Przed chwilą to znalazlam... Matka ma 41 lat i ciekawe byloby wiedziec, ile dzieci jej wcześniej odebrano, bo to chyba nie pierworodne
razem zyc, i gdziekolwiek nie pojdzie w swiat za kilka lat, nikt go nie bedzie traktowal tak delikatnie, tylko bedzie sie musial dopasowac do panujacych norm...
Nie musisz kupowac. Oni na zmiane to dziecko nosili, chodzili miedzy stolikami, bujali w wozku. Grupa byla bodaj 6 osobowa (chyba dziadkowie + rodzice) + wrzaskun + chlopiec na oko 4-5 lat. Ten ostatni byl nawet spoko. W ramach nudy pelzal w pewnym czasie po podlodze, ale bezdzwiekowo. Wrzaskun
'. Oczywiscie, w przypadku gdy nie da sie zmienic sytuacji i inne dzieci sa narazone na stres i agresje- dziecko mozna przeniesc czy rozwazyc inne formy edukacji. Ale jak pracowalam w szkole specjalnej 5 lat, jak mam dziecko z asd i znam wiele dzieci z asd to nie zdarzylo sie zeby byl przypadek 'beznadziejny