oddawała się cielesnym uciechom tak gwoli własnej satysfakcji. Jej przyświecał cel, albo zgoła idea. A gdyby panna zaszła w poz > amałżeńską ciążę to by się tego wstydziła, a tymczasem Pyza nie sprawiała wraże > nia zawstydzonej. Raczej była rozżalona, że Fryderyk ją porzuca i wyjeżdża za o
jako sposób na życie? Ty się dobrze czujesz? Które osoby na forum masz na myśli? > Nie zgodzę się, bo decyzyjność w sprawie donoszenia ciąży w przytłaczającej wię > kszości przypadków nie powinna zależeć od światopoglądu czy stanu psychicznego > osoby w ciąży, gdyż taka decyzja
promocji uczyniły sobie sposób na życie. > Odebranie kobietom decyzyjności w kwestii donoszenia ciąży i podjęcia ryzyka zdrowotnego wynikającego z porodu z ew konsekwencja wieloletniej opieki nad upośledzonym dzieckiem to jest właśnie odebranie praw reprodukcyjnych. Nie zgodzę się, bo decyzyjność w
. Wszystkie od co najmniej kilku lat mają programy socjalne "prorodzinne", żaden nie zadziałał zgodnie z nadziejami. Ale spoko, opowiedz, jak można "zmusić do poświęcenia", by kobieta zaszła w ciążę bez faceta (Rosja), dala radę w ogóle donosić te ciążę i utrzymać nienowlę przy życiu przy braku pożywienia
się majątku. Czy i swojej żonie w małżeńskiej sypialni Czarnek wypomina, że nie jest podobna do lochy dzika, choć powinna być?! Że nie myśli tylko o bzykaniu się, zachodzeniu w ciążę i walce z „zapaścią demograficzną”? Raczej nie… To ten sam typ fałszu, dwulicowości i kurewskiej hipokryzji, jak w
Świnka albo krówka, którą jesz (prawdopodobnie) na obiad to też jednak życie... Liczę na to, że za dziesiąt lat nie będzie trzeba zabijać ani krówek (bo sobie wyhodujemy samego steka) ani niechcianych embrionów/płodów (bo da się je "przeszczepić" do sztucznej macicy i tam donosić). Póki co nie mamy
ani jednej interakcji z dziećmi Roży, ani w McD, ani w CZ gdy zwleka ich do Posen. W tej całej scenie lotniskowej i potem przy serniczku na R5 Gaba w ogóle nie zwraca uwagi na swoje wnuki. Podobnie, notabene, jak na ciężarną synową. No właśnie, Strybonorniczka. W ostatnich miesiącach ciąży
się, że aborcja na życzenie jest prawem kobiety. Bo to ona ma wyłączne prawo do decydowania o własnym ciele, zdrowiu i życiu. Zmuszanie do donoszenia ciąży jest traktowane jako naruszenie integralności cielesnej.
> Czyli tak naprawdę liczy sie wyłącznie prawo kobiety? Ciekawe co w sytuacji jeżeli to mężczyzna i jego nowa partnerka chcą transferu takiego zarodka, bo chcą mieć wspólne dziecko, a nexia chociaż jest bezpłodna ma macicę i może donosić ciążę? Kto ma większe prawo do zarodka: ojciec czy matka?
nellamari napisała: nie można > jej zmusić do zaimplementowania zarodka, ani do jego zniszczenia. Nie można je > j zmusić do donoszenia ciąży, tak jak nie mózna jej zmusić do jej usunięcia. > 100/100
> częściej dziecko chore się rodzi. A do tego jeszcze dochodzi czynnik, że im mat > ka starsza, tym trudniej jej donosić ciążę, więc nie wszystkie płody starszych > matek dożywają porodu. > > > jakosc nasienia wg tych wszystkich badan spada > > No dobrze, ale czy starzy
czynnik, że im matka starsza, tym trudniej jej donosić ciążę, więc nie wszystkie płody starszych matek dożywają porodu. > jakosc nasienia wg tych wszystkich badan spada No dobrze, ale czy starzy faceci mają częściej chore dzieci, niż młodzi faceci, czy nie? Bo tu nie chodzi o jakość tego czy owego
mnie żal. Dziś nie boję się powiedzieć, że jestem z rodziny patologicznej, oczywiście stwarzajacej pozory normalności. Moi rodzice pobrali się ze względu na ciąże, ja jestem kolejnym dzieckiem. Na rodzeństwie matka się znęcała na moich oczach, ja wiedziałam czego nie robić by nie dostać, choć powiem