23 wyników w czasie 13 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Gaz czy prąd?

iwles napisała: > > I taka rodzina, w większej ilości, bez skrupułów zleci się na gotowe do senioró > w mocno po 70-tce? > Ja bym się wstydziła. > > > A jeśli seniorzy lubią gotować i częstować? No ale dobrze, weźmy normalny obiad dla dwojga. Jeden

Re: Pochłaniane ilości.

kocynder napisała: > Przy czym omlet z 2 jajek to jest na niewielkie śniadanie. Na obiad, moim zdani > em, trzeba liczyć po minimum 4. Czyli Milicja ot tak, wyjęła z lodówki CZTERDZI > EŚCI jajek. Według "Aniagotuje", na 4 jajka należy wziąć 80-100g mąki, łyżkę ml > eka

Re: Piątek na wątek

skróciło godziny zabierania psów na spacer :( 3) Częstuję dzisiejszym śniadaniem. Piątek, więc zrobiłam sobie lajtowy dzień, nie miałam specjalnej weny do pracy. Śniadanko w bistrze, potem niewielkie zakupy, drobne upiększanie u mojej dermatolog, a potem spacer z pieskiem. 4) na obiad: kluski

Re: czy mówic dziecku że ma nadwage

tak by rodzic się nie skapnął. Na stole rodzinnym do obiadu czekał często wycisnięty sok, niskosłodzony kompot cz też woda i co z tego, skoro na spółe się częstowałyśmy cherry cola, zielonym frugo z kapslem i crunchipsami? Do tego urodziny często organizowane były w fast foodach, wypad na miasto i

U babci na obiedzie. (początek wątku)

Mam babcie,z którą mam dobry kontakt.Rozmawoamy przez tel 1x w miesiącu a widzimy się 3-4x w roku.Bancia mieszka na wsi.Zawsze jak do niej jadę,jej córka a moja ciocia częstują mnie kawą,drineczkiem,upieczonym ciastem,rosołem z prawdziwej kury,obiadem i często jeszcze podwożą na autobus do miasta

Re: sąsiedzi waszym przyjaciółmi?

. Tutaj częściej szybkie kawki wchodza, lubią częstować obiadem, zapraszac na pogawedki, dawać dobre rady, przepisy, częstować zrobionym limoncello czy dawać świeże pomidory:)

Re: Obiady 😞

A jaka różnica czy to jest „nie zjem łososia, kurczak bleee bo nudny” a „zjem łososia ale ma być 100 gramów, a do tego 150 gramów warzyw i ten konkretny makaron”. Ogólnie albo jem czym ktoś mnie częstuje (jako gość) albo nie jem w ogóle, a w domu albo jadłam to co było albo robiłam sobie sama a nie

Re: Kiedys to były czasy a teraz już nie ma czasó

bo to inaczej wygląda gdy sie ma dzieci, w dodatku lubiące gościć kolezanki i kolegów. (Na szczeście w odwrotna strone tez to funkcjonuje). To jest ta wspólna wioska - w razie czego zawsze mozna prosic ich rodziców o pomoc - w senie mam awarie w domu, daj mojemu obiad. Rewanż i tak nastąpi

Re: Kiedys to były czasy a teraz już nie ma czasó

. W związku z czym u mnie się pułk niezapowiedzianych ułanów na pewno nie wyżywi. Jest wydzielona porcja i oddając ją komuś zostałabym bez obiadu. Żadnych kluch nie robię, naleśników nie lubię, chyba że z serem albo jabłkiem prażonym, ale tak ogólnie to może rok temu jadłam. Dżemów, nutelli nie ruszę

Re: Dokarmianie wykonawców ;)

To zależy. Obcym mogę zaoferować kawę, herbatę, coś zimnego do picia, ewentualnie coś do kawy słodkiego. Natomiast ekipa do malowania domu była mojego szwagra i im zostawiałam jakiś obiad. Ogrodnicy też znajomi więc jeśli byli akurat cały dzień, a ja akurat też byłam w domu, to tak, częstowałam

Re: Nie tylko na Śląskim Szlaku XII

. Czternastego‎ ‎września,‎ ‎na‎ ‎odpust‎ ‎w‎ ‎Mogile‎ ‎czyli‎ ‎na‎ ‎„Mogiłe‎u majster‎ ‎wyprawiał‎ ‎rano‎ ‎tak‎ ‎zwany‎ ‎„Ligans‎a‎ ‎dla‎ ‎czeladników i‎ ‎chłopaków,‎ ‎dla‎ ‎zachęcenia‎ ‎ich‎ ‎do‎ ‎pracy‎ ‎wieczornej‎ ‎przy‎ ‎lampie. Ligans‎ ‎był‎ ‎to‎ ‎obiad,‎ ‎na‎ ‎którym‎ ‎najważniejszą‎ ‎rolę‎ ‎grała‎ ‎gęś