...i może Henry Miller?
Lawrence Durrell, "Justyna"
i cały jego cykl z wyspy Korfu. Od razu robi mi się cieplej i pogodniej na duchu. Bo zima nie jest moją ulubioną porą roku! :-(((
"Kwartet" przez długie miesiące zalegał półki w centrach taniej książki, nie wznowią go więc szybko...
L. DURRELL Kwartet Aleksandryjski (swego czasu, jakoś tak kilka miesięcy temu wysłałem zapytanie do 'Cztelnika' czy nie zamierzają przypadkiem, w nieodległej przyszłości, może jednak... odpisali że nie :(
Durrell no wlasnie Durrell i jak zwykle sie spoznilem... :(
Dzięki, dzięki serdeczne i swoim wielkim niewychowaniu proszę o więcej (jak Ci się będzie chciało pomyśleć i napisać). Zapomniałam wspomnieć, że autorów typu Durrell i Miller też już wchłonęłam. Pozdr.
mmaupa napisała: > Durrell. Zawsze Durrell. całkowicie sie zgadzam, z tym że jeśli chcę powyć sobie ze śmiechu, to szukam scen z udziałem starszego brata, czyli larry'ego:)
mmaupa napisała: > Durrell. Zawsze Durrell. Spojrzcie na ten soczysty opis ropuch z "Bafut Beagles> " (znalazlam niestety tylko po angielsku): Bardzo zachichotalam do wtóru, dzieki za te lordowskie ropusze mosci :)))))) -- Można, ale ja nie lubię muminczych resztek kalających
Gerald Durrell "Nowy Noe"
Arkady Fiedler, George Durrell, Cejrowski
Potwierdzam, Durrell jest absolutnie genialny.
feiticeira napisała: > Potwierdzam, Durrell jest absolutnie genialny. U mnie już trzecie pokolenie używa go jako plasterka na zbolałą duszę :)
Macie rację, to nie Durrell:))
Durrell,nie Durrel :-) -- What are days for?
Gerald Durrell "Moje ptaki, zwierzaki i krewni"