nie upijam się,ale codziennie lub co drugi dzień ( czasem bywa,że 3 razy w tyg.) pijemy z mężem wieczorem piwo,czasem dwa,często też kupujemy wino wytrawne do kolacji... w zasadzie non stop jest u nas w domu jakiś alkohol... póki co nie widzimy w tym problemu,ale u mnie w rodzinie są
,że wódki nie pijamy(ja w ogóle)a mąż sporadycznie 2-3 razy do roku. Zastanawiam się nad tym głównie czy takie codzienne picie do kolacji to już wstęp do uzależnienia ? pozdr.
Dawniej nie cierpiałem piwa.. ale od jakiegoś roku zacząłem sobie wieczorkami popijać tak jak teraz dzierżę kufel złocistego kasztelana. Czytałem wiele art. na temat tego ile mogę wypić aby nie wpaść w alkoholizm teoretycznie dla faceta około 2piw jasnych. Dla kobiety nieco mniej. Obecnie cięzko
e-no-kolego napisał: > Bez kawki porannej już lepiejżeby świata nie było ;-) ulga, juz nas trzech do tej kawusi:)) Przegrać to nie znaczy nie mieć racji.
whisky, lub piwo..czy to już objawy, czy jestem przewrażliwiona??
rannego pusipusi i sniadanka pije piwo.Nie sluchaj co mowi,patrz jak on postepuje i jak sie zachowuje gdy pije.Co by np.zrobil gdyby nagle jakas impreze musial przerwac?Pojechal by na inna?Popijal by dalej w domu? z kolegami to strumien alkoholu, weekendo > we rodzinne spotkania to samo
Dziś złapałam się na tym, że nie mogłam wytrzymać do chwili kiedy moje dziecko pójdzie spać i będę mogła nalać sobie whisky. Nie piję codziennie, ale zazwyczaj kiedy mam stresujący dzień (a dziś był taki mega wybitnie) alkohol mnie rozluźnia. Czasami to jest dwa razy, czasami trzy razy w tygodniu
przejdź się do poradni leczenia uzależnień i pogadaj z fachowcem. nie trzeba codziennie pić, żeby być alkoholikiem.. -- Penis w erekcji nie ma sumienia. www.anielska.blog.pl
nic mocniejszego. Czemu pije? Jak pije to się odprężam, wychillowuje. Lepiej mi się śpi. Popijam tak już trochę, ile co do dnia nie wiem. Ale już nie pamiętam wieczoru bez piwa. Na początku żona nic na to nie mówiła, ale zachwycona nie była; ona tak jak ja kiedyś nic nie pije, tym bardziej od czasu
30naruto napisał: > To milo iść, Twoim zdaniem, do poradni uzależnień i powiedzieć, że się wtopiło w alko? A Tobie chodzi o co? O to, żeby było miło czy o to, żeby rozwiązać problem? Z tego jak rozwijasz historię wynika jedno: chcesz nadal roztaczać pozory, że nic się nie dzieje i
Zauważyłem, że moja dziewczyna lubi sobie wypić. Na początku było piwo, oficjalnie ze mną, ja wypijałem jedno, ona, dwa, trzy, codzień. Gdy powiedziałem, że koniec z piwem nie oponowała, lecz niedawno zauważyłem piersiówkę schowaną w szafie, za ubraniami. Zaczynam się martwić. Czy to mogą być
czepia się ciężko pracującego męża,ale boję się że to wstęp do alkoholizmu... Dodam,że ja też pracuję i dodatkowo zajmuję sie domem i dzieckiem.Też bywam zmęczona i nierzadko zestresowana,ale nie sięgam wówczas po alkohol.
Może być jesli alkohol jest mu potrzebny do wyciszenia emocji. Poczytaj tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=83726447&a=83756776 -- Rzeczy dla których warto żyć nie sposób wymyśleć - trz
To ze mama prowadzi dom i pracuje nie swiadczy w zaden sposob o tym, ze nie ma problemu z alkoholem. To co napisalas jest mocno niepokojace, mozna podejrzewac, ze jest to choroba alkoholowa, jednak diagnoze to musi postawic specjalista po rozmowie. Dobrze by bylo, zeby Twoja mama skorzystala z
Jeszcze nie.Opisane przez Ciebie zachowania pokazują że na razie Twoja mama jest tylko pijakiem,ale do alkoholizmu stąd niedaleko.
następnego nie piję. Mój facet twierdzi, że jeste alkoholiczką. Czy to już??? Trudno mi w to uwierzyć...
Diagnoza dość łatwa. Wstępna faza alkoholizmu. Co na to wskazuje, że to choroba alkoholowa? Niemożność kontroli picia, jeśli już zaczęłaś! Co wskazuje na to, że to faza wstępna? To, że na drugi dzień nie pijesz. JESZCZE NIE PIJESZ !!! Bądź spokojna zaczniesz pić także na drugi dzień, poźniej
ja przesadzam z racji przewrażliwienia, czy mam już się bać. Mąż pije średnio cztery razy w tygodniu piwo, dwa. Ostatnio zauważyłam, że co najmniej raz w tygodniu się upije (zawsze jest jakaś okazja, a to kolega przyjdzie, a to urodziny, imieniny itd.). Nie potrafi iść na imprezę, żeby się
Nie wszystko naraz. Krok po kroku a wszystko sie rozwiąże. Ale zrób ten krok. -- Rzeczy dla których warto żyć nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)