życia. A pomocny facet? Nie rozśmieszaj mnie. Który był niby taki pomocny? Mój ex, który się laskom na tinderze chwalił zabraniem syna na wycieczkę zagraniczną (tylko mu się zapomniało wspomnieć, że za moją kasę) i wolał zawsze pomagać byłej żonie a nie mnie? Czy może były mąż, który po tym jak włożyłam
wszystko jest maskowane rodzinnym > ciepłem. Mnie to przekonuje. > Fryderyk wreszcie przytomnieje widząc chorobę żony i stan dzieci. Pod byle pret > ekstem wyprowadza z mieszkania dzieci (być może mają zbyt mocno wypakowane plec > aki, ale kto by na to zwracał uwagę), Różę zabiera
zarobki dobre). Ogarnia na tyle projekt, żeby nie zawalić (bo jak wiemy praca to jego priorytet) ale przyjeżdża sprawdzić osobiście co się dzieje i czemu dzieci sprawiają wrażenie zaniedbanych i porzuconych samym sobie, w obcym kraju, teoretycznie w otoczeniu kochającej i troskliwej rodziny. Wraca
„studentów”, potem wyszło że przełożony przeprowadził ich z budynku gdzie przedtem byli w 36 a zostali w 4-rech, aby przeorobić go na dom noclegowy dla bezdomnych i wynająć gminie miasta, która płaci „pełne za puste”, 36 miejsc niezależnie od tego czy są tam bezdomni lub nie. Musiałem skłamać, że mieszkanie
to też wojna pod ziemią. Fajnie, ze masz takie kontakty z wnukiem. Przykładowym dziadkiem jesteś. A żona też rozmawia, czy raczej czasu nie ma. A ile u was trwają wakacje szkolne ? Komunikacja, tak to najważniejsze, szczególnie w rodzinie. Zamilczę swoją komunikację w rodzinie, bo mam trudną, ale
której się kompletnie nie znam, ale podziwiam. Tak, lokomotywa robi wrażenie tylko na żywo. Macie możliwość, bo ta wyspa i "wsciekły Roland" musi być ekstra ciekawy. Masz rację, niektóre rzeczy, które dawniej były dla nas normalne już dawno nie istnieją. Czy napewno wszystko wie wnuk ? I czy będzie mu
jasnoklarowna napisała: > Filing for Love obejrzałam. > Ktoś pisał ze nudne, ale fajnie mi się oglądało. > Za to An Hyo Seop jako rolnik w netflixowym serialu mnie nie powalił. Znaczy se > rial słabo wchodzi. > A wy co tam nowego oglądacie? Ja dotąd ciągnęłam (jak
A tutaj treść ku pamięc, ze wątek w żaden sposób nie łamie regulaminu. A już ktos go zgłosił do moderacji... Czy któraś z Was była już na wystawie Nova poświęconej zbrodni ludobójstwa z 7 października 2023 roku? A może ktoś dopiero się wybiera? Wystawa objechała już sporo miast na świecie – była
analoga_niet napisała: > Miłości po porzuceniu i rozwodzie? Wy wszystkie w tej rodzinie jesteście jakieś > rąbnięte na punkcie chłopów 🙄 No coś Ty! To są super żony! Takie gniazdo do ktorego wracasz nawet z najdalszych podróży. Przytuli i napoi strudzonego wędrowca, a i
Ej, ale ten kolega tak zapytał, czy ten Twój chłopak ma żonę? Może sobie wpadł ma pomysł, że to może być facet dla Ciebie, jeśli samotny, a że nie wie, że Wy już razem, to zapytał (no niefortunnie, tak z grubej rury) żeby wiedzieć, czy Was swatać. A tan Twój odpowiedział o rozwodach? Też durno
dzieci ojca za kiepski wzorzec dla nastoletnich odbiorczyń, ale to nie > jest główna ani nawet jakaś istotna częśc krytyki. > Wiekszośc najbardziej krytycznych glosów dotyczy spraw, w ktorych autorka co in > nego opisuje niż przedstawia nam komentarzem narratora wszechwiedzacego
maj daje gwarancję pełnych rzek i wodospadów. A to robi roznice > Fajnie ze wam sie podobało i mieliście udane wakacje. No szkoda tylko tego Vancouver bo jeśli żonie się Calgary podobało to w Vancouver mielibyście opad szczeny (gwarantuje). No ale co się odwlecz to nie uciecze… Czyli