Ostatnio miałam mega przeziębienie i do tego doszła infekcja w oku. Chodzi głównie o to zapalenie spojówek: nie odczuwam pieczenia ani swędzenia. A tu nagle bach i ciemno czerwona wybroczyna na pół oka...jak z horroru. Wygląda na pęknięte naczynko ale po wizycie u lekarza okazuje się, że to
. Czasami swędzenie znika na jakiś czas, za chwilę jest na tyle mocne, ze mam ochotę się mocno podrapać (nie robię tego, najwyżej mocno ucisnę, jak już nie wytrzymuję). Prawa strona. Od dwóch dni. Oko nie jest czerwone, nie ma niczego co by wyglądało na jakieś uszkodzenie/guzek/ranka - zero. I nie ma
nawracały. Dodatkowo może to ma z tym jakieś powiązanie. 24 czerwca zaczęły pojawiać się na dłoniach takie krótki przekształcają się w małe czerwone placki, przypominające ospę i tak codziennie dochodziło tego coraz więcej. Pojawiało się równolegle na ciele w tym samym czasie np. Dziś dłonie to obie