. Daje możliwości szycia sobie ubrań, drobnych przeróbek itd. Kupiłam maszynę 2(?) lata temu, jest w ciągłym użyciu. Bluzy, skracanie spodni, fajne ścierki, posłanie dla królików, paśniki, czy nawet siedzisko do leżaka zostały zrobione, w wielu przypadkach za ułamek ceny sklepowej.
Lepiej posłać dziecko do publicznej szkoły a pieniądze odłożyć na wsparcie dziecka na studiach. Mówię to jako matka której jedno dziecko kształciło się w prywatnej a drugie w publicznej szkole
. Dajcie młodemu żyć. Przy czym weź pod uwagę że młody i tak wczrśniej czy później zetknie się z tą straszną "rejonówką". Ja bym posłała do rejonówki. Szkołę zawsze można zmienić
nick_z_desperacji2 napisała: > Ok, a czy posłałabyś dziecko do szkoły mistrzostwa sportowego? Bo szkoła muzycz > na, zwłaszcza IIst. bardziej przypomina sms niż ganianie za piłką 2x w tygodniu > . Ale ja nigdzie w tym wątku nie piszę, że posłałabym nawet do szkoły muzycznej
Ok, a czy posłałabyś dziecko do szkoły mistrzostwa sportowego? Bo szkoła muzyczna, zwłaszcza IIst. bardziej przypomina sms niż ganianie za piłką 2x w tygodniu.
zapytali mnie, czy poślę córkę do rejonowego gimnazjum, czy takiego z rankingów. Oni z aspiracjami ąę. Odpowiedziałam, że tak, do rejonowego. Będzie miała blisko do domu i do dziadków. I jeszcze, że jeżeli będzie się chciała uczyć, to będzie się uczyć wszędzie, a jeżeli nie będzie się chciała uczyć, to
Rozważam posłanie syna do Szkoły Aleksander w Siedlcach, nie ma żadnych opnii o tej szkole praktycznie poza kilkoma starymi. Jeśli ktoś zna szkołę to poproszę o opinie czy waro posyłać tam żywe energiczne dziecko? ( podejście do dziecka? , komunikacja ze szkoła ?, zaplecze sportowe? ogólna
Chłopiec natychmiast poinformował rodzinę: Dyrektor mnie wysyła do fryzjera na tej przerwie. Na łyso chce mnie zgolić (dziennik.pl) Dyrektor chciał go zgolić na łyso czy posłać do fryzjera , bo to różnica?
Ile zarabia? Mniej niż w szkole publicznej, łatwo to sprawdzić. Ilość godzin do odpracowania wg planu czy na darmowych zastępstwach, godzinach do dyspozycji dyrektora i zebraniach zespołów nauczycieli... niepoliczalna. Bywają tygodnie, że wychodzi ponad 30 h spędzonych, odsiedzianych lub
Ty na przykład. Zdaje się posłałaś syna do szkoły z internatem. Piechotą tam chodził? Czy jednak wsiadał do samolotu i na half termy wracał? Wiesz jaki to ślad węglowy? Więc jak już, to bij się w swoją pierś, a nie cudzą.
"Koło szkoły moich dzieci nie ma placu zabaw, jednak gdyby był ..." To dziwne , no chyba że chodzi o szkole prywatna. Place zabaw w każdej szkole to projekt który wszedł już dawno jeszcze za czasów wcześniejszych rządów PO . Nie jestem pewna czy nie był wynikiem reformy "sześciolatki do szkol
Princess Ty już lepiej pisz o wojnie a nie o tym, jakie mamy szkoły w Polsce, bo nie masz pojęcia. Są placówki pracujące metodą prof. Gruszczyk i do takiej posłałam córkę