Witam, mam 30 lat. mieszkam razem z partnerką mamy małe dziecko. 3 miesiące temu miałem wypadek, złamana kość udowa i ciężki uraz kręgosłupa, nie wiem kiedy będę spowrotem zdolny do pracy, lekarze milczą, nie są w stanie określić. Niestety bank ze spłatą kredytu nie zaczeka, zmuszony byłem wziąć
To u mnie miało tyle różnych aspektów, że nie czułam się wyrwana z mojej sytuacji do tej sytuacji. Ciąg różnych konsekwencji i jest jak jest. Tu ci nie poradzę, bo moje życiowe zdarzenia, to na kilka różnych dramatycznych osobnych filmów, tak że trochę inaczej się ustawiam do pretensji na los.
mroczne Id poszłoby w tę sytuację jak w dym😉
Albo życie matki której rodzice mieli wywalone i wie o ile granicznych sytuacji się otarła i jak bardzo wiele daje wsparcie i poczucie bezpieczeństwa.
"Ja wiedziałam że jeśli zadzwonię splakana do rodziców bo coś się stało to oni spanikują i tego mi nigdy nie zapomną." Staralam sobie przypomniec czy kiedys chcialam pomocy moich rodzicow w jakiejs trudnej sytuacji. Nie, do glowy by mi nie porzyszlo, bo zupelnie nie wierzylam, ze maja kompetencje
Taka sytuacja : małżeństwo i ich bardzo chory, niepełnosprawny syn lat 22. Leżący, bez kontaktu, karmiony dojelitowo, pieluchy itd. Rodzice zabierają go w krótkie podróże, np na jeden dzień do Krakowa czy Wrocławia czy Berlina, teraz pojechali na 3 dni do Pragi. Z całym ekwipunkiem, pieluchami
Ja też podziwiam. Również za to, że nie zatracają całkowicie siebie w tej trudnej sytuacji.
cukiernicze mu nie wyszły. -- Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 😈
czyli nie pani dyrektor tylko ty, w konkretnym celu- i w takich sytuacjach pracy ponad normę, faktycznie można czuć się zajechanym ( jednakże to nie praca nauczyciela jest TAK obciążająca, ale twoja sytuacja w tej pracy)
jakieś tam dochody (oraz pozycję w CV) na spokojnie rozglądałabym się za czymś innym. -- Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 😈
Oczywiście, że szuflady z precjozami są zamykane, ale wszak zadaniem smarkatej nie byłoby ich wykradanie, a wyłącznie zlokalizowanie KTÓRE szuflady zawierają wspomniane precjoza, coby kamraty nie musiały pruć całej chałupy. -- Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do
nadal to "codzienność" sprzed wieku a nie aktualna. -- Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 😈
Zainspirowales mnie, poszłam wygooglać moją tfumacochę, zmarła 4 lata temu. Niech jej ziemia ciężką będzie!
szarmszejk123 napisał(a): > Zainspirowales mnie, poszłam wygooglać moją tfumacochę, zmarła 4 lata temu. > Niech jej ziemia ciężką będzie! Ja swoją wyguglałem wpisując nazwisko i i mię. Przypadkowo wyświetliło mszę za zmarłych w jej parafii. Ojca nie mogę znaleźć. Ma już 90 lat
Zależy jakie to zadania. Jeśli wklepywanie danych w tabelki - to stażystka, cwana i za mniejszą kasę wygryzie. -- Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 😈