistoczyć w zdobywcę świata i wy..ć z domu rodzinnego, bo mamuni się znudziło po 3
O, ta reklama z gościem pastującym buty...:/ -- http://stowarzyszenieprzyjaciolszczurow.pl https://stowarzyszenieprzyjaciolszczurow.pl/images/bannery/userbar.jpg
Wytłumaczcie dlaczego w Polsce nawet w przyzwoitych domach na poziomie zmusz się gości do zdejmowani butów. Często wręczając jednocześnie czarne od bródu i potu kapciory na zmianę! Nigdzie w Europie cz w USA nie ma tego buracko wsiuńskiego zwyczaju. Przychodzi kobieta w wizytowej sukni w
"znajomych"
jak u Was jest? każdy, kto przychodzi ściąga buty? mnie strasznie drażni, że ktoś w butach po moim dywanie, podłodze chodzi. często chodzę boso i po wyjściu takiej osoby jadę na mopie. myślę ile syfu z zewnątrz przynieśli. nie powiem ściągać buty, bo niby nie tak powinno byc. pewnie mam co z
ludzie będą chodzić w butach, bo to kulturalnie.... jak miałam raczkujące dziecko, to myślałam, że im wszystkim (nawet wegetarianom) te buty do gardła wepchnę. nadal są mistrzowie kultury i elegancji, którzy w buciorach na dywan przy łóżku dziecka w sypialni potrafią się zapędzić. może jestem
żartowałem :) taki sylwestrowy humor mi się przypałętał
Jeśli chcesz z fantazją wypić szampana z pantofelka damy, jak w latach dwudziestych - zdecydowanie tak! Ale tylko tego pantofelka! -- Wielki apetyt na życie! Dzień po dniu!