Wątek dawno zapomniany, ale może, jakimś cudem, odezwie się którąś z osób udzielających się tutaj i napisze jak potoczyły się losy z dzieci mających upodobania płci przeciwnej
. Nie tym ze dziewczynka chciala byc chlopcem, tylko wlasnie tym ze ktos sprawi jej przykrosc. Dzis to dziecko ma 12 lat, przeszlo jej, juz nie mowi ze chce byc chlopcem, ale sukienek ani falbanek nigdy nie polubila, nie interesuje sie tez (przynajmniej na razie) makijazem czy moda. Z tego co widze
dla ciebie to tez nie jest problemem, ale dla niego jest mozna zrobic tak, zeby nie bylo problemem - czyli tak mam, tak byc musi i tak juz bedzie - nie chce miec do czynienia z tym idiotycznym sportem jak w tym dowcipie - moczę się nadal, ale teraz jestem z tego dumny albo sprobowac go NIECO