bupu napisała: > I objucza małolatę jak wielbłąda. Poza proszkiem i sokiem dr Witt A tutaj warto wspomnieć, że soki dr Witta to w czasie akcji TiR był sok typu "marketowe premium", a jednym z atrybutów jego luksusowości było to, że sprzedawan był w ciężkich, szklanych butlach.
Raz kontenerek proszku i zgrzewkę soków Dr Witt tacha Laura z Grzesiem, przez śniegi. Swoją drogą, Grzyb jest prawdziwym jełopem - zima, zawieja, w domu już dwie osoby chore, a on odmówił jazdy do sklepu samochodem. Nic dziwnego, że Tygrys w Toruniu był już zagrypiony.
Chat proponuje: woda + kofeina w tabletkach (np. Caffeine); woda z dodatkiem kofeiny (tzw. caffeinated water); Dr Witt Woda witaminowa z kofeiną · 2,99 zł, oraz biała herbata Enjoy :) -- Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
No ale sęk w tym, że na zakupach widzimy raz Grzyba z 14letnią Larwą, przy czym Larwa taszczy jabłka, proszek do prania i zapas soków "Dr Witt", nie wiemy co ma Grzyb i tak wygląda połowa planowanych zakupów (druga połowę miał w łapach macoch). Skoro połowa planowanych zakupów to jabłka, soczek i
niepogodę. Można to natomiast zrobić pasierbicy. Cóż z tego, że boli ją gardło, cóż z tego, że strzyka jej w uchu? Pasierbicy nikt o zdanie nie pyta. Pasierbicy nie ceni się nad miarę. Rzuca się ją na pastwę zamieci i każe dźwigać zapasy soku „Dr Witt” w ciężkich butlach (jeśli tylko dwie, to ok 3 kg, jeśli