pewno w dino jest większa obsada, niż dwie osoby ale mamy skończoną liczbę letnich tygodni i skończoną liczbę pracowników do dyspozycji, a zmiana musi być obsadzona konkretną liczbą pracowników). Więc? -- wapaha o sytuacji we Włoszech wiosną 2020: "Bo ja <mam informacje> np. od tych
trypel napisał: > No i u nas sie dzisiaj stopiło w ciągu dnia a teraz złapało minus 5. I w efekci > e pol godziny temu pod dino podnosiłem dostawce pizzy ze skuterem bo nie zauważ > ył ze po lodzie jedzie. > Mamy taka szklankę na drodze ze chodzić trudno. > Noc
qqbek napisał: > Wcześniej było u nas, ale teraz temperatury na +, więc się stopiło. No i u nas sie dzisiaj stopiło w ciągu dnia a teraz złapało minus 5. I w efekcie pol godziny temu pod dino podnosiłem dostawce pizzy ze skuterem bo nie zauważył ze po lodzie jedzie. Mamy taka
, DINO, POLO, Biedronka wszystko jedno. > "Kasę naprawdę można dostarczyć na wiele sposobów nie tylko przez listonosza." > > X lat temu próbowano wyeliminować monopol PP, nie udało się m.in. z uwagi na sp > rzeciw szerokich rzesz społeczności, do których zapewne i Ty należałeś
Ja rzadko korzystam z dino, mam bardziej „ulubione” sklepy, ale nie zgodzę się, że wybór mały. Z reguły wybór jest właśnie większy niż 2 standardowe smaki budyniu i ksielu albo 3 smaki twarożku, jak to jest w lidlu czy biedrze. Natomiast jest dużo produktów budżetowych, zamienników oryginalnych
jestesmy niewierzący wiec > nawet nie zagląda i jakos nikh nie spluwa i w dino bułki kupuje. A u nas proboszcz jest radiomaryjny Jarek i nikt, absolutnie nikt, go przy naszej ulicy po kolędzie nie przyjmuje. W tym roku to chyba nawet nie próbował jeździć. Wierzący jeżdżą na msze - do sąsiedniej
Mieszkałem na wsi. Córka byla nieochrzczona Zero reakcji otoczenia i księdza. Teraz tez do kościoła nie chodzimy, proboszcz wie ze jestesmy niewierzący wiec nawet nie zagląda i jakos nikh nie spluwa i w dino bułki kupuje. Poza tym już pisałem ze mam zajebistego proboszcza i jakby takich bylo
U mnie nie ma ludzi do pracy po prostu. Ale za to mam w moim miasteczku kilka cukierni, kawiarni, dwie wyrafinowane z wyrobami tak pięknymi, że oczy wychodzą. Mam kilka sklepów z pieczywem. Z rybami i owocami morza dwa. Suszi bary chyba trzy. Sklepy spożywcze takie z asortymentem bardziej trzy
nieprzewodzący płyn chłodniczy, podczas gdy ja mam w VW zwykły różowy G13. > Auto stalo u mnie pod dino w jakimś fajnym kolorze i chodziliśmy wokół z żoną i > cmokalismy :) > No ja widziałem tydzień temu w Lublinie, stał sobie nieopodal Placu Teatralnego, na Żwirki i Wigury - powiem tak, na
Tak, jeśli chcę gdzieś dotrzeć, jadę samochodem. Najbliższy sklep typu dino 4 km. Jest też mały sklepik do którego polnymi drogami mam ok 2 km ale tam to mogę mleko albo jakieś ciastka kupić, jest słabo zaopatrzony i ma wysokie ceny. Do najbliższego przystanku autobusowego, z którego mogę pojechać
to jest produkt lokalnej wytwórni, nie konkurującej z koncernami; poszli w jakość a nie ilość; dla mnie jest zdecydowanie najlepszy, chociaż, tak jak juz napisałam - do wmieszania w sałatke używam czasem tez i kielecki, kiedy nie mam dino po drodze :) -- 5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
eliot napisał: > ignorant11 napisał: > > > Biora sie za INPOST bo za bardzo rozpycha sie nie tylko po Kraju ale i po > Europ > > ie. > > > > Wezma sie i za DINO bo zbrodnicza konkurencja dla lidla. > > > > Słuzba zdrowia