tam w ogóle czy oceniasz na podstawie fotek ? bo ja spędziłam tam kilka nocy -przez kilka lat z rzędu, zazwyczaj wiosną ( tylko raz jesienią)-miejsce jest absolutnie klimatyczne, w pięknych okolicznościach przyrody. Cegła, w niektórych miejscach ma kilkaset lat i współgra harmonijn e z wnętrzem
żaden, tanie laminowane podłog > i i plastikowe drzwi z marketu budowlanego, ceglane ściany nie powodują że możn > a to nazwać Dworem. słucham ?? byłaś tam w ogóle czy oceniasz na podstawie fotek ? bo ja spędziłam tam kilka nocy -przez kilka lat z rzędu, zazwyczaj wiosną ( tylko raz
Nasilają się coraz większa odgłosy w bloku albo ktoś wali do drzwi albo ktoś trzaska … Osiedle ogródkowe
A, to normalne. Wiatr się napędza, gdy się przeciska przez wąskie uliczki. Najgorzej, jak drzwi wejściowe w bloku są "porządne" czyli ciężkie - mogą zabić człowieka gdy wieje.
Pod moimi drzwiami do bloku zawsze wieje, nawet jak nie wieje a kiedy wieje, to tak wieje, że dzieci i psy latają w powietrzu:p
Jehowi czy inni, którzy adres pomylili. Dawniej nazwiska mieszkańców były przy domofonie umieszczone, a nawet na liście w bloku. Teraz, to niemożliwe, RODO obowiązuje i nawet u lekarza, po nazwisku, nie wywołują. > A tu nie wiesz nic poza tym kto kim chce dzis byc i wiadomo ze ludzie maj
U mojej koleżanki mieszkania są na parterze na równi chodnikiem i pomijam, że jak przechodzisz to widzisz kanapkę na talerzu, ale do windy wchodzi się z korytarza na parterze. Jakiś totalny kretyn to wymyślił. Kilka mieszkań ma swoje drzwi pomiędzy wejściem a windą.
W nowym budownictwie (nie mówię, że wszędzie) przez parter przechodzi tyle samo osób co przez inne pietra. To znaczy najpierw jest wspólna przestrzeń całkiem spora, potem drzwi, za nimi przestrzeń na windę, schody i dwie pary drzwi do korytarzy do mieszkań po prawej, i mieszkań po lewej i dopiero
Kojarzysz samozamykacze do ciężkich drzwi? Takie stare, jak dawniej byly montowane (ja takie znam z drzwi do klatek schodowych w peerelowskich blokach)? No więc - moja matka, ciotka i ich brat przez cale dzieciństwo chodzili do kościoła, ktory mieścił się w budynku klasztornym, to nie była ich
qqbek napisał: > > Jedna sprawa to "podjechać pod drzwi" to może jeszcze ma jakąś "wartość dodaną" > . > Ale "podjechać pod drzwi" jednocześnie stojąc w korku, narażając się na zastawi > enie, blokując nauczycielom wjazd na szkolny parking wewnętrzny i spędzając z t
drugą są dostępne darmowe parkingi. Jedna sprawa to "podjechać pod drzwi" to może jeszcze ma jakąś "wartość dodaną". Ale "podjechać pod drzwi" jednocześnie stojąc w korku, narażając się na zastawienie, blokując nauczycielom wjazd na szkolny parking wewnętrzny i spędzając z tego powodu dużo więcej
zostawiamy butów przed drzwiami, jak po przyjściu z obory. Oraz worów ze śmieciami. Pies w mieszkaniu/przymieszkaniowym "ogródku" nie może drzeć ryja przez kilka godzin, jak na wsiowym podwórku. Balkon/taras w bloku to nie wsiowe podwórko, z trampoliną, basenikiem, koszem na ścianie i darciem dzieciaków
Nie widziałaś brzydkich, rozwalających się, osprejowanych kamienic? Nie widziałaś ludzi, którzy boją się chodzić po zmroku? Nie wiem, w jakiej dzielnicy byłaś, ale niech Ci będzie ;) U mnie nawet w najbardziej patologicznej dzielnicy bloki wyglądają o niebo lepiej, ba - czasami nawet za darmo drzwi
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w potrzebie. No i właśnie pokazuje się jakimi sojusznikami i przyjaciółmi jest Europa i Polska. USA, Izrael i arabscy sojusznicy prowadza operację, która ma duże szanse przesunąć Iran do bloku państw Zachodnich. Co kompletnie zmieniłoby porządek świata na