Jestem nieśmiała niemal od zawsze, a samotna od prawie roku, kiedy to zakończył się mój 15-letni związek. Nie chodzi o to, że brakuje mi mężczyzny, wydaje mi się, że jeszcze nie jestem gotowa, żeby ktoś nowy pojawił się w moim życiu. Brak mi też doświadczeń z mężczyznami, w randkowaniu itp. ale to
Albo przejdź na temat pogody. Kiedyś miałam w pracy kolegę, który o pogodzie mógł rozmawiać nawet godzinę. Nie był meteorologiem. Był bardzo nieśmiały. Widać było, że bardzo chce z kimś nawiązać bliższy kontakt kiedy te rozmowy o pogodzie trwały aż tak długo.
dzieciom! > > Nie chciałbyś uczyć dzieci. Ale wiesz >ktoś musi to robić niestety. >
Tym bardziej, że świadkowie często pracuja u siebie. I wyobraźmy sobie sytuację kogoś kto chce z tej sekty odejść. A ma na utrzymaniu rodzinę. Przerąbane, bo pracodawca szybko się dowie i prędzej czy później taki odstępca wyleci.
heca007 napisała: > To posłuchaj wywiadów na YT. Tam masz konkretnych ludzi z konkretnych zborów, k > tórzy odeszli. I nie odeszli od Boga tylko od organizacji. Oni nadal wierzą ale > nie chcą być św Jehowy. Czyli bardziej trzeba wierzyć jakimś typom z Internetu niż komuś
Jak dostanę zlecenie to napiszę, bo kasa się przyda, ale to chyba nudne i wtórne, rodzina nuklearna, brak wsparcia dla rodziców, osamotnienie w społeczeństwie social mediów, trzeba całej wioski, bla, bla, bla… Ktoś to jeszcze chce czytać? Choć kiedyś wspomniałam że zazdroszczę niektórym kolegom i
Oszołomku, chcę z Tobą porozmawiać na temat króla Polski Jadwigi. Taki chrześcijanin odmowi mi rozmowy?
Na wstępie pominę jakże wymownym i taktowym milczeniem dotychczasowy, odebrany przeze mnie poziom wiary na tym forum i chciałbym zapytać, czy jest tu w ogóle ktoś wierzący w coś innego niż ciągoty pedofilskie jakiegoś ułomnego klechy z wypi...wa? Może jakaś normalna, w miarę uduchowiona osoba, z
c2h3oh napisał: > Na wstępie pominę jakże wymownym i taktowym milczeniem dotychczasowy, odebrany > przeze mnie poziom wiary na tym forum i chciałbym zapytać, czy jest tu w ogóle > ktoś wierzący w coś innego niż ciągoty pedofilskie jakiegoś ułomnego klechy z w > ypi
Mam tak samo, jestem tak podobna, że obcy nie mieli nigdy wątpliwości. Rozmawialiśmy godzinami, wychodziliśmy, wyjeżdżaliśmy wspólnie. Od kiedy odszedł, czuję ogromną pustkę i brak szczególnej miłości Taty, której po prostu nikt i nic nie zastąpi. Nie mam nawet z kimkolwiek o Nim porozmawiać, bo
zlocie rodzinnym. Doszło do mnie, że nie mam chęci nikogo tam widzieć, i z nikim nie mam chęci porozmawiać. No i będą wszyscy, tylko nie ja, ale trudno, odmówiłam. -- Nie macie wrażenia, że debil przez 9 lat niczego nie nauczył się i jest jeszcze większym debilem? Odliczamy- do końca kadencji dudy
Miałam to samo z córką! I nie była to kwestia braku czasu dla niej jak ktoś tu sugeruje. Ja pracuję od-do, ale czasem musiałam załatwić coś np. w przychodni (umówienie wizyty trwało może 2 minuty). Mogła się bawić sama, a jak usłyszała dźwięk telefonu to biegnie do mnie, bo coś chce i złości się
dziecko koniecznie chciało zobaczyć z kimś rozmawiam jeśli to była videorozmowa, wtedy pozwalałam zerknąć
Rada jest jedna - porozmawiaj z lubą. Na pewno warto też pomyśleć o swoich preferencjach i jaka jest dopuszczalna elastyczność każdego z was w kwestii imion. Może zapiszcie ulubione imiona i porównajcie te listy lub zapiszcie kryteria, jakie są dla was ważne? Nie piszesz nic o tym, poza hasłem, że