Dziatwę właśnie zaraz naszą odbieram i odstawiam i zamierzamy dzisiaj przeleżeć cały wieczór z truskawkami na łóżku i słuchać chillu ambientu etc wpatrywać się w sufit albo sobie w oczy i mamy sobie pomilczeć. Żadnych decyzji majątkowych, podłogowych, dachowych, rodzicielskich, terapeutycznych
nie chce sie wierzyc w te forumowe opowiesci jakoby kazdy 14 latek (uczen podstawowki przypominam ) dawal sobie z palcem w tylku rade na lotnisku w obcym kraju,bo lata sam non stop etc Nie znam rodziny w ktorej dzieci z podstawowki lataja regularnie same liniami lotniczymi oraz na chillu ogarniaja
namówić córce na śniadanie na słodko. Nie chciałam jej robić przykrości, ale ja nigdy nie jem śniadanie na słodko bo zawsze się kiepsko czuje. Do tego moje lękowe problemy odeszły, jestem bardzo spokojna i opanowana, taka właśnie wyciszona, jakby na wiecznym chillu. To też na pewno nie pomaga w energii